Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Terry Pratchett
‹Kapelusz pełen nieba›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapelusz pełen nieba
Tytuł oryginalnyA Hat Full of Sky
Data wydania24 marca 2011
Autor
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklŚwiat Dysku
ISBN978-83-7648-661-1
Format248s. 142×202mm
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka, humor / satyra
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 26,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Jak pokonać w sobie ulnika
[Terry Pratchett „Kapelusz pełen nieba” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Kapeluszu pełnym nieba” Terry Pratchett pokazuje swój talent do mówienia w lekki sposób o rzeczach ważnych.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak pokonać w sobie ulnika
[Terry Pratchett „Kapelusz pełen nieba” - recenzja]

W „Kapeluszu pełnym nieba” Terry Pratchett pokazuje swój talent do mówienia w lekki sposób o rzeczach ważnych.

Terry Pratchett
‹Kapelusz pełen nieba›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKapelusz pełen nieba
Tytuł oryginalnyA Hat Full of Sky
Data wydania24 marca 2011
Autor
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklŚwiat Dysku
ISBN978-83-7648-661-1
Format248s. 142×202mm
Cena29,90
Gatunekdla dzieci i młodzieży, fantastyka, humor / satyra
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 26,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Kapelusz pełen nieba” jest drugą z kolei powieścią z cyklu przygód Tiffany Obolałej, jednak fabularnie stanowi odrębny utwór, którego lektura nie wymaga znajomości „Wolnych Ciut Ludzi”. Wszystkie ważne fakty z poprzedniego tomu są przekazane w napomknieniach zgrabnie wkomponowanych w narrację lub myśli postaci – a najczęściej w typową dla Pratchetta narrację, która jest zarazem myślami postaci.
Tiffany ma 11 lat i właśnie zaczyna terminowanie u czarownicy odznaczającej się bardzo szczególną cechą, czy może raczej przypadłością. Szczerze mówiąc, z wiekiem bohaterki miałam problem: nieustannie widziałam ją jako czternasto-piętnastolatkę, bo do mniej więcej takiej osoby pasowały mi jej zachowania, wypowiedzi i samoświadomość. „Kapelusz…” jest powieścią o dorastaniu, jednak trzeba podkreślić, że dziewczynka już na samym początku zachowuje się wyjątkowo dojrzale jak na swój wiek.
Dorastanie psychiczne jest tu utożsamione z dorastaniem do bycia czarownicą: podejmowanie trudnych decyzji, branie odpowiedzialności za siebie i innych, a także gotowość do ratowania świata na równi z gotowością do wytarcia wiejskiemu dziecku usmarkanego nosa. Jak w pewnym momencie mówi któraś z postaci: „Początkiem i końcem jest pomaganie ludziom, kiedy życie znajduje się na krawędzi”. Autor bardzo wyraźnie przeciwstawia prawdziwą mądrość pogoni za blichtrem, uosobionej w pani Skorek i jej uczennicy Annagrammie. Przy czym, co typowe dla niego, Pratchett nie idzie na lep taniego dydaktyzmu: zarozumiałe damy nie zostają na koniec publicznie upokorzone i ośmieszone, co zapewne stałoby się w bardziej sztampowej powieści dla młodzieży.
Nieodłącznym elementem osiągania dorosłości jest zmierzenie się z własną ciemną stroną. Tiffany na krótki czas zostaje opanowana przez ulnika – byt, który skłania ją do nad wyraz niemiłych zachowań, wyciągając z podświadomości różne jej ambicje i zachcianki. Po pozbyciu się z głowy niechcianego gościa bohaterka musi pogodzić się ze świadomością, że to ona sama robiła wszystkie te paskudne rzeczy.
Ważnym i nieustannie podkreślanym elementem jest czerpanie mocy i świadomości z silnego związku z własną „małą ojczyzną” („Ona mówi krainie, czym jest, a kraina mówi jej, kim jest”). Dziewczynka, która musiała opuścić rodzinną wieś i przenieść się w okolicę, gdzie nawet krajobraz jest inny, nieustannie wspomina widoki, dźwięki i zapachy swojego dzieciństwa – a te ostatnie okazują się ważną bronią przeciwko ulnikowi. Pewien element – czy może raczej symbol – jej krainy staje się także sprzymierzeńcem w finalnej rozgrywce.
Jeśli mowa o sprzymierzeńcach, to nie można oczywiście pominąć Wolnych Ciut Ludzi, którzy są niemal równoprawnymi bohaterami. Podążają za Tiffany, by bronić jej przed ulnikiem za wszelką cenę; jest to pokazane dość humorystycznie, ale zarazem wzruszająco. Wolni Ciut Ludzie z różnych przyczyn (kilty, rude włosy, skłonność do alkoholu i bitki) kojarzą się ze Szkotami, choć sam Pratchett bardzo stanowczo się od tego odżegnuje (podobnie jak, hem hem, od australijskości „Ostatniego kontynentu”). Mają szkocki akcent, który Piotr W. Cholewa przełożył na skrzyżowanie gwary góralskiej i seplenienia1), z bardzo pomysłowym własnym słowotwórstwem w rodzaju „Łojzicku!”. Obecność Roba Rozboja i jego kompanów wnosi do książki sporo humoru sytuacyjnego, choć najlepsze perełki są jak zwykle zawarte w samej narracji: „Wysokości Tiffany nie bała się wcale. Bez mrugnięcia okiem mogła przechodzić obok wysokich drzew, a spoglądanie na wysokie, potężne góry w ogóle jej nie przeszkadzało”. Albo: „spoglądało na nią pięćdziesiąt małych twarzyczek, pełnych troski, nadziei i połamanych nosów”.
„Kapelusz…” jest świetną książką dla czytelników w każdym wieku: dorośli docenią życiowe przemyślenia czarownic o tym, co można i trzeba zrobić dla ludzi, zaś młodzież być może wyciągnie jakieś wnioski z perypetii Tiffany, a w szczególności z jej wypowiedzi o „nieuleganiu wewnętrznej małpie”. Co zresztą przyda się również dorosłym.
koniec
30 stycznia 2013
1) W prawdziwej gwarze powinno być mazurzenie: „ż” wymawiane jest jako „z”, ale „rz” już nie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
Joanna Kapica-Curzytek

28 I 2020

„Strup” to wstrząsające świadectwo o pokłosiu wojny domowej w Hiszpanii. Choć żyjący nie chcą o niej z różnych przyczyn rozmawiać, szczątki zmarłych krzyczą. Oskarżąją i ostrzegają.

więcej »

Czarne chmury nad klasztorem
Marcin Mroziuk

27 I 2020

„Bjørn – syn burzy” to niezbity dowód na to, że powieść historyczna może być dla młodzieży równie wciągającą lekturą co pierwszorzędna fantastyka. To efekt tego, że Paweł Wakuła w swej książce umiejętnie łączy trzymającą w napięciu intrygę kryminalną z barwną opowieścią o początkach państwa Polan.

więcej »

Na marginesie historii
Miłosz Cybowski

26 I 2020

Historia Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, powszechnie znanego jako templariusze, to temat, który nie traci na swojej popularności. Paul Hill w książce „Templariusze na wojnie, 1120-1312” podejmuje się opisania ich militarnego udziału w konfliktach nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także na Półwyspie Iberyjskim i w Europie Wschodniej. Efekt pozostawia bardzo wiele do życzenia.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Mała Esensja: Myślenie nie boli!
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Lipiec 2016
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Pożegnanie ze Światem Dysku
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Maj 2015
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Wrzesień 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek

Śmierć Świata Dysku?
— Magdalena Kubasiewicz

Magia odchodzi
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Milion naszych światów
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż autora

Najwięcej rozumu ma papuga
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który… może cię przygnieść
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Azaliż jestem stróżem brata mego? No nie bardzo, bo mam dopiero 10 lat…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Brokat, kocięta i tajni agenci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podążaj za białą gęsią
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nieubłagana struktura opowieści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miłość, szmaragd i renifer
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Prymas zwalcza grzywki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdzie leży Ukubar, albo o wpływie zasady nieoznaczoności Heisenberga na literaturę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Sny w technikolorze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.