Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Catherynne M. Valente
‹Palimpsest›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPalimpsest
Tytuł oryginalnyPalimpsest
Data wydania30 lipca 2010
Autor
PrzekładWojciech Szypuła
Wydawca MAG
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-176-8
Format320s. 135×202mm; oprawa twarda
Cena35,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 33,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Piękny smutek przeciw banalności świata

Esensja.pl
Esensja.pl
Ambergris, Nowe Crobuzon, Punktown – ostatnio mamy wysyp fantastycznych miast. I wydawałoby się, że po książkach Miéville’a czy VanderMeera niczego więcej oryginalnego w tym temacie nie da się wymyślić. A jednak „Palimpsest” Catherynne M. Valente potrafi jeszcze zaskoczyć.

Anna Kańtoch

Piękny smutek przeciw banalności świata

Ambergris, Nowe Crobuzon, Punktown – ostatnio mamy wysyp fantastycznych miast. I wydawałoby się, że po książkach Miéville’a czy VanderMeera niczego więcej oryginalnego w tym temacie nie da się wymyślić. A jednak „Palimpsest” Catherynne M. Valente potrafi jeszcze zaskoczyć.

Catherynne M. Valente
‹Palimpsest›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPalimpsest
Tytuł oryginalnyPalimpsest
Data wydania30 lipca 2010
Autor
PrzekładWojciech Szypuła
Wydawca MAG
SeriaUczta Wyobraźni
ISBN978-83-7480-176-8
Format320s. 135×202mm; oprawa twarda
Cena35,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 33,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Amerykańska pisarka dała już się poznać z jak najlepszej strony w dwutomowych „Opowieściach sieroty”. Urok tamtych książek odnaleźć można w „Palimpseście”, gdzie powraca kilka charakterystycznych dla Valente motywów – na przykład nawiązania do średniowiecznych opisów świata, pełnego cudów i fantasmagorycznych istot. Podobny jest także sposób obrazowania oraz plastyczny, poetycki język. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że Valente pisze wciąż tę samą powieść – miasto Palimpsest istnieje bowiem obok naszego, zwyczajnego świata, z którego pochodzą bohaterowie.
Jest ich czworo – Amerykanka hodująca pszczoły, włoski introligator, młoda, piękna Japonka oraz ślusarz, rosyjski emigrant. Wszyscy trafiają do Palimpsestu w tym samym czasie i zgodnie z tradycją tego miejsca zostają ze sobą związani – odtąd to, co czuje jedno z nich, odczuwać będzie także pozostała trójka.
A droga do Palimpsestu wiedzie poprzez seks. Dokładnie tak – każde z wyżej wymienionej czwórki kochało się wcześniej z kimś, kto na skórze nosi znamię przedstawiające kawałek mapy baśniowego miasta. To był początek, pierwsza wizyta w miejscu jak ze snu. Po owej nocy bohaterowie zyskują własne znamiona-mapy i odtąd, dręczeni tęsknotą, szukać będą sobie podobnych. Będą pożądać ludzi z mapami na skórze i sami staną się obiektem pożądania dla tych, którzy smak Palimpsestu poznali. Przenosiny do miasta nie są trwałe, dostać się tam można tylko na jedną noc i jedynie w miejsce, którego rysunek nosi na ciele kochanek czy kochanka. Jest więc Palimpsest klasycznym obiektem pożądania, którego nigdy nie można posiąść w całości. Zawsze dostaje się tylko kawałek, stale skazanym jest się na nieustający pościg za czymś więcej i więcej. Za nową mapą i tym samym nową kochanką czy kochankiem. Za seksem z ludźmi, których wcześniej nie widziało się na oczy. Choć jest wyjątek od tej reguły, mówi się bowiem, że jeśli związana ze sobą czwórka ludzi odnajdzie się realnym świecie, zamieszkać będą mogli w Palimpseście na zawsze.
Aby tak zarysowana historia oczarowała czytelnika, potrzebne są dwa ważne elementy. Po pierwsze, sam Palimpsest – musimy uwierzyć, że jest to miasto warte obsesyjnego pożądania. To się Valente udaje. I nie chodzi tu tylko o specyficzną baśniowość tego miejsca; gdyby bohaterowie nade wszystko pragnęli mieszkać w metropolii, gdzie czaple ciągną powozy, a ludzie zamiast własnych miewają głowy zwierząt, mielibyśmy do czynienia z opowiastką może i uroczą, ale naiwną. Tymczasem czar Palimpsestu jest większy i jednocześnie groźniejszy. To miasto, jak zapewne powiedziałby Kapelusznik z niedawnego filmu Burtona, jest „bardziej”. Tu wszystkie uczucia są mocniejsze, a wrażenia bardziej intensywne – i tę intensywność, będącą przeciwieństwem życia, jakie wiodą bohaterowie w „zwyczajnym” świecie, autorce znakomicie udało się oddać.
Do tego należy dodać, że Palimpsest jest poniekąd świadomą istotą, miastem, które wybranym przez siebie osobom potrafi wiele ofiarować – ale też wiele odebrać. Bohaterowie tracą po kolei pracę, znajomych, zdrowie, urodę… Palimpsest, pisany historią ludzi, którzy do niego przybywają, żąda od nowych mieszkańców ceny najwyższej: porzucenia całego swojego dawnego życia, odrzucenia starej osobowości, by móc w mieście narodzić się na nowo – nazwa, oznaczająca pergamin, na którym nowy tekst pisze się na usuniętym starym, nie jest przypadkowa.
Pogrążanie się w obsesji aż do zatracenia jest przerażająco smutne i zarazem niesamowicie piękne – i taka jest cała powieść. Nie sposób podzielić tu emocji na pozytywne i negatywne, ból łączy się z rozkoszą, a piękno z brzydotą. Widać to zwłaszcza w scenach erotycznych, bo erotyka jest owym drugim, nieodzownym elementem zapewniającym książce sukces. Sceny seksualnych aktów są chyba najtrudniejsze, niezmiernie łatwo popaść przy ich pisaniu w banał, niemądrą dosadność czy kiczowatą poetyckość. Valente uniknęła i tej pułapki, jej erotyka jest subtelna, a jednocześnie – znów wracam do największej zalety „Palimpsestu” – niezwykle intensywna emocjonalnie.
Widać tu, podobnie zresztą jak i w „Opowieściach sieroty”, że autorka jest poetką, widać także, że sporo o ludziach wie, o ich samotności, skrywanych tęsknotach i obsesjach. Bo mimo całej „dziwności” Palimpsestu – a może właśnie dzięki niej – najnowsza powieść amerykańskiej pisarki sprawia wrażenie bardzo prawdziwej, wszak elementy baśniowe służą w niej podkreśleniu nader realistycznych uczuć. Zresztą baśniowość bywa tu ładnie złamana na przykład wtedy, gdy okazuje się, że ludzie, którzy w Palimpseście dogadywali się bez trudu, nagle w zwyczajnym świecie nie potrafią się porozumieć, bo Amerykanka nie zna włoskiego, a Włoch nie mówi po angielsku. Dbałość o takie szczegóły sprawia, że książka zyskuje tę odrobinę prawdopodobieństwa potrzebną, by w przedstawioną na jej kartach historię bez trudu na czas lektury uwierzyć.
„Palimpsest” nie jest książką prostą, choćby dlatego, że jest to historia nie tylko jednej, a wielu obsesji. Każdy z bohaterów ma swoją własną namiętność: Amerykanka pszczoły, Japonka pociągi, Włoch swoją żonę, a rosyjski emigrant zmarłą przed laty siostrę. Valente nie ocenia, kazirodczy, erotyczny pociąg do utopionej dziewczynki-ducha jest tak samo ważny, bolesny i piękny jak fascynacja pociągami czy miłość do własnej żony. A Palimpsest, miasto, w którym wszystko jest możliwe, stanowi odpowiedź na wszystkie pragnienia – jeśli tylko ktoś potrafi zapłacić cenę.
koniec
29 lipca 2010

Komentarze

29 VII 2010   11:38:32

okładka mniam mniam :))

29 VII 2010   12:31:42

Nie tylko okładka mniam mniam. Recenzja także. Dzięki takim tekstom zwiększa się lista książek, które "muszę" przeczytać.
Dzięki.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Szaleństwo Envera Hoxhy
Sebastian Chosiński

18 I 2019

Kraj z dostępem do Adriatyku, który na kilkadziesiąt lat skazał się na przebywanie na peryferiach Europy. Kraj, którego przywódca nawet przez inne głowy państw obozu wschodniego postrzegany był jako groźny paranoik. Kraj, który do dzisiaj leczy blizny. To oczywiście Albania – zbiorowy bohater reportażowej książki „Błoto słodsze niż miód”, za którą jej autorka, Małgorzata Rejmer, otrzymała właśnie Paszport Polityki.

więcej »

Krótko o książkach: Syberia – druga ojczyzna Polaków
Miłosz Cybowski

17 I 2019

„W ludzkiej i leśnej kniei” powstało po publikacji „Przez kraj zwierząt, bogów i ludzi”, ale opisuje o wiele wcześniejsze przygody Ossendowskiego na Syberii. Taka kolejność nie wpływa jednak w żaden sposób na przyjemność płynącą z lektury – daleki wschód imperialnej Rosji w okresie pokoju jest miejscem równie wartym uwagi i niebezpiecznym, co ten sam region ogarnięty wojną domową.

więcej »

„Małe kobietki” i ich autorka
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2019

Książka „Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści” oczywiście ma w sobie ten niepowtarzalny magiczny klimat, kiedy bardziej niż zwykle chcemy wierzyć w to, że dobro zwycięża. Ale jest to lektura także na „po świętach”, bo warto przyjrzeć się zawartym tu opowiadaniom przez pryzmat tego, kim była autorka.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Lipiec 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Kwiecień 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz

Esensja czyta: Listopad 2010
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek , Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Luty 2013
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

O miłości i śmierci po rosyjsku
— Anna Kańtoch

Przeczytaj to jeszcze raz: Ogród pana Błyszczyńskiego zielenieje na wymroczu
— Beatrycze Nowicka

Hiperszkatułkowa omnibaśń
— Agnieszka Szady

Każdy ma swoją opowieść…
— Anna Kańtoch

Historie zapisane igłą…
— Anna Kańtoch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.