Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Żytowiecki
‹Mój prywatny demon›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMój prywatny demon
Data wydania30 czerwca 2011
Autor
Wydawca Ifryt
CyklEzra
ISBN978-83-62980-04-8
Format280s. 130×200mm
Cena32,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 16,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mój (nie)przyjaciel demon

Esensja.pl
Esensja.pl
Ktoś brutalnie morduje prostytutki w Chicago. Rozwiązania tej zagadki podejmuje się detektyw Ezra, którego osoba może wzbudzić wiele kontrowersji. Brzmi znajomo? A co, jeżeli dodamy do tego demona siedzącego w ciele funkcjonariusza? Właśnie to znajdziemy w „Moim prywatnym demonie” Macieja Żytowieckiego.

Magdalena Kubasiewicz

Mój (nie)przyjaciel demon

Ktoś brutalnie morduje prostytutki w Chicago. Rozwiązania tej zagadki podejmuje się detektyw Ezra, którego osoba może wzbudzić wiele kontrowersji. Brzmi znajomo? A co, jeżeli dodamy do tego demona siedzącego w ciele funkcjonariusza? Właśnie to znajdziemy w „Moim prywatnym demonie” Macieja Żytowieckiego.

Maciej Żytowiecki
‹Mój prywatny demon›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMój prywatny demon
Data wydania30 czerwca 2011
Autor
Wydawca Ifryt
CyklEzra
ISBN978-83-62980-04-8
Format280s. 130×200mm
Cena32,—
Gatunekfantastyka, kryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 16,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Na pierwszy, a może nawet drugi rzut oka, najnowsza książka wydawnictwa Ifryt nie prezentuje się szczególnie obiecująco czy oryginalnie. Mamy kilka zabitych prostytutek oraz „mężczyznę z przeszłością” próbującego schwytać mordercę. Seryjni zabójcy, którzy za cel obrali sobie kobiety lekkich obyczajów, nie należą do świeżych tematów. W literaturze nie brak także detektywów o nadzwyczajnych umiejętnościach, nietypowych metodach działań, nie znoszących prasy, wciąż wchodzących w konflikt ze zwierzchnikami i borykających się z kłopotami na gruncie prywatnym. A taki jest właśnie Ezra: kolejny dobry, ale zgorzkniały gliniarz, walczący ze swoimi demonami, zarówno w metaforycznym, jak i dosłownym sensie. Czy jest więc w tej książce coś, co sprawia, że warto po nią sięgnąć? Zdecydowanie! Jeżeli ktoś lubi kryminały z wątkami fantastycznymi, raczej nie będzie rozczarowany.
Wraz z kolejnymi kartami powieści intryga okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać na początku, a książka obfituje w zwroty akcji. Fabuła rozwija się, historia zaczyna wciągać, autor doskonale tworzy nastrój i coraz trudniej oderwać się od lektury. Bo zamordowane kobiety stanowią zaledwie efekt uboczny walki, jaką toczą Awianie, do których to zalicza się tytułowy „prywatny demon” Ezry. Walki, w którą detektyw zostaje wciągnięty niezależnie od swojej woli – czystym przypadkiem został wybrany na pojemnik dla jednego z Awian. Rzeczony demon jest zresztą następnym plusem, a jego historia, poglądy, sposób wyrażania i stosunek do Ezry zdecydowanie wpłynęły na to, że w ostatecznym rozrachunku książka mnie ujęła. Interesujący jest także problem magii, która pewnego dnia dosłownie spadła na Ziemię wraz z czerwonym śniegiem, zmieniając niektórych ludzi, a głównemu bohaterowi ofiarowując umiejętność… zapalania papierosów na odległość. Ciekawe, że Rudy Śnieg i nadnaturalne moce nie przyniosły ludzkości nic dobrego, za to sporo złego. Na plus liczę także zakończenie. Początek ostatniego rozdziału nie nastroił mnie pozytywnie, już zdążyłam uznać, że wszystko jest tutaj za słodko, końcowe akapity pozostawiają jednak po sobie wrażenie pewnego nieokreślonego niepokoju. Sprawa morderstw zamknięta, ale trudno powiedzieć, że to naprawdę koniec kłopotów. Czy świat rzeczywiście jest bezpieczny i co będzie dalej?
Wady? Za jedną z głównych osobiście uważam kreację świata. Teoretycznie wiadomo, że akcja rozgrywa się w Chicago u schyłku lat trzydziestych, mamy automobile, rasizm, wspomnienie o wycofanej prohibicji, a jednak tego po prostu nie czuć. Wciąż musiałam sobie przypominać, że akcja nie została osadzona w XXI wieku i dlatego takie a nie inne zachowanie niekoniecznie powinno mnie dziwić. A szkoda, bo autor potrafi tworzyć klimat, zapewne więc mógłby oddać atmosferę miasta, co – jeżeli rzeczywiście chce się zaliczać „Mojego prywatnego demona” do gatunku urban fantasy – nie jest sprawą tak całkiem drugorzędną. Po drugie, o ile mamy okazję doskonale poznać Ezrę i jest on postacią pełnowymiarową, wcale nie tak schematyczną, jak pomyślałam na początku, a jego demon to istota warta chwili uwagi, o tyle pozostałym bohaterom można przyczepić etykietki. Pollock: dobry partner, opoka. Szef: niezbyt uprzejmy dowódca, domagający się postępów w śledztwie. Dentysta: psychopata. Olga: ładna, miła sprzedawczyni robiąca słodkie oczy do detektywa. Mimo tych mankamentów, moim zdaniem debiutancka powieść Macieja Żytowieckiego należy do udanych i wartych przeczytania.
koniec
19 lipca 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Iran, jakiego nie znamy
Joanna Kapica-Curzytek

16 XII 2018

„Pocztówki z Iranu” pozwalają nam zobaczyć nowe, nieznane wcześniej oblicze tego kraju, ukryte za oficjalnym wizerunkiem islamskiej republiki.

więcej »

Szczurza dieta
Jarosław Loretz

15 XII 2018

„Schron” Mirosława Jabłońskiego powstał o przynajmniej dwie dekady za późno, a wznawianie go nie było chyba najlepszym pomysłem…

więcej »

Krótko o książkach: Pech i krwawe demony
Anna Nieznaj

14 XII 2018

Pierwszy tom cyklu urban fantasy o Idzie, która miała pecha. Choć raczej to Pech miał Idę – początkujące medium, a konkretniej: „Szamankę od umarlaków”, jak wyjaśnia to sam tytuł powieści Martyny Raduchowskiej.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Amelia w chmurach
— Maciej Żytowiecki

Duży Bob
— Maciej Żytowiecki

hcsoB
— Maciej Żytowiecki

Znak
— Maciej Żytowiecki

Powrót ojca
— Maciej Żytowiecki

Skrzynia
— Maciej Żytowiecki

Wadliwy zbawiciel
— Maciej Żytowiecki

Tegoż autora

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Są światy inne niż ten
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.