Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Agatha Christie
‹Pięć małych świnek›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPięć małych świnek
Tytuł oryginalnyFive Little Pigs
Data wydania1 marca 2004
Autor
PrzekładIzabella Kulczycka-Dąmbska
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7337-597-X
Format184s. 142×202mm
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Podróż do przeszłości
[Agatha Christie „Pięć małych świnek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy można odkryć kulisy zbrodni sprzed kilkunastu lat? Oczywiście, że tak! Wystarczy, że zatrudni się do tego Herkulesa Poirot, belgijskiego konkurenta Sherlocka Holmesa.

Artur Długosz

Podróż do przeszłości
[Agatha Christie „Pięć małych świnek” - recenzja]

Czy można odkryć kulisy zbrodni sprzed kilkunastu lat? Oczywiście, że tak! Wystarczy, że zatrudni się do tego Herkulesa Poirot, belgijskiego konkurenta Sherlocka Holmesa.

Agatha Christie
‹Pięć małych świnek›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPięć małych świnek
Tytuł oryginalnyFive Little Pigs
Data wydania1 marca 2004
Autor
PrzekładIzabella Kulczycka-Dąmbska
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7337-597-X
Format184s. 142×202mm
Cena19,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Postać Herkulesa Poirot, małego, niepozornego Belga, wpisała się na stałe w kanon powieści kryminalnej. Agatha Christie, literacka matka bohatera, nadała mu cechy, które sprawiły, że stał się godnym konkurentem znanego już wtedy dobrze czytelnikom Sherlocka Holmesa, korzystając przy tym z zupełnie innych metod dociekania prawdy. Podczas kiedy Brytyjczyk przywiązywał uwagę do najdrobniejszych śladów dedukując z nich przebieg wydarzeń, niepozornemu Belgowi – niedocenianemu przez adwersarzy – wystarczały jedynie słowne relacje świadków, pozwalające mu na prawidłową rekonstrukcję zbrodni nawet sprzed kilkunastu lat.
W „Pięciu małych świnkach” Poirot staje przed takim właśnie wyzwaniem. Na prośbę młodej, uroczej kobiety – do których notabene zawsze miał słabość – zajmuje się sprawą morderstwa jej ojca, uznanego malarza, do którego doszło szesnaście lat wcześniej. Wtedy wszelkie dowody i zeznania świadków wskazywały jednoznacznie, że artystę otruła cykutą jego żona, pałająca do męża chęcią zemstą z zazdrości o pewną młodą kobietę, która pozowała do obrazu mającego być jego największym malarskim osiągnięciem. Sąd nie miał wątpliwości i skazując kobietę na więzienie wydał na nią także wyrok przedwczesnej śmierci.
Książka składa się z trzech części, poszczególnych etapów śledztwa Poirota. W pierwszej odbywa on rozmowy z każdym uczestnikiem wydarzeń sprzed szesnastu lat, do którego jest w stanie dotrzeć. Do każdego ze spotkań detektyw odpowiednio się przygotowuje. Starając się pozyskać przychylne nastawienie rozmówcy ukrywa prawdziwy cel, którym się kieruje, tłumacząc, że zbiera materiały do książki. Część druga to pisemne relacje wydarzeń poprzedzających morderstwo spisane na prośbę detektywa przez pięciu z odwiedzonych wcześniej świadków. Poirot stopniowo rekonstruuje okoliczności zbrodni i wyciąga wnioski wskazujące, że żona malarza została skazana niesłusznie. Jednak w celu uzyskania niezbitych dowodów postanawia zadać autorom pisemnych relacji po jednym pytaniu, które mają ostatecznie przesądzić o ich prawdomówności.
Lektura powieści to nie porywająca przygoda, zatykająca dech w piersiach akcja, trzymająca w napięciu fabuła. Wręcz przeciwnie. To niespieszne, czasami wręcz ślamazarne odkrywanie prawdy, bo przecież nie czas w tej sprawie się liczy, ale zadośćuczynienie przeszłości, której i tak nigdzie się nie spieszy. Tak więc Poirot nigdzie nie gna, nie wymachuje bronią, ale zadaje powoli swoje pytania i uprzejmie czeka na odpowiedzi. W końcu rekonstruuje prawdę o śmierci artysty i wtedy nadchodzi moment, w którym i czytelnik może się sprawdzić ze swojej spostrzegawczości i umiejętności logicznego wnioskowania. Bo „Pięć małych świnek”, jak wiele innych książek Christie, to przede wszystkim wyśmienita i unikalna zabawa z czytelnikiem.
koniec
9 sierpnia 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Tylko biednych gryzoni żal…
Sebastian Chosiński

28 I 2022

Szynszyle to niewielkie ssaki, jakie w warunkach naturalnych żyją jedynie w Ameryce Południowej. W Polsce, co nie zmieniło się od lat, hodowane są głównie z myślą o wykorzystaniu w przemyśle futrzarskim. W takim też kontekście przedstawiła je Barbara Gordon w kryminale „Błękitne szynszyle”, w którym po raz pierwszy pojawiła się postać porucznika (a później kapitana) Sebastiana Chmury.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Wejść, ukraść, wyjść i… przeżyć
Sebastian Chosiński

27 I 2022

To nie jest najbardziej udana powieść Adama Nasielskiego, który w połowie lat 30. XX wieku stał się pisarzem rozchwytywanym do tego stopnia, że stać go było na to, aby zamieszkać w naddniestrzańskim kurorcie Zaleszczyki. Chcąc jednak osiągnąć mistrzostwo, trzeba najpierw być zdolnym czeladnikiem. „Fort grozy” – druga powieść przyszłego twórcy postaci Bernarda Żbika – jest właśnie dziełem prozaika, który dopiero poznaje arkana zawodu.

więcej »

Dwadzieścia jeden ról
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2022

Czy „Rewolucja niebieska. Powieść o Mikołaju Koperniku” jest rzeczywiście powieścią? Ten bez wątpienia pięknie napisany utwór sprawdziłby się o wiele lepiej jako esej biograficzny lub historyczny.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Christie w pigułce
— Anna Kańtoch

Bliżej fantastyki i romansu
— Anna Kańtoch

Śmiertelne abecadło
— Anna Kańtoch

Ze szpiegiem w tle
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.