Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Jakub Małecki
‹W odbiciu›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW odbiciu
Data wydania14 października 2011
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-61187-17-2
Format304s. 125×195mm; oprawa twarda
Cena34,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bez zwierciadła
[Jakub Małecki „W odbiciu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„W odbiciu” Jakuba Małeckiego to druga pozycja wydana przez Powergraph w ambitnej serii Kontrapunkty. Po znakomitym zbiorze opowiadań Szczepana Twardocha tym razem otrzymujemy książkę z pogranicza powieści obyczajowej i horroru, słabszą niestety od swej kontrapunktowej poprzedniczki.

Artur Chruściel

Bez zwierciadła
[Jakub Małecki „W odbiciu” - recenzja]

„W odbiciu” Jakuba Małeckiego to druga pozycja wydana przez Powergraph w ambitnej serii Kontrapunkty. Po znakomitym zbiorze opowiadań Szczepana Twardocha tym razem otrzymujemy książkę z pogranicza powieści obyczajowej i horroru, słabszą niestety od swej kontrapunktowej poprzedniczki.

Jakub Małecki
‹W odbiciu›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułW odbiciu
Data wydania14 października 2011
Autor
Wydawca Powergraph
SeriaKontrapunkty
ISBN978-83-61187-17-2
Format304s. 125×195mm; oprawa twarda
Cena34,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Mija się z prawdą tytuł tej książki, ilustracja na okładce i opis na jej czwartej stronie: pomimo czwórki bohaterów prowadzących narrację najnowszej powieści Jakuba Małeckiego, niemal zupełnie brak w niej spojrzenia na te same zdarzenia i postacie z różnych perspektyw. Nawet sam autor nie do końca jest zdecydowany, ku któremu znaczeniu tytułowych odbić się kierować – zwierciadlanemu czy kinetycznemu. A główny problem leży w tym, że choć narratorów jest czwórka, to narracja zdominowana jest przez jednego z nich, Karola Bryla, który nie tylko jest jednym z najbardziej antypatycznych bohaterów w polskiej fantastyce od czasu „Walca stulecia”, ale przede wszystkim człowiekiem absolutnie niezdolnym do spojrzenia na świat i siebie z perspektywy innej niż własne ego. Szczęśliwie jest to postać dobrze zarysowana i poprowadzona, choć styl (a niekiedy i treść) jego epizodów niewątpliwie sporo czerpie z prozy Łukasza Orbitowskiego.
Dalej jest niestety gorzej, bo kolejna dwójka protagonistów, żona Karola (gotowa momentami niemal przepraszać za to, że żyje) i jego przyjaciel-menel Pielgrzym, pełnią rolę całkowicie służebną wobec fabuły – pokazują wydarzenia, w których Karol uczestniczyć nie mógł i przekazują wiedzę, której ten nie posiada. Niewielki udział ich epizodów w powieści jest zapewne przyczyną tego, że nie zasłużyli oni również na nic ponad neutralną, niezindywidualizowaną narrację, szczególnie nieadekwatną wobec popadającego w szaleństwo byłego robotnika. Ostatnia z bohaterek, umierająca na raka pani Eugenia, służy z kolei swoim pragmatycznym stoicyzmem jako ideowa przeciwwaga dla emocjonalnie rozchwianego głównego bohatera i zdecydowanie należało jej się więcej miejsca, niż go od Małeckiego dostała.
Co się natomiast autorowi „W odbiciu” udało, to koncepcja fabularna powieści, którą określiłbym mianem horroru „nie wprost”. To, co konwencjonalnie zwykło się umieszczać na pierwszym planie, tutaj niemal zawsze pozostaje odsunięte poza główny tok narracji, a już w szczególności poza główne motywacje bohaterów. Widać w tej metodzie wielki potencjał, zwłaszcza w początkowych partiach powieści, gdzie żadne karty nie są jeszcze odkryte. Chętnie bym przeczytał nieco bardziej wysublimowany produkt tej metody.
koniec
2 lutego 2012

Komentarze

03 II 2012   08:34:39

Czy urwało jakiś fragment tej recenzji? 3 akapity?
Czy może być wadą książki, to że autor poprowadził narrację inaczej niż spodziewał się Artur Chruściel.
Parafrazując: Chętnie bym przeczytał nieco bardziej rozjaśniający tekst, bo po recenzji Science fiction, widać, że można. Ten wydaje się być odrobieniem pańszczyzny.

03 II 2012   10:31:01

Ani urwało, ani pańszczyzna, bo piszę o książkach raczej z doskoku, kiedy zbiegnie się czas wolny i warte (moim zdaniem) przekazania refleksje z lektury. Ta konkretna recenzja w żadnym razie nie pretenduje do roli pełnego omówienia "W odbiciu", co widać choćby po jej rozmiarze, lecz komentuje i ocenia kluczowe elementy książki. Podyskutować możemy o tym, czy dobrze uzasadnia ocenę i czy nie jest ta ocena efektem niepełnego odczytania powieści Małeckiego. Oczywiście nie chodzi w ocenie o moje oczekiwania, tylko o to, jakie kierunki interpretacji sugeruje autor (a przy okazji wydawca) i jak się z nich wywiązuje. Ewentualnie - czy oferuje jakieś inne ciekawe odczytanie. I w tym kontekście asymetria narracji z trzema wątkami czysto technicznymi, w których nazbyt widać autorskie szwy, jest wadą bardzo poważną.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Wspomnienia pozostają?
Beatrycze Nowicka

28 X 2021

Podejrzewam, że zamieszczona tu ocena książki Julii Shaw jest niejako „skażona” moimi nawykami zawodowymi. Obcując na co dzień z literaturą stricte naukową, przyzwyczaiłam się bowiem do dużo większej „gęstości informacyjnej tekstu”, przez co lektura „Oszustw pamięci” pozostawiła we mnie niedosyt. Tymczasem jest to pozycja popularnonaukowa i, jak pisze sama autorka, ma stanowić zaledwie wstęp do tematu badań nad pamięcią.

więcej »

Coś więcej niż dźwięki
Marcin Mroziuk

27 X 2021

W „Projekcie Bitoven” Joanna Wachowiak pokazuje młodym czytelnikom, że czasem warto zrezygnować z odgradzania się od rówieśników szczelnymi barierami ochronnymi. Wtedy pojawia się bowiem okazja, by znaleźć wspólny język nawet z kimś o zupełnie odmiennych zainteresowaniach i razem zrobić coś naprawdę wyjątkowego.

więcej »

Krótko o książkach: Kolejna hagiografia
Miłosz Cybowski

26 X 2021

Abraham Lincoln jest jedną z tych postaci historycznych, o których pisze się na dwa sposoby: albo w sposób bardzo krytyczny, albo przesadnie pozytywny. „Lincoln”, powieść Emila Ludwiga, zalicza się do tej drugiej kategorii.

więcej »

Polecamy

Lem w komiksie

Stulecie Stanisława Lema:

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wydarzyło się na odwrót
— Joanna Kapica-Curzytek

Chichot losu
— Dominika Cirocka

Ciemne barwy szarości
— Jędrzej Burszta

Tegoż autora

Król nie jest nagi
— Artur Chruściel

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ktoś, kto wziął tu pieniądze, nie do końca się napracował…
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Palahniuk w kiepskim opakowaniu
— Artur Chruściel

Save the president, save the world
— Artur Chruściel

Science fiction
— Artur Chruściel

Dukaj napisał książkę dziwną
— Artur Chruściel, Michał Foerster, Anna Kańtoch, Krzysztof Wójcikiewicz

Najlepsze polskie opowiadania fantastyczne – suplement
— Artur Chruściel, Jakub Gałka, Michał Kubalski, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Sztuka psucia książek według Cody’ego McFadyena
— Artur Chruściel

Klisze we krwi II: Nowa nadzieja
— Artur Chruściel

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.