Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Ze znikaniem sztuczka niemagiczna – ciąg dalszy
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi, trzeci i czwarty tom cyklu „Gone” Michaela Granta mają dokładnie te same zalety, co część pierwsza. Wady też pozostają podobne. Co więc nowego można powiedzieć o kontynuacjach? Może to, że jest ich trochę za dużo?

Anna Kańtoch

Ze znikaniem sztuczka niemagiczna – ciąg dalszy
[ - recenzja]

Drugi, trzeci i czwarty tom cyklu „Gone” Michaela Granta mają dokładnie te same zalety, co część pierwsza. Wady też pozostają podobne. Co więc nowego można powiedzieć o kontynuacjach? Może to, że jest ich trochę za dużo?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Zalety to niewątpliwie realizm, z jakim autor przedstawia społeczeństwo zamkniętych pod tajemniczą kopułą dzieciaków (przypomnijmy – zniknęli wszyscy powyżej piętnastego roku życia). Pozbawione opieki małolaty piją, ćpają, a nawet zabijają, nieuchronnie popychając wspólnotę w kierunku chaosu. Rzecz jasna, jest także grupa zaradnych i nad wiek dojrzałych bohaterów, którzy próbują ów proces powstrzymać, jednak i w obozie „dobrych” często dochodzi do poważnych starć, gdy każdy ma inny pomysł, jak zorganizować życie bez dorosłych. A nie jest to łatwe, bo wszędzie czyhają zagrożenia: w drugim tomie jest to głód, w trzecim konflikty wewnętrzne („normalni” kontra obdarzeni mocami mutanci), w czwartym wreszcie dziwna zaraza. I oczywiście jest jeszcze tajemnicza Ciemność oraz jej sługi. Wszystko to sprawia, że obarczone nadmierną odpowiedzialnością nastolatki przez cały czas znajdują się na skraju załamania nerwowego, a niektóre tę niewidzialną granicę przekraczają.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Na plus niewątpliwie należy też zapisać, że wszyscy tu ewoluują pod wpływem doświadczeń, a podział na „złych” i „dobrych” wcale nie jest tak bardzo oczywisty jak mogłoby się wydawać. Grant nie unika trudnych tematów, fundując swoim bohaterom moralnie niejednoznaczne wybory, a w cyklu, oprócz standardowej już śmierci czy sporej dawki brutalności, pojawia się nawet kanibalizm. Czy to wciąż książki dla młodszych odbiorców? Cóż, nie jestem pewna, ale realizm doceniam.
Inna rzecz, że prócz prawdopodobnego ukazania codziennych zmagań, jest tu także kilka filmowych rozwiązań. I tak na przykład zagrożenie, które, zdawałoby się, już zostało pokonane, zawsze jakimś cudem powraca lub też (dosłownie) powstaje z martwych. Zastanawiam się również, czy dobrym pomysłem jest wprowadzanie w kolejnych tomach nowych bohaterów. Z jednej strony mamy dzięki temu pewne urozmaicenie, z drugiej sprawia to, że sympatia czytelnika rozdrabnia się na coraz więcej postaci, tak iż nie pozostaje jej już wiele, by śledzić losy tych najważniejszych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Nie o to jednak mam do autora największe pretensje, a o rozciąganie cyklu. Tutaj opinie czytelników mogą się bardzo od siebie różnić. Komu zależy przede wszystkim na poznawaniu perypetii dzieciaków stawiających czoła kolejnym zagrożeniom, ten nie będzie miał powodów do narzekań, bo wszystkie tomy trzymają dobry, równy poziom. Kogo jednak, jak mnie, najbardziej interesuje rozwiązanie zagadki ETAP-u (jak powstał, czemu znikają tylko ludzie powyżej piętnastego roku życia, skąd się biorą moce bohaterów itp.) ten może poczuć się w pewnym momencie zirytowany, bo autor wskazówki dawkuje tak oszczędnie, że napięcie wywołane pytaniem „o co w tym wszystkim chodzi” w pewnym momencie zaczyna słabnąć zamiast rosnąć. Przynajmniej tak się stało w moim przypadku – i nie jestem, szczerze mówiąc, pewna, czy chce mi się czekać na odpowiedzi.
koniec
10 stycznia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.