Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Drzewiński, Jacek Inglot
‹Bohaterowie do wynajęcia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBohaterowie do wynajęcia
Data wydania3 czerwca 2004
Autorzy
Wydawca Fabryka Słów
ISBN83-89011-49-2
Format500s. 125×195mm
Cena27,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Wolskość
[Andrzej Drzewiński, Jacek Inglot „Bohaterowie do wynajęcia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawałoby się, że do pisania opowiadań w stylu Marcina Wolskiego potrzeba… Marcina Wolskiego. Andrzej Drzewiński i Jacek Inglot w swych „Bohaterach do wynajęcia” udowadniają, że nie jest to warunek konieczny.

Wojciech Gołąbowski

Wolskość
[Andrzej Drzewiński, Jacek Inglot „Bohaterowie do wynajęcia” - recenzja]

Wydawałoby się, że do pisania opowiadań w stylu Marcina Wolskiego potrzeba… Marcina Wolskiego. Andrzej Drzewiński i Jacek Inglot w swych „Bohaterach do wynajęcia” udowadniają, że nie jest to warunek konieczny.

Andrzej Drzewiński, Jacek Inglot
‹Bohaterowie do wynajęcia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBohaterowie do wynajęcia
Data wydania3 czerwca 2004
Autorzy
Wydawca Fabryka Słów
ISBN83-89011-49-2
Format500s. 125×195mm
Cena27,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W blurbie, zapowiadającym „dwanaście najbardziej zwariowanych opowiadań w historii SF”, prawdziwa jest liczba i przynależność gatunkowa większości zamieszczonych tekstów. Natomiast ich zwariowaność jest już dyskusyjna. W końcu niemal cała science fiction jest mniej lub bardziej zwariowana. A do stylu, w którym spisany jest tuzin tekstów, zdążył czytelnika doskonale przyzwyczaić Marcin Wolski, od wielu lat tworząc słuchowiska – miniatury literackie, zebrane niedawno w dwa (jak dotychczas) tomy przez wydawnictwo Solaris.
Czym się charakteryzuje wolskość „Bohaterów do wynajęcia”? Są to bodaj bez wyjątku – podobnie jak u Wolskiego – krótkie teksty sf oparte o jeden konkretny pomysł, w dynamicznej akcji prowadzący bohatera lub bohaterów do mniej lub bardziej zaskakującej pointy. Porównanie jest nieuniknione i, niestety, wypada na niekorzyść spółki autorskiej. Zbyt często czytelnik może przewidzieć zakończenie, nie ustrzeżono się też przed poważnymi błędami logicznymi (prawo, nawet rzymskie, nie działa wstecz… jak by to wynikało z „Czasu prezydenta”).
Pewnego rodzaju novum jest podwójne streszczenie tekstów. W spisie treści każda pozycja opatrzona jest jedno-dwuzdaniową charakterystyką, wyglądającą raczej na notkę dla wydawcy, niż na zachętę do lektury. Przed każdym zaś opowiadaniem autorzy zamieścili kilka akapitów swego doń komentarza: czasem są to pomysły, które się już w nim nie zmieściły, czasem punkt wyjścia do snucia właściwej opowieści. Wydaje się jednak, że oba rodzaje streszczeń bardziej przeszkadzają, niż pomagają – zdarza się, że to właśnie z ich powodu zakończenie tekstu staje się oczywiste najdalej w połowie jego długości. Dodatkowe pomysły lepiej ubrać w kolejne opowiadania, a punkty wyjścia… zachować na felietony.
Mimo tych nielicznych zastrzeżeń zbiorek mogę polecić bez wahania wszystkim miłośnikom rozrywkowej science fiction – zwłaszcza tej spod znaku Marcina Wolskiego. Oszczędne w szczegółach, ale dobrze dostosowane do treści ilustracje są dodatkową ozdobą książki.
koniec
10 września 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Przyszłość w służbie przeszłości
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
— Wojciech Gołąbowski

Klasycy rocka ostrzegają
— Wojciech Gołąbowski

Ale czemu szaleńca?
— Wojciech Gołąbowski

Biografia kadrami ilustrowana
— Wojciech Gołąbowski

Niesamowita księga
— Wojciech Gołąbowski

Odwagi!
— Wojciech Gołąbowski

To kto w końcu wygrał?
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.