Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 grudnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

George R.R. Martin
‹A Dance with Dragons›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA Dance with Dragons
Data wydania12 lipca 2011
Autor
Wydawca Bantam Spectra
CyklPieśń Lodu i Ognia
FormatKindle; 4109KB
Gatunekfantastyka
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Smoki tańczą dość niemrawo
[George R.R. Martin „A Dance with Dragons”, George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część I”, George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część II” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na najnowszy tom Martinowskiej sagi przyszło fanom czekać bardzo długo, lecz prawie tysiąc drobno zapisanych stron powinien zaspokoić nawet największych malkontentów. Wiodące wątki takich postaci jak Tyrion, Jon i Daenerys stanowią miłą odmianę po „Uczcie dla wron”. I choć „A Dance with Dragons” faktycznie stanowi lepszą książkę od poprzedniej części, nie czyni to z niej od razu lektury idealnej.

Miłosz Cybowski

Smoki tańczą dość niemrawo
[George R.R. Martin „A Dance with Dragons”, George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część I”, George R.R. Martin „Taniec ze smokami. Część II” - recenzja]

Na najnowszy tom Martinowskiej sagi przyszło fanom czekać bardzo długo, lecz prawie tysiąc drobno zapisanych stron powinien zaspokoić nawet największych malkontentów. Wiodące wątki takich postaci jak Tyrion, Jon i Daenerys stanowią miłą odmianę po „Uczcie dla wron”. I choć „A Dance with Dragons” faktycznie stanowi lepszą książkę od poprzedniej części, nie czyni to z niej od razu lektury idealnej.

George R.R. Martin
‹A Dance with Dragons›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA Dance with Dragons
Data wydania12 lipca 2011
Autor
Wydawca Bantam Spectra
CyklPieśń Lodu i Ognia
FormatKindle; 4109KB
Gatunekfantastyka
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Na wstępie Martin zaznacza, że pierwsza część „Tańca ze smokam” jest pewnego rodzaju uzupełnieniem tomu poprzedniego, a akcja pierwszych kilkuset stron toczy się równolegle do „Uczty dla wron”. Dopiero później wydarzenia zaczynają rozwijać się w miarę niezależnie, co pokazuje nam m.in. wątek Cersei, Jamiego i pojedynczy rozdział rozgrywający się w Dorne. Nie da się jednak ukryć, że coraz większe nagromadzenie rozmaitych motywów i związanie ich w jedną całość przychodzi Martinowi z trudem. Szczególnie kiedy kolejne tajemnice świata nie zawsze idą w parze z wyjaśnianiem tych, które pojawiły się już wcześniej.
Dotychczasowy sposób narracji i prezentowania wydarzeń z perspektywy grupy bohaterów przestał wystarczać do celów coraz bardziej rozbudowanej fabuły. W „Uczcie dla wron” mieliśmy do czynienia z większą ilością nowych postaci niż dotychczas, ale „Taniec ze smokami” wprowadza ich jeszcze więcej, niekiedy tylko po to, by pozwolić im chwalebnie zginąć w jednym z końcowych rozdziałów. Barristan Selmy, Quentyn Martell, Melissandre i kilka innych przewijających się przez karty powieści postaci wzbudza więcej zdziwienia niż zainteresowania. Nie odgrywają oni kluczowych ról w fabule, a jedynie dają szansę przyjrzeć się wydarzeniom z nieco innej perspektywy. Nie kryję, że przedstawieni są dobrze i w sposób zróżnicowany, ale trudno się w jakikolwiek sposób do nich przywiązywać, szczególnie że w kilku przypadkach pojawiają się tylko raz lub dwa na całą powieść (Mellisandra, Jamie, Arya).

George R.R. Martin
‹Taniec ze smokami. Część I›

WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTaniec ze smokami. Część I
Tytuł oryginalnyA Dance with Dragons
Data wydania22 listopada 2011
Autor
PrzekładMichał Jakuszewski
Wydawca Zysk i S-ka
CyklPieśń Lodu i Ognia
ISBN978-83-7506-897-9
Format632s. 125×185mm
Cena45,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Sporo rozczarowania niosą ze sobą także stali bohaterowie sagi. Jon, który wydawał się wreszcie dorosnąć do miana przywódcy Straży Nocnej, zachowuje się nadal jak do bólu honorowy syn Neda Starka. Daenerys, rządząca miastem wyzwolonych niewolników i ich niegdysiejszych panów, za wszelką cenę chce być dobra dla wszystkich swoich poddanych. Siła i gotowość do walki, jaką przejawiała w swoich podbojach miast Zatoki Niewolników, gdzieś zniknęły, zastąpione przez naiwną troskę o najmniejsze szczegóły. Tyrion staje się częścią przedziwnej grupy podróżującej między Wolnymi Miastami, dowiadując się przy tym o sekrecie Varysa i Illyrio (który moim zdaniem jest największym minusem tej części sagi). Bran w swojej podróży na północ dociera wreszcie do celu, stając się podstawą do jeszcze większej ilości nierozwiązanych motywów. To samo można powiedzieć o praktykującej w Braavos Aryi.

George R.R. Martin
‹Taniec ze smokami. Część II›

WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTaniec ze smokami. Część II
Tytuł oryginalnyA Dance with Dragons
Data wydania21 lutego 2012
Autor
PrzekładMichał Jakuszewski
Wydawca Zysk i S-ka
CyklPieśń Lodu i Ognia
ISBN978-83-7506-898-6
Format760s. 125×185mm
Cena45,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
To jednak nie wszystko. Nowe elementy fabuły i zwroty akcji z gatunku „zabili go i uciekł” są na porządku dziennym. Po kolejnym odkryciu nowego wątku lub po nic niewnoszącym do fabuły rozdziale ciężko z entuzjazmem zabierać się do lektury następnego, szczególnie kiedy widać wyraźnie, że wszystko to zmierza donikąd. Historia opowiedziana w „Tańcu ze smokami” jest sztucznie rozdmuchana do rozmiarów tysiącstronicowej powieści, a akcji brakuje bardzo wiele do przemyślanej i wciągającej opowieści znanej z „Gry o tron”. Także konstrukcja fabularna powieści pozostawia wiele do życzenia. W poprzednich tomach (może z wyjątkiem „Uczty”) mieliśmy wyraźnie nakreślony punkt kulminacyjny dla większości głównych bohaterów (bitwa ze Stannisem, obrona muru, krwawe wesele, proces Tyriona itp.) i wszystkie wydarzenia w mniejszym lub większym stopniu do niego zmierzały. Tutaj tego brak. Zakończenie przychodzi zupełnie niespodziewanie, a jakiegokolwiek zadowalającego zamknięcia przynajmniej części wątków brak. Zamiast tego otrzymujemy serię cliffhangerów (z najgorszym dotyczącym Jona), które ciężko uznać za zadowalające.
Jeśli chodzi o świat, to w tym tomie Westeros przestało pełnić kluczową rolę (z wyjątkiem muru i północnych ziem Starków), a Martin z radością odkrywa przed nami tajemnice Wolnych Miast i innego kontynentu. Nie jest to rozwiązanie złe, ale ciężko interesować się losami niewolników, ich panów i łasych na pieniądze najemników po drugiej stronie morza, nawet jeśli tak wiele istotnych dla fabuły wydarzeń rozgrywa się właśnie tam, nie zaś w Westeros.
Największą zaletą „Tańca ze smokami” jest to, że w końcu został opublikowany. Najgorszą: że przed lekturą tej części sagi trzeba przebrnąć przez poprzednie tomy. Mało wciągająca (by nie powiedzieć: po prostu nudna) fabuła, coraz większa ilość mało istotnych dla opowieści bohaterów oraz wrażenie, że przecież ten tysiąc stron jest praktycznie o niczym (aczkolwiek nadal jest to dobrze napisana historia o niczym) każe mi się poważnie zastanowić, czy będzie warto sięgnąć po kolejny tom.
koniec
24 stycznia 2012

Komentarze

« 1 2
25 I 2012   14:34:33

...w sumie Martin faktycznie mógłby darować sobie pisanie niektórych rozdziałów, byłoby mniej rozwlekle, a książki szybciej by wychodziły;p Choć i tak ciężko mi uwierzyć, że obniżył formę tak, że Taniec zasługuje tylko na 50 procent.

26 I 2012   07:21:55

Z recenzji innego tomu wynika, że autorowi (recenzji) podobał się tylko pierwszy... więc nie wiem po co czyta kolejne ;-)

@ender73 napisał "Dodam od siebie, że jeśli bohaterowie nadal będą tak zadziwiająco odporni na wyciąganie wniosków ze swych dotychczasowych perypetii to w ekspresowym tempie to ich postępujące skretynienie wyeliminuje niebawem wszystkie główne postacie"

A czyż nie jest tak w życiu? :(

26 I 2012   14:35:01

Ja czekam na kolejny tom, który nie będzie ostani.Wszystkim, którzy czują sie zawiedzeni - rada jest prosta nie czytajcie, są inne książki. Każdy jest uczulony na błędy tłumaczenia ale nikt nie jest doskonały. Sugeruję język orginału tylko, że uciekają rzeczy które są typowe dla języka angielskiego lub jego celtgyckich wtrąceń. Książki są dobrej konstrukcji i według mnie jest co czytać.

Pozdrawiam wszystkich wielbicieli talentu Martina. I niech SIEDMIU będzie z Wami. Sie ma.

26 I 2012   15:52:42

Niestety recenzent ma racje, daleko tu do Uczty dla wron czy nawałnicy mieczy (o wcześniejszych tomach nie wspominając). Tym nie mniej da się to czytać, no może nie z wypiekami, ale ujdzie. Faktycznie dobrze napisana książka o niczym. Ale fascynatów skupionych na przykład wokół www.piesnloduiognia.com przybywa, więc jest komu czytać. Miejmy nadzieje że po latach chudych przyjdą i te tłuste. Po jednym z rozdziałów "The Winds of Winter" ta nadzieja coraz bardziej ożywa, i nie zapominajmy że całośc ma się zakończyć "marzeniem o wiośnie"

05 III 2012   01:54:21

Od samego początku kibicuję Starkom, ale... od samego początku przez kolejne tysiące stron - dostają oni nieprzerwane cięgi od losu i od wrogów. Za każdym razem - kiedy myślę, że gorzej już być nie może, że nie można ich już bardziej pohańbić - dowiaduję się, że jednak można. Ewentualne perypetie nieprzyjaciół Starków - są TYLKO i wyłącznie efektem działań innych osób bądź losu. Wynika z tego, że Starkowie mają nienormalnego pecha a do tego dwie lewe ręce - nic im nigdy nie wychodzi. Po lekturze II tomu jestem zawiedziony jak zawiedzenie, ale dostrzegłem pewną regułę: Żadnemu Starkowi nigdy nic się nie uda...
Prawdę mówiąc - powieść zaczyna przypominać mi mydlaną operę...

« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Poszukiwacze przygód łatwo nie rezygnują
Marcin Mroziuk

30 XI 2020

W „Sekretach starej szkoły” przekonamy się, że bohaterowie cyklu Anieli Cholewińskiej-Szkolik mimo dotychczasowych niepowodzeń wciąż pragną odnaleźć cenny naszyjnik, który należał niegdyś do rodu von Borgów. Dowiadujemy się też, że niezwykle interesujący trop w tej sprawie uczniowie mieli cały czas tuż pod nosem!

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Chcąc nie chcąc
Wojciech Gołąbowski

29 XI 2020

Drugi tytuł cyklu o krzyżowcach, „Król trędowaty”, nie jest bezpośrednią kontynuacją czterotomowej historii zdobycia Ziemi Świętej i utworzenia Królestwa Jerozolimskiego. Od tamtych wydarzeń minęło niecałe sto lat…

więcej »

O wewnętrznej wolności
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2020

Z dystansem, humorem, ale bez nadmiernego odsłaniania swojej prywatności – taki jest legendarny dziennikarz, autor kultowych radiowych audycji, w książce „Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską”.

więcej »

Polecamy

Dick jak Dickens

Na rubieżach rzeczywistości:

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Nim zawieją wichry zimy
— Kamil Armacki

Tegoż twórcy

Po Westeros i okolicach
— Dawid Kantor

Przed lodem i ogniem
— Dawid Kantor

Na ubitej ziemi
— Kamil Armacki

Pieśń nad pieśniami
— Kamil Armacki

O rycerzu twardogłowym
— Miłosz Cybowski

Na skrzydłach innego wiatru
— Beatrycze Nowicka

Mniej intryg, więcej nudy
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: W sieci intryg, spisków i nudy
— Miłosz Cybowski

Zdrady, zabójstwa i inne przyjemności
— Miłosz Cybowski

Południowa gorączka
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Karty superbohaterów
— Miłosz Cybowski

Układ Słoneczny to za mało
— Miłosz Cybowski

Historia kontynentu z brytyjskiego punktu widzenia
— Miłosz Cybowski

Na starożytnych polach bitewnych
— Miłosz Cybowski

Liczy się mechanika, nie klimat
— Miłosz Cybowski

Czyja wojna?
— Miłosz Cybowski

Thriller nadprzyrodzony
— Miłosz Cybowski

Dwóch panów w kosmosie (nie licząc innych bohaterów)
— Miłosz Cybowski

Depresja robota
— Miłosz Cybowski

Wzlot i upadek Republiki
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.