Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Robert Maksymilian Brylewski, Rafał Księżyk
‹Kryzys w Babilonie›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKryzys w Babilonie
Data wydania31 maja 2012
Autorzy
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04907-5
Format584s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

To ten człowiek odpowiada za Kryzys!
[Robert Maksymilian Brylewski, Rafał Księżyk „Kryzys w Babilonie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Choć sam broni się przed tym rękami i nogami, nie można mieć wątpliwości, że przyszli badacze dziejów polskiego rocka będą traktować go jak kamień milowy, jak pomnik i fundament. Jego wpływu na rodzimy underground lat 80. i 90. XX wieku przecenić się bowiem nie da. I nawet w podobnym traktowaniu nie przeszkodzi im opublikowany właśnie „Kryzys w Babilonie. Autobiografia”, w którym Robert Brylewski postanowił odbrązowić sam siebie.

Sebastian Chosiński

To ten człowiek odpowiada za Kryzys!
[Robert Maksymilian Brylewski, Rafał Księżyk „Kryzys w Babilonie” - recenzja]

Choć sam broni się przed tym rękami i nogami, nie można mieć wątpliwości, że przyszli badacze dziejów polskiego rocka będą traktować go jak kamień milowy, jak pomnik i fundament. Jego wpływu na rodzimy underground lat 80. i 90. XX wieku przecenić się bowiem nie da. I nawet w podobnym traktowaniu nie przeszkodzi im opublikowany właśnie „Kryzys w Babilonie. Autobiografia”, w którym Robert Brylewski postanowił odbrązowić sam siebie.

Robert Maksymilian Brylewski, Rafał Księżyk
‹Kryzys w Babilonie›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKryzys w Babilonie
Data wydania31 maja 2012
Autorzy
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04907-5
Format584s. 145×205mm; oprawa twarda
Cena54,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Przed laty, w świętej pamięci PRL-u, często śpiewano: „Bo nie zna życia, kto nie służył w marynarce”. Trawestując ten tekst, można by napisać: „Bo nie zna rocka, kto nie słuchał Brylewskiego”. Chodzi oczywiście o rodzimy muzyczny underground i postać Roberta Brylewskiego – wokalisty i multiinstrumentalisty, który po wsze czasy powinien zostać zapamiętany jako człowiek, który (współ)tworzył Kryzys, Brygadę Kryzys, Izrael, Armię i Falarek. By poprzestać zaledwie na pięciu jego muzycznych projektach – tych, które odcisnęły największe piętno na polskiej muzyce rockowej lat 80. i 90. ubiegłego stulecia. Dla artystów z kręgu szeroko rozumianego punk rocka, nowej fali i reggae (choć nie jedynie), to postać kultowa, nie tylko znakomity muzyk (kompozytor i wokalista), ale również producent (vide studio Złota Skała i wytwórnia Gold Rock Records) oraz animator sceny niezależnej (odpowiedzialny chociażby za kilka edycji festiwalu Róbrege). Mimo wielkiego szacunku, jakim cieszy się od lat, dotychczas o jego życiu nie wiedziano tak naprawdę zbyt wiele, Brylewski starał się bowiem unikać rozgłosu i nie szukać poklasku. Nie „załapał” się na falę nawróceń religijnych, jakie stały się udziałem jego najbliższych współpracowników (niektórych wtedy już nawet eks-) w połowie lat 90.; tym samym nie stał się – obok między innymi Tomasza Budzyńskiego, Dariusza Malejonka i nieżyjącego już Piotra Żyżelewicza – bohaterem głośnej książki „Radykalni” Marcina Jakimowicza. Jak na złość, ich metanoja stała się dla niego początkiem najgorszego okresu w karierze, równi pochyłej, znaczonej depresjami i ucieczką w narkotyki. Szczęśliwie po kilku latach udało mu się wyjść z dołka, co zaowocowało kilkoma kolejnymi działaniami artystycznymi (z grupami 52um, Ziggie Piggie, ale też z Armią i reaktywowanym Kryzysem) oraz autobiograficzną książką „Kryzys w Babilonie”.
W ostatnich latach ukazało się na rynku wydawniczym kilka pozycji opowiadających o – między innymi warszawskiej – scenie niezależnej przełomu lat 70. i 80., której bardzo istotnym elementem były zespoły tworzone przez Roberta Brylewskiego. Michał Wasążnik i Robert Jarosz opublikowali „Generację” (2010), Mirosław Makowski i Michał Szymań – „Obok albo ile procent Babilonu?” (2011), Grzegorz K. Witkowski w „Grunt to bunt” (2011) skupił się natomiast na festiwalu w Jarocinie. Przed paroma miesiącami swoje wspomnienia wydali jeszcze Paweł Rozwadowski, czyli popularny Kelner z Deutera, ale też muzyk Izraela („To zupełnie nieprawdopodobne”), oraz Tomek Budzyński, który z Brylewskim grał w Armii („Soul Side Story”). Pojawiły się też mniej lub bardziej interesujące książki o Dezerterze („Poroniona generacja” Krzysztofa Grabowskiego, pałkera grupy), KSU („Rejestracja buntu” Krzysztofa Potaczały), Muńku Staszczyku i T. Love (autorstwa Grzegorza Brzozowicza – pierwsza i Magdy Patryas – druga). W każdej z nich pojawiały się fragmenty, których bohaterem, niekiedy wręcz pierwszoplanowym, był Robert Brylewski. Inaczej zresztą, biorąc pod uwagę jego aktywność w tamtym czasie, być nie mogło. Z wymienionych wyżej pozycji mogliśmy dowiedzieć się więc całkiem sporo o liderze Brygady Kryzys i Armii, jego wadach i zaletach, wpływie, jaki wywierał na innych muzyków. Z tych bardzo wyważonych sądów wyłaniał się obraz człowieka niewiarygodnie twórczego, lecz także bardzo skomplikowanego, pełnego wewnętrznych sprzeczności, tym samym – więcej niż intrygującego. Który tylko wzmagał apetyt na lekturę rzetelnej biografii. Zamiast tego otrzymaliśmy autobiografię (a w zasadzie – wywiad-rzekę), będącą efektem rozmów, jakie miedzy marcem a grudniem ubiegłego roku przeprowadził z Brylewskim dziennikarz i krytyk muzyczny Rafał Księżyk (wcześniej dał się poznać dzięki poświęconej Tomaszowi Stańce książce „Desperado”).
Książka pomyślana została po bożemu, chronologicznie – od narodzin i w miarę beztroskiego dzieciństwa (rodzice byli członkami hołubionego przez władze Państwowego Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” Stanisława Hadyny, ojciec występował później także w „Mazowszu”), poprzez młodość durną i chmurną (spędzoną w Liceum Ogólnokształcącym Stowarzyszenia PAX, a następnie w ogólniaku imienia Mikołaja Reja), początki kariery muzycznej (w The Boors, które po paru miesiącach przekształcone zostało w Kryzys, epizod w Deadlocku), kolejne projekty (Brygada Kryzys, Izrael, Armia itd.), zawirowania w życiu zawodowym i osobistym (związek, ślub i rozwód z Vivianą Quarcoo, w połowie Polką, w połowie Ghanką), aż po czasy jak najbardziej współczesne (nagranie „Kryzysu komunizmu”, wydarzenia z 2011 roku). Trudno ocenić, jak duży był wpływ Księżyka na treść (zwłaszcza od strony stylistycznej), czyli mówiąc wprost – jak daleko dziennikarz posuwał się przy „czyszczeniu” i „prostowaniu” wypowiedzi swojego rozmówcy, lecz efekt końcowy budzi ogromny szacunek. Jasna i prosta narracja, język niestroniący od slangu, ale też pozbawiony hermetyczności, unikający wulgaryzmów (a pokusa na pewno była), konsekwentne doprowadzanie do końca rozpoczętych wątków – to wszystko sprawia, że „Kryzys w Babilonie” nie tylko czyta się jednym tchem (jak najbardziej zajmującą beletrystykę), ale przede wszystkim – z ogromnym zainteresowaniem. Dlaczego? Bo dzięki temu powstała książka, która znacznie wykracza poza ramy klasycznej biografii czy też autobiografii. To dokument epoki – historia Polski Ludowej (od lat 60. ubiegłego wieku) i III Rzeczpospolitej – widziana oczyma jednego z najbardziej kreatywnych polskich rockmanów.
Brylewski opowiada o swoim życiu w sposób bardzo obiektywny (a przynajmniej takie odczucie towarzyszy czytelnikowi), nie stroni od tematów trudnych i niewygodnych, ale z drugiej strony – nie epatuje opisami alkoholowych bądź narkotycznych orgii czy innych wątpliwych przyjemności, które towarzyszyły muzykom w czasach schyłkowego PRL-u i początkach budowy kapitalizmu. Kiedy wspomina o życiowych zakrętach lub manowcach, na których się znalazł, przebija z jego słów autentyczny smutek, potrzeba czy to ekspiacji, czy to oczyszczenia. Nie dobudowuje też do swoich „upadków” żadnych „ideologii”, nie szuka łatwych wytłumaczeń, co najważniejsze – nie przerzuca winy na innych… Tworzone przez Brylewskiego Kryzys, Brygada Kryzys i Izrael to zespoły, które wpisały się w antykomunistyczny nurt polskiego rocka lat 80. A to niosło ze sobą konkretne zagrożenia ze strony milicji czy Służby Bezpieczeństwa. Zwłaszcza po wprowadzeniu stanu wojennego. Mimo to muzyk nie wspomina tych czasów z pozycji „solidarnościowego” weterana, któremu dzisiaj należą się hołdy i odznaczenia. Wręcz przeciwnie, mając świadomość tego, co dokonał, nie boi się jednocześnie przyznać, że nawet po trzynastym grudnia 1981 roku przede wszystkim świetnie się bawił. Herezja? Skądże. Świadomość, że za swoje działania może zapłacić bardzo wysoką cenę, jak na przykład Grzegorz Przemyk, przyszła dopiero z czasem.
Jak każda tego typu pozycja, także „Kryzys w Babilonie” skrzy się anegdotami, których bohaterami są ludzie przez lata tworzący najbliższe otoczenie Roberta – Budzy (Budzyński), Maleo (Malejonek), Kelner (Rozwadowski), Stopa (Żyżelewicz), ale również Kazik Staszewski, Muniek Staszczyk, Marcin Świetlicki, „Tymon” Tymański. I choć czasami uwagi słane pod ich adresem bywają kąśliwe, bohater książki nie przekracza pewnej granicy dobrego smaku, a może po prostu dżentelmeńskiej umowy. Nie liczy bowiem na rozgłos wywołany skandalem. I za to także należy się autorom pochwały. Autobiografię Brylewskiego opublikowało Wydawnictwo Literackie i przyłożyło się do tego z należytą starannością. Porządna redakcja, umieszczone na końcu kalendarium życia, dyskografia i filmografia, a nawet, jak w opracowaniu o charakterze stricte naukowym, spis ilustracji oraz indeks osób i zespołów muzycznych – to wszystko musi budzić szacunek. I, co tu dużo mówić, zwyczajnie się Brylewskiemu należało.
koniec
8 czerwca 2012

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
Miłosz Cybowski

18 X 2021

Do popularyzacji nauki niezbędne są dwie rzeczy: dogłębna znajomość tematu oraz umiejętność przystępnego pisania o nim. O ile tego pierwszego Rebecce Wragg Sykes nie sposób odmówić, to już w drugiej kwestii „Krewniacy” pozostawiają nieco do życzenia.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Gdy piosenka wyszła z wojska…
— Sebastian Chosiński

Człowiek ze złota i gówna
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.