Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

W.G. Sebald
‹Austerlitz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAusterlitz
Tytuł oryginalnyAusterlitz
Data wydaniamarzec 2008
Autor
PrzekładMałgorzata Łukasiewicz
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-459-9
Format364s. 125×195mm
Cena39,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Sebald jak H.P. Lovecraft
[W.G. Sebald „Austerlitz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pisanie o książkach W. G. Sebalda jest zawsze zbyt fragmentaryczne i jednostronne - bo przecież nie sposób wspomnieć o wszystkim - przez co prowadzi do wewnętrznego rozdarcia. Staje się ono zarówno udziałem krytyka, próbującego powiedzieć coś o dziele pisarza, jak i czytelnika przytłoczonego przez lekturę. To jednak przyjemne uczucie, które przynagla nas do kolejnej i kolejnej lektury „Austerlitza”.

Michał Foerster

Sebald jak H.P. Lovecraft
[W.G. Sebald „Austerlitz” - recenzja]

Pisanie o książkach W. G. Sebalda jest zawsze zbyt fragmentaryczne i jednostronne - bo przecież nie sposób wspomnieć o wszystkim - przez co prowadzi do wewnętrznego rozdarcia. Staje się ono zarówno udziałem krytyka, próbującego powiedzieć coś o dziele pisarza, jak i czytelnika przytłoczonego przez lekturę. To jednak przyjemne uczucie, które przynagla nas do kolejnej i kolejnej lektury „Austerlitza”.

W.G. Sebald
‹Austerlitz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAusterlitz
Tytuł oryginalnyAusterlitz
Data wydaniamarzec 2008
Autor
PrzekładMałgorzata Łukasiewicz
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-459-9
Format364s. 125×195mm
Cena39,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Już od pierwszych stron zostajemy oczarowani historią na temat belgijskiego zoo, gdzie narrator spotyka szopa pracza, który „bez ustanku prał ten sam kawalątek jabłka, jakby w nadziei, że dzięki temu gruntownemu ponad wszelki rozsądek praniu zdoła wymknąć się z fałszywego świata, dokąd trafił poniekąd bez własnego udziału”. Czytelnik znający już trochę prozę Sebalda natychmiast zwróci uwagę na ów fragment, będący zapowiedzią całej późniejszej opowieści. W „Austerlitzu” jest niezliczenie wiele takich elementów, drobiazgów łatwych do przeoczenia, które początkowo bierzemy za mało znaczące anegdotki, by wkrótce zostać olśnionym, jak precyzyjnie zostały one dobrane przez pisarza i jak duże znaczenie mają dla fabuły.
No właśnie, parę słów o niej. Tym razem bohaterem opowieści Sebalda jest tytułowy Austerlitz, postać, której odpowiedniki znajdziemy we wcześniejszych powieściach (np. Paul Bereyter z „Wyjechali”). Jest to więc postać naznaczona przez historię, a jednocześnie zagubiona w czasie. Sebald, oddając głos Austerlitzowi, na ponad 300 stronach książki opowiada o desperackich próbach odnalezienia samego siebie, cofnięcia czasu i odkrycia prawdy o swoim pochodzeniu. Bohater ma przed sobą nie lada zadanie, stara się odnaleźć swoich prawdziwych rodziców. Jako 4-letni chłopiec przypłynął w 1939 roku do Anglii, gdzie został adoptowany przez walijskie pastorostwo. O istnieniu prawdziwych rodziców dowiedział się dopiero kilkanaście lat później.
„Austerlitz” to - jak łatwo się domyślić - opowieść o Holokauście, chociaż, podobnie jak we wcześniejszych książkach Sebalda, o samej Zagładzie przeczytamy niewiele. Dowiadujemy się natomiast o zdumiewającej architekturze dworców kolejowych, belgijskim wymiarze sprawiedliwości, paryskich bibliotekach i… ćmach. Jak już wspomniałem, wszystkie historie, których w „Austerlitzu” jest mniej więcej tyle co w „Opowieściach z tysiąca i jednej nocy”, mają wielkie znaczenie dla fabuły. Rzecz jasna, nie sposób wszystkich powiązań wyłapać, czytelnik szybko gubi się w kolejnych anegdotach, a także szkatułkowej narracji. Bo Sebald opowiada, że Austerlitz opowiada, że kolejny bohater opowiada…
Książka Sebalda jest opowieścią o krzywdzie, jaką wyrządziły Niemcy w czasie II wojny światowej. Przy czym autor przygląda się cierpieniu w skali mikro, nie ma tutaj wiele ani o obozach zagłady, ani masowej eksterminacji narodu żydowskiego. Najbardziej wstrząsające opisy to na przykład samotna podróż kilkuletniego Austerlitza pociągiem przez Niemcy czy zaburzenia psychiczne dojrzałego już bohatera. Autor „Pierścieni Saturna” pokazuje, jak ogromne spustoszenie w człowieku wywołała wojna. Hitlerowskie Niemcy są odpowiedzialne nie tylko za masy wylanych łez, ale za każdą pojedynczą łzę.
Jak zwykle największą przyjemnością dla czytelnika jest obcowanie ze stylem Sebalda. Jak nikt potrafi on budować duszny nastrój zagrożenia z pozornie błahych elementów - opisów zwierząt spotkanych w zoo, odwiedzanych zabytków architektury itp. Czytając opisy architektury, można odnieść wrażenie, jakby Sebald na chwilę zamienił się w H.P. Lovecrafta. Ten sam klaustrofobiczny, przerażający nastrój, ogromne budowle przerastające możliwość pojmowania człowieka i budzące lęk swoim pozornym bezsensem (np. ślepe korytarze w Pałacu Sprawiedliwości w Brukseli).
Jest też coś w stylu Sebalda, na co przy pierwszym podejściu trudno zwrócić uwagę. Jak mało kto potrafi on jednocześnie opowiadać o sobie i oddawać głos swoim bohaterom. To znaczy: postać autora nie przygniata swoim ciężarem protagonistów, ale pozwala im rozwinąć skrzydła, więcej, udziela im nie tylko miejsca na stronach swojej książki, ale również dzieli się z nimi własnym życiem. Pokazuje, jak słusznie zauważyła Susan Sontag, że literatura jest niezbędna.
koniec
30 stycznia 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Krótko o książkach: Głównie dla specjalistów
Miłosz Cybowski

23 XI 2021

„Istota teorii względności” nie zalicza się do łatwych lektur. Pisząc na temat swoich odkryć, Albert Einstein zaledwie w niewielkim stopniu stara się je przedstawić w sposób przystępny dla nieobeznanego z fizyką i matematyką czytelnika.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wymazywanie
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Kwiecień 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Nie ma ich
— Michał Foerster

To chyba jest kryminał
— Michał Foerster

Ciężar ołowiu
— Michał Foerster

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.