Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Haruki Murakami
‹1Q84. Tom 2›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1Q84. Tom 2
Tytuł oryginalny1Q84
Data wydania26 stycznia 2011
Autor
PrzekładAnna Zielińska-Elliott
Wydawca Muza
Cykl1Q84
ISBN978-83-7495-936-0
Format416s. 145×205mm
Cena39,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Definicja przegadania
[Haruki Murakami „1Q84. Tom 2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwszy tom „1Q84” zapowiadał wspaniałą lekturę. Niestety, w drugim Murakami nie tylko nie utrzymał tempa, ale może mieć również problem z utrzymaniem uwagi czytelnika.

Daniel Markiewicz

Definicja przegadania
[Haruki Murakami „1Q84. Tom 2” - recenzja]

Pierwszy tom „1Q84” zapowiadał wspaniałą lekturę. Niestety, w drugim Murakami nie tylko nie utrzymał tempa, ale może mieć również problem z utrzymaniem uwagi czytelnika.

Haruki Murakami
‹1Q84. Tom 2›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1Q84. Tom 2
Tytuł oryginalny1Q84
Data wydania26 stycznia 2011
Autor
PrzekładAnna Zielińska-Elliott
Wydawca Muza
Cykl1Q84
ISBN978-83-7495-936-0
Format416s. 145×205mm
Cena39,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dziwna to będzie recenzja, bo odnosząca się do poprzedniej, omawiającej tom pierwszy. W dodatku odnosząca się tylko po to, by wcześniejsze zachwyty stonować, a nadziejom ukręcić łeb. I tak ponad miesiąc temu pisałem o mnogości zdarzeń i wartkiej akcji. Drugi tom przynosi ogromne rozczarowanie – świetnie rozpoczęte wątki rozwadniają się, brakuje im dynamiki, a miejscami też pomysłu. Co prawda jeszcze niedawno wydawało się, że nawet rozplanowany na kilka rozdziałów akt morderstwa w wydaniu Murakamiego okaże się wciągający, tak tutaj trzeba stwierdzić coś odwrotnego – Japończykowi zdarzają się niczym nieuzasadnione dłużyzny. No chyba, że jako uzasadnienie potraktować założoną długość powieści.
Rozczarowują także bohaterowie. Tengo głównie snuje się po kolejnych rozdziałach i boleje, w jaką to nieprzyjemną sytuację został wplątany. Wobec ogólnie mniej pomysłowej i wciągającej opowieści, sytuacji nie ratuje nawet Fukaeri, której świeżość ulotniła się wraz z końcem pierwszego tomu. Nowinką jest postać Ushikawy, co jakiś czas nagabującego Tengo i niezrozumiałymi ogólnikami sugerującego, co będzie dla niego najlepsze w obecnym położeniu. Ale znowu: jest tego za dużo, pisarz kręci się w kółko, wyraźnie nie chce pchnąć akcji do przodu. Wątek zabójczyni Aomame zostawia podobne wrażenie – pociągniętego i zarazem rozciągniętego na siłę. A już jej wahania z końcowej części książki wzbudzają po prostu irytację. Owszem, Murakami słynie z tworzenia postaci niezdolnych do działania. Jednak po pierwsze – nie przypominam sobie, by opisy tego niedziałania były kiedykolwiek tak nużące, po drugie – niemoc i rozterki godne nastolatki są w przypadku morderczyni co najmniej zastanawiające.
Drugi tom „1Q84” ma też jasne strony. Wspaniale poprowadzona została krótka scena rozmowy z ojcem bohatera, dotkniętym czymś w rodzaju przedwczesnej demencji. Chłodne, rwane wypowiedzi mężczyzny wraz z ich uderzającą, momentami enigmatyczną treścią, robią piorunujące wrażenie. Po raz kolejny czerpie też Murakami z jungowskiej psychologii, przepracowując pojęcie cienia. I wygląda na to, że wątek może być poprowadzony ciekawiej, niż miało to miejsce w powieści „Koniec świata i Hard-boiled Wonderland”. Elementy realizmu magicznego są, na szczęście, intrygujące i z dużym zainteresowaniem czekam, co z nich wyniknie. Szkoda tylko, że w tym momencie wygląda na to, że magia może tu niejako „przykryć” wątki sekciarskie. Czy tak się stanie – nie wiem. Podobnie, jak nie znam odpowiedzi na wiele innych pytań dotyczących tej książki. Z wydawaniem wyroków poczekam do ostatniej części, środkowy tom trylogii pozostawiając bez oceny, zwracając jedynie uwagę na zniżkujący poziom.
koniec
17 lutego 2011

Komentarze

17 II 2011   08:33:07

Drugi tom wczoraj trafił w moje ręce i właśnie przymierzam się do lektury - więc zasmuciłeś mnie, kolego. Ale z drugiej strony nasuwa się pytanie (nie czytałem recenzji, nie chcę się uprzedzać zanim przeczytam książkę), czy jest przegadana jako książka w ogóle czy jak na książkę Murakamiego. Bo np. "Kroniki Ptaka Nakręcacza" czytało mi się nieco ciężej, niż choćby "Kafkę" czy "Hard-Boiled" z powodu namnożenia wątków i retrospekcji (nie zawsze zresztą trzymających w napięciu). Ale ja Murakamiego lubię za klimat - za który wybaczyć można pojawiające się w każdej książce opisy, co bohater kupił w spożywczaku i jak prał majty ;) No cóż, przeczytam, to zajrzę tu ponownie :)

17 II 2011   09:26:25

'jako książka w ogóle' to musiałbym tak pisać przy każdej powieści Murakamiego, może 'po zmierzchu' wyjmując:) czyli wychodzi, że 'jak na niego'. M. zawsze przegadywał i to nie był wielki problem, dopóki robił to w sposób ciekawy. tu mam wrażenie sztucznego wydłużania wątków.
jeśli 'kronika' czytała Ci się ciężej, to ja bym się zastanowił, czy to nie jest jednak kwestia języka, który w pozostałych tytułach, które wymieniasz, był - o ile mnie pamięć nie myli - bardziej prosty, lekki.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

Portrety i metafory
— Marcin Mroziuk

Melodia smętnego popu
— Daniel Markiewicz

Barwny Murakami
— Daniel Markiewicz

Znika coś więcej niż słoń
— Daniel Markiewicz

Kronika pisarza przynudzacza (czasami)
— Daniel Markiewicz

Dwa światy
— Daniel Markiewicz

Człowiek biegnący
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Ludzie i małpy
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.