Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Gunnar Staalesen
‹Zimne serca›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZimne serca
Tytuł oryginalnyKalde hjerter
Data wydania22 października 2010
Autor
Wydawca słowo/obraz terytoria
CyklVarg Veum
ISBN978-83-7453-995-1
Format288s. 130×200mm
Cena24,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kochaj bliźniego swego…
[Gunnar Staalesen „Zimne serca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak widać, jest szansa, aby norweski pisarz Gunnar Staalesen zakotwiczył na dłużej na polskim rynku wydawniczym. W rok po bardzo udanym „Wokół śmierci” gdańska oficyna słowo/obraz terytoria wydała kolejną powieść z prywatnym detektywem Vargiem Veumem w roli głównej – „Zimne serca”. Wydarzenie to zbiegło się z publikacją w Polsce na DVD pierwszych sześciu filmów z cyklu „Instynkt wilka”. Dla wielbicieli skandynawskich kryminałów radość musi to być, zaiste, spora!

Sebastian Chosiński

Kochaj bliźniego swego…
[Gunnar Staalesen „Zimne serca” - recenzja]

Jak widać, jest szansa, aby norweski pisarz Gunnar Staalesen zakotwiczył na dłużej na polskim rynku wydawniczym. W rok po bardzo udanym „Wokół śmierci” gdańska oficyna słowo/obraz terytoria wydała kolejną powieść z prywatnym detektywem Vargiem Veumem w roli głównej – „Zimne serca”. Wydarzenie to zbiegło się z publikacją w Polsce na DVD pierwszych sześciu filmów z cyklu „Instynkt wilka”. Dla wielbicieli skandynawskich kryminałów radość musi to być, zaiste, spora!

Gunnar Staalesen
‹Zimne serca›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZimne serca
Tytuł oryginalnyKalde hjerter
Data wydania22 października 2010
Autor
Wydawca słowo/obraz terytoria
CyklVarg Veum
ISBN978-83-7453-995-1
Format288s. 130×200mm
Cena24,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Gunnar Staalesen to w ojczystej Norwegii człowiek-instytucja. Ten urodzony w Bergen w dwa lata po zakończeniu drugiej wojny światowej pisarz, z wykształcenia jest filologiem angielskim i francuskim oraz literaturoznawcą. Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt książek obyczajowych, psychologicznych, kryminalnych oraz pisanych z myślą o najmłodszych czytelnikach. Poza tym tworzy scenariusze filmowe i komiksowe, słuchowiska radiowe i sztuki sceniczne, swoje prapremiery mające najczęściej na deskach teatru w rodzinnym mieście, gdzie zresztą ich autor na co dzień pracuje. Największą sławę przyniosły mu jednak publikowane od połowy lat 70. ubiegłego wieku kryminały, a zwłaszcza te, których bohaterem jest prywatny detektyw Varg Veum. Pierwszy z całej serii, zatytułowany „Bukken til havresekken”, ukazał się w 1977 roku. Do dzisiaj napisał ich już piętnaście; najnowszy, ubiegłoroczny, nosi tytuł „Vi skal arve vinden”. Polscy czytelnicy zetknęli się ze Staalesenem przed osiemnastu laty, kiedy to nad Wisłą pojawił się „Mord w Bergen” (1980). Niestety, ówczesny wydawca nie poszedł za ciosem i na kolejne tłumaczenie powieści Norwega musieliśmy czekać aż do 2009 roku, gdy na zalewającej nasz kraj fali popularności skandynawskich powieści kryminalnych gdańska oficyna słowo/obraz terytoria przypomniała sobie o twórcy postaci Varga Veuma i postanowiła podjąć kolejną próbę wprowadzenia go na polski rynek. Sięgnięto po najnowszą wówczas odsłonę serii – „Wokół śmierci” (2006). Wybór okazał się trafny z dwóch powodów. Jest to bowiem, po pierwsze, bardzo przyzwoita powieść, reprezentatywna dla całej twórczości sensacyjnej Staalesena; po drugie zaś, jej wydanie zbiegło się z prezentacją w Norwegii sześciu pełnometrażowych części „Instynktu wilka”, którego głównym bohaterem jest właśnie prywatny detektyw z Bergen. Filmy szybko też trafiły do Polski (latem 2010 roku pokazał je Canal+), a niedawno ukazały się nawet na DVD, na dodatek równocześnie z tłumaczeniem „Zimnych serc” (2008) – czternastej, czyli na ten moment przedostatniej, książki cyklu.
Akcja „Zimnych serc” rozgrywa się przede wszystkim w styczniu 1997 roku. Varg Veum, ponad ćwierć wieku wcześniej zaczynający karierę jako urzędnik państwowy (a dokładniej: pracownik socjalny) w bergeńskim Centrum Opieki nad Dzieckiem, od dłuższego już czasu para się zupełnie innym, choć niekiedy, jak się okazuje, bardzo zbliżonym do poprzedniego zajęciem – jest prywatnym detektywem. Słowem: stara się pomagać ludziom. Inna sprawa, że przy okazji często musi ich też wystawiać policji i tym sposobem doprowadzać za kratki. Wrogów mu więc nie brakuje, a i stróżowie prawa, widząc w Veumie groźną konkurencję, za nim nie przepadają. Finansowo również nie wiedzie mu się najlepiej; są miesiące, kiedy ledwo wiąże koniec z końcem – chociaż powinniśmy mieć świadomość, że w Norwegii to powiedzenie mimo wszystko nie oznacza tego samego co w Polsce. Pieniądze nie są jednak dla Varga najważniejsze. Jest on typowym idealistą, który chce naprawiać świat, karczując zło – zarówno to pisane przez małe, jak i wielkie „Z”. Brzmi to nieco banalnie, ale wszedłszy w psychikę głównego bohatera powieści, szybko zdamy sobie sprawę, że nie ma w jego postawie żadnej pozy czy też próby przypodobania się innym. Powieściowy Veum – należy to podkreślić, ponieważ ten przedstawiony w filmie różni się trochę od literackiego pierwowzoru – to bowiem typowy wytwór swoich czasów, ukształtowany przez pełne szaleństwa (obyczajowego i politycznego) lata 60. XX wieku. Przedzierając się przez kolejne powieści Staalesena, warto o tym pamiętać; znacznie bardziej zrozumiałe staną się wówczas społeczne zainteresowania autora i – czasami trochę zakamuflowana, a czasami przedstawiana wprost – krytyka systemu kapitalistycznego. Nie z pozycji marksistowskich jednak, jak miało to miejsce chociażby w twórczości szwedzkiego duetu Maj Sjöwall i Per Wahlöö, ale raczej socjaldemokratycznych, którym zdaje się hołdować pisarz.
Ale wróćmy do głównego wątku powieści. Pewnego zimowego dnia w biurze Veuma pojawia się niespełna trzydziestoletnia kobieta, która od samego początku wydaje mu się dziwnie znajoma. Przedstawia się jako Hege Jensen, dawna szkolna koleżanka syna Varga, Thomasa. Detektyw widział ją ostatnio, gdy miała czternaście lub piętnaście lat; z dawnych czasów zapamiętał przede wszystkim jej smutne oczy, które – jak może stwierdzić teraz – nic się nie zmieniły. Dość zaskakujący wydaje mu się jednak ubiór i sposób zachowania Hege, który od razu nasuwa podejrzenia, że dziewczyna para się prostytucją. Co okazuje się, niestety, prawdą. Panna Jensen prosi Veuma, aby zajął się poszukiwaniem jej przyjaciółki i jednocześnie koleżanki po fachu Margrethe Monsen (zdrobniale nazywanej przez klientów Maggi), która zniknęła gdzieś przed dwoma dniami i od tamtej pory nie dała, wbrew ustaleniom, żadnego znaku życia. Otrzymawszy klucz do mieszkania Maggi, Varg wybiera się tam z nadzieją, że znajdzie jakiś punkt zaczepienia, trop, którym będzie mógł podążyć. I rzeczywiście znajduje. I to nawet nie jeden, ale dwa – Kjella Malthusa i Rolfa Terjego Dalby, którzy w mało delikatny sposób każą mu przestać zajmować się sprawą. Co zresztą detektywa nie dziwi, kiedy ustala, że obaj panowie, zatrudnieni w firmie Malthus Invest, parają się między innymi stręczycielstwem i są „opiekunami” panienek pracujących na znanej z nienajlepszej reputacji ulicy Sundta. Veum nie zalicza się jednak do tych, którzy słuchają tego typu „dobrych” rad i prowadzi śledztwo dalej. Najpierw odwiedza pracującą w firmie ubezpieczeniowej starszą siostrę Margrethe, Siv, a następnie jej owdowiałą matkę, Else. Druga z wizyt kończy się dość dramatycznie, ponieważ akurat w momencie przybycia Varga mieszkająca w tym samym domu co pani Monsen Lill Mobekk, która wraca właśnie po kilku dniach nieobecności, dokonuje w swoim mieszkaniu makabrycznego odkrycia – znajduje trupa swojego męża Carstena, na dodatek ślady na głowie mężczyzny nie pozostawiają raczej wątpliwości co do tego, że zginął on śmiercią tragiczną.
Początkowo Veum nie łączy tych dwóch zdarzeń – zaginięcia Maggi i śmierci Carstena Mobekka. Gdy jednak poznaje dramatyczne losy poszukiwanej prostytutki i jej rodzeństwa, coraz więcej myśli kołacze mu się po głowie. Margrethe, Siv i ich brat Karl Gunnar wychowywali się w typowej rodzinie dysfunkcyjnej; ojciec, Frank, uzależniony był od alkoholu i lekarstw, matka natomiast sprawiała wrażenie całkowicie uzależnionej od męża i niezdolnej do podjęcia jakiejkolwiek decyzji, a już na pewno do zapewnienia dzieciom właściwego nadzoru. Zaalarmowani przez szkołę pracownicy opieki społecznej, podjęli próbę rozwiązania rodzinnych problemów Monsenów. Na przeszkodzie stanęli im jednak wówczas sąsiedzi, którzy przy poparciu miejscowego proboszcza powołali do życia komitet parafialny, mający za zadanie pomóc Else i Frankowi w wychowaniu ich latorośli. Wśród członków tego komitetu znaleźli się między innymi Mobekkowie oraz mieszkający w tym samym domu Torvaldsenowie. Zastanawiające wydało się Vargowi to, że Carsten zginął tego samego dnia, kiedy zniknęła Maggi. A jakby tego jeszcze było mało, w tym samym czasie nie wrócił z przepustki do zakładu karnego, odbywający ośmioletni wyrok więzienia za spowodowanie śmierci swojego nauczyciela wychowania fizycznego, Karl Gunnar. Za dużo tych nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, aby nie pozostawały one ze sobą w ścisłym powiązaniu! Veum próbuje więc znaleźć odpowiedzi na wszystkie – a jest ich całkiem sporo – nurtujące go pytania. By to uczynić, musi zagłębić się w mroczną przeszłość Monsenów. Sam jednak nie spodziewa się, jak okrutne tajemnice przyjdzie mu wywlec na światło dzienne.
Akcja „Zimnych serc” biegnie dwoma torami. Poszukiwanie Margrethe (i jej brata) to bowiem tylko jeden z głównych wątków powieści; drugim, powiązanym z nim zresztą, jest próba rozwikłania zagadki kradzieży dostawy narkotyków z Danii, które sprowadzono do Bergen na specjalne zamówienie Kjella Malthusa. Kto za tym stoi? I gdzie podziała się heroina o wartości rynkowej półtora miliona (euro? koron norweskich?)? Na te pytania Varg również musi znaleźć odpowiedzi, chcąc dociec prawdy na temat rodziny Monsenów… Staalesenowi udało się bardzo zgrabnie powiązać wydarzenia teraźniejsze z przeszłymi, wątki obyczajowe z kryminalnymi, uwagi na temat pracy policji z nader ciekawymi spostrzeżeniami odnoszącymi się do zasad funkcjonowania i skuteczności działań służb socjalnych w skandynawskim państwie dobrobytu. Norweski pisarz nie zadowala się jednak pobieżnymi osądami, stara się zajrzeć za kurtynę, dociec przyczyn takiego stanu rzeczy. Przy okazji dostaje się też zakłamanemu społeczeństwu, które nierzadko woli zamieść problem pod dywan w obronie źle pojętej moralności i ochrony rodziny. Nierzadko czyni to, powołując się na względy religijne i autorytet Kościoła, jak w przypadku komitetu parafialnego, który miał pomóc Monsenom wyprowadzić ich pociechy na ludzi. Veum – będący dalekim krewnym Philipa Marlowe’a i Sama Spade’a – to bohater, którego nie da się nie polubić. Za bezkompromisowość i bezinteresowność; za upór w dążeniu do odkrycia prawdy i nierzadko narażanie w tym celu własnego zdrowia bądź życia. Wreszcie za specyficzne poczucie humoru, w którym inteligencja miesza się z sarkazmem i dystansem wobec siebie samego. Powieści Staalesena wydano już w Danii, Szwecji, Finlandii, Niemczech, Włoszech, Rosji, Francji, Holandii, Belgii, Grecji, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, Chile oraz na Węgrzech i Słowacji. Należy mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych lat doczekamy się także pełnej ich edycji w Polsce. Co oznacza tyle, że oprócz tych wydawanych przez pisarza na bieżąco, ktoś musi odważyć się sięgnąć również po te sprzed lat.
koniec
13 stycznia 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
Sebastian Chosiński

15 X 2021

Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Cudzego nie znacie: Krew ojców
Miłosz Cybowski

14 X 2021

„Ceremony of Ashes” Jaysona Roberta Ducharme’ego to krótka nowela o zemście. Taka, w której brak szczęśliwych zbiegów okoliczności i happy endu.

więcej »

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
Joanna Kapica-Curzytek

13 X 2021

Thriller ekologiczny „Piasek Saraswati” ukazał się w oryginale szesnaście lat temu, ale czytany obecnie nabiera niepokojącej, wręcz dramatycznej aktualności.

więcej »

Polecamy

Zawsze szach, nigdy mat

Stulecie Stanisława Lema:

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Śmierci, krocz za mną!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

W samym sercu Czarnego Lądu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.