Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Styczeń 2012
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Rok 2012 otwieramy w naszym cyklu recenzjami okrągłego tuzina pozycji. Miłej lektury.

Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń 2012
[ - recenzja]

Rok 2012 otwieramy w naszym cyklu recenzjami okrągłego tuzina pozycji. Miłej lektury.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [100%]
Czy ja już zdradziłem się ze swoją słabością do naprawdę pięknych albumów? A do astronomii i astronautyki? „Kosmos” (pod redakcją Janet Healey i Carol Jacobson) spełnia moje oczekiwania z nawiązką. W potężnej, blisko 600-stronicowej księdze, znajduję wszystko, co jest mi potrzebne. Przegląd wszelkich obiektów Układu Słonecznego (planet, planet karłowatych, planetoid, komet, i czego tylko dusza zapragnie), aktualny stan wiedzy o Wszechświecie, informacje o gwiazdach, gwiazdozbiorach i galaktykach, historię, astronomię i zaskakująco szczegółową historię astronautyki, wreszcie praktyczne porady dotyczące własnych obserwacji nieba. Szukałem, by do czegoś się przyczepić, ale zwyczajnie nie potrafiłem – wiedza przekazana w książce była całkiem obszerna i bardzo przystępnie podana, bardzo ładnie uzupełniając moje braki w kosmicznej edukacji, które mogły pojawić się w minionych latach. A do tego księga zilustrowana jest ogromną ilością doskonałych zdjęć, z przeróżnych źródeł, najczęściej tych najważniejszych – Hubble’a, sond międzyplanetarnych, marsjańskich łazików. Czytałem „Kosmos” z dreszczykiem na plecach, jak najbardziej zajmującą powieść. Po krachu programów podboju kosmosu, chyba już tylko to pozostaje…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Miłosz Cybowski [70%]
„Samo ostrze”, pierwszy tom cyklu „Pierwsze prawo” autorstwa Joego Abercrombie nie rości sobie praw do bycia górnolotną i poważną fantastyką. Jest to powieść raczej przeciętna i nastawiona na zapewnienie czytelnikowi dobrej rozrywki z kilkoma zwrotami akcji, umiarkowanie wciągającą fabułą i odpowiednią ilością tajemnic, by nie odłożyć jej na bok zbyt szybko. Abercrombie bardzo dobrze zdaje sobie sprawę ze wszystkich schematów występujących w literaturze fantasy i odpowiednio ich unika lub wręcz przeciwnie – wykorzystuje do swoich potrzeb (chociażby wątek formowania drużyny bohaterów wybierających się na Bardzo Niebezpieczną Misję). Nietypowość bohaterów (północny barbarzyńca, potężny mag, pałająca żądzą zemsty dzikuska czy fechmistrz o mentalności nastolatka) jest bardzo miłym dodatkiem, szczególnie że żaden z nich nie jest typem początkującego poszukiwacza przygód, a przy tym wszyscy skrywają w sobie jakieś tajemnice.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Joanna Kapica-Curzytek [80%]
„Od kuchni” okazuje się niemniej udana od „Brick Lane”, powieściowego debiutu Moniki Ali kilka lat temu. Brytyjczyk Gabriel Lightfoot jest szefem hotelowej kuchni. Jego podwładnymi są pracownicy pochodzący z różnych stron świata. Każdy z nich ma swoje własne kłopoty, ale udaje mu się jako tako utrzymać porządek i dobrą organizację zespołu. Jemu również nie brakuje zmartwień z powodu ciężkiej choroby ojca. Przełomem jest śmierć jednego z pracowników Ukraińca Jurija. Od tego momentu życie Gabriela wkracza na zupełnie inne tory, musi zrewidować swoje ambicje i plany na przyszłość. Pochodzącej z Bangladeszu brytyjskiej pisarce świetnie udaje się pokazać obraz londyńskiej wielokulturowej społeczności, a także sprzeciw wobec świata „płynnej nowoczesności”, w którym coraz trudniej znaleźć stałe miejsce na dłużej. Monica Ali uświadamia nam, że gdy na znany nam nowoczesny, błyszczący świat, spojrzymy „od kuchni” – dostrzeżemy jego wiele ciemnych stron: handel ludźmi, nielegalne zatrudnienie, to wszystko, co sprawia, że życie pojedynczego człowieka nie ma żadnej wartości. Choć chwilami można mieć wrażenie, że lektura ma zbyt wiele wątków – powieść mimo to jest spójna i konsekwentna. I zasiewa w nas ziarno wątpliwości, czy aby na pewno żyjemy na najlepszym z możliwych światów?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [60%]
Piętnastoletnia Chloe pewnego dnia zaczyna widzieć duchy, wpada w panikę i zostaje wysłana do zamkniętego ośrodka dla „trudnych” nastolatków, gdzie zgodnie z prawami paranormal romance powinna spotkać wielką miłość. Tyle że „Wezwanie”, wbrew temu, co sugeruje okładka, niewiele ma z paranormalem wspólnego. Owszem, wątki uczuciowe w książce są, jednak pozostają na drugim planie. Na pierwszym jest natomiast, hmm, coś w rodzaju thrillera czy sensacji dla nastolatków? Więcej nie zdradzę, żeby nie popsuć niespodzianki, choć kiedy już czytelnik zgadnie „o co tu chodzi”, wiele zwrotów akcji można przewidzieć. „Wezwanie”, jak można się domyślić, oryginalnością nie grzeszy, jednak powieść czyta się dobrze, a Chloe potrafi wzbudzić sympatię, co w literaturze młodzieżowej jest bardzo ważne. I tak naprawdę za największą wadę należy uznać urwanie fabuły niemal dosłownie w połowie dramatycznej sceny. Dalszy ciąg, oczywiście, w następnym tomie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [100%]
Boże, jakie to piękne! Nowe wydanie „Pinokia” przez Media Rodzina, to chyba najpiękniejsza książka minionego roku. Decydują o tym przede wszystkim przewspaniałe ilustracje Roberto Innocentiego, przywołujące na myśl – przesadzam tylko odrobinę – klasyczne płótna niderlandzkich mistrzów. Patrzenie na praktycznie każdy z tych przepięknych rysunków sprawia niesłychaną estetyczną przyjemność, porównywalną z wizytą w muzeum sztuki (znów przesadzam tylko odrobinę). A sama bajka, w nowym, dobrym tłumaczeniu Jarosława Mikołajewskiego, nadal broni się znakomicie. Z jednej strony oczywiście silny momentami dydaktyzm można odbierać jako coś niedzisiejszego, ale nadal jest to złożona, bardzo zajmująca opowieść, z wieloma zaskoczeniami, doskonałymi pomysłami, inspirująca i wzruszająca, a sam Pinokio może uchodzić za jednego z najciekawszych, najbardziej dynamicznych baśniowych bohaterów, targanym całkiem zrozumiałymi sprzecznościami. Co ważne „Pinokio” nadal jest też książką dla dzieci, o czym chyba najlepiej może świadczyć fakt, że czteroipółletnia dziewczynka wysłuchała opowieści, ciągnącej się przez kilkanaście wieczorów, z uwagą i nieustannym zaangażowaniem. Dla mnie jedna z najlepszych książek 2011 roku – każdy rodzic powinien zdobyć swój egzemplarz.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [70%]
Jak na garbatego to całkiem prosty… eee… znaczy, całkiem ciekawa ta książka jak na podróbkę. Anthony Horowitz zręcznie naśladuje styl Conan-Doyle’a, dodając też coś od siebie (w tym przypadku społecznikowską troskę o los londyńskich uliczników, którzy, z tego co pamiętam, oryginalnego Watsona i Sherlocka nigdy jakoś szczególnie nie obchodzili). Na plus zapisuję też, że Watson nie jest tu tylko i wyłącznie kronikarzem, a bierze w wydarzeniach aktywny udział. Sama zaś kryminalna intryga jest ciekawa i trzyma w napięciu aż do ostatniej strony, choć niektóre dedukcje najsłynniejszego z detektywów są nieco naciągane – ale może tylko sentyment pozwala mi wierzyć, że w oryginalnej serii było inaczej. Warto przeczytać.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Joanna Kapica-Curzytek [80%]
Na podstawie tej powieści powstał film „Skóra w której żyję” Pedro Almodovara. Kto zna ten film, już wie, czego można się spodziewać. Richard Lafargue jest wziętym chirurgiem plastycznym, człowiekiem sukcesu. Mieszka w wystawnym domu z Ewą, piękną żoną. Jaką niesamowitą tajemnicę skrywa ich związek? To niewielka książeczka, ale ma ogromną siłę rażenia, bo emocje są tu skondensowane do maksimum. Wiele opisanych w tej książce scen nadaje się tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Jonquet dokonuje w swojej powieści chirurgicznej wręcz wiwisekcji najmroczniejszych zakamarków duszy człowieka. Jak daleko można się posunąć w okrucieństwie i zadawaniu cierpienia drugiemu człowiekowi? Gdzie leżą granice zemsty? Czy Richard Lafargue jest wyrafinowanym, obłąkanym psychopatą czy też oszalałym z nieszczęścia człowiekiem? Pomiędzy kilkoma osobami rozgrywa się iście szekspirowski dramat, przejmujący i pozostawiający niezatarte wrażenie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [50%]
Lehane jest autorem znakomitej „Rzeki tajemnic” oraz rewelacyjnej „Wyspy skazańców” jednak do cyklu opowiadającego o perypetiach detektywów Kenzie/Gennaro nigdy przekonania nie miałam i drugi tom serii nic w tej kwestii nie zmienił. W „Ciemności…” (swoją drogą cóż to za pretensjonalny tytuł) wszystkiego jest za dużo: psychopatów i seryjnych oraz nieseryjnych morderców (owszem, w liczbie mnogiej), tortur, trupów, tajemnic z przeszłości, powiązań między bohaterami i ciągnących się latami planów zemsty. Na tle tego nadmiaru rozważania autora o okrucieństwie tkwiącym w ludzkiej naturze czy też o tym, jak zabicie człowieka wpływa na psychikę wydają się… cokolwiek niepoważne. To tak jakby próbować dokleić przesłanie do kolejnej części „Piły”. A nawet jako krwawy thriller „Ciemności…” nie sprawdza się zbyt dobrze, bo cała ta makabreska nie robi tak dużego wrażenia jak powinna, powieści momentami brakuje napięcia, akcja raz pędzi do przodu to znów utyka w niepotrzebnych, banalnych scenach. Całość jednak daje się czytać i to nawet z ciekawością, co niewątliwie można zaliczyć na plus. Kiedy jednak człowiek pomyśli, co z takimi pomysłami zrobiłby na przykład Jo Nesbø. Ech, marzenie…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [60%]
Akcja „Czarnej wody” rozgrywa się w Teksasie na początku lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku czyli w czasach, gdy rasizm teoretycznie powinien należeć do przeszłości. Teoretycznie, bo Jay Porter wie, jaka jest prawda. Jay jest czarnoskórym prawnikiem, byłym działaczem ruchu praw obywatelskich, który w czasach studenckich o włos uniknął więzienia i teraz żyje w ciągłym strachu, że któregoś dnia, tak jak wielu jego kolegom i koleżankom, przyjdzie mu za przeciwstanie się białemu establishmentowi zapłacić. I nie jest to strach nieuzasadniony. Kłopoty Jaya zaczynają się, gdy wyławia z rzeki białą kobietę, wplątując się tym samym w sprawę sięgającą najwyższych kręgów władzy. Siłą „Czarnej wody” jest fakt, że powieść mówi o ważnych kwestiach społecznych takich jak „cicha” dyskryminacja – z jednej strony niby mamy równe prawa, z drugiej jednak czarnoskórzy zarabiają mniej i rzadziej awansują na wyższe stanowiska. A dla Jaya problemem jest już odwiezienie wyłowionej z rzeki nieznajomej na komisariat, bo przecież czarnoskóry mężczyzna jadący nocą z białą, mokrą i pobitą kobietą w samochodzie, może budzić podejrzenia. Dla takich przejmujących scen warto książkę przeczytać, choć sama intryga kryminalna, szczerze mówiąc, jest dość sztampowa.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Joanna Kapica-Curzytek [80%]
Panoramiczna powieść o miłości i pełna niezwykłych historii saga rodzinna, osnuta wokół dziejów Indii na przełomie XIX i XX wieku. Piękna Dewi zakochuje się od pierwszego wejrzenia w Maću, pogromcy tygrysów i odtąd w jej sercu nie istnieje nikt inny. I to chyba jedyne podobieństwo z „Przeminęło z wiatrem”, do którego tę książkę się porównuje. Co zresztą bardzo jej szkodzi, bo „Tygrysie wzgórza” to w pełni oryginalna i jedyna w swoim rodzaju opowieść, z obyczajami i kulturą Indii w tle. To nie tylko romans; dużo miejsca autorka poświęca także relacjom rodowitych mieszkańców Indii z Europejczykami: kolonistami i misjonarzami, nie ucieka też od bolesnych tematów takich jak przemoc czy wojna, determinujących indywidualne wybory i losy człowieka. „Tygrysie wzgórza” czyta się jednym tchem, także ze względu na staranne, artystyczne tłumaczenie. To opowieść o pełni życia, ludzkich dramatach, sile rodzinnych więzi i potędze głosu serca.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [60%]
Gdybym była złośliwa, mogłabym napisać, że „Syreni śpiew” jest powieścią, w której głębię psychologiczną udają problemy z erekcją, a najbardziej dramatyczna scena to moment, gdy pojawia się kwestia, czy główny bohater tę erekcję będzie miał czy nie (od tego zależy jego życie). Jedno i drugie jest prawdą, lecz mimo to „Syreni śpiew” na złośliwość nie zasługuje. To przyzwoity thriller, wciągający i z zaskakującym zakończeniem. Nawet zabieg, za którym zazwyczaj nie przepadam czyli obserwowanie części wydarzeń z punktu widzenia mordercy ma tu sens, bo to ważny element wodzenia czytelnika za nos. Na minus natomiast zapisuję mocno ograny motyw detektywa, który w pewnym momencie sam staje się celem mordercy. Do arcydzieł gatunku „Syreniemu śpiewowi” daleko, jeśli jednak ktoś tego typu literaturę lubi, po książkę Val McDermid może sięgnąć – powinna się spodobać.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [80%]
Zbiór reportaży ze współczesnych Czech, które okazują się krajem tyleż nam bliskim geograficznie, co bardzo egzotycznym pod względem mentalności. Jak wygląda pogrzeb po czesku (popijawa w knajpie wokół urny), po co Czech podchodzi do komunii (z ciekawości, jak to jest), jakie dzieła sztuki można spotkać w Pradze (posągi dwóch mężczyzn, którzy sikają do basenu o kształcie republiki czeskiej). Te i inne ciekawostki znaleźć można w książce. Zbiór napisany jest lekkim stylem, z humorem, choć autor nie unika też poważniejszych tematów, mówiąc np. o stosunku Czechów do Boga czy śmierci. A jaki z reportaży płynie wniosek? Cóż, jak dla mnie taki, że Czesi to bardzo sympatyczni ludzie, w przeciwieństwie do patriotycznie nadętych Polaków pełni dystansu do siebie samych. Choć to już moja interpretacja, bo autor żadnej czytelnikom nie narzuca. Tak czy inaczej świetna rzecz – aż chciałoby się po lekturze pojechać do Pragi.
koniec
31 stycznia 2012

Komentarze

31 I 2012   13:44:15

Oj...Ale ocena "Zrób sobie raj" co najmniej o 30% zaniżona :(

31 I 2012   16:57:23

@xXx O 20% ;-). Się przekopiowało ciut za dużo, już poprawiamy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
Miłosz Cybowski

18 X 2021

Do popularyzacji nauki niezbędne są dwie rzeczy: dogłębna znajomość tematu oraz umiejętność przystępnego pisania o nim. O ile tego pierwszego Rebecce Wragg Sykes nie sposób odmówić, to już w drugiej kwestii „Krewniacy” pozostawiają nieco do życzenia.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Nim Abercrombie włączył przester
— Beatrycze Nowicka

Ostra przystawka
— Michał Kubalski

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Zrób(my) sobie raj
— Alicja Siwik

Kat i ofiara
— Jędrzej Burszta

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Wiele stron o zemście i zabijaniu
— Miłosz Cybowski

Świat pozbawiony sprawiedliwości i znaczenia
— Miłosz Cybowski

Kamienie nie krwawią
— Miłosz Cybowski

Cienie Hitchcocka
— Konrad Wągrowski

Kryminalne dwa w jednym
— Dominika Cirocka

Garść monet
— Beatrycze Nowicka

Sumienie gangstera
— Konrad Wągrowski

Yarvi, królewicz gettlandzki
— Beatrycze Nowicka

Nim Abercrombie włączył przester
— Beatrycze Nowicka

Wszyscy są uwikłani
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Coś pozytywnego
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo będzie już inne
— Joanna Kapica-Curzytek

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
— Miłosz Cybowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Cudzego nie znacie: Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Kto wygra?
— Miłosz Cybowski

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.