Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Terry Pratchett
‹Ostatni bohater›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni bohater
Tytuł oryginalnyThe Last Hero
Data wydania9 października 2003
Autor
PrzekładPiotr W. Cholewa
IlustracjePaul Kidby
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklŚwiat Dysku
ISBN83-7337-445-0
Format176s. 240×286mm, oprawa twarda
Cena69,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Zmęczenie materiału
[Terry Pratchett „Ostatni bohater” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszystko zaczyna się od wariacji na temat mitu Prometeusza. Pierwszy bohater Dysku wykradł bogom ogień; ostatni, Cohen Barbarzyńca, setki lat później postanawia zwrócić go im z nawiązką. Wyrusza więc z bandą ziomków (wszyscy to zgrzybiali starcy) do Dunmanifestin, znajdującej się na szczycie Cori Celesti siedziby bogów. Przez tę krucjatę przyszłość Dysku (który to już raz?) staje pod znakiem zapytania.

Tomasz Kujawski

Zmęczenie materiału
[Terry Pratchett „Ostatni bohater” - recenzja]

Wszystko zaczyna się od wariacji na temat mitu Prometeusza. Pierwszy bohater Dysku wykradł bogom ogień; ostatni, Cohen Barbarzyńca, setki lat później postanawia zwrócić go im z nawiązką. Wyrusza więc z bandą ziomków (wszyscy to zgrzybiali starcy) do Dunmanifestin, znajdującej się na szczycie Cori Celesti siedziby bogów. Przez tę krucjatę przyszłość Dysku (który to już raz?) staje pod znakiem zapytania.

Terry Pratchett
‹Ostatni bohater›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni bohater
Tytuł oryginalnyThe Last Hero
Data wydania9 października 2003
Autor
PrzekładPiotr W. Cholewa
IlustracjePaul Kidby
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklŚwiat Dysku
ISBN83-7337-445-0
Format176s. 240×286mm, oprawa twarda
Cena69,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jak się okazuje, o tym, jak wyglądają owe ciągi dalsze, nad którymi zastanawia się obok redakcyjny kolega Eryk, możemy przekonać się już teraz. Krótko bowiem po „Maskaradzie” ukazał się późniejszy o blisko dziesięć tomów, jeden z najnowszych w cyklu „Ostatni bohater”. I, niestety, nie jest dobrze. Owo zmęczenie materiału, powtarzanie wykorzystanych już po wielokroć gagów oraz statyczność i nieewoluowanie postaci są jeszcze bardziej widoczne i, nie ma co ukrywać, męczące. Przy „Ostatnim bohaterze” uwypukla się też, jak w rzadko którym tomie, inna wada twórczości Pratchetta – zdawkowość fabuły.
Wszystko zaczyna się od wariacji na temat mitu Prometeusza. Pierwszy bohater Dysku wykradł bogom ogień; ostatni, Cohen Barbarzyńca, setki lat później postanawia zwrócić go im z nawiązką. Wyrusza więc z bandą ziomków (wszyscy to zgrzybiali starcy) do Dunmanifestin, znajdującej się na szczycie Cori Celesti siedziby bogów. Przez tę krucjatę przyszłość Dysku (który to już raz?) staje pod znakiem zapytania. Magowie oczywiście w takiej sytuacji nie mogą pozostać bierni i, aby jakoś zapobiec katastrofie, wpadają na kolejny szalony pomysł – wysyłają grupę prewencyjną, która dotrze do siedziby bogów wymyśloną przez Leonarda Da Quirm latającej maszynie. W skład ekipy wejdą dobrze nam już znane postacie – sam wynalazca Leonard, mag-nieudacznik Rincewind, członek Straży Miejskiej Marchewa oraz jeden pasażer na gapę – orangutan-bibliotekarz. Oba wątki – misja Cohena oraz przygotowania do startu i podróż machiny latającej – toczą się zupełnie niezależnie i połączą się dopiero na samym końcu. Pratchett starał się jak mógł załatać dziurawą fabułę, poupychał w powieści jak najwięcej elementów z poprzednich tomów, ale wszystko to zdało się na nic. Akcja jest szczątkowa, niepotrzebnie rozdymana, a większość wątków niczemu właściwie nie służy. Przepraszam, służy – jest pretekstem pozwalającym wpleść kolejne dowcipy. Ale i tu nie jest najlepiej, wszystko to już było – w trakcie lektury w głos zaśmiałem się tylko raz, a to niewiele jak na powieść, której głównym atutem jest humor, tragicznie wręcz mało w porównaniu z, dajmy na to, „Blaskiem fantastycznym”. Być może problem z Terrym Pratchettem polega na tym, że zaczął być u nas wydawany późno, gdy na Zachodzie było już kilkanaście części „Świata Dysku”. W wyniku tego od paru lat otrzymujemy po kilka tomów rocznie. Zbyt łatwo tu chyba przedawkować.
„Ostatniego bohatera” oczywiście nie sposób oceniać tylko po treści. Książka została przepięknie wydana. W dużym formacie, na świetnej jakości papierze i, przede wszystkim, z kilkudziesięcioma ilustracjami Paula Kidbiego. Wizja rysownika różni się od tej prezentowanej przez zmarłego niedawno dotychczasowego autora okładek cyklu Josha Kirbiego, ale robi niemniejsze wrażenie. Niektóre z rycin to prawdziwe perełki, które na stałe zmieniają dotychczasowe wyobrażenia czytelnika o postaciach i miejscach Dysku. Oprawa graficzna sprawia, że po książkę chyba mimo wszystko warto sięgnąć, choć za oferowaną jakość trzeba słono zapłacić.
Ogólnie treść oceniam na 60%, oprawę graficzną na stówę, końcowa ocena – 80%. Decyzję, czy książka warta jest blisko 70 złotych, pozostawiam czytelnikom.
koniec
19 grudnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fasada i wnętrze
Joanna Kapica-Curzytek

17 II 2020

Powieść „W niemieckim domu” jest dowodem, że w Niemczech nadal toczy się dyskusja o odpowiedzialności za nazistowską przeszłość i okropności drugiej wojny światowej. Dyskusja szczera i bez przemilczeń.

więcej »

Mała Esensja: Nie tylko aria z kurantem
Marcin Mroziuk

16 II 2020

Pretekstem do wznowienia książki Wandy Chotomskiej było ustanowienie ojca polskiej opery narodowej patronem roku 2019. I rzeczywiście „Muzyka pana Moniuszki” pozwala młodym czytelnikom zaznajomić się z podstawowymi informacjami o kompozytorze, ale pozycja ta ma znacznie więcej zalet.

więcej »

„Nie wolno mi się zakochać”
Joanna Kapica-Curzytek

15 II 2020

Połączenie magii, klątw i miłości jest bardzo wdzięcznym, acz często eksploatowanym motywem literackim. Aby powstało coś oryginalnego i przekonującego, trzeba szczególnie się postarać. Autorka „Zasad magii” poradziła sobie średnio.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Pożegnanie ze Światem Dysku
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Maj 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Śmierć Świata Dysku?
— Magdalena Kubasiewicz

Magia odchodzi
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Milion naszych światów
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.