Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej Sapkowski
‹Boży bojownicy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBoży bojownicy
Data wydania30 września 2004
Autor
Wydawca superNOWA
CyklTrylogia Husycka
ISBN83-7054-167-4
Format594s. 125×195mm
Cena41,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

„Boży bojownicy” czyli tam i z powrotem
[Andrzej Sapkowski „Boży bojownicy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czternastogodzinna wycieczka w przeszłość. Czternastogodzinna, bo tyle czasu zajęło „pochłonięcie” drugiego tomu nowego cyklu Andrzeja Sapkowskiego. Czy było aż tak ciekawie, zapyta ktoś? Owszem, choć nie tylko w tym rzecz – po prostu mieszkam w stronach rodzinnych Reinmara von Bielau, miałem więc okazję zweryfikować stan własnej wiedzy o XV-wiecznym Śląsku.

Winicjusz Kasprzyk

„Boży bojownicy” czyli tam i z powrotem
[Andrzej Sapkowski „Boży bojownicy” - recenzja]

Czternastogodzinna wycieczka w przeszłość. Czternastogodzinna, bo tyle czasu zajęło „pochłonięcie” drugiego tomu nowego cyklu Andrzeja Sapkowskiego. Czy było aż tak ciekawie, zapyta ktoś? Owszem, choć nie tylko w tym rzecz – po prostu mieszkam w stronach rodzinnych Reinmara von Bielau, miałem więc okazję zweryfikować stan własnej wiedzy o XV-wiecznym Śląsku.

Andrzej Sapkowski
‹Boży bojownicy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBoży bojownicy
Data wydania30 września 2004
Autor
Wydawca superNOWA
CyklTrylogia Husycka
ISBN83-7054-167-4
Format594s. 125×195mm
Cena41,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Z premedytacją nie sięgnąłem do recenzji pierwszego tomu – ot, by nie zaciemniać sobie spojrzenia interpretacyjnymi naleciałościami popełnionymi przez recenzentów „Narrenturm”. Zepsułoby to całą zabawę, którą zafundował mi za niewygórowaną cenę Andrzej Sapkowski. Autor wiedzie nas przez XV-wieczne Czechy i Śląsk – Pragę, Kłodzko, Wrocław, Świdnicę i wiele jeszcze innych miejsc.
Andrzej Sapkowski każe bohaterom odbywać tym razem wędrówki znacznie dłuższe, niż w „Narrenturm”. Właściwie gdyby nie towarzyszące tym podróżom gwałtowne zdarzenia, można by powiedzieć, że bohaterowie nie zsiadają z koni i pokonują wciąż te same problemy – wciąż uciekają bądź ratują się nawzajem z opresji. Z Pragi na Śląsk, ze Śląska znów do Czech – i tak bez ustanku. Przy okazji wyjaśnia się kilka zagadek z poprzedniego tomu, pojawia się kilka nowych, a wszystko to w oprawie krwawego okresu wojen husyckich.
Autor hojnie raczy czytelnika filozoficznymi dyskusjami na temat dualizmu ludzkiej natury. Wszystko to jest nam znane i gdyby nie forma rubasznej najczęściej dysputy, mogłoby nudzić. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, iż Andrzej Sapkowski niebezpiecznie zbliżył się w owych wywodach do granicy, po przekroczeniu której czytelnika zaczyna ogarniać autentyczne znużenie. W szczególności przestają bawić cyniczne uwagi Szarleja, który nagle z oryginalnego kpiarza został zdetronizowany do roli powtarzającego się w swych poglądach nudziarza.
Fabuła „Bożych bojowników” wydaje się być, w moich oczach, najsłabszą stroną powieści. Bohaterowie nam już znani nie zyskują – z wyjątkiem może Reinmara – nowych rysów. Rzekłbym nawet, że rozmywają się nieco w powodzi nowych, aczkolwiek urywkowo ukazanych postaci. Nowe twarze pojawiają się i znikają – ze zmienną częstotliwością nawiązując do historii, z dużą natomiast do tempa akcji – a im postać krócej obecna, tym żywot jej barwniejszy. Ich obecność dodaje jednak powieści kolorytu, pozbawieni tego „Boży bojownicy” staliby się zaledwie traktatem historycznym – z tą tylko różnicą, że dotyczącym też ludzi.
„Boży bojownicy” są, jak uważam, swoistym intermedium, przerywnikiem spinającym w całość nie tylko cały cykl, lecz również fantazję literacką z prawdą historyczną. Doprawdy ciekaw jestem, jak wybrną z owego galimatiasu główni bohaterowie (a z nimi autor), przy czym mniej niż o autora obawiam się o coraz dojrzalszego Reinmara z Bielawy, który z życiowego nieudacznika i idealisty przekształca się w dojrzałego, świadomego konsekwencji własnych poczynań mężczyznę.
Kto chce, niech czyta. Historia to przecież nie tylko zestaw suchych faktów – to przede wszystkim umiejętność wyciągania zeń wniosków.
koniec
11 października 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Odważni, z pewnością siebie
Joanna Kapica-Curzytek

7 VII 2020

„Skoczkowie. Przerwany lot” przybliża nam piękny rozdział historii polskich sportów zimowych w latach międzywojennych, który po wybuchu wojny zmienił się w historię ruchu oporu przeciwko hitlerowskim okupantom.

więcej »

Niebezpieczna lektura
Marcin Mroziuk

6 VII 2020

Motyw przenoszenia się bohatera z naszego świata do innej rzeczywistości nie jest oczywiście niczym nowym. I chociaż wykorzystująca go powieść Alix E. Harrow nie może się równać choćby z dziełami Lewisa Carrolla czy C.S. Lewisa, to „Dziesięć tysięcy drzwi” okazuje się pozycją wartą uwagi.

więcej »

Suwerenność istoty rozumnej
Joanna Kapica-Curzytek

5 VII 2020

„Zew plemienia” to subiektywne credo politycznych poglądów Maria Vargasa Llosy, opowiedziane poprzez sylwetki ważnych dla niego intelektualistów.

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Zagraj to jeszcze raz, odtwarzaczu…
— Marcin T.P. Łuczyński

Nobody’s perfect, niestety
— Tomasz Iwanicki

Kwestia wyboru
— Eryk Remiezowicz

Rzeźnicy-bojownicy
— Marcin Łuczyński

Tegoż twórcy

Głos miał nieprzyjemny
— Borys Jagielski

Zagraj to jeszcze raz, Jaskier
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Zagraj to jeszcze raz, odtwarzaczu…
— Marcin T.P. Łuczyński

Sceny z życia wiedźmina
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Ile mistrza w rzemieślniku?
— Jędrzej Burszta

Lux cykl
— Marcin Łuczyński

Oczekiwaliśmy światła, a oto ciemność
— Tomasz Iwanicki

Szkieletów w szafie brak
— Artur Chruściel

Tegoż autora

„Zachować umiar”
— Winicjusz Kasprzyk

Obawiając się cieni
— Winicjusz Kasprzyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.