Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Markus Zusak
‹Złodziejka książek›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłodziejka książek
Tytuł oryginalnyThe Book Thief
Data wydania22 stycznia 2014
Autor
PrzekładHanna Baltyn
Wydawca Nasza Księgarnia
ISBN978-83-10-12645-0
Format496s. 153×233mm
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Opowieść o potędze słów
[Markus Zusak „Złodziejka książek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To oryginalna i przejmująca opowieść o jasnych barwach człowieczeństwa w najmroczniejszych czasach. I o tym, że za dobro lub zło na świecie – odpowiedzialny jest zawsze konkretny człowiek.

Joanna Kapica-Curzytek

Opowieść o potędze słów
[Markus Zusak „Złodziejka książek” - recenzja]

To oryginalna i przejmująca opowieść o jasnych barwach człowieczeństwa w najmroczniejszych czasach. I o tym, że za dobro lub zło na świecie – odpowiedzialny jest zawsze konkretny człowiek.

Markus Zusak
‹Złodziejka książek›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZłodziejka książek
Tytuł oryginalnyThe Book Thief
Data wydania22 stycznia 2014
Autor
PrzekładHanna Baltyn
Wydawca Nasza Księgarnia
ISBN978-83-10-12645-0
Format496s. 153×233mm
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Książka od samego początku zaskakuje niezwykłą literacką formą. Najbardziej szokuje odkrycie, kim jest narrator tej powieści. Zadziwia także skrótowość narracji, zmierzająca nawet w stronę aforyzmu. Pełne symboli epizody, obrazy i sceny, którym nie brak poetyckiej wyobraźni autora, widziane są oczyma dziecka albo kogoś, kogo przerasta zawarta w nich groza. Surrealistyczne akcenty łączą wszystko w całość, która ma mocno realistyczny wydźwięk, choć „Złodziejkę książek” warto także odczytywać jako uniwersalną antywojenną przypowieść.
Gdy poznajemy dziewięcioletnią Liesel Meminger, w jej życiu właśnie wszystko się zmienia. Traci młodszego brata i trafia do przybranej rodziny – nigdy się nie dowiemy, z jakiego powodu, choć możemy się tego domyślać. Wiele zmienia się w Niemczech na kilka miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej, co boleśnie odczuwają dzieci i dorośli. Wszyscy zauważają zmianę barw wokół: coraz więcej w kraju koloru czarnego i brunatnego. Są tacy, którzy przyjmują to z entuzjazmem, są i ci, którzy się z tym nie godzą. Realia ówczesnych Niemiec są znakomicie opisane przez autora, australijskiego pisarza niemiecko-austriackiego pochodzenia.
Lata 30. XX wieku w Niemczech to także czas, w którym szczególnej mocy nabierają słowa. Te, które – wykrzyczane przez Führera – uwodzą, przyciągają, łudzą. Zmieniają myślenie ludzi i każą im za sobą podążać. Są także słowa, które budzą demony strachu i niepewności – to te zapisane w „Mein Kampf” Hitlera. Ale są też i takie, których wypowiadać nie wolno. Nie należy ich także czytać – więc trzeba je palić. Tocząca się odwieczna wojna między dobrem i złem to także wojna na słowa i na książki.
W tej wojnie bierze udział Liesel. Zostaje złodziejką książek. Kradnie je, gdy tylko są ku temu sprzyjające okoliczności. Oswaja nieznane dotąd słowa. Buduje z nich swój świat, wolny od lęku i nienawiści. Kradzieże i czytanie są jej wewnętrznym buntem, symbolicznym aktem niezgody na to, co dzieje się wokół. Książki pozwalają Liesel zbudować także silną więź z jej przybranym ojcem, Hansem Hubermannem. Piękny jest ten portret Hansa, mądrze kochającego swoją adoptowaną córkę. Pojawia się akcent autobiograficzny: ojciec autora, tak jak bohater powieści, jest malarzem pokojowym. Trudne są relacje Liesel z przybraną matką, Rose. Czy rodzina przetrwa wojenną zawieruchę?
Na razie jednak dzieje się wiele rzeczy. Liesel chodzi do szkoły i bawi się z rówieśnikami. Przyjaźni się z Rudym Steinerem, dla którego idolem jest amerykański lekkoatleta i olimpijski mistrz Jesse Owens. Tyle że w hitlerowskich Niemczech oznacza to stawianie na niewłaściwy kolor, do czego nie wolno się pod żadnym pozorem przyznawać. Przyjaźń Liesel i Rudyego ma wiele z dziecięcej beztroski, ale nie brakuje wokół nich także dramatów ze świata dorosłych.
Nadchodzi moment krytyczny. Rodzina Hubermannów przygarnia pod swój dach ukrywającego się Maxa. Kolejne słowo, które bierze udział w wojnie: Żyd, odczytywane jako – zbędny człowiek. Ale jego obecność zmienia we wszystkich tak wiele. Na nowo nabierają blasku stłamszone faszystowskim krzykiem i pociemniałe od czarnych swastyk słowa: człowieczeństwo, godność, przyjaźń. Epizod, gdy Max na zamalowanych na biało kartkach wyciętych z egzemplarza „Mein Kampf” pisze i rysuje swoją historię, ujętą w trzynastu stronicach – to bodaj najlepsza symboliczna scena w tej książce. Dla mnie jest manifestem humanizmu i wartości zwyciężających to, co w świecie złe.
O „Złodziejce książek” można mówić w samych superlatywach. To przepiękna literacko, wartościowa, mądra opowieść dla młodych czytelników. Nie pomija tego, co najokrutniejsze i najstraszniejsze – wielkie gratulacje dla autora, że znalazł tak oryginalną formę literackiej narracji, by o wszystkim opowiedzieć bez przemilczeń. Książka, którą można zaliczyć do literatury pacyfistycznej, budzi wrażliwość i uczy odpowiedzialności. Pozostawia czytelnika z poczuciem, że dobro i zło na świecie nie dzieje się samo, bo za każdym ich przejawem kryje się czyn konkretnego człowieka. I z przesłaniem, że słowa – i książki – mają ogromną władzę i moc. Niszczenia i ocalania.
koniec
25 marca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gawęda o Lolku
Marcin Mroziuk

27 I 2021

Sięgając po książkę Marcela Woźniaka, można było się obawiać, czy nie będzie to w znacznym stopniu powielenie treści napisanej przez niego wcześniej biografii Leopolda Tyrmanda. Tymczasem „Tyrmand. Pisarz o białych oczach” okazuje się dziełem nie tylko pod wieloma względami odmiennym, ale przede wszystkim naprawdę interesującą lekturą.

więcej »

Gdy szaleje koronawirus
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2021

Tomasz Rezydent to pseudonim lekarza w trakcie specjalizacji chorób wewnętrznych. W „Niewidzialnym froncie” opisał on w formie dziennika swoją codzienną pracę w szpitalu wiosną i latem 2020 roku, podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa. Wnioski po lekturze są jednoznaczne: przedstawiona tu praca lekarza to mordercze zmagania w wyjątkowo trudnej do wygrania bitwie.

więcej »

Droga na pewno ma kres
Miłosz Cybowski

25 I 2021

„Koniec wszystkiego” Katie Mack to przystępnie napisane zestawienie różnych wersji końca naszego wszechświata. Co prawda czasami autorkę ponosi fantazja i puszczenie oka do czytelnika staje się nieznośnym mruganiem, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia dopiero ze „wschodzącą gwiazdą światowej astrofizyki”.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Most donikąd
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Gdy szaleje koronawirus
— Joanna Kapica-Curzytek

Laurka na jubileusz
— Joanna Kapica-Curzytek

Siła rodzinnych więzi
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza oklepane stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepowtarzalny koloryt
— Joanna Kapica-Curzytek

Wiele twarzy Meryl Streep
— Joanna Kapica-Curzytek

Wyprawa pełna odkryć i zaskoczeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Czas magii
— Joanna Kapica-Curzytek

Rodzina
— Joanna Kapica-Curzytek

Dramat bycia „nikim”
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.