Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Neil Gaiman
‹Wilki w ścianach›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilki w ścianach
Tytuł oryginalnyThe Wolves in the Walls
Data wydania20 maja 2004
Autor
PrzekładPaulina Braiter
IlustracjeDave McKean
Wydawca MAG
ISBN83-89004-64-X
Format54s. 230×230mm, twarda oprawa
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Potwory dziecięcego pokoju
[Neil Gaiman „Wilki w ścianach” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy pamiętacie jeszcze te najstraszniejsze chwile dzieciństwa – wieczory przed snem po zgaszeniu światła w ciemnym pokoju? Gdy wszędzie wokół szmery i przemykające cienie, a potwory zaczynają harcować? „Wilki w ścianach” wyjaśniają, co czai się nocą i pokazują, że można dziecięcym stworom odpłacić pięknym za nadobne.

Konrad Wągrowski

Potwory dziecięcego pokoju
[Neil Gaiman „Wilki w ścianach” - recenzja]

Czy pamiętacie jeszcze te najstraszniejsze chwile dzieciństwa – wieczory przed snem po zgaszeniu światła w ciemnym pokoju? Gdy wszędzie wokół szmery i przemykające cienie, a potwory zaczynają harcować? „Wilki w ścianach” wyjaśniają, co czai się nocą i pokazują, że można dziecięcym stworom odpłacić pięknym za nadobne.

Neil Gaiman
‹Wilki w ścianach›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilki w ścianach
Tytuł oryginalnyThe Wolves in the Walls
Data wydania20 maja 2004
Autor
PrzekładPaulina Braiter
IlustracjeDave McKean
Wydawca MAG
ISBN83-89004-64-X
Format54s. 230×230mm, twarda oprawa
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Aby zrozumieć tę książkę, należałoby cofnąć się wspomnieniami do tych dawnych odległych czasów, które w tej chwili trudno pojąć, a wracając do których obecnie coraz trudniej odróżnić sen od jawy, rzeczywistość od świata wymyślonego – czyli do czasów dzieciństwa. Często sami nie wiemy, co w naszych wspomnieniach jest prawdziwe, ale sadzę, że każdy w jakiejś formie może przypomnieć sobie jedno z najbardziej traumatycznych wspomnień dzieciństwa – próby uśnięcia w pustym, ciemnym pokoju. Czyż to nie było straszne? Każdy cień zwiastował potwora, każdy szmer sugerował zbliżającą się bestię… Rety, przecież zanim sen zmógł biedną dziecięcą główkę, przechodziła ona takie natężenie psychicznych katuszy, które dorosłego wpędziłyby w ciężkie załamanie nerwowe… A pięcio- czy sześciolatek musiał przechodzić przez to co noc… Jedynym ratunkiem było zapalenie światła i bieg do rodziców, którzy – niestety – nie podchodzili ze zrozumieniem do zagrożeń czających się w dziecinnym pokoju. Czyżby sami już nie pamiętali jak to jest…?
Aby zdać sobie sprawę jak to się wbija w podświadomość, wystarczy prześledzić choćby kilka dzieł literackich i filmowych, w których dziecięce strachy powracają w różnej formie. Weźmy „Ducha V”, opowiadanie Roberta Sheckleya, w którym dziecięce potwory atakują kosmiczną kolonię, wspomnijmy film „Duch” Tobe Hoopera, w którym siedzący na krześle zabawkowy klaun, czy czające się za oknem drzewo czekają tylko, aby rzucić się na małego chłopca, przywołajmy film „Potwory i spółka”, który wyjaśnia doskonale, co i dlaczego czai się w dziecięcym pokoju. Ta teoria nie jest jednak spójna z przedstawioną przez Neila Gaimana i efektownie zilustrowaną przez Dave′a McKeana w książce „Wilki w ścianach”. Ci dwaj panowie, po konsultacji ze swoimi dziećmi doskonale wiedzą, że cienie i szmery powodowane są przez czające się w domowych ścianach wilki (po angielsku brzmi to dużo dźwięczniej niż po polsku – wolves in the walls).
Druga strona okładki
Druga strona okładki
Nie muszę się martwić tym, że w tej recenzji zdradzę za dużo fabuły – bo najprawdopodobniej, drogi Czytelniku, nie masz lat sześciu i nie jesteś docelowym odbiorcą „Wilków”. Mogę więc powiedzieć, że książka opowiada historię Lucy i jej rodziny. Lucy słysząc szmery i dźwięki podejrzewa, że są to właśnie wilki. Rodzice nie dają wiary, zwalając przyczynę hałasów na myszy i szczury. Trochę jednak chyba pamiętają z dziecięcych strachów – bo mówią, że jeśli są to wilki i wyjdą ze ścian – to już będzie koniec. Mimo wszystko Lucy zostaje zlekceważona – a wilki, ekspresyjnie zaprezentowane przez McKeana, wyskakują ze ścian…
Książka jest w pewnym sensie komiksem – fabułę prowadzą całostronicowe ilustracje Dave′a McKeana, do których tekst Gaimana stanowi komentarz. Tych dwóch panów współpracowało już przy doskonałej serii komiksowej o Panu Snów – Sandmanie, nic więc dziwnego, że i „Wilki w ścianach” mają też pewnego rodzaju oniryczny klimat. Gaiman wykorzystuje tu swą umiejętność kreowania światów, w których codzienny realizm przechodzi płynnie w fantazję. Tym razem – podobnie jak w niedawnej „Koralinie” – w wersji dla młodego czytelnika. McKean zaskakuje oryginalnością rysunków i szeroką gamą stylów. Wykorzystuje fotografię, maluje i szkicuje, tworzy zarówno mniejsze statyczne kadry, jak i dwustronicowe ekspresyjne plansze. Przechodzi z surrealizmu w naśladownictwa dziecięcych rysunków.
Czwarta strona okładki
Czwarta strona okładki
Nie podejmuję się ocenić tej książki w esensyjnej skali – nie do mnie jest kierowana, a żadnego dziecka nie mam akurat pod ręką. Ale jako człowiek, który w głębi podświadomości pamięta jeszcze potwory sprzed 25 lat, mogę docenić parę rzeczy. Temat książki jest z pewnością zrozumiały dla każdego dziecka, a może i przypominający dorosłym jak to bywało lata temu w ciemnym pokoju. Ale ujęcie tego tematu pozwala dziecku się z nim oswoić. Choć okazuje się, że Lucy ma rację i rodzina musi uchodzić przed stadem wilków, to dzięki determinacji dziewczynki udaje im się odzyskać dom. Wilki okazują się wcale nie takie straszne, a zwycięstwo nad nimi należy do dziecka – strachy zostają odkryte, nazwane, ukazane i przepędzone. Można więc wreszcie spokojnie iść spać – i o to przecież chodzi.
koniec
3 czerwca 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pierwiastek żeński
Dawid Kantor

4 IV 2020

„Matka Edenu” to drugi tom trylogii Chrisa Becketta opowiadającej o rozwoju prymitywnej, ludzkiej społeczności na odległej, pozbawionej światła planecie. Autor w swoim cyklu podjął się nie tyle analizy naukowej czy technicznej funkcjonowania człowieka w obcym środowisku, co oceny aspektów społecznych sytuacji, w jakiej znaleźli się potomkowie mimowolnych osadników.

więcej »

Niebezpieczne następstwa alergii na maliny
Joanna Kapica-Curzytek

3 IV 2020

„Hotel Ostatniej Szansy” to przeznaczona dla młodszych czytelników powieść, w udany sposób łącząca elementy magii i kryminału.

więcej »

PRL w kryminale: Strzeż się nieznajomych w wiśniowych szlafrokach!
Sebastian Chosiński

2 IV 2020

Zygmunt Zeydler-Zborowski był bardzo płodnym twórcą. Począwszy od drugiej połowy lat 50. XX wieku, kiedy to wrócił do pisania po kilkuletniej przerwie, praktycznie każdego roku publikował nową książkę. Do tego dochodziły jeszcze powieści drukowane w gazetach (w odcinkach). Jedną z nich był kryminalno-szpiegowski „Szlafrok barona Boysta”, który w 2009 roku przypomniało Wydawnictwo LTW.

więcej »

Polecamy

Umieranie wstecz

Na rubieżach rzeczywistości:

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pomiędzy światami
— Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Dymu dużo, ognia mniej
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Sztuczka z monetami
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Tegoż autora

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Perła obyczajowego komiksu
— Konrad Wągrowski

Powrót do pięknej epoki
— Konrad Wągrowski

Co cechuje dżentelmena?
— Konrad Wągrowski

Pomścić córkę!
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #4: Życzę wam, szlachetni panowie, byście w chwili śmierci…
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin #3: Więc to całe twoje życie? Potwory i pieniądze?
— Konrad Wągrowski

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kronika wypadków ojcowskich
— Konrad Wągrowski

Wiedźmin, odcinek 2: Grosza rzuć wiedźminowi
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.