Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Philip K. Dick
‹Simulakra›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSimulakra
Tytuł oryginalnyThe Simulacra
Data wydania6 maja 2002
Autor
PrzekładJarosław Jóźwiak
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7337-019-6
Format168s. 142×202mm; oprawa twarda
Cena29,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nierzeczywista strona rzeczywistości
[Philip K. Dick „Simulakra” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Co jest nierzeczywiste, a co rzeczywiste?” – pyta Ian Duncan, jeden z licznego grona bohaterów „Simulakry”. Jak zwykle w przypadku twórczości Philipa Dicka, udzielenie zadowalającej odpowiedzi na to pytanie graniczy niemal z cudem. Amerykański mistrz psychologicznej science fiction tak bardzo bowiem skomplikował fabułę powieści, że miejscami niezwykle łatwo jest się w niej pogubić.

Sebastian Chosiński

Nierzeczywista strona rzeczywistości
[Philip K. Dick „Simulakra” - recenzja]

„Co jest nierzeczywiste, a co rzeczywiste?” – pyta Ian Duncan, jeden z licznego grona bohaterów „Simulakry”. Jak zwykle w przypadku twórczości Philipa Dicka, udzielenie zadowalającej odpowiedzi na to pytanie graniczy niemal z cudem. Amerykański mistrz psychologicznej science fiction tak bardzo bowiem skomplikował fabułę powieści, że miejscami niezwykle łatwo jest się w niej pogubić.

Philip K. Dick
‹Simulakra›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSimulakra
Tytuł oryginalnyThe Simulacra
Data wydania6 maja 2002
Autor
PrzekładJarosław Jóźwiak
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7337-019-6
Format168s. 142×202mm; oprawa twarda
Cena29,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Simulakra” ujrzała światło dzienne równo czterdzieści lat temu i początkowo nie zdobyła wielkiej popularności. Jak zresztą większość powieści Dicka, który – nawet jak na pisarza fantastyczno-naukowego – wielu czytelnikom wydawał się zbyt udziwniony. Dostrzeżono wprawdzie i doceniono „Człowieka z Wysokiego Zamku”, ale przez bardzo długi czas była to jedyna książka Amerykanina, która doczekała się nobilitacji krytyków. Większość jego dzieł musiała jeszcze poczekać na uznanie.
Większość powieści Dicka ma bardzo skomplikowane konstrukcje fabularne – do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale nawet na tle „Ubika” czy też „Klanów księżyca Alfy”, „Simulakra” zaskakuje swoją wielopłaszczyznowością. Miejscem akcji jest Ameryka Północna po trzeciej wojnie światowej. Tworzy ona dziwny twór ponadpaństwowy i ponadnarodowy o nazwie Stany Zjednoczone Europy i Ameryki. W Białym Domu rządzi pochodzący z Niemiec Rudolf Kalbfleisch (nazwisko jest, adekwatnie do pochodzenia prezydenta, jak najbardziej znaczące: „cielęcina”), znacznie jednak odeń ważniejsza zdaje się być Pierwsza Dama – olśniewająca urodą dwudziestokilkuletnia Nicole Thibodeaux (wzorowana ponoć na wdowie po prezydencie Kennedym, Jacqueline). Szybko bowiem okazuje się, że w SZEA – tak brzmi oficjalny skrót nazwy państwa – panuje zakamuflowany matriarchat. Istnieją wprawdzie wolne wybory, ale mają one na celu jedynie znalezienie towarzysza dla Pierwszej Damy. Społeczeństwo, zakochane w obrazie Nicole, który nieustannie kształtują media, nie dostrzega fikcji, jaką jest karmione. Dzieli się ono zresztą na dwie klasy: elitę, tzw. Gesów (od niemieckiego „Geheimnis” – tajemnica), czyli wtajemniczonych, i „szarych obywateli”, tzw. Besów (niemieckie „Befehlstrager” oznacza kogoś, kto zmuszany jest do wykonywania rozkazów), którzy o niczym nie mają pojęcia. A tajemnica, którą ukrywają przed nimi Gesowie, ma niebagatelne znaczenie dla losów państwa.
Tak, w ogólnym zarysie, wygląda świat stworzony przez Dicka na potrzeby „Simulakry”. Świat, w którym to, co rzeczywiste na każdym kroku miesza się z tym, co nierzeczywiste. Nic więc dziwnego, że zdecydowana większość bohaterów powieści ma poważne problemy z postrzeganiem otoczenia, co prowadzi do wielu zaburzeń psychicznych. Praktycznie każda z postaci „Simulakry” nosi w sobie zalążki choroby, a do czego może ona w skrajnej sytuacji doprowadzić pokazuje przykład Richarda Kongrosiana – słynnego muzyka-psychokinetyka, którego osobowość systematycznie się rozpada. Kongrosian symbolizuje zresztą całą rzeczywistość powieści, która – poddana intensywnemu działaniu czynników zewnętrznych – pęka w szwach, ujawniając drugie, a może nawet trzecie dno istniejącego świata. Nikt ani nic nie jest w nim takie, jakim się wydaje. Sprawiedliwość, piękno, mądrość, talent czy umiejętności – wszystko to okazuje się jedynie fasadą, nie cechami ludzkiego charakteru, ale rekwizytami w grze, jaką okazuje się być życie bohaterów powieści.
Dick wyjątkowo skomplikował fabułę „Simulakry”. Aż dziw bierze, iż – prowadząc równocześnie losy kilkunastu bohaterów – udało mu się nie pogubić i doprowadzić wszystko do w miarę logicznego, choć nie da się ukryć, że niezbyt efektownego, zakończenia. Na wydarzenia spoglądamy jednocześnie z kilku punktów widzenia; każdy z bohaterów dokłada swoją cegiełkę do opowieści. I chociaż początkowo niektóre ze zdarzeń mogą wydawać nam się mało istotne, ostatecznie okazuje się, że wszystkie mają swoje uzasadnienie. Wymagało to od pisarza niezwykłej wprost koncentracji i konsekwencji, co nie zawsze cechowało powieści Dicka (nawet te uznane za lepsze od „Simulakry”). Szkoda tylko, że autorowi „Labiryntu śmierci” zabrakło pomysłu na atrakcyjniejszą pointę, godną wcześniejszych partii książki.
Wymowa powieści ma charakter wyjątkowo pesymistyczny. Wielkość Dicka polegała jednak na tym, że – nawet strasząc czytelnika – potrafił go jednocześnie bawić. Także w tym dziele nie zabrakło elementów humorystycznych. Dwa koncepty wydają się jednak szczególnie trafione – i kto wie, czy właśnie dzisiaj nie wydają się znacznie bardziej aktualne, aniżeli czterdzieści lat temu. Oba dotyczą oddziaływania na ludzką psychikę. Al Miller, akwizytor, sprzedający stare, pordzewiałe statki kosmiczne, przekonuje ludzi do ich kupna, wykorzystując w tym celu paranormalne zdolności… atrapy papuli – wymarłego zwierzątka pochodzenia marsjańskiego, łażącego po ulicy za potencjalnymi klientami i zrzędzącego jak złośliwa staruszka. Jeszcze zabawniejsze są jednak opisy „reklam Theodorusa Nitza” – niewielkich wszechobecnych sztucznych istot, które potrafią przeniknąć przez najmniejszą szparkę, by ni stąd, ni zowąd zaatakować bohaterów tekstem typu: „Czy wydaje ci się, że ludzie widzą wszystko pod twoim ubraniem? Czy kiedy jesteś w miejscu publicznym, wydaje ci się, że masz rozpięty rozporek i musisz co chwilę sprawdzać…” Co dzieje się dalej z tymi reklamami, nie zdradzę, by nie psuć zabawy. Powiem tylko tyle, że kiedy po włączeniu telewizora atakuje mnie po raz setny ta sama kretyńska reklamówka – mam ochotę zrobić z nią dokładnie to samo, co bohaterowie „Simulakry” z wynalazkami Nitza.
koniec
8 września 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Pod opieką Matki Bożej Ostrobramskiej
Marcin Mroziuk

21 X 2021

W sercu tytułowej bohaterki książki Andrzeja Perepeczki na lata pozostała tęsknota za miastem, które dziewczynka musiała opuścić z powodu zmiany polskich granic. Podobnie było z jej krewnymi mieszkającymi na Wileńszczyźnie, a z lektury „Irenki” możemy się również dowiedzieć, w jaki sposób udało im się przetrwać aż cztery okupacje.

więcej »

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Narkotykowy trip z robalami w rolach głównych
— Sebastian Chosiński

Wasale i robale
— Katarzyna Piekarz

Wzloty i upadki
— Katarzyna Piekarz

Staronarodzeni i złowrodzy agenci Biblioteki
— Anna Nieznaj

Ziemia zginie. Na milion sposobów
— Jacek Jaciubek

Wyprawa poprzez umysły
— Jacek Jaciubek

Kopalnia pomysłów
— Jacek Jaciubek

Esensja czyta: Październik 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Lipiec 2013
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Moje paranoje
— Jacek Jaciubek

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.