Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

C.J. Sansom
‹Komisarz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKomisarz
Tytuł oryginalnyDissolution
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładIzabela Matuszewska
Wydawca Albatros
CyklMatthew Shardlake
ISBN978-83-7659-183-4
Format480s. 145×205mm
Cena480s.
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Alchemiczna precyzja bez fajerwerków
[C.J. Sansom „Komisarz”, C.J. Sansom „Alchemik” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Moda na kryminały, których akcja rozgrywa się w odległej przeszłości, trwa, a czytelnik, spragniony podobnych opowieści, może zapoznać się z przygodami Matthew Shardlake’a, prawnika żyjącego w czasach panowania Henryka VIII. W Polsce jak dotąd ukazały się dwie pierwsze części cyklu C.J. Sansoma, „Komisarz” oraz „Alchemik”.

Anna Kańtoch

Alchemiczna precyzja bez fajerwerków
[C.J. Sansom „Komisarz”, C.J. Sansom „Alchemik” - recenzja]

Moda na kryminały, których akcja rozgrywa się w odległej przeszłości, trwa, a czytelnik, spragniony podobnych opowieści, może zapoznać się z przygodami Matthew Shardlake’a, prawnika żyjącego w czasach panowania Henryka VIII. W Polsce jak dotąd ukazały się dwie pierwsze części cyklu C.J. Sansoma, „Komisarz” oraz „Alchemik”.

C.J. Sansom
‹Komisarz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKomisarz
Tytuł oryginalnyDissolution
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładIzabela Matuszewska
Wydawca Albatros
CyklMatthew Shardlake
ISBN978-83-7659-183-4
Format480s. 145×205mm
Cena480s.
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Rzecz jasna – i powiedzmy to sobie od razu – porównanie „Komisarza” do „Imienia róży” prędzej powieści Sansoma zaszkodzi niż pomoże, bo to literatura zupełnie innego kalibru, książka angielskiego autora to po prostu solidna, rozrywkowa pozycja, nic więcej. Chyba że porównanie opiera się wyłącznie na elementach fabuły, bo w jednej i drugiej książce występuje klasztor, a w klasztorze trup. I śledztwo, oczywiście. W „Komisarzu” prowadzi je nie zakonnik, lecz garbaty prawnik z Londynu, protegowany samego Cromwella i gorący zwolennik reformacji.
Na podstawie „Komisarza” można by się uczyć technik pisania powieści. Żaden wątek się tu nie rwie, postaci prowadzone są przez autora w sposób konsekwentny i logiczny (co nie znaczy, że przewidywalny), a to, co pozornie wydaje się być niewartym wzmianki drobiazgiem, finalnie okazuje się mieć wielkie znaczenie dla rozwikłania tajemnicy. Widać, że autor swoją powieść porządnie przemyślał, widać też, że bez trudu przychodzi mu tworzenie żywych, intrygujących postaci. Co prawda ewolucja głównego bohatera, który stopniowo traci wiarę w reformację, jest do przewidzenia, sam jednak Matthew to ciekawy, niejednoznaczny charakter. A że zagubiony wśród śniegów klasztor to wręcz wymarzona scenaria dla morderstwa, nie brakuje tu i posępnej atmosfery, tak lubianej przez miłośników podobnych opowieści.
Czego natomiast zabrakło? Może przebłysku geniuszu, który zdarza się czasem nawet w technicznie gorzej napisanych historiach, bo „Komisarz” to tylko – czy może aż – solidne rzemiosło. Irytuje momentami mieszanie stylizowanych dialogów z nazbyt współczesnym słownictwem (np. molestowana dziewczyna, choć to równie dobrze może być inwencja tłumacza), nie jestem też pewna, czy w dość kameralnej, bądź co bądź, opowieści detektywistycznej potrzebne było tak silne powiązanie intrygi z wielką polityką.

C.J. Sansom
‹Alchemik›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAlchemik
Tytuł oryginalnyDark Fire
Data wydania12 listopada 2010
Autor
Wydawca Albatros
CyklMatthew Shardlake
ISBN978-83-7659-185-8
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To jednak niewielkie wady, do lektury drugiej części, czyli „Alchemika”, przystąpiłam więc z dużymi nadziejami. I tu zawiodłam się nieco, przyznaję. O ile „Komisarz” był tradycyjnym kryminałem, o tyle w „Alchemiku” nazwać tak można tylko jeden, i to mniej ważny wątek. Co gorsza, wątek ten jest bardzo przewidywalny – bez większego trudu można domyślić się, dlaczego oskarżona o zabicie kuzyna dziewczyna milczy i co jeszcze znajduje się na dnie studni, gdzie znaleziono ciało.
Ważniejszy wątek to raczej sensacja, co dla czytelników, w zależności od upodobań, może być złą lub dobrą wiadomością. Akcja biegnie szybko, bohater wciąż daje się lubić, a i wielka polityka, do której, jak się zdaje, Sansom ma słabość, pasuje tu znacznie bardziej niż w pierwszej części, bo poszukiwanie przez Shardlake’a receptury greckiego ognia ściśle związane jest z „być albo nie być” jego protektora, Cromwella. Niestety, to, co wcześniej było precyzyjnym wykorzystaniem szczegółów na zasadzie „strzelby Czechowa”, tu chwilami przyjmuje formę dość naciąganych zbiegów okoliczności, np. w pewnym momencie Shardlake dowiaduje się, jak można uniknąć skutków otrucia, po czym kilkadziesiąt stron dalej ma okazję wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce. W rezultacie tom drugi jest słabszy, ale to nie znaczy, że niewart uwagi – dwie pierwsze części, choć z pewnością nie doskonałe, pozostawiły po sobie wrażenie na tyle dobre, że zainteresuję się trzecią.
koniec
2 lutego 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
Sebastian Chosiński

20 I 2022

Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

więcej »

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.