Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ben Bova
‹Wschód Księżyca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWschód Księżyca
Tytuł oryginalnyMoonrise
Data wydaniamaj 2003
Autor
PrzekładMaria Gębicka-Frąc
Wydawca Solaris
CyklDroga przez Układ Słoneczny
ISBN83-88431-57-9
Format464s.
Cena35,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Księżycowa „Dynastia”
[Ben Bova „Wschód Księżyca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ben Bova zauważył coś ważnego – coś, co już dawno temu powinno znaleźć się we wszystkich książkach poświęconych eksploracji Układu Słonecznego, Wszechświata i całej reszty. Otóż wylot w Kosmos będzie dziełem ludzi, tych tajemniczych maszyn pełnych życia, pchanych popędami rodem z mezozoiku i ideami wyprodukowanymi przez młodzieńczą korę mózgową. I ważne jest, aby rozumieć, że przypływy i odpływy kosmicznej gorączki wynikają z wizji i przeżyć dumnych jednostek, względnie z ich chciwości i żądzy zaryzykowania.

Eryk Remiezowicz

Księżycowa „Dynastia”
[Ben Bova „Wschód Księżyca” - recenzja]

Ben Bova zauważył coś ważnego – coś, co już dawno temu powinno znaleźć się we wszystkich książkach poświęconych eksploracji Układu Słonecznego, Wszechświata i całej reszty. Otóż wylot w Kosmos będzie dziełem ludzi, tych tajemniczych maszyn pełnych życia, pchanych popędami rodem z mezozoiku i ideami wyprodukowanymi przez młodzieńczą korę mózgową. I ważne jest, aby rozumieć, że przypływy i odpływy kosmicznej gorączki wynikają z wizji i przeżyć dumnych jednostek, względnie z ich chciwości i żądzy zaryzykowania.

Ben Bova
‹Wschód Księżyca›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWschód Księżyca
Tytuł oryginalnyMoonrise
Data wydaniamaj 2003
Autor
PrzekładMaria Gębicka-Frąc
Wydawca Solaris
CyklDroga przez Układ Słoneczny
ISBN83-88431-57-9
Format464s.
Cena35,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Treścią „Wschodu Księżyca” jest rozwój ludzkości w kierunku pionowym, a ściślej mówiąc – rozwój pierwszych baz na Księżycu. Bazę taką zbudowała firma Masterson Aerospace, a teraz się zastanawia, czy aby nie wtopiła w kosmiczną imprezę za dużo. Trwa zatem ciągła kampania o to, czy bazę zamknąć, czy też pozwolić jej trwać. I co najciekawsze – bitwa ta rozgrywa się na poziomie ludzi i ich kompleksów.
Ben Bova zauważył coś ważnego – coś, co już dawno temu powinno znaleźć się we wszystkich książkach poświęconych eksploracji Układu Słonecznego, Wszechświata i całej reszty. Otóż wylot w Kosmos będzie dziełem ludzi, tych tajemniczych maszyn pełnych życia, pchanych popędami rodem z mezozoiku i ideami wyprodukowanymi przez młodzieńczą korę mózgową. I ważne jest, aby rozumieć, że przypływy i odpływy kosmicznej gorączki wynikają z wizji i przeżyć dumnych jednostek, względnie z ich chciwości i żądzy zaryzykowania. Pamiętajmy, że największe postępy w lotach kosmicznych poczynione zostały w imię udowadniania tego, że nasze stado jest lepsze od waszego stada.
To jest tak – jest kobieta. Miała męża, a z nim syna. Potem znowu miała męża, a z nim syna. Pierwszy syn nie lubi drugiego męża, pierwszego też niespecjalnie znosił. Miał za to wspólną kochankę z drugim mężem, rozstali się jednak, bo nie chciał dzieci. Drugi mąż kocha ową kobietę, ale bardziej kocha swoją bazę na Księżycu. Wszystkie te gierki i wydarzenia rodem ze opery mydlanej mają decydujący wpływ na kosmiczne przedsięwzięcie, bo rodzinka decyduje o strategii firmy Masterson Aerospace. Ot, taka „Dynastia” z rakietami w tle.
Żeby nie było wątpliwości – uważam, że to dobrze. Dużo w tym odniesień do rzeczywistego sposobu funkcjonowania świata, realniejsze to niż cała marsjańska trylogia Robinsona. Co więcej, uzależnienie wydarzeń od ludzkich humorów i towarzyskich splotów wprowadza do fabuły wiele niespodzianek. „Wschód Księżyca” czyta się dobrze, wiele tam zaskoczeń i zwrotów akcji, wiele się dzieje, czytelnik nieustannie siedzi na krawędzi krzesła, czekając na następny wybuch.
Niestety, „Wschód Księżyca” ma swoje słabości. Największą jest chyba batalia o nanotechnologię, stanowiąca jeden z ważniejszych wątków powieści. Nie wiem, czy w historii ONZ znalazłaby się rezolucja, której przestrzegają wszyscy. Nie wierzę, aby wszystkie państwa karnie zabroniły używania technologii przynoszącej krociowe zyski, nieprawdopodobnym mi się zdaje, aby dyktatorzy zrezygnowali z odmładzania się za pomocą nanomaszyn. A już to, że wielkie korporacje dadzą sobie odebrać taką wspaniałą metodę redukcji kosztów, zdaje mi się równie prawdopodobne, jak trzydniowe opady na Saharze. Tego Ben Bova nie przemyślał, ta wada jego powieści zdrowo mnie dręczyła.
Z drugiej jednak strony, batalia ta jest interesująca, bo autor – nie wiem, celowo czy niechcący – naświetlił również argumenty przeciwników. Chociaż coś się we mnie wywraca na myśl o zahamowaniu nauki, to nie mogę szermierzom zacofania ze „Wschodu Księżyca” odmówić pewnej racji, widząc przemyślność, z jaką ludzie wykorzystują naukę do gnębienia swoich bliźnich.
Nie dajmy sobie jednak zepsuć rozrywki szczegółami. Powiązanie ludzi z kosmicznymi wydarzeniami udało się autorowi. Osobiście nie kryłem perwersyjnej radochy patrząc, jak niedopieszczony w dzieciństwie młodzian i jego stanowczo nadopiekuńcza mamuśka spowalniają ekspansję ludzkości w Kosmos. Jest w tym pewna głęboka prawda.
koniec
10 sierpnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Bohaterowie i zdrajcy
Dawid Kantor

19 I 2021

Trzecia część cyklu o Harrym Hole „Czerwone gardło”, jest czymś więcej niż tylko świetnym skandynawskim kryminałem. Powieść Nesbø jest książką inteligentną, z nieliniową narracją, posiada znacznie głębszą warstwę socjologiczną od przeciętnej dla gatunku, a do tego kreuje kilku bohaterów, którzy zapadają w pamięć na dłuższy czas.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Inspektor Żbik z Policji Państwowej
Sebastian Chosiński

18 I 2021

Adam Nasielski był jednym z najpopularniejszych i najpłodniejszych autorów książek kryminalnych i sensacyjnych w okresie międzywojennym. Kolejne jego dzieła rozchodziły się na pniu, a wykreowany przez niego bohater – inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej – na kilka lat zawładnął wyobraźnią Polaków. Po raz pierwszy pojawił się w wydanej w 1933 roku powieści „Alibi”.

więcej »

Trochę barw
Beatrycze Nowicka

17 I 2021

„Księga magii” czyli antologia siedemnastu opowiadań fantasy pod redakcją Gardnera Dozoisa może nie zachwyca, ale zapewnia kilka wieczorów całkiem przyjemnej lektury.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wyspa doktora Wo
— Artur Chruściel

Mars wzywa nas
— Eryk Remiezowicz

Lunatyków zabawy w wojnę
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.