Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wojciech Górecki
‹Toast za przodków›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToast za przodków
Data wydania28 kwietnia 2010
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-7536-194-0
Format392s. 125×195mm
Cena36,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Podróż na wschód: Co się gotuje w kaukaskim kotle
[Wojciech Górecki „Toast za przodków” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Edward Strumpf, Mieczysław Lepecki, Wacław Kubacki – to polscy globtroterzy i naukowcy, którzy w przeszłości odbywali podróże na Kaukaz. Każdy w innej epoce historycznej i politycznej. W ostatnich latach do tego grona dołączył Wojciech Górecki, autor pasjonujących reportaży o tym regionie świata, zawartych w tomie „Toast za przodków”. Nie jest to lektura lekka i przyjemna, ale za to pouczająca. I, jeśli wciąż jeszcze zastanawiacie się, gdzie spędzić urlop – idealna na wakacje!

Sebastian Chosiński

Podróż na wschód: Co się gotuje w kaukaskim kotle
[Wojciech Górecki „Toast za przodków” - recenzja]

Edward Strumpf, Mieczysław Lepecki, Wacław Kubacki – to polscy globtroterzy i naukowcy, którzy w przeszłości odbywali podróże na Kaukaz. Każdy w innej epoce historycznej i politycznej. W ostatnich latach do tego grona dołączył Wojciech Górecki, autor pasjonujących reportaży o tym regionie świata, zawartych w tomie „Toast za przodków”. Nie jest to lektura lekka i przyjemna, ale za to pouczająca. I, jeśli wciąż jeszcze zastanawiacie się, gdzie spędzić urlop – idealna na wakacje!

Wojciech Górecki
‹Toast za przodków›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułToast za przodków
Data wydania28 kwietnia 2010
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-7536-194-0
Format392s. 125×195mm
Cena36,90
Gatuneknon-fiction, podróżnicza / reportaż
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W ostatnich latach Wydawnictwo Czarne zdecydowanie poszerzyło krąg odbiorców swoich publikacji: z jednej strony o miłośników skandynawskich kryminałów, z drugiej – o wielbicieli niezwykle trudnej sztuki reportażu podróżniczego. Regionem świata najbardziej chyba hołubionym przez oficynę z Wołowca jest szeroko rozumiany Wschód, a mówiąc precyzyjniej – Rosja i państwa, które narodziły się z dawnych republik radzieckich po upadku Kraju Rad. Świadczą o tym wydane (bądź wznowione) w tym roku książki Jacka Hugo-Badera („W rajskiej dolinie wśród zielska”, „Biała gorączka”), Daniela Kaldera („Dziwne teleskopy”) oraz Wojciecha Góreckiego. Ostatni ze wspomnianych autorów (rocznik 1970) z wykształcenia jest przede wszystkim dziennikarzem i historykiem; z zawodu – reporterem, dyplomatą oraz analitykiem politycznym. Na przełomie tysiącleci pracował w warszawskim Ośrodku Studiów Wschodnich, specjalizując się w tematyce Kaukazu – zarówno Północnego, jak i Południowego – oraz Azji Centralnej. Doceniono jego wiedzę i umiejętności w tym temacie, wysyłając go w 2002 roku na placówkę dyplomatyczną do Baku. Tam pełnił funkcję najpierw pierwszego sekretarza, a następnie radcy ambasady polskiej w Azerbejdżanie. Po pięciu latach wrócił do kraju i do swej macierzystej instytucji, gdzie został ekspertem w Zespole Rosyjskim.
Jako dziennikarz zadebiutował w połowie lat 80. ubiegłego wieku na łamach nieistniejącego już „Sztandaru Młodych”; pierwszą książkę wydał jednak dopiero przed ośmioma laty. Nosiła ona tytuł „Planeta Kaukaz” (Czarne zapowiada jej wznowienie na wrzesień tego roku) i poświęcona była narodom Kaukazu Północnego, a więc po dziś dzień żyjącym w granicach Rosji. Po powrocie z Baku powstała natomiast, częściowo na podstawie tekstów drukowanych już w dwumiesięczniku „Nowa Europa Wschodnia”, druga książka Góreckiego – „Toast za przodków”, w której autor dla równowagi postanowił przybliżyć czytelnikom narody zamieszkujące obszary pomiędzy Morzem Kaspijskim a Czarnym, czyli tak zwany Kaukaz Południowy.
Nie jest prosto, i to z wielu względów, pisać o Kaukazie. Choćby z tego powodu, że do dzisiaj trwają spory o to, jak określić położenie geograficzne tego regionu świata. Sam Wojciech Górecki w „Sadachlo”, tekście zamykającym tom, napisał: Europa. Azja. Odkąd jeżdżę na Kaukaz, zadaję sobie pytanie, jaki to kontynent. Nie ma jednej odpowiedzi. Nawet geografowie nie są zgodni (choć większość uważa, że jednak Azja). (…) Gdyby jednak brać pod uwagę kryterium kulturowe, według mnie najważniejsze, granica przecinałaby region, ale nie prostą kreską, tylko zakosami, łukami, esami-floresami, zostawiając po obu stronach liczne enklawy należące do sąsiada. Na dodatek zmieniałaby co chwilę swój przebieg. Z kolei, cytowany przez autora gruziński patriota i politolog, choć o wyraźnie polskich korzeniach, Aleksandr Rusiecki, stojący na straży, że jego ojczyzna zalicza się do państw Europy Południowo-Wschodniej, miał powiedzieć takie oto zdanie: Żyjemy na styku kultur, religii, cywilizacji i kontynentów, i to nas wzbogaca (vide „Przedmurze”). Cóż jeszcze można by do tego dodać?…
Kaukaz Południowy – z perspektywy Moskwy, która podbiła go w XIX wieku, nazywany powszechnie Zakaukaziem – to region obejmujący dzisiaj trzy niepodległe państwa, Gruzję, Armenię i Azerbejdżan, oraz tyle samo parapaństw, zrodzonych w wyniku nader licznych na tym obszarze konfliktów etnicznych. Abchazja, Osetia Południowa i Górski Karabach, bo o nie właśnie chodzi, uznawane są jednak jedynie przez kilka krajów świata – Rosję, Nikaraugę, Wenezuelę oraz… mikronezyjskie Nauru. Wyjątkiem jest Republika Górskiego Karabachu, niegdyś ormiańska enklawa w Azerbejdżanie, która choć cieszy się sympatią i poparciem Erywania, do tej pory nie została formalnie uznana nawet przez władze Armenii. Jak widać więc, kocioł tu jest wcale nie mniejszy, niż na znacznie bliższych nam geograficznie i kulturowo Bałkanach. I tyle samo jest również problemów, które choć wydają się nierozwiązywalne, należy jednak dla dobra mieszkańców tego regionu jak najszybciej rozwiązać. Autor „Toastu za przodków”, zaliczany do grona najwybitniejszych polskich specjalistów od historii i współczesności Kaukazu, stara się w swojej książce jak najbardziej przejrzyście opisać ten gordyjski węzeł etnicznych, religijnych i cywilizacyjnych nieporozumień, które jeszcze nie tak dawno prowadziły do krwawych rzezi i wojen.
Książka podzielona jest na dwie części. Pierwszą, złożoną z dziesięciu reportaży (nie licząc króciutkich przerywników w postaci „Dzienników bakijskich”), autor poświęcił Azerbejdżanowi, w którym w roli dyplomaty spędził pięć lat swego życia, drugą natomiast – Gruzji i Armenii, gdzie wielokrotnie udawał się bądź prywatnie, bądź jako pracownik ambasady w Baku. Interesuje go zarówno przeszłość, jak i teraźniejszość tych państw; zagłębia się w ich tradycję literacką i obyczaje; w miarę możliwości stara się poddawać krytycznej analizie prowadzoną przez nich politykę (najczęściej wobec sąsiadów) i demitologizować doniesienia miejscowych uczonych, które bardziej przypominają mu najfantastyczniejsze fragmenty kroniki biskupa krakowskiego Wincentego Kadłubka, aniżeli rzetelne prace historyczne. W części azerbejdżańskiej najwięcej miejsca Górecki poświęca postaci Hejdara Alijewa, człowieka, który przez ponad trzy dekady odgrywał niezwykle ważną rolę w dziejach swojego kraju, w czasach sowieckich będąc najpierw szefem lokalnego KGB, później pierwszym sekretarzem Komunistycznej Partii Azerbejdżanu, by wreszcie, po wywalczeniu niepodległości, zostać prezydentem, twardą ręką rządzącym krajem niemal do swojej śmierci w grudniu 2003 roku (tekst zatytułowany „Wódz”). Podróże po nadkaspijskiej republice zaowocowały jednak również reportażami o azerskiej prowincji i zapomnianych nieco narodach Udinów („Palimpsest”), zamieszkujących obszar należący niegdyś do starożytnej Albanii Kaukaskiej, oraz Hinalugów („Hinalug. Koniec historii”), którzy niepostrzeżenie, aczkolwiek już chyba nieodwołalnie, opuszczając rodzinne ziemie, ulegają stopniowemu wynarodowieniu.
W części gruzińsko-ormiańskiej, na którą składa się dwanaście tekstów, autor „Toastu…” wiedzie nas zawiłymi ścieżkami antycznych Kolchidy i Iberii (Gruzja) oraz Wielkiej Armenii, która w I wieku przed Chrystusem, czyli za czasów króla Tigranesa II, rozciągała się od Morza Kaspijskiego aż po Morze Śródziemne. Wspomina przy okazji o jak najbardziej współczesnej i znakomicie ustosunkowanej, wciąż wpływającej w wydatny sposób na losy ojczyzny ormiańskiej diasporze, z którą liczyć muszą się zarówno prezydent kraju, jak i stojący na czele Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, a rezydujący w Eczmiadzynie, katolikos („Rabis”, „Chaczkary”). W Gruzji natomiast Górecki stara się zgłębić fenomen Stalina – przez wielu rodaków satrapy wciąż uznawanego za „wielkiego człowieka”. Nie bez zdziwienia i niechęci reporter konstatuje zresztą, że na czele powołanego w 1998 roku, a więc jeszcze za prezydentury Eduarda Szewardnadzego, Centrum Naukowo-Badawczego Studiów nad Fenomenem Józefa Wissarionowicza Stalina stoją wybitni badacze i profesorowie („Ikona”). Sam Szewardnadze z kolei – wraz z Michaiłem Gorbaczowem współautor pierestrojki – jest jednym z kilku bohaterów reportażu zatytułowanego „Przedmurze”, w którym otrzymujemy klarowny wykład na temat skomplikowanych dziejów Gruzji po jej oderwaniu się od Związku Radzieckiego. Obok byłego ministra spraw zagranicznych ZSRR pojawiają się w nim także Zwiad Gamsachurdia i Micheil Saakaszwili, obaj będący symbolami nie tylko gruzińskiego patriotyzmu, ale również – choć o tym Górecki dyplomatycznie już nie wspomina – „anarchizującego indywidualizmu” (określenie to, w nieco innym kontekście, pada w książce z „ust” wspomnianego już wcześniej Aleksandra Rusieckiego).
Niejako na marginesie ogólnych rozważań autor „Toastu za przodków” przedstawia postaci, pochodzących z bardzo różnych epok, charakterystycznych pisarzy Zakaukazia: Azera Kurbana Saida („Lekcja geografii”), Gruzina Szoty Rustawelego („Przedmurze”) oraz Ormianina Sajat-Nowy, który z równym powodzeniem pisał także po azersku i persku („Poeta”). Wspólnym mianownikiem dla ich twórczości prozatorskiej i poetyckiej był fakt, że każdy z nich podejmował tematy wykraczające poza sprawy własnego narodu; tym samym stawali się oni piewcami całego Kaukazu – jego wieloetniczności, wielokulturowości i wieloreligijności. Jednym z głównych (pozytywnych) przesłań książki Góreckiego jest zatem, poparte wnikliwymi obserwacjami i analizami autora, przekonanie o pewnych ponadnarodowych cechach ludności tego regionu świata, do których zaliczyć można otwartość, serdeczność, gościnność, ale także – co może zaskakiwać – lojalność wobec siebie nawzajem. Ta swoista „szorstka przyjaźń” dała znać o sobie chociażby podczas wojny pięciodniowej pomiędzy Gruzją a Rosją w sierpniu 2008 roku, kiedy to sympatia Azerów i Ormian, nie zawsze przecież chętnie nastawionych do rodaków prezydenta Saakaszwilego, była mimo wszystko po stronie Tbilisi, a nie Moskwy. Dlaczego tak się stało – również na to pytanie przynosi odpowiedź „Toast…”. Jeśli więc ktoś chce podjąć niełatwą próbę zrozumienia zawiłości kaukaskiego kotła, tej przedziwnej krainy położonej na styku Europy i Azji, powinien potraktować tom reportaży Góreckiego jako lekturę obowiązkową. Żałować poświęconego jej czasu nie będzie na pewno.
koniec
31 lipca 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na wysokich obrotach
Joanna Kapica-Curzytek

29 XI 2021

Rezolutna Jaga, młoda czarownica, musi stawić czoło bandzie zmorów i uratować uprowadzonych rodziców. Powieść „Jaga i dom na orlich nogach” nie pozwala się nudzić i z humorem prowadzi młodych czytelników do granic wyobraźni.

więcej »

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Polski Manchester
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Kwiecień 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.