Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jeffery Deaver
‹Kolekcjoner Kości›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolekcjoner Kości
Tytuł oryginalnyThe Bone Collector
Data wydania5 lipca 2002
Autor
PrzekładKonrad Krajewski
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklLincoln Rhyme
ISBN83-7337-212-1
Format384s. 142×202mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kryminał z krwi i kości
[Jeffery Deaver „Kolekcjoner Kości” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Z fabularnego punktu widzenia „Kolekcjoner kości” to rasowy kryminał z mroczną tajemnicą. Napisana jest z werwą charakterystyczną dla Deavera i równie typową dla niego sinusoidą napięcia, po której prowadzi nas śmiało i z wprawą. W odróżnieniu od filmu brak tu silnego elementu thrillera, bo podczas lektury znacznie lepiej śledzimy clue powieści, jakim jest stopniowe odkrywanie prawdy, które zachodzi głównie dzięki niezwykłej wiedzy Rhyme’a.

Artur Długosz

Kryminał z krwi i kości
[Jeffery Deaver „Kolekcjoner Kości” - recenzja]

Z fabularnego punktu widzenia „Kolekcjoner kości” to rasowy kryminał z mroczną tajemnicą. Napisana jest z werwą charakterystyczną dla Deavera i równie typową dla niego sinusoidą napięcia, po której prowadzi nas śmiało i z wprawą. W odróżnieniu od filmu brak tu silnego elementu thrillera, bo podczas lektury znacznie lepiej śledzimy clue powieści, jakim jest stopniowe odkrywanie prawdy, które zachodzi głównie dzięki niezwykłej wiedzy Rhyme’a.

Jeffery Deaver
‹Kolekcjoner Kości›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolekcjoner Kości
Tytuł oryginalnyThe Bone Collector
Data wydania5 lipca 2002
Autor
PrzekładKonrad Krajewski
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklLincoln Rhyme
ISBN83-7337-212-1
Format384s. 142×202mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Kolekcjoner kości” to trzecia książka Jeffery’ego Deavera wydana w Polsce przez wydawnictwo Prószyński i S-ka po „Tańczącym Trumniarzu” i „Panieńskim grobie”, znana jednak z innych wcześniejszych wydań, a przede wszystkim za sprawą filmu pod tym samym tytułem z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie. Jest 10. z kolei w dorobku Deavera wydaną pierwotnie w 1997 roku i otwiera uznaną serię opowiadającą o osobliwym duecie kobiety i mężczyzny. On to Lincoln Rhyme, błyskotliwy kryminolog, współczesne wcielenie legendarnego Sherlocka Holmesa, przykuty paraliżem praktycznie całego ciała od 3 lat do łóżka po groźnym wypadku, jakiemu uległ podczas badania miejsca zbrodni. Kobietą zaś jest przepiękna Amelia Sachs, była modelka, która ostatecznie wybiera życie policjantki, poniekąd idąc w ślady swojego ojca.
Z fabularnego punktu widzenia książka to rasowy kryminał z mroczną tajemnicą. Napisana jest z werwą charakterystyczną dla Deavera i równie typową dla niego sinusoidą napięcia, po której prowadzi nas śmiało i z wprawą. W odróżnieniu od filmu brak tu silnego elementu thrillera, bo podczas lektury „Kolekcjonera kości” znacznie lepiej śledzimy clue powieści, jakim jest stopniowe odkrywanie prawdy, które zachodzi głównie dzięki niezwykłej wiedzy Rhyme’a. Tym, którzy znają film, książka powinna przysporzyć sporo nowych wrażeń, bo to niemal inna historia; i inaczej rozwijana, i inaczej pokazywana. Deaver ma dar opowiadania z suspensem, ale nawet nadzwyczajne talenty wymagają szlifowania. „Kolekcjoner kości” to jeszcze przykład książki, na której autor doskonalił swoje umiejętności i warsztat. Płynne w późniejszych powieściach język i akcja jeszcze miejscami tu kuleją, jednak bez większych szkód dla utworu.
Rzecz zaczyna się dość stereotypowo. Przyjezdną do Nowego Jorku parę starszych ludzi zabiera z lotniska taksówka. Podczas jazdy orientują się, że bynajmniej nie zmierzają w kierunku podanego adresu, a wewnątrz, na miejscu pasażerów, drzwi nie mają klamek. Nagabywany taksówkarz uparcie milczy, a kiedy się odzywa, okazuje się, że ma na twarzy maskę, a w ręku pistolet. Nieco później funkcjonariuszka Sachs natrafia na wystający z ziemi ludzki palec. Okazuje się, że nie jest to sam palec, ale cały człowiek, i wszystko wskazuje na to, że został zakopany żywcem. To mężczyzna, który właśnie przybył samolotem do miasta. Morderca proponuje w ten sposób nowojorskiej policji swoistą grę, pozostawiając na miejscu zbrodni wskazówki dotyczące następnej ofiary i miejsca jej przebywania. Policja zwraca się do sparaliżowanego Rhyme’a o pomoc w ujęciu mordercy, jednak ten zaplanował na najbliższe dni samobójstwo – zmęczony życiem, które każdego dnia może zamienić go w warzywo.
Rhyme w końcu ulega prośbom i rozpoczyna się swoisty wyścig z inteligentnym i przebiegłym mordercą. Wydawałoby się, że ciąg ofiara-wskazówki-następna_ofiara szybko powinien znużyć i wyczerpać formułę pomysłu, ale Deaver potrafi urozmaicać historie jak mało kto. Co u niego dobre, to galeria postaci przewijających się na kartach powieści. Żywych i niemal namacalnych. Nie ma tu zbytecznych słów i bezużytecznych rekwizytów, autor podaje nam esencję pomysłu i wszelkie niezbędne informacje, abyśmy też mogli zmierzyć się z mózgiem Rhyme’a i w ten sposób się sprawdzić. Książka też, znacznie lepiej niż film, przybliża nam ewolucję relacji między Rhyme’em a Sachs. Ich nietypowa wzajemna fascynacja to mocna strona powieści, i na niej zresztą zasadza się cała reszta serii. Sparaliżowany, ułomny ciałem kryminolog potrzebuje zdeterminowanej, odważnej osoby, która byłaby w stanie podołać badaniu nieraz okrutnych i przerażających miejsc zbrodni. Odnajduje w Sachs, mimo jej początkowych oporów, bratnią duszę zdolną do niebywałych poświęceń i niezwykle wytrzymałą. Zawodowy początek relacji owocuje jednak czymś więcej, a fizyczna bariera niemożności jest sprytnym zabiegiem dopowiedzenia nam jeszcze paru ciekawostek na temat relacji damsko-męskich.
„Kolekcjoner kości” jest kryminałem z krwi i kości, w przenośni i dosłownie. Z jednej strony dość okrutny, z drugiej niezwykle subtelny. Oryginalny eksperyment fabularny dał nam ciekawą powieść i ciekawych bohaterów. Lektura zaś przynosi odpowiedź na klasyczne pytanie „kto zabił?”.
koniec
1 listopada 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pierwiastek żeński
Dawid Kantor

4 IV 2020

„Matka Edenu” to drugi tom trylogii Chrisa Becketta opowiadającej o rozwoju prymitywnej, ludzkiej społeczności na odległej, pozbawionej światła planecie. Autor w swoim cyklu podjął się nie tyle analizy naukowej czy technicznej funkcjonowania człowieka w obcym środowisku, co oceny aspektów społecznych sytuacji, w jakiej znaleźli się potomkowie mimowolnych osadników.

więcej »

Niebezpieczne następstwa alergii na maliny
Joanna Kapica-Curzytek

3 IV 2020

„Hotel Ostatniej Szansy” to przeznaczona dla młodszych czytelników powieść, w udany sposób łącząca elementy magii i kryminału.

więcej »

PRL w kryminale: Strzeż się nieznajomych w wiśniowych szlafrokach!
Sebastian Chosiński

2 IV 2020

Zygmunt Zeydler-Zborowski był bardzo płodnym twórcą. Począwszy od drugiej połowy lat 50. XX wieku, kiedy to wrócił do pisania po kilkuletniej przerwie, praktycznie każdego roku publikował nową książkę. Do tego dochodziły jeszcze powieści drukowane w gazetach (w odcinkach). Jedną z nich był kryminalno-szpiegowski „Szlafrok barona Boysta”, który w 2009 roku przypomniało Wydawnictwo LTW.

więcej »

Polecamy

Umieranie wstecz

Na rubieżach rzeczywistości:

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Lipiec 2011
— Anna Kańtoch, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Pokusa twista 3, czyli ambiwalentny czar Deavera
— Anna Kańtoch

Esensja czyta: Kwiecień-czerwiec 2010
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Co w necie piszczy
— Anna Kańtoch

Szukacie niewłaściwej osoby
— Jędrzej Burszta

ONI wiedzą
— Anna Kańtoch

Zakręcone, zakręcone…
— Konrad Wągrowski

Gdzie kucharek sześć…
— Anna Kańtoch

Pokusa twista 2, czyli dlaczego nie zostanę wielbicielką Deavera
— Anna Kańtoch

Pokusa twista
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.