Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Tim Willocks
‹Dwanaścioro z Paryża›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwanaścioro z Paryża
Tytuł oryginalnyThe Twelve Children of Paris
Data wydania4 lutego 2014
Autor
PrzekładMaciej Szymański
Wydawca Rebis
CyklMattias Tannhäuser
ISBN978-83-7818-401-0
Format816s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena47,90
Gatunekhistoryczna
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Kill ’Em All
[Tim Willocks „Dwanaścioro z Paryża” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na okładce „Dwanaściorga z Paryża” widzimy wielkiego faceta w zbroi ociekającej krwią. W dobie zestandaryzowanych opraw graficznych, niewiele mówiących o charakterze książki, ta zasługuje na pochwałę – jest w pełni symptomatyczna względem treści.

Kamil Armacki

Kill ’Em All
[Tim Willocks „Dwanaścioro z Paryża” - recenzja]

Na okładce „Dwanaściorga z Paryża” widzimy wielkiego faceta w zbroi ociekającej krwią. W dobie zestandaryzowanych opraw graficznych, niewiele mówiących o charakterze książki, ta zasługuje na pochwałę – jest w pełni symptomatyczna względem treści.

Tim Willocks
‹Dwanaścioro z Paryża›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwanaścioro z Paryża
Tytuł oryginalnyThe Twelve Children of Paris
Data wydania4 lutego 2014
Autor
PrzekładMaciej Szymański
Wydawca Rebis
CyklMattias Tannhäuser
ISBN978-83-7818-401-0
Format816s. 135×215mm; oprawa zintegrowana
Cena47,90
Gatunekhistoryczna
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Srogi mąż z okładki to Mattias Tannhauser, bohater znany już z innej powieści Tima Willocksa, „Religii”, w której niemal samodzielnie obronił Maltę przed turecką inwazją. Tym razem ten nieustraszony wojownik wyrusza z wizytą do Paryża, aby odwiedzić goszczącą w Luwrze żonę. Niestety, pech chce, że w międzyczasie wybucha Noc świętego Bartłomieja i wszystko wskazuje, że żona Mattiasa padła jedną z jej ofiar. Wobec takiego rozwoju sytuacji wściekły Tannhauser chwyta za broń i rusza w miasto dokonać krwawej pomsty.
Litości rzecz jasna nie będzie. Pod miecz idą katolicy, hugenoci, strażnicy, muszkieterowie, żacy, ulicznicy i właściwie każdy, kto się napatoczy. W ferworze walki Tannhauser ubija nawet polską delegację, która przybyła z zaproszeniem na tron dla księcia Henryka. Od początku z ciekawości liczyłem kolejne ofiary, aby zobaczyć czy padnie rekord Guinnessa, jednak gdy już w połowie książki zabici zaczęli iść w dziesiątki, pogubiłem się w obliczeniach i straciłem entuzjazm.
Od napisania i pierwszego wydania „Religii” do ukazania się „Dwanościorga z Paryża” upłynęło siedem lat. Dla Willocksa ten czas nie okazał się całkowicie zmarnowany, bo druga powieść o Tannhauserze jest mimo wszystko nieco lepsza od pierwszej. Są w niej fragmenty szybkie i pełne akcji, podlane czarnym humorem, a przy tym wierne podstawom logiki, co w „Religii” raczej się nie zdarzało. Gdyby cała książka była utrzymana na tym poziomie, Paryż wart byłby mszy.
Niestety, są też obszerne, nawet kilkudziesięciostronicowe rozdziały, sprawiające wrażenie pisanych na kolanie. Fabuła nagle traci nawet pozory wiarygodności, zaś jakakolwiek zależność przyczynowo-skutkowa ginie w fontannach krwi lub pompatycznych dialogach. Na dodatek bohaterowie wciąż są przerysowani i skrojeni według wytartych do białości schematów, a ich psychika płaska jak naleśnik rozjechany walcem.
No i sceny walki… To zrozumiałe, że autor postawił na efektowność, ale permanentne dźganie nożem jedną ręką pierwszego przeciwnika, skręcanie drugą karku następnemu, a potem odcinanie zdobyczną bronią genitaliów trzeciemu, przy jednoczesnym miażdżeniu czaszki czwartego, by na koniec piąty poślizgnął się i zabił w kałuży krwi pozostawionej przez poprzedników, wywołując zawał serca u szóstego i pęknięcie śledziony u siódmego, wydaje się lekką przesadą.
Przesada to jednak znak rozpoznawczy prozy Willocksa i jeśli powstaną kolejne powieści o Tannhauserze, niewątpliwie nic się w tej kwestii nie zmieni. Cieszy przynajmniej to, że autor robi choć drobne postępy. Jeśli nadal będzie się rozwijał w tym tempie, już za jakieś 30-40 lat powinien zacząć pisać niezłe rzeczy.
koniec
14 kwietnia 2014

Komentarze

14 IV 2014   10:57:46

Książka kiepska, za to recenzja bardzo zabawna.
Szczególnie spodobał mi się opis efektownej potyczki oraz porównanie "psychika płaska jak naleśnik rozjechany walcem"

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Gwiazdy i piwo
Marcin Mroziuk

16 X 2021

W „Wędrując po niebie z Janem Heweliuszem” Anna Czerwińska-Rydel nie tylko w przystępny sposób przybliża młodym czytelnikom postać gdańskiego uczonego, ale również pozwala im poznać podstawowe informacje z zakresu astronomii. Lekturę dzieciom uprzyjemniają też znakomite ilustracje Asi Gwis.

więcej »

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
Sebastian Chosiński

15 X 2021

Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Cudzego nie znacie: Krew ojców
Miłosz Cybowski

14 X 2021

„Ceremony of Ashes” Jaysona Roberta Ducharme’ego to krótka nowela o zemście. Taka, w której brak szczęśliwych zbiegów okoliczności i happy endu.

więcej »

Polecamy

Zawsze szach, nigdy mat

Stulecie Stanisława Lema:

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tragedia maltańska
— Kamil Armacki

Tegoż autora

Zapomniany wędrowiec
— Kamil Armacki

Barok w pigułce
— Kamil Armacki

Duże ilości fantasy naraz
— Kamil Armacki

Na ubitej ziemi
— Kamil Armacki

Pieśń nad pieśniami
— Kamil Armacki

Życie intymne Myrmidonów
— Kamil Armacki

Tragedia maltańska
— Kamil Armacki

Trzeci Dumas
— Kamil Armacki

Drugie życie kota
— Kamil Armacki

Fantazja w elaboracie zamknięta
— Kamil Armacki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.