Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2023
w Esensji w Esensjopedii

Adrian Tchaikovsky
‹Klęska ważki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlęska ważki
Tytuł oryginalnyDragonfly Falling
Data wydania26 stycznia 2010
Autor
PrzekładAndrzej Sawicki
Wydawca Rebis
CyklCienie Pojętnych
ISBN978-83-7510-419-6
Format680s. 132×202mm
Cena39,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Imperium atakuje
[Adrian Tchaikovsky „Klęska ważki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszyscy ci, których zainteresowało „Imperium Czerni i Złota” nie powinni poczuć się rozczarowani „Klęską ważki”.

Beatrycze Nowicka

Imperium atakuje
[Adrian Tchaikovsky „Klęska ważki” - recenzja]

Wszyscy ci, których zainteresowało „Imperium Czerni i Złota” nie powinni poczuć się rozczarowani „Klęską ważki”.

Adrian Tchaikovsky
‹Klęska ważki›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlęska ważki
Tytuł oryginalnyDragonfly Falling
Data wydania26 stycznia 2010
Autor
PrzekładAndrzej Sawicki
Wydawca Rebis
CyklCienie Pojętnych
ISBN978-83-7510-419-6
Format680s. 132×202mm
Cena39,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
O ile tom pierwszy „Cieni pojętnych” stanowił rozbudowane preludium, służące przedstawieniu koncepcji świata i sytuacji politycznej, wprowadzeniu bohaterów oraz zapoczątkowaniu najważniejszych wątków, w „Klęsce ważki” wydarzenia nabierają rozmachu. Zniszczenie przez Stenwolda i jego sojuszników prototypowej lokomotywy uniemożliwiło osom przeprowadzenie ataku zgodnie ze strategią wojny błyskawicznej, jednak to tylko spowolniło marsz czarno-złotych na zachód. Druga część cyklu Czajkowskiego koncentruje się przede wszystkim na opisie zakrojonych na szeroką skalę działań wojennych.
Trzeba tu powiedzieć, że w miarę rozwoju akcji sceny batalistyczne wydają się coraz lepsze. Autor przedstawia dwa oblężenia miast, jedną dużą bitwę oraz szereg pomniejszych potyczek. Jest to okazja ku temu, by rozwinąć rozmaite pomysły. Uwagę zwracają opisy działań mrówczych armii, których żołnierze połączeni są mentalną więzią, co pozwala na natychmiastową łączność – wielotysięczne oddziały wojsk walczą w sposób ściśle skoordynowany i umierają w milczeniu. Pojawia się także jeszcze więcej urządzeń, rodzajów broni i pojazdów, walki toczone są przy użyciu wszelkich dostępnych środków od posyłania oddziałów złożonych z przedstawicieli podbitych narodów w charakterze mięsa armatniego, przez stosowanie napalmu, wszelkiego rodzaju machin miotających, aż po zaklęcia osłabiające morale wroga. Wojna Czajkowskiego jest wojną nowoczesną. Przyznam, że pomimo tego, iż nie gustuję w scenach batalistycznych, opisywane wydarzenia naprawdę mnie wciągnęły. Czajkowskiemu udało się także w kilku miejscach opisać bohaterskie poświęcenia tak, by nie popaść w przesadę prowadzącą do zobojętnienia czytelnika. Nie są to opisy na miarę Wegnera, tym niemniej są dynamiczne, plastyczne i od czasu do czasu potrafią wzbudzić emocje.
W „Klęsce ważki” autor rozwija wątki zapoczątkowane w tomie poprzednim, wprowadza też szereg nowych, z czym wiąże się pojawienie wielu postaci. Owszem, Czajkowski panuje nad tym wszystkim1), jednak po raz pierwszy zdarzyło mi się pomyśleć, że jego narracja jest nazbyt zwięzła. Podczas gdy bolączką wielotomowych cykli bywają dłużyzny, tutaj każda scena, opis, czy dialog jest podporządkowany fabule. Dzięki temu powieść czyta się naprawdę gładko, jednak cierpią na tym bohaterowie. Przy takiej ich ilości, niemal wszystkim poświęcono bardzo niewiele miejsca. Z tego powodu, nadal pozostawiają oni czytelnika obojętnym a w przypadku niektórych można wręcz powiedzieć o kroku wstecz (dotyczy to przede wszystkim Thalryka, Che i Acheosa).
W „Imperium Czerni i Złota” brakowało mi większej ilości rozdziałów przedstawiających poczynania i punkt widzenia os. „Klęska ważki” pozwala czytelnikowi zajrzeć poza linię frontu i nieco bliżej poznać wybranych czarno-złotych. Potencjalnie ciekawym wątkiem, zmarnowanym przez pośpiech jest historia Imperatora i jego siostry. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak ten sam motyw rozwinąłby Martin. Czajkowski ogranicza się jedynie do kilku spotkań i podania kluczowych informacji. Podobnie jest z historią ważki-mścicielki, przedstawianą w paru scenach, rozrzuconych po całej powieści, podczas gdy „potencjał dramatyczny” tego wątku pozwoliłby uczynić z niego jeden z ważniejszych w książce. Wreszcie, przemiana jednego z bohaterów wydaje się umotywowana, jednak stworzenie wrażenia „rozciągnięcia w czasie” przydałoby jej wiarygodności, a tak, odnosi się wrażenie, jakby przewartościowanie własnych poglądów nastąpiło w tempie ekspresowym.
Pojawiający się wątek tajemniczego i niebezpiecznego artefaktu – Szkatuły Cienia (brrr, szkoda że nie Starożytnej Złowieszczej Szkatuły Mroku) tudzież mrocznego, wampirycznego czarnoksiężnika, niespecjalnie przypadł mi do gustu. Sama wojna wydaje się być wystarczająco skomplikowana, by zapełnić jej opisem kolejne tomy. A tak, mam wrażenie, że autor szykuje sobie magiczne rozwiązanie kwestii os (górujących nad większością sąsiadów pod względem militarnym).
Jeśli porównać „Klęskę ważki” z tomem pierwszym istotnie jest „więcej, szybciej i mocniej”. Nie zawsze wychodzi to na dobre, ale autor podtrzymuje zainteresowanie czytelnika. Nie uważam części drugiej ani za gorszą, ani za lepszą od poprzedniczki.
koniec
3 sierpnia 2013
1) Jedynie w dwóch przypadkach znalazłam fragmenty, gdzie dana postać dwa razy dowiadywała się o tym samym.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Zadziwiające odkrycia na wyciągnięcie ręki
Marcin Mroziuk

20 IX 2023

W „Ekspedycji Elliki Tomson” tytułowa bohaterka wprawdzie nie przemierza terenów, na których wcześniej nie stanęła ludzka stopa, ale i tak przekonamy się, że jest naprawdę dociekliwą badaczką. Lektura książki Åsy Lind może uświadomić młodym czytelnikom, że czasem warto po prostu uważniej rozejrzeć się wokół siebie.

więcej »

Wszystkich polskich hut królowa
Joanna Kapica-Curzytek

19 IX 2023

W „Ciele huty” pobrzmiewają echa powieści produkcyjnej, ale jest to też rodzaj sagi rodzinnej. Najważniejsze jest tutaj pytanie, co się dzieje, kiedy utopia realizowana jest w prawdziwym życiu.

więcej »

Gadzie wariacje
Jarosław Loretz

18 IX 2023

Jedna z mniej znanych, a całkiem udanych polskich antologii tematycznych, to wydany ponad dekadę temu przez Śląski Klub Fantastyki „Smok urojony”.

więcej »

Polecamy

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”

Stare wspaniałe światy:

Wszyscy jesteśmy „numerem jeden”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Krótka druga wiosna „romansu naukowego”
— Andreas „Zoltar” Boegner

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie tylko umarli zobaczą koniec wojny
— Beatrycze Nowicka

Mozaika wojny albo hard fantasy
— Beatrycze Nowicka

Stój, Katarzyno
— Beatrycze Nowicka

Cień ojca
— Beatrycze Nowicka

Zaś stryjek Stenwold uparcie wciąż żyje
— Beatrycze Nowicka

A wszyscy oni kochają Che Maker
— Beatrycze Nowicka

Ciąg dalszy nastąpi
— Beatrycze Nowicka

Finał iście ekspresowy
— Beatrycze Nowicka

Kampania os rozpoczęta
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Tryby historii
— Beatrycze Nowicka

Imperium zwane pamięcią
— Beatrycze Nowicka

Gorzka czekolada
— Beatrycze Nowicka

Kosiarz wyłącznie na okładce
— Beatrycze Nowicka

Bitwy nieoczywiste
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa z tego i nie z tego świata
— Beatrycze Nowicka

Z tarczą
— Beatrycze Nowicka

Rodzinna sielanka
— Beatrycze Nowicka

Wiła wianki i to by było na tyle
— Beatrycze Nowicka

Supernowej nie zaobserwowano
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.