Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Neil Gaiman
‹Nigdziebądź›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdziebądź
Tytuł oryginalnyNeverwhere
Data wydania20 kwietnia 2012
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Nowa Proza
ISBN978-83-7534-010-5
Format320s.
Cena35,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Urban legend
[Neil Gaiman „Nigdziebądź” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli opierać się na serwisach pozwalających oceniać książki, "Nigdziebądź" jest chyba najlepiej przyjętą powieścią Neila Gaimana. Trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało.

Daniel Markiewicz

Urban legend
[Neil Gaiman „Nigdziebądź” - recenzja]

Jeśli opierać się na serwisach pozwalających oceniać książki, "Nigdziebądź" jest chyba najlepiej przyjętą powieścią Neila Gaimana. Trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało.

Neil Gaiman
‹Nigdziebądź›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdziebądź
Tytuł oryginalnyNeverwhere
Data wydania20 kwietnia 2012
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Nowa Proza
ISBN978-83-7534-010-5
Format320s.
Cena35,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pewne jest jedno – Gaiman najpierw napisał scenariusz miniserialu wyprodukowanego przez BBC, potem zaś swój tekst ubrał w formę powieściową. Na szczęście obyło się bez zgrzytów i „Nigdziebądź” w zasadzie nie nosi śladów wspomnianego zabiegu. Niestety nie nosi też cech przynależnych naprawdę dobrej literaturze, którą angielskiemu pisarzowi również zdarzało się tworzyć.
Książka przynależy do nurtu urban fantasy, jednak miasto (Londyn) – zwłaszcza w wersji niemagicznej – jest opisane dość szczątkowo. Największy nacisk autor położył na „dzianie się”. I rzeczywiście, dzieje się. W życie Richarda Mayhewa, najprzeciętniejszego z przeciętnych, wkracza nagle szereg fantastycznych postaci z dziewczyną potrafiącą otwierać wszystkie drzwi na czele. Wkracza jedynie na chwilę, ale zmiany, jakie spowoduje to u bohatera, szybko okażą się nieodwracalne. A ponieważ Richard będzie chciał jednak je odwrócić, rozpocznie się przygoda.
Fabuła jest tu dość prosta i to chyba jedyna widoczna oznaka dostosowywania scenariusza do ram powieściowych. Mamy zatem motyw zemsty, wątek poszukiwań oraz, rzecz jasna, antagonistów. Ci, mimo że posługują się dość drastycznymi metodami działania, straszą niespecjalnie, ale też mam wrażenie, że nie o wywoływanie uczucia strachu autorowi chodziło. Złoczyńcom z „Nigdziebądź” znacznie bliżej do pratchettowskiej Śmierci niż potworów z filmów gore. Ich dialogi zostały pomyślane jako jeden z bardziej dowcipnych elementów powieści. Podobnie jak część kwestii Richarda, tu jednak efekt komizmu wywołany jest głównie nieprzystawalnością człowieka ze świata rzeczywistego do magicznego, w jakim przyszło mu się znaleźć wbrew własnej woli.
Największą zaletą tej konkretnej prozy jest ogromna sprawność w prowadzeniu akcji – narracja biegnie wartko i rzadko zatrzymuje się gdzieś na dłużej. Co można również poczytywać za wadę, jako że wskutek tego świat przedstawiony nie jest specjalnie złożony ani bogaty w opisy. Zwroty w intrydze dopasowały się do tego poziomu i także nie imponują zbytnio rozmachem. Na plus należy za to zaliczyć nawiązania kulturowe – bohaterom przyjdzie się zmierzyć z labiryntem przypominającym ten z legendy o Minotaurze, a wspomnienie o Atlantydzie wprowadzi nieco humoru z pogranicza absurdu. W pewnym momencie Gaiman zaczyna też stawiać zupełnie poważne pytania o wartość życia, jakie wiedziemy w niemagicznym świecie. Wszystko jednak odbywa się tak, jak w całości tej książki – stosunkowo szybko, po to, by pobiec do kolejnego zdarzenia, rozdziału. Może szkoda, że gdy autor pisał tę powieść, nikt jeszcze nie słyszał o ruchu slow.
Z powyższych przyczyn „Nigdziebądź” uważam za swego rodzaju miejską legendę – mnogość przesadnie pochlebnych opinii o książce zamazuje jej prawdziwy obraz. A ten jest taki, że mamy do czynienia z powieścią napisaną co prawda sprawnie, ale zaledwie średnią. Mniej śmieszną od „Dobrego Omenu”, dużo prostszą od znakomitych „Amerykańskich bogów”. Mimo wszystko warto się z tą legendą zmierzyć samemu. Liczba ultrapozytywnych komentarzy świadczy bowiem jeszcze o jednym – szansa na to, że kolejny czytelnik znajdzie się w gronie osób zachwyconych, jest naprawdę spora.
Na koniec mała rada – nie czytajcie przedmowy Andrzeja Sapkowskiego. Ewentualnie potraktujcie ją jako posłowie. Przed lekturą powieści będzie równie przydatna jak worki z piaskiem na Saharze.
koniec
3 czerwca 2012

Komentarze

« 1 2
05 VI 2012   08:59:21

"Mało co roku wychodzi nowych książek?"
No weź już się tak nie kryguj i powiedz prosto z mostu, że brakuje ci recenzji książek Przewodasa.

05 VI 2012   10:11:51

Oł jes! Więcej Przewodasa! Oł jes!

05 VI 2012   10:33:50

A mnie się "Nigdziebądź" nie podobało. O ile Sandmana wielbię, o tyle przez to nie byłam w stanie przebrnąć, co mi się naprawdę bardzo rzadko zdarza.

« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Świat nie jest wolny od zagrożeń
Joanna Kapica-Curzytek

8 XII 2021

Choć thriller „Pielgrzym” oparty jest na sprawdzonych schematach, nie sposób się od niego oderwać. Powieść przynosi także refleksję o losach współczesnego świata w obliczu globalnego zagrożenia.

więcej »

Sen o słodkiej Francji
Beatrycze Nowicka

7 XII 2021

Tym razem nietypowo – słów kilka o powieści obyczajowej czyli „Madame” Antoniego Libery.

więcej »

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Cokolwiek
— Michał Młotek

Tegoż twórcy

Pomiędzy światami
— Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Bogowie też lubią iluzję
— Dominika Cirocka

Dymu dużo, ognia mniej
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Sztuczka z monetami
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

To nie staw, to ocean
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.