Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tom Lloyd
‹Siewca burzy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSiewca burzy
Tytuł oryginalnyThe Stormcaller
Data wydania1 kwietnia 2008
Autor
PrzekładAnna Kraszewska
Wydawca Rebis
CyklKrólestwo Zmierzchu
ISBN978-83-7510-016-7
Cena29,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kolejny Eragon?
[Tom Lloyd „Siewca burzy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Siewca burzy”, debiutancka powieść Toma Lloyda, opiera się na schemacie starym jak świat. Oto prosty wieśniak niecieszący się sympatią otaczających go ludzi, nieznajdujący także oparcia w rodzinie, z dnia na dzień zyskuje wysoką pozycję i odkrywa w sobie niezwykłe moce.

Magdalena Kubasiewicz

Kolejny Eragon?
[Tom Lloyd „Siewca burzy” - recenzja]

„Siewca burzy”, debiutancka powieść Toma Lloyda, opiera się na schemacie starym jak świat. Oto prosty wieśniak niecieszący się sympatią otaczających go ludzi, nieznajdujący także oparcia w rodzinie, z dnia na dzień zyskuje wysoką pozycję i odkrywa w sobie niezwykłe moce.

Tom Lloyd
‹Siewca burzy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSiewca burzy
Tytuł oryginalnyThe Stormcaller
Data wydania1 kwietnia 2008
Autor
PrzekładAnna Kraszewska
Wydawca Rebis
CyklKrólestwo Zmierzchu
ISBN978-83-7510-016-7
Cena29,90
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W przypadku Isaka, głównego bohatera „Siewcy burzy”, chodzi o obwołanie następcą potężnego władcy, lorda Bahla. Dorzućmy jeszcze do tego przebudzenie magicznych zdolności, już wcześniej posiadaną (z racji przynależności do rasy białookich) niesamowitą szybkość i siłę, dary od bogów (miecz i zbroję należące do legendarnego króla) i proroctwa. Raczej trudno pochwalić autora za oryginalność. Lloyd wykorzystuje najpopularniejsze motywy fantasy, nie starając się nawet specjalnie ich wzbogacić czy przedstawić w nowy, interesujący sposób. Podczas lektury może być trudno pozbyć się powracającej myśli: ale to już było. I to w znacznie lepszym wydaniu…
Obok braku oryginalności kolejną wadą książki jest postać Isaka. Wprawdzie zasługuje na uznanie fakt, że posiada on wyraźnie zarysowany charakter i nie wchodzi w poczet bohaterów bez skazy – cechują go agresja, porywczość, niechęć do konwenansów i skłonność do szybkiego oceniania ludzi – lecz trudno specjalnie się nim przejąć. W dodatku często zachowuje się nienaturalnie, zwłaszcza na początku swojej dworskiej kariery. Wprawdzie czytelnik zostaje poinformowany, że Isak czuje się zagubiony, ale tego zagubienia, niepewności, strachu przed nowymi wyzwaniami jakoś wcale nie widać w jego postępowaniu. Chłopiec wychowany na wozie, pozbawiony wykształcenia, stojący na samym dole drabiny społecznej, błyskawicznie odnajduje się w szeregach arystokracji. Jeśli popełnia jakieś gafy towarzyskie, wynika to raczej z pogardy wobec większości szlachetnie urodzonych niż z braku odpowiedniego przygotowania. Isak od razu przywyka do swojej nowej pozycji i z miejsca zaczyna uważać się za lepszego od innych, a przynajmniej takie można odnieść wrażenie. Przejście od pogardzanego woźnicy znoszącego połajanki ojca i niechęć rówieśników, do kranna, następcy lorda Bahla, wymagającego szacunku, a przy tym często nie okazującego go innym, w dodatku przekonanego, że wszystko wie najlepiej, było po prostu zbyt szybkie. Trudno znaleźć wytłumaczenie dla takiego stanu rzeczy, gdy właściwie cała książka poświęcona jest niemalże wyłącznie opisowi wchodzenia Isaka w nową rolę. Można to zresztą policzyć jako kolejny mankament – tak naprawdę na przestrzeni pięciuset stron nie dzieje się wiele. Owszem, na ziemiach Farlanu pojawiają się elfy, Isak bierze nawet udział w bitwie przeciwko nim, bogowie knują, proroctwa zaczynają się spełniać… ale i tak w pamięci pozostają głównie kłótnie o rodzaj siodła, na jakim pojedzie przyjaciółka Isaka, krawcowa biorąca miarę na mundury, niezbyt ważny dla fabuły opis pojedynku z mistrzem miecza. Fragmenty, które mogą się okazać istotne w kolejnych tomach, łatwo umykają uwadze, zwłaszcza że nietrudno zgubić się w plejadzie postaci i obcych nazw, po prostu zapominając, o co w tym chodzi. Bardziej emocjonujące wydarzenia mają miejsce dopiero pod sam koniec książki. Fabułę tak naprawdę można streścić w jednym, dwóch zdaniach i bardzo łatwo domyślić się, dokąd zmierza.
Mimo tych wszystkich wad, „Siewca burzy” wcale nie jest książką kiepską. Na przykład, choć trudno przywiązać się do Isaka, a jego postępowanie często wzbudza irytację, świta kranna wypada znacznie lepiej. Hrabia Vesna, doskonały wojownik, uchodzący za pogromcę nie tylko wrogów, ale również serc niewieścich, Tilla, przyjaciółka i służąca Isaka, kochająca go jak brata, ale zarazem mająca problemy z zaakceptowaniem niektórych poczynań młodzieńca, były żołnierz, Carel, który uczył kranna walczyć i tajemniczy Mihn. Poza tym „Siewcę burzy” po prostu dobrze się czyta – w pewnym momencie lektura wciągnęła mnie i przestałam zwracać uwagę na mankamenty. O ile na początku zdarzały się dłużyzny, a nawet opis pierwszej bitwy Isaka można przeczytać bez emocji, o tyle wydarzenia w Narkangu już trzymały w napięciu. Potencjał kryje również w sobie świat, podzielony na narody, z których każdy posiada szczególną więź z innym bogiem, wtrącającym się często w sprawy śmiertelników. Być może pomysł ten zostanie rozwinięty w kolejnych tomach.
koniec
6 kwietnia 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Mistrzowie czarnego sportu
— Magdalena Kubasiewicz

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

A na trakcie śpiewa bard
— Magdalena Kubasiewicz

Krucze opowieści
— Magdalena Kubasiewicz

Ciemny książę i drużyna bohaterów
— Magdalena Kubasiewicz

Witaj w ciemnym mieście Grimm
— Magdalena Kubasiewicz

Krąg zemsty ma swój koniec
— Magdalena Kubasiewicz

Trupy i pani Przecinek
— Magdalena Kubasiewicz

Czarownica wraca
— Magdalena Kubasiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.