Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Adrian Tchaikovsky
‹Krew modliszki›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrew modliszki
Tytuł oryginalnyBlood of the Mantis
Data wydania27 lipca 2010
Autor
PrzekładAndrzej Sawicki
Wydawca Rebis
CyklCienie Pojętnych
ISBN978-83-7510-431-8
Format432s. 132×202mm
Cena33,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Ciąg dalszy nastąpi
[Adrian Tchaikovsky „Krew modliszki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Krew modliszki”, trzeci tom cyklu „Cienie pojętnych” sprawia wrażenie interludium, łącznika pomiędzy rozstrzygającymi wydarzeniami.

Beatrycze Nowicka

Ciąg dalszy nastąpi
[Adrian Tchaikovsky „Krew modliszki” - recenzja]

„Krew modliszki”, trzeci tom cyklu „Cienie pojętnych” sprawia wrażenie interludium, łącznika pomiędzy rozstrzygającymi wydarzeniami.

Adrian Tchaikovsky
‹Krew modliszki›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrew modliszki
Tytuł oryginalnyBlood of the Mantis
Data wydania27 lipca 2010
Autor
PrzekładAndrzej Sawicki
Wydawca Rebis
CyklCienie Pojętnych
ISBN978-83-7510-431-8
Format432s. 132×202mm
Cena33,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Klęska ważki” koncentrowała się na opisie działań wojennych. W ich wyniku armie imperium odniosły na tyle poważne straty, że zostały zmuszone do zatrzymania się i oczekiwania na posiłki. Akcja „Krwi modliszki” toczy się właśnie w owym momencie przerwy w ofensywie. Oczywiście nie znaczy to, że bohaterowie pogrążyli się w bezczynności. Stenwold wyrusza do Sarnu, by podjąć tam działania dyplomatyczne, zmierzające w stronę utworzenia sojuszu Niżowców, Che zostaje wysłana do leżącego na dalekim południu miasta Solarno, które wydaje się być kolejnym celem na liście osowców, zaś Acheos wraz z Tisamonem i Tynisą wyruszają na poszukiwanie Szkatuły Cienia. Fabuła powieści koncentruje się na poczynaniach wyżej wymienionych bohaterów, choć kilka pojedynczych rozdziałów przedstawia istotne wydarzenia, rozgrywające się w głębi imperium.
Przez pierwszą połowę powieści akcja toczy się – jak na Czajkowskiego – dość nieśpiesznie, by w drugiej nabrać tempa. Dominującym tematem są działania dyplomatyczne i wywiadowcze. Opisywane wydarzenia, choć istotne dla losów przedstawionego w „Cieniach pojętnych” świata, wydają się wręcz „kameralne” w porównaniu z bitwami wielotysięcznych armii. Wprowadza to pewne urozmaicenie, trzeba też powiedzieć, że Czajkowski radzi sobie z przedstawianiem działań szpiegów lepiej niż wielu innych autorów fantasy, którzy bardzo lubią rozwiązywać te sprawy za pomocą scenek, gdzie bohaterowie w dialogach relacjonują sobie swoje osiągnięcia. Chociaż nie udaje mu się całkowicie uniknąć rozwiązań w rodzaju: protagonistka przybywa do miasta i pierwsza osoba, z którą nawiązuje bliższy kontakt okazuje się godna zaufania, przydatna i przekonana do jej sprawy, albo kluczowa informacja wpada postaciom w ręce przypadkiem. Ogólnie uważam jednak, że autor prowadzi i splata poszczególne wątki precyzyjnie i logicznie. Spodobała mi się także jego pomysłowość w kwestii przedstawiania kolejnych podbojów osowców – ich sposób działania dopasowany jest do danego miejsca, oprócz oblężeń i frontalnych ataków, stosują dywersję, czy też środki czysto dyplomatyczne.
Jeżeli chodzi o kreację świata pojawiają się pewne nowinki. Przede wszystkim są to dwa miasta poza granicami Nizin, do których wyprawiają się bohaterowie – wyżej wspomniane Solarno oraz również położone nad jeziorem, ale na północy kontynentu, zamieszkane przez nartnikowców Jerez. Pojawia się także wątek tajemniczych podwodnych metropolii oraz podbitego przez imperium Szar. Tym niemniej, trudno powiedzieć, by wprowadzały one znaczny powiew świeżości – ot, kolejne lokacje. Zaczynam się zastanawiać, czy wizja autora wystarczy, by podtrzymać zainteresowanie czytelnika przez cały cykl, zwłaszcza, że „Cienie pojętnych” zostały zaplanowane na dziesięć tomów.
Problem nie byłby aż tak istotny, gdyby Czajkowskiemu udało się przekonać czytelnika do swoich bohaterów, co, przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu, nadal mu się nie udaje. Stenwold pozostaje tak samo nijaki, jak poprzednio, Tisamon, Tynisa i Acheos wydają się być cieniami tego, czym mogliby być, Che coraz bardziej irytuje, Salma został zepchnięty na trzeci plan, zaś o Totho pojawiają się zaledwie wzmianki. W miarę dobrze prezentuje się Thalryk. Zastanawia mnie, dlaczego Czajkowski nadal wprowadza nowe postaci, w sytuacji, w której pozostawia podstawową grupkę nakreśloną dość pobieżnie.
Z tomu na tom coraz bardziej irytuje mnie tłumaczenie – dziwaczny szyk wyrazów (np. zaimki umieszczane na końcu zdania), czy pojawiające się od czasu do czasu zdania, w których kompletnie nie wiadomo o co chodzi. W jednym przypadku tłumacz radośnie oznajmia też „widział kilka toporów, a z tyłu nawet poleaxe” (…) trzymający poleaxe rzucił ją”. Redakcja także mogłaby być lepsza, gdyż literówki zdarzają się zdecydowanie za często.
Czajkowski zaplanował „Cienie pojętnych” w ten sposób, że podzielił go na trzy podcykle po cztery, trzy i trzy tomy, stanowiące do pewnego stopnia odrębne całości. „Krew modliszki” wydaje się więc swego rodzaju nabraniem oddechu przed rozstrzygnięciem zaplanowanym na tom następny. Nie wprowadza wiele nowego i nie dochodzi tu do znaczących rozstrzygnięć, niemniej powieść została napisana na tyle sprawnie, by skłonić czytelnika do sięgnięcia po „Hołd dla mroku”.
koniec
11 sierpnia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Wygrane i przegrane bitwy
Miłosz Cybowski

15 I 2022

W drugiej części „Czasu Hitlera” Frank McDonough bierze się za obfitujący w wydarzenia okres, jakim były lata 1940-45. Choć na temat II wojny światowej napisano już wiele, autor prezentuje nieco świeżego spojrzenia na to burzliwe pięciolecie. Książkę czyta się dobrze, ale niekiedy można odnieść wrażenie, że całość stanowi zwykły zapis historii tego konfliktu.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie tylko umarli zobaczą koniec wojny
— Beatrycze Nowicka

Mozaika wojny albo hard fantasy
— Beatrycze Nowicka

Stój, Katarzyno
— Beatrycze Nowicka

Cień ojca
— Beatrycze Nowicka

Zaś stryjek Stenwold uparcie wciąż żyje
— Beatrycze Nowicka

A wszyscy oni kochają Che Maker
— Beatrycze Nowicka

Finał iście ekspresowy
— Beatrycze Nowicka

Imperium atakuje
— Beatrycze Nowicka

Kampania os rozpoczęta
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Kosiarz wyłącznie na okładce
— Beatrycze Nowicka

Bitwy nieoczywiste
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa z tego i nie z tego świata
— Beatrycze Nowicka

Z tarczą
— Beatrycze Nowicka

Rodzinna sielanka
— Beatrycze Nowicka

Wiła wianki i to by było na tyle
— Beatrycze Nowicka

Supernowej nie zaobserwowano
— Beatrycze Nowicka

Sen o słodkiej Francji
— Beatrycze Nowicka

Spektaklu akt drugi
— Beatrycze Nowicka

Jawnobójstwo deklinacji
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.