Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Lee Child
‹Poziom Śmierci›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoziom Śmierci
Tytuł oryginalnyKilling Floor
Data wydaniasierpień 2003
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca ISA
CyklJack Reacher
ISBN83-88916-72-6
Format416s.
Cena28,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tajemnica małego miasteczka
[Lee Child „Poziom Śmierci” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeba przyznać, że - jak na pierwszą powieść - Child sprawił się całkiem dobrze. Książka została zresztą nagrodzona stosownym wyróżnieniem, jak przystało na normalny anglojęzyczny rynek. Jednak nie jest to książka rzucająca na kolana, a z pewnością nie od pierwszych stron. Choć otwarcie akcji zapowiada się interesująco, a pierwszoosobowa narracja i sam bohater tak bardzo przywodzą na myśl Marlowe i jego sposób myślenia, to jednak pierwsze kilkadziesiąt stron powieści, liczącej ich 414, jest dla czytelnika twardym orzechem do zgryzienia.

Artur Długosz

Tajemnica małego miasteczka
[Lee Child „Poziom Śmierci” - recenzja]

Trzeba przyznać, że - jak na pierwszą powieść - Child sprawił się całkiem dobrze. Książka została zresztą nagrodzona stosownym wyróżnieniem, jak przystało na normalny anglojęzyczny rynek. Jednak nie jest to książka rzucająca na kolana, a z pewnością nie od pierwszych stron. Choć otwarcie akcji zapowiada się interesująco, a pierwszoosobowa narracja i sam bohater tak bardzo przywodzą na myśl Marlowe i jego sposób myślenia, to jednak pierwsze kilkadziesiąt stron powieści, liczącej ich 414, jest dla czytelnika twardym orzechem do zgryzienia.

Lee Child
‹Poziom Śmierci›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoziom Śmierci
Tytuł oryginalnyKilling Floor
Data wydaniasierpień 2003
Autor
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca ISA
CyklJack Reacher
ISBN83-88916-72-6
Format416s.
Cena28,—
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wiadomo powszechnie, że małe i spokojne miasteczka mają swoje mroczne tajemnice. Wiadomo, że pieniądze otwierają każde drzwi, choćby były to drzwi wykonane ze szczerego złota - po prostu potrzeba wtedy tych pieniędzy więcej. Wiadomo też, że nic nie jest w stanie skruszyć więzów krwi, tej najsilniejszej z ludzkich relacji, przeważającej zwykle nad rozsądkiem i logiką. Wiadomo wreszcie, że w dzisiejszych czasach jest niemal regułą, że prawo nie jest w stanie poradzić sobie ze złem i do akcji wkroczyć musi ktoś, kto nie jest jego reprezentantem i nie do końca działa zgodnie z jego literą. Ktoś, kto stosuje metody niekoniecznie powszechnie akceptowane, a któremu kibicować będzie szary, bezbronny obywatel, bo ten ktoś będzie w stanie wymierzyć skutecznie sprawiedliwość.
Jack Reacher, bohater powieści "Poziom śmierci", jest takim właśnie kimś, rzuconym na pożarcie skorumpowanego miasteczka Margrave w rozleniwionej Georgii. Przypadek sprawia, że trafia do tego, wydawałoby się, idealnego miejsca na Ziemi, po czym zostaje natychmiast aresztowany. Na nic zdają się wyjaśnienia - świadkowie widzieli go nieopodal miejsca, gdzie popełniono pierwsze od 30 lat morderstwo w Margrave. Zarzut jest poważny i Reacher ląduje w więzieniu. Ciężkie kilkadziesiąt godzin tam spędzone jest zaledwie preludium do dalszego ciągu historii o małym mieście z tajemnicami.
Trzeba przyznać, że - jak na pierwszą powieść - Child sprawił się całkiem dobrze. Książka została zresztą nagrodzona stosownym wyróżnieniem, jak przystało na normalny anglojęzyczny rynek. Jednak nie jest to książka rzucająca na kolana, a z pewnością nie od pierwszych stron. Choć otwarcie akcji zapowiada się interesująco, a pierwszoosobowa narracja i sam bohater tak bardzo przywodzą na myśl Marlowe i jego sposób myślenia, to jednak pierwsze kilkadziesiąt stron powieści, liczącej ich 414, jest dla czytelnika twardym orzechem do zgryzienia. Kiedy Reacher opuszcza więzienie, jest znacznie lepiej, żeby nie powiedzieć, że miejscami wręcz bardzo dobrze, co w ostatecznym rozrachunku łagodzi niefortunny początek powieści.
Osadzona realiami we współczesnej Ameryce książka rozpoczęła dobrze przyjętą przez anglojęzyczne społeczeństwo serię powieści z Jackiem Reacherem, wyróżniającą się charakterystycznym napisem na okładkach książek. Jak wiadomo, w dzisiejszych czasach serialowe produkcje mają znacznie większe szanse na powodzenie, w czym pomaga przywiązanie czytelnika do bohatera, a Reacher jest typem, którego nie sposób nie polubić. Już w pierwszych zdaniach powieści odnajdziemy w nim bohatera naszych czasów, zdolnego samotnie przeciwstawić się wszystkiemu i wszystkim. Człowieka tajemniczego, niebezpiecznego już przez samo to, co mówi i myśli, bezkompromisowego, rządzącego się własnym zestawem reguł i prawideł, które wyrobił w sobie przemierzając świat w swoim poprzednim wcieleniu. Bo Jack Reacher to były wojskowy żandarm, niezwykle sprawny fizycznie, obeznany z bronią, technikami wojskowymi i policyjnymi, a jednocześnie trochę pokręcony, choć nie we własnych oczach. On sam postrzega siebie jako całkowicie normalnego mężczyznę, reszta świata jest jednak innego zdania, patrząc na dorosłego człowieka, który porzuca zawód, by incognito przemierzać Stany Zjednoczone po prostu dla samej przyjemności nieustannego zmieniania miejsca pobytu. Nigdzie niezameldowany, bez dokumentów tożsamości, prawa jazdy, z obsesją niepozostawiania za sobą najmniejszych choćby śladów. Człowiek, o którym amerykańskie urzędy po prostu dawno zapomniały lub uśmierciły.
I taki właśnie przybysz trafia pewnego poranka do Margrave, miasteczka, w którym biegnące powoli i w dostatku życie zostaje nagle przerwane morderstwem. Jeden jedyny ślad odnaleziony przy ciele nieboszczyka wywraca do góry nogami sielankę miasteczka i pociąga za sobą kolejne rewolucje, które zmieniają oblicze Margrave. Reacher, oskarżony początkowo o morderstwo, zostaje ostatecznie uniewinniony, ale nowe fakty zmieniają jego nastawienie do sprawy i postanawia dociec prawdy, korzystając z pomocy zaledwie kilku mieszkańców miasteczka, którym może zaufać. Partie książki poświęcone jego śledztwu należą do bardzo dobrych. Napisane z pomysłem, dobrą narracją, bazujące na ciekawej fabule i rozwiązaniach, które mogą skutecznie pochłonąć uwagę czytelnika. Nie zawodzi dramaturgia utworu i stopniowe odsłanianie intrygi stojącej za niepozornym morderstwem z pierwszych stron powieści. Przypadkowość wielu zdarzeń, mogąca niektórych razić, jest częścią tego typu opowieści, bogato czerpiącej z konwencji historii drogi czy mitu prawego jeźdźca znikąd. Powieść należałoby zaliczyć do sensacji ze względu na treść fabuły, lecz wpisuje się ona pewnymi cechami dość dobrze w ramy klasycznego kryminału. Ów mix gatunków, konwencji i zapożyczeń sprawia, że "Poziom śmierci" to pozycja interesująca, będąca w stanie zaspokoić czytelnicze gusta miłośników prozy McLeane′a czy Chandlera.
Trudno wyrokować, czy Jack Reacher zagości w sercach polskich czytelników. Bywa, że autor doskonale przyjmowany za oceanem u nas nie znajduje odbiorców, jednak za wyborem wydawnictwa ISA przemawia kilka istotnych faktów, o których szerzej w oddzielnym artykule. A w międzyczasie poczekajmy na kolejną powieść z Jackiem Reacherem, która ukazać ma się już niebawem.
koniec
1 września 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O wewnętrznej wolności
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2020

Z dystansem, humorem, ale bez nadmiernego odsłaniania swojej prywatności – taki jest legendarny dziennikarz, autor kultowych radiowych audycji, w książce „Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską”.

więcej »

Krótko o książkach: Dzieciom należą się piękne książki
Joanna Kapica-Curzytek

27 XI 2020

Książka Barbary Gawryluk przybliża nam i ocala od zapomnienia fenomen polskiej szkoły ilustracji książkowej dla dzieci sprzed kilkudziesięciu lat. „Ilustratorki i ilustratorzy” będzie dla niejednego czytelnika sentymentalnym powrotem do książek z okresu dzieciństwa.

więcej »

PRL w kryminale: Do sześciu razy sztuka
Sebastian Chosiński

26 XI 2020

Połowa lat 70. XX wieku nie była najlepszym okresem dla Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego. Jego powieści stawały się coraz bardziej schematyczne, a fabuła łatwa do przewidzenia. Od czasu do czasu trafiała się jednak perełka. Jak chociażby „Inspektor ze Scotland Yardu”, którego można zaliczyć do ścisłego grona najlepszych „powieści milicyjnych” warszawskiego prozaika.

więcej »

Polecamy

Kochać to nie znaczy zawsze to samo

Na rubieżach rzeczywistości:

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Marzec 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Motel na uboczu
— Konrad Wągrowski

Jack Reacher wysiada z autobusu
— Konrad Wągrowski

W duchu Alistaira Macleana
— Konrad Wągrowski

Pogodne wyłamywanie palców
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Marzec 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Wewnętrzny smutek Reachera
— Konrad Wągrowski

Gdzie kucharek sześć…
— Anna Kańtoch

Sekcja specjalna zawsze lojalna
— Marcin Łuczyński

Krótko o książkach: Grudzień 2004
— Artur Długosz

Tegoż autora

Zasłużyć na pamięć
— Artur Długosz

Tylko we dwoje
— Artur Długosz

Dokąd jedzie ten tramwaj?
— Artur Długosz

A na imię ma Josephine
— Artur Długosz

Cicho sza
— Artur Długosz

Dekoltem i szpadą
— Artur Długosz

Co łączy entropię i plamkę ślepą
— Artur Długosz

Gra Roku 2004
— Artur Długosz

Zabić Hitlera!
— Artur Długosz

Conan, nie Conan?
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.