Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Wrzesień 2011
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Obrodziło dzisiaj tekstami przeglądowymi, stawkę zamyka zestaw krótkich recenzji z książek przeczytanych we wrześniu.

Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2011
[ - recenzja]

Obrodziło dzisiaj tekstami przeglądowymi, stawkę zamyka zestaw krótkich recenzji z książek przeczytanych we wrześniu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
‹Mistrzowie fantasy›
Beatrycze Nowicka [50%]
Antologię „Mistrzowie fantasy” wypatrzyłam w „taniej księgarni”. Książka, wydana już kilka lat temu, zawiera dwanaście opowiadań – podobnie, jak to było w przypadku „Legend” – osadzonych w światach znanych z dłuższych cykli. W otwierającej tom przedmowie, koncentrującej się głównie na tym, iż fantasy była gatunkiem niedocenianym ale teraz tak świetnie się sprzedaje, jeden z redaktorów pisze: „Wszyscy mamy przyjaciół, (…) którzy nazywają fantasy »tą tam magią i mieczem« i wydają się myśleć, że każda pozycja (…) wymaga okładki z obrazkiem Frazetty czy Borisa, która odwoływać się będzie głównie do nastoletnich chłopców poszukujących taniej rozrywki”. Pięknie, szkoda tylko, że „Mistrzowie fantasy” niespecjalnie takiemu stereotypowi zaprzeczają. Większość zawartych w antologii opowiadań jest historyjkami sztampowymi aż do bólu. Zazwyczaj mamy w nich dzielnego-bohatera-do-lubienia, zaopatrzonego częstokroć w zabawnego kompana i/lub rzetelnego pomocnika. Ów dzielny bohater nader często staje w obliczu zagrożenia w postaci istot Ciemności, Upiorów Mgły, potworów Próżni, Mrocznych Bogów i temu podobnych. W wielu przypadkach fabuły mają charakter epizodyczny – tu jakaś drobna misja, tam wydarzenie uzupełniające czyjąś biografię. Zwykle też autorzy zakładali, że czytelnik doskonale zna „macierzyste cykle”, do których opowiadania się odwołują, stąd nie zadawali sobie wiele trudu, by oddać klimat świata. W efekcie powstały opowiadania raczej nijakie. Antologia „Pieśni umierającej ziemi” pokazała, że można pisać świetną „tradycyjną fantasy”, ale trzeba robić to z polotem i pomysłem. Tutaj tego brakuje. Szczęściem w antologii znajduje się parę tekstów o zabarwieniu humorystycznym. Spośród nich w pamięć zapada opowiadanie Alana Deana Fostera ze świata Spellsingera pt. „Serenada”. Perypetie bohaterów zostały przedstawione naprawdę lekko i barwnie – szczególnie zabawna jest scena, w której zamiast do magicznego zamku ze śpiącą królewną trafiają oni do Londynu i udają się na bal przebierańców towarzyszący konwentowi fanów fantastyki. Dla mnie był to najlepszy tekst zbiorku. Poza nim dosyć zabawne są też „Mitowanie w krainie snów” Roberta Asprina i Jody Lynn Nye oraz „Kochliwa miotła” Mike’a Resnicka. Najdłuższym utworem w antologii jest, liczące sobie nieco ponad sto pięćdziesiąt stron „W pajęczej sieci oszustw” Davida Webera, w którym to odważna, mężna, prawa i urodziwa wybranka Boga Wojny i Sprawiedliwości wyrusza zażegnywać konflikt pomiędzy miastem feministek oraz szowinistycznym szlachcicem, panem ziem sąsiednich, w trakcie owej misji wpadając na trop wielkiego przyczajonego Zła. Z kwestii technicznych, tłumaczenie nie jest złe, choć pojawia się parę wpadek, wynikających, jak sądzę, z nadmiernej wierności oryginałowi: „Oto byłem, uznawany publicznie za maga-mądralę, wielkiego Skeeve, zagubiony kompletnie, ponieważ potknąłem się i przeleciałem przez magiczne zwierciadło”, „Nie będąc w stanie uciec od swego wyszkolenia bojowego, rzucił się płasko na ziemię”, „Posiadł ją tam i wtedy, gdy księżyc oświetlał ich splecione postacie i wiązał łączące ich oczarowanie” (choć akurat ostatnie zdanie, pochodzące z opowiadania Janny Wurts pt. „Dziecię przepowiedni”, jest elementem jednej z żałośniejszych scen miłosnych, jakie dane było mi czytać i biedny tłumacz musiałby ją chyba napisać jeszcze raz od nowa, żeby to jakoś brzmiało). „Mistrzowie fantasy” są książką idealnie średnią. Zaletą jest cena, za którą możemy obecnie nabyć ten dość gruby tomik, niemniej nadaje się on głównie do zabijania czasu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Bill Bryson
‹Zapiski z wielkiego kraju›
Konrad Wągrowski [70%]
To, że Bryson pisze lekko, dowcipnie i ciekawie to oczywiste. To, że Ameryka jest jednym z najciekawszych miejsc na świecie do rozlicznych obserwacji, to jeszcze bardziej oczywiste. Do tego dochodzi ciekawe spojrzenie – Amerykanina, powracającego do macierzy po dwudziestoletniej emigracji, zderzającego wspomnienia z dzieciństwa z przyzwyczajeniami nabytymi w innym kraju, innej kulturze (nie tak dramatycznie innej, bo brytyjskiej, ale jednak na zewnętrzne spojrzenie pozwalającej). Trudno się więc dziwić, że „Zapiski z wielkiego kraju” są lekturą lekką, ciekawą, łatwo przyswajalną, ale momentami też całkiem wnikliwą. Jeśli książka pozostawia pewien niedosyt, to nie z winy autora. Jej konstrukcja, czyli złożenie z zbioru elementów prasowych (o ograniczonej objętości) nie pozwala niejednokrotnie, przy ciekawszych tematach, rozwinąć mu skrzydeł, a czasami ma się naprawdę ochotę na więcej. Drugim problemem jest starzenie się książki – napisana w latach 90., po 11.09 staje się jakby obrazem innej, minionej, bardziej niewinnej epoki. Może należałoby temat odświeżyć? Co nie zmienia faktu, że w wielu aspektach (np. dotyczących stosunku Amerykanów do samochodów, sportu czy jedzenia) „Zapiski z wielkiego kraju” są ciekawym źródłem wiedzy o Stanach Zjednoczonych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Lauren DeStefano
‹Atrofia›
Anna Kańtoch [50%]
W „Atrofii” zainteresował mnie pomysł, oto bowiem mamy świat niedalekiej przyszłości, gdzie ludzie umierają w wieku dwudziestu (kobiety) bądź dwudziestu paru (mężczyźni) lat, a cywilizacja legła w gruzach. Nieliczni bogacze w tej rzeczywistości kupują lub porywają sobie żony, by za wszelką cenę doczekać się przed śmiercią spadkobierców. Główna bohaterka, Rhine, jest jedną z takich dziewcząt – zwabiona w pułapkę, zostaje przewieziona do rezydencji pewnego mężczyzny i siłą wydana za mąż. Zawiązanie intrygi brzmi ciekawie, jeśli jednak ktoś spodziewa się sensacyjnych perypetii, może się rozczarować. „Atrofia” to książka przede wszystkim o uczuciach. O relacjach, jakie łączą Rhine z pozostałymi dwiema żonami, o jej mocno niejednoznacznym stosunku do męża, wreszcie o miłości głównej bohaterki do młodego służącego. W książce niewiele się więc dzieje, co nie musi być wadą, kłopot jednak w tym, że jako „opowieść o uczuciach” „Atrofia” wcale nie wypada dobrze. Owszem, są tu fragmenty przejmujące, związane najczęściej z przedwczesną śmiercią bohaterów i świadomością przemijania, jest kilka ciekawych charakterów, ale jest też sporo wątpliwości. Podstawowa z nich to pytanie, po co właściwie porywać dziewczyny i siłą zmuszać je do małżeństwa skoro w sierocińcach pełno jest nastolatek marzących o poślubieniu bogacza i życiu w luksusie? I inne kwestie: czemu główna bohaterka, rzekomo wciąż marząca o ucieczce, przez większość czasu nic w tym kierunku nie robi, nie próbuje szukać słabych punktów w zabezpieczeniu domu, nie kombinuje? A kiedy wreszcie decyduje się zwiać czemu robi to tak głupio, pod wpływem impulsu, choć autorka przedstawia ją jako inteligentną, silną osobowość? I czemu koniec końców ucieczka z podobno super-hiper-strzeżonej posiadłości okazuje się tak łatwa? Czemu wreszcie młody mąż nie dziwi się nawet, że jakoby zakochana w nim i szczęśliwa żona wzbrania się przed seksem? Inne zastrzeżenia mam do wątku miłosnego, Gabriel bowiem, ów młody służący, w którym zakochuje się Rhine, jest kompletnie nijaki. Naprawdę, dawno już nie widziałam postaci tak całkowicie bezbarwnej, o chłopaku można powiedzieć właściwie tylko tyle, że jest ładny i miły. Nic więcej. W rezultacie trudno się tym romansem przejąć a on przecież – choć nie jest to główny wątek – stanowi w dużym stopniu czynnik napędzający desperację bohaterki, która w innym przypadku być może nawet zdecydowałaby się spędzić resztę życia u boku bogatego mężczyzny. „Atrofia” ma jednak także kilka zalet – przede wszystkim jest tu ciekawy świat, a ksiażka została napisana na tyle dobrze, że całość czyta się gładko, jeśli nie z przesadnym zainteresowaniem to przynajmniej bez znudzenia. Na koniec jednak pozostaje uczucie niedosytu i wątpliwości, czy warto czekać na kolejną część.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Michał Golec
‹Pojedynki w Polsce›
Mieszko B. Wandowicz
Powtórka jest matką nauki, głosi stare przysłowie, które Michał Golec zbytnio najpewniej wziął sobie do serca. Autor monografii ciągle powtarza: obszernie przytaczając ten czy inny dokument, opisuje go potem prawie tymi samymi słowami, niekiedy unikając co mniej zrozumiałych dziś fragmentów. Bywa, że cytuje później źródło różniące się od poprzedniego kilkoma niezmieniającymi sensu kawałkami, by ponowić rekapitulację. To sprawia, iż w skrajnych przypadkach czytelnik cztery razy natrafia praktycznie na to samo. Powtarzają się też historyczne egzemplifikacje: Gniewosz z Dalewic obraża królową trzykrotnie, a zwiedzający Polskę Włoch po dwakroć zostaje na uczcie u pewnego magnata posmarowany miodem i dostarczony do wylizania oswojonym misiom. Golec historię pojedynków traktuje z prawnego punktu widzenia, raczej przytaczając czy to przepisy, czy to przykłady wyroków sądowych (które albo nakazują odbyć pojedynek, albo za niego karzą), niż wypowiadając się na ich temat. Pozwala to odbiorcy prześledzić zmiany w sposobie spoglądania w naszym kraju na to doniosłe zjawisko, czy – pobocznie – zauważyć ewolucję systemów prawnych w ogólności. Przede wszystkim jednak książka to po prostu zbiór dość suchych informacyj, który prawdopodobnie nikogo niezainteresowanego dotąd tematem nim nie zafascynuje. Zainteresowanym, przyznaję, umożliwia dowiedzieć się całkiem sporo.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Muzyka, internet i ich troje
— Marcin Mroziuk

Każda zbrodnia musi znaleźć rozwiązanie
— Sebastian Chosiński

Niszczarka do śmieci i inne dobrodziejstwa
— Aleksandra Winnik

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Reklamy, motele, bary i mieszkańcy
— Joanna Kapica-Curzytek

Linią Brysona z południa na północ
— Joanna Kapica-Curzytek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Dzieje pewnego sitcomu
— Konrad Wągrowski

Kilka źródeł nienawiści
— Sebastian Chosiński

Wdowcy i rozwodnicy spadają ze schodów częściej
— Daniel Markiewicz

„Pożyteczni idioci” z Islandii
— Sebastian Chosiński

Autoportret z futbolówką
— Joanna Kapica-Curzytek

Merry Christmas in Hell!
— Sebastian Chosiński

Skandynawskich autorów chów wsobny
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Stulecie Stanisława Lema: Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
— Joanna Kapica-Curzytek

Spektaklu akt drugi
— Beatrycze Nowicka

Na wysokich obrotach
— Joanna Kapica-Curzytek

Stulecie Stanisława Lema: O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

Mistrz przewrotnego humoru
— Joanna Kapica-Curzytek

Nowa wielka powieść latynoamerykańska
— Joanna Kapica-Curzytek

Szukać należy sercem
— Joanna Kapica-Curzytek

Stulecie Stanisława Lema: List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Z perspektywy osobistej
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.