Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Dariusz Rosiak
‹Człowiek o twardym karku›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek o twardym karku
Data wydania20 lutego 2013
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-7536-499-6
Format208s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Żyd po połowie czasu
[Dariusz Rosiak „Człowiek o twardym karku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Reportaż Dariusza Rosiaka na pozór dotyczy jednej osoby – księdza Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela. Jego historia jest jednak tak mocno związana z najnowszą historią Polski, Kościoła i stosunków polsko-żydowskich, że portret jednostki wychodzi poza swe ramy i rozrasta się w panoramę całego społeczeństwa.

Paweł Micnas

Żyd po połowie czasu
[Dariusz Rosiak „Człowiek o twardym karku” - recenzja]

Reportaż Dariusza Rosiaka na pozór dotyczy jednej osoby – księdza Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela. Jego historia jest jednak tak mocno związana z najnowszą historią Polski, Kościoła i stosunków polsko-żydowskich, że portret jednostki wychodzi poza swe ramy i rozrasta się w panoramę całego społeczeństwa.

Dariusz Rosiak
‹Człowiek o twardym karku›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzłowiek o twardym karku
Data wydania20 lutego 2013
Autor
Wydawca Czarne
SeriaReportaż (Czarne)
ISBN978-83-7536-499-6
Format208s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena39,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„W kwestii mojej żydowskiej i polskiej tożsamości religijnej, kulturowej i narodowej nic nie da się rozstrzygnąć. Bo nie można rozstrzygnąć spraw biografii, losu, powołania i duszy” – tak rozpoczynał swój krótki esej „Kim jestem?” Piotr Matywiecki. Niełatwo jest być żydem i chrześcijaninem jednocześnie (Matywiecki w dodatku uważa się również za agnostyka) w kraju, w którym przejawy antysemityzmu – pomimo Holocaustu – wciąż są tak powszechne. Wszyscy żądają prostych i klarownych deklaracji. Jesteś nasz albo ich. Każda próba wzbicia się ponad dychotomie może stać się zalążkiem nieporozumienia. Co najmniej nieporozumienia. Matywiecki: „najbardziej dotkliwe – choć nie najważniejsze – jest niezakorzenienie, kiedy świat pyta o moją tożsamość. Czy ona jest podwójna? Odpowiadam sobie i światu: nie, to świat pokazuje mi podwójną twarz obłudy, fałszu – przecież tożsamość ma się jedną. Przez tę odruchowo protestującą odpowiedź nie zakorzeniam się: ani w sobie, ani w świecie. Siebie przeciwstawiam światu”.
Jak trudno wyjaśnić sens podwójnej tożsamości, która właśnie podwójna nie jest, przekonał się ksiądz Romuald Waszkinel. Jego narodzinom i pierwszym miesiącom życia towarzyszyły okoliczności tragiczne… i magiczne. Był rok 1943, szalał duch nazistowskiej ideologii; Żydów wywożono do obozów koncentracyjnych i mordowano. Rozstrzeliwany, zagazowywany, palony – cały naród ginął pod butem III Rzeszy. W tym pandemonium Batia Weksler przekazała swoje dziecko chrześcijańskiej rodzinie, Piotrowi i Emilii Waszkinelom. Mówi kobiecie: „pani jest chrześcijanką. Pani wierzy w Jezusa, przecież On był Żydem. Niech więc pani ratuje to żydowskie niemowlę w imię tego Żyda, w którego pani wierzy. Zobaczy pani, jak ten chłopiec wyrośnie, zostanie księdzem, będzie nauczał ludzi”.
Te wypowiedziane w getcie słowa, pod wpływem strachu o własne dziecko, stały się z czasem spełnionym proroctwem. Chłopiec został ochrzczony, a gdy dorósł, przyjął święcenia kapłańskie.
Reportaż Dariusza Rosiaka kręci się między innymi wokół post-pamięci (która jest notabene ostatnio dość często poruszanym tematem – odchodzi pokolenie, które pamięta II Wojnę Światową, a pozostaje to, które zna je nie z autopsji, ale z przekazów najbliższych, z relacji rodziców, por. np. „Maus” Arta Spiegelmana). Romuald Waszkinel jednak o przeszłości tragiczniejszej niż mógł się spodziewać dowiedział się stosunkowo późno, bo w roku 1978. Wcześniej pozostawały tylko domysły – brak podobieństwa do rodziców, kilka wyzwisk w szkole na temat jego semickiej urody. Dopiero mając 35 lat na karku – czyli dokładnie tyle samo, co bohater „Boskiej Komedii”, który „w życia wędrówce, na połowie czasu […]/ w głębi ciemnego znalazł się lasu” – dowiedział się, że matka i ojciec są matką i ojcem przybranymi, a on sam ma nie polskie, lecz żydowskie korzenie.
Od tego momentu rozpoczęły się długie lata poszukiwań. Wyprawie do źródeł własnych, ale także do źródeł religii w jakiej go wychowano, towarzyszyły próby pogodzenia obu światów – żydowskiego i chrześcijańskiego, które choć wyrastają ze wspólnego pnia, to rozgałęziają się w różne strony, tak że niemożliwością i absurdem wydaje się zamieszkanie w dwóch jednocześnie. Waszkinel podjął tę próbę. Wpierw w tajemnicy przed światem, a potem, od roku 1992, kiedy odkrywa swój prawdziwy rodowód, jawnie i proklamacyjnie. To wtedy staje się księdzem Romualdem Jakubem Wekslerem-Waszkinelem. Nie odrzuca ani nazwiska żydowskiego, ani polskiego. Podobnie podchodzi do spraw teologii i religii – ścieżka jego wiary naznaczona jest nieustanną pracą nad dialogiem chrześcijańsko–żydowskim.
Historia księdza po „drugich narodzinach” to historia, w której wątkiem przewodnim staje się walka o własną, indywidualną tożsamość nie poddającą się prostemu szufladkowaniu. To historia jednego człowieka, który na otaczającą go rzeczywistość zaczyna nagle patrzeć z zupełnie innej perspektywy. Jedni przyznają mu rację i tak jak on dostrzegają mankamenty Polski i Kościoła – powszedni antysemityzm, antyżydowskie nastawienie. Drudzy zaś zauważają, że na skutek swojego delikatnego usposobienia Romuald Jakub staje się nadwrażliwy i każde zdania urasta w jego interpretacji do potencjalnej nienawiści wobec narodu wybranego. Jest to bodaj najmocniejsza strona reportażu Dariusza Rosiaka. Każdy argument w tej dyskusji ma swój kontrargument, każdy zwolennik księdza Romualda – swojego przeciwnika; żadna wypowiedź niepozostawiona jest bez riposty, autor obdziela głosem wszystkich po równi. Komu wierzyć? „To kwestia sumienia” – odpowiada Henryk Grynberg.
A cała książka zdaje się pytać, czy do rachunku sumienia jesteśmy w ogóle zdolni.
koniec
7 czerwca 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Polskie porachunki pod italskim niebem
Sebastian Chosiński

5 III 2021

Tak, ten moment musiał w końcu nadejść! Zwłaszcza że w Polsce Ludowej dość rygorystycznie przestrzegano przepisów emerytalnych. Kto przekroczył odpowiedni wiek, był wysyłany na „zieloną trawkę”. Nawet doświadczony oficer milicji nie mógł być wyjątkiem. Nie powinno więc dziwić, że wydana w 1984 roku powieść Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego została zatytułowana „Major Downar przechodzi na emeryturę”. Ale czy na pewno?

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Sanacyjny „Napoleon zbrodni”
Sebastian Chosiński

4 III 2021

Wydany w 1935 roku „Dom tajemnic” był czwartą odsłoną bestsellerowej serii kryminalnej „Wielkie gry Bernarda Żbika”. Tym razem Adam Nasielski – jeden z najpopularniejszych przedwojennych twórców literatury popularnej – nakazał swemu bohaterowi, inspektorowi Bernardowi Żbikowi z Centrali Służby Śledczej, rozwiązać zagadkę, która mniej rozgarniętych policjantów doprowadziłaby zapewne do szaleństwa. A pewnie i… do grobu.

więcej »

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
Beatrycze Nowicka

3 III 2021

Otwierająca serię o bracie Godfrydzie „Pęknięta korona” oraz tom drugi „Czarcie słowa” mogą zapewnić przyjemną rozrywkę na kilka wieczorów.

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Brexitania przed krokami w nieznane
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Spacery po Bukareszcie
— Paweł Micnas

Śmietnik umysłowy
— Paweł Micnas

Zbrodniarz o dwóch twarzach
— Paweł Micnas

Kresy polskie i opowieści
— Paweł Micnas

O pożytkach miejskich przechadzek
— Paweł Micnas

Literacki gulasz
— Paweł Micnas

Klaser ze znaczkami końca
— Paweł Micnas

Dzika Polska
— Paweł Micnas

Leningrad była kobietą
— Paweł Micnas

Pan z cukrowni
— Paweł Micnas

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.