Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Lee Child
‹Nigdy nie wracaj›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdy nie wracaj
Tytuł oryginalnyNever Go Back
Data wydania5 marca 2014
Autor
PrzekładAndrzej Szulc
Wydawca Albatros
CyklJack Reacher
ISBN978-83-7885-838-6
Format480s. 125×195mm
Cena35,30
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Pogodne wyłamywanie palców
[Lee Child „Nigdy nie wracaj” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Mimo tytułu – „Nigdy nie wracaj” – Jack Reacher powrócił już po raz osiemnasty. W najnowszej powieści Lee Childa nie jest jednak tak samotny jak zwykle.

Konrad Wągrowski

Pogodne wyłamywanie palców
[Lee Child „Nigdy nie wracaj” - recenzja]

Mimo tytułu – „Nigdy nie wracaj” – Jack Reacher powrócił już po raz osiemnasty. W najnowszej powieści Lee Childa nie jest jednak tak samotny jak zwykle.

Lee Child
‹Nigdy nie wracaj›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNigdy nie wracaj
Tytuł oryginalnyNever Go Back
Data wydania5 marca 2014
Autor
PrzekładAndrzej Szulc
Wydawca Albatros
CyklJack Reacher
ISBN978-83-7885-838-6
Format480s. 125×195mm
Cena35,30
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Jacka Reachera chyba przedstawiać nie trzeba. Były wojskowy, szef jednostki żandarmerii, obecnie bez stałego miejsca zamieszkania. Podróżuje po USA, wplątuje się w różne afery i znika. Ma dwa metry wzrostu (filmowcy uznali więc, że najlepiej do tej roli będzie pasował Tom Cruise), jest doskonale wyszkolony i piekielnie inteligentny, ale też skrajnie aspołeczny. Ma własny kodeks, którym się kieruje, wyznacza sprawiedliwość według własnych zasad. Najczęściej jednak jest to sprawiedliwość zgodna z oczekiwaniami czytelników, stąd między innymi zapewne ogromna popularność cyklu.
„Nigdy nie wracaj” nawiązuje do wydarzeń opisanych w „61 godzinach”. Reacher przybywa do Wirginii, aby spotkać się z major Susan Turner – kobietą, która zajmuje obecnie jego dawne stanowisko dowódcy 110 jednostki żandarmerii i z którą konferował przez telefon podczas dramatycznych wydarzeń, mających miejsce w odciętym przez śnieżycę Bolton. Jack z panią major nawiązał więź wykraczającą poza relacje zawodowe i na chwilę porzuca swą pozę samotnika, by spotkać tę kobietę w realnym życiu.
Oczywiście, nic nie będzie takie proste, jak się wydaje – wiadomo przecież, że sensem istnienia Jacka Reachera jest ładowanie się w kłopoty. Po przybyciu do 110 jednostki czekają na bohatera cztery niespodzianki. Po pierwsze – jej dowódcą nie jest już major Turner, lecz antypatyczny podpułkownik Morgan. Po drugie – sama Turner siedzi w więzieniu pod zaskakującymi zarzutami. Po trzecie – sam Reacher w trybie natychmiastowym zostaje ponownie wcielony do wojska, a przy tym zostają przeciw niemu wszczęte dwa dochodzenia – o zabójstwo sprzed 16 lat i pozew o ojcostwo sprzed lat 14. Reacher jest pewien, że w pierwszej kwestii nie jest winny, co do drugiej, może nie ma pewności, ale na pewno dużo wątpliwości… Każdy w takiej sytuacji by robił w tył zwrot i starał wmieszać się w tłum (co Jackowi zawsze nieźle się udawało), ale nie nasz bohater. Reacher zwykle robi coś innego, niż to, czego się od niego oczekuje, postawia więc zostać, wyjaśnić swoją sprawę, ale przede wszystkim zbadać, co naprawdę wydarzyło się z Turner i oczywiście wypełnić cel swej wizyty – spotkać się z kobietą, która zrobiła przez telefon na nim takie wrażenie…
„Nigdy nie wracaj” to lżejsza i w treści, i w formie powieść Lee Childa. Nie ma w niej tyle mroku, ile w poprzednich tomach (na przykład porównując z wspomnianymi „61 godzinami”), nie ma za wiele charakterystycznej dla bohatera lekko egzystencjalnej zadumy. Jest natomiast to, co kochamy u Childa – bardzo dobre tempo, zagadka kryminalna, sarkastyczne poczucie humoru i – oczywiście – łamanie kości tym złym przez Reachera. Powieść napisana jest tym razem raczej liniowo – Reacher z towarzyszką przemierzają Stany, docierając do kolejnych miejsc, które mogą mieć jakieś znaczenie dla ich sprawy, spotykają kolejnych ludzi – jednych przesłuchują, innym płacą za informacje, innym wyłamują palce i wykręcają łokcie. Równolegle – to znak czasów – prowadzą cały szereg rozmów telefonicznych, zdalnie pozyskują sojuszników, zbierają informacje. Powieść pisana jest w trzeciej osobie, ale poznajemy ją i tak w 95% z perspektywy Reachera – sceny uchylające rąbka tożsamości jego przeciwników są śladowe i enigmatyczne, bohaterowie negatywni raczej po prostu komentują to, co zrobił Jack. Mamy więc taką samą wiedzę, jak protagonista i wraz z nim odkrywamy kolejne elementy układanki.
Taka struktura książki czyni z niej oczywiście bardzo dobry materiał na film – zapewne to zadecydowało, że „Nigdy nie wracaj” będzie kolejną ekranizacją przygód Jacka Reachera (mam oczywiście tylko nadzieję, że Tom Cruise przez ten czas nieco urośnie i nabierze odpowiedniej charyzmy – ale jakoś bardzo się na to nie nastawiam). Czytelnicy dostają natomiast kolejny tom świetnej literatury sensacyjnej, dowód na to, że Lee Child nadal ma pomysły, że potrafi wykorzystywać swego bohatera w różnej stylistyce, nawet lżejszej, komediowo-romantycznej. Ale wiemy już, że w następnym tomie Jack ruszy tropem zawodowego zabójcy – możemy więc zakładać, że „Nigdy nie wracaj” było po prostu (mimo wszystko) małym odpoczynkiem na jego ciężkiej życiowej drodze.
koniec
3 kwietnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Polskie porachunki pod italskim niebem
Sebastian Chosiński

5 III 2021

Tak, ten moment musiał w końcu nadejść! Zwłaszcza że w Polsce Ludowej dość rygorystycznie przestrzegano przepisów emerytalnych. Kto przekroczył odpowiedni wiek, był wysyłany na „zieloną trawkę”. Nawet doświadczony oficer milicji nie mógł być wyjątkiem. Nie powinno więc dziwić, że wydana w 1984 roku powieść Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego została zatytułowana „Major Downar przechodzi na emeryturę”. Ale czy na pewno?

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Sanacyjny „Napoleon zbrodni”
Sebastian Chosiński

4 III 2021

Wydany w 1935 roku „Dom tajemnic” był czwartą odsłoną bestsellerowej serii kryminalnej „Wielkie gry Bernarda Żbika”. Tym razem Adam Nasielski – jeden z najpopularniejszych przedwojennych twórców literatury popularnej – nakazał swemu bohaterowi, inspektorowi Bernardowi Żbikowi z Centrali Służby Śledczej, rozwiązać zagadkę, która mniej rozgarniętych policjantów doprowadziłaby zapewne do szaleństwa. A pewnie i… do grobu.

więcej »

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
Beatrycze Nowicka

3 III 2021

Otwierająca serię o bracie Godfrydzie „Pęknięta korona” oraz tom drugi „Czarcie słowa” mogą zapewnić przyjemną rozrywkę na kilka wieczorów.

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Motel na uboczu
— Konrad Wągrowski

Jack Reacher wysiada z autobusu
— Konrad Wągrowski

W duchu Alistaira Macleana
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Marzec 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Wewnętrzny smutek Reachera
— Konrad Wągrowski

Gdzie kucharek sześć…
— Anna Kańtoch

Sekcja specjalna zawsze lojalna
— Marcin Łuczyński

Krótko o książkach: Grudzień 2004
— Artur Długosz

Śmiertelne skutki uczynności
— Artur Długosz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.