Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Göran Rosenberg
‹Kraj utracony. Moja historia Izraela›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKraj utracony. Moja historia Izraela
Tytuł oryginalnyDet förlorade landet: en personlig historia
Data wydania31 stycznia 2011
Autor
PrzekładMilena Haykowska
Wydawca Czarne
ISBN978-83-7536-214-5
Format616s. 133×215mm
Cena42,90
Gatunekhistoryczna, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

„Kraj utracony”, wciąż istniejący
[Göran Rosenberg „Kraj utracony. Moja historia Izraela” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przeciętny obserwator tematyki żydowskiej i izraelskiej skazany jest przeważnie na dychotomię opisaną postawami skrajnymi – albo antysemityzmem albo pro-izraelskim bezkrytycyzmem. Zbiór historycznych esejów Görana Rosenberga to publikacja unikalna. Autor – Żyd o polskich korzeniach, obywatel Szwecji, orędownik praw Palestyńczyków – prowadzi czytelnika przez historię judaizmu i syjonizmu, nie szczędząc Żydom i władzom Izraela krytyki tam, gdzie uważa ją za konieczną.

Witold Werner

„Kraj utracony”, wciąż istniejący
[Göran Rosenberg „Kraj utracony. Moja historia Izraela” - recenzja]

Przeciętny obserwator tematyki żydowskiej i izraelskiej skazany jest przeważnie na dychotomię opisaną postawami skrajnymi – albo antysemityzmem albo pro-izraelskim bezkrytycyzmem. Zbiór historycznych esejów Görana Rosenberga to publikacja unikalna. Autor – Żyd o polskich korzeniach, obywatel Szwecji, orędownik praw Palestyńczyków – prowadzi czytelnika przez historię judaizmu i syjonizmu, nie szczędząc Żydom i władzom Izraela krytyki tam, gdzie uważa ją za konieczną.

Göran Rosenberg
‹Kraj utracony. Moja historia Izraela›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKraj utracony. Moja historia Izraela
Tytuł oryginalnyDet förlorade landet: en personlig historia
Data wydania31 stycznia 2011
Autor
PrzekładMilena Haykowska
Wydawca Czarne
ISBN978-83-7536-214-5
Format616s. 133×215mm
Cena42,90
Gatunekhistoryczna, non-fiction
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Książka w przystępnej formie prezentuje coś, co wielu ludziom wydaje się niezwykle egzotyczne – oto od setek lat toczy się intensywny dyskurs pomiędzy Żydami o nich samych. O tym, czy i jak dostosować się do świata, czy też może stworzyć własny. Zbiór esejów Görana Rosenberga wydaje się być niezbędnym etapem na drodze poznania tematyki izraelskiej i żydowskiej. Gdy już zgłębi się tematykę Zagłady i haniebnego w niej udziału wielu poza Niemcami narodów, gdy odkryje się, jak kreatywnym narodem są Żydzi w tylu dziedzinach – fizyka, szachy, literatura, architektura – przychodzi punkt kulminacyjny: pierwsza wizyta w Izraelu. Odkrywanie piękna tego kraju, magii pustyni, urody miast, uroku przyrody. Uświadamianie sobie, jak świetnie zorganizowany jest ten kraj, zwłaszcza gdy pamięta się, że to wszystko – nowe miasta, drogi, plantacje i przemysł hi-tech – powstało w zaledwie kilkadziesiąt lat na kamienistych terenach Palestyny. Gdzieś w tle słychać pomruki antysemitów. Gdy już wybije im się z ręki wszystkie argumenty, zawsze pozostaje ten jeden: jak ONI traktuje Arabów.
Wtedy przychodzi idealny moment, aby przeczytać „Kraj utracony” Rosenberga – książkę zapowiadaną jako głos Żyda rozczarowanego Izraelem. Przejście przez poprzedzające etapy poznania jest użyteczne, aczkolwiek nie niezbędne. Rzeczywiście, rozczarowanie jest bardzo w tej opowieści widoczne. Ale publikacja Rosenberga to przede wszystkim wspaniale rozwinięta analiza historyczna, w której autor prezentuje i rozważa czynniki współtworzące skomplikowaną żydowską i izraelską tożsamość.
Lektura całkowicie redefiniuje – a raczej prostuje – pojęcie syjonizmu. Pojęcie powszechnie rozumiane jako żydowski nacjonalizm okazuje się być niejednoznaczne i bogate w treści, z którymi Żydzi sami próbowali się uporać na przestrzeni kilku stuleci, przygotowując się mentalnie i organizacyjnie do ponownego osiedlenia się na terenach pomiędzy rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym. Spierali się, czy syjonizm – idea odtworzenia niepodległego państwa – ma być bardziej socjalistyczny czy nacjonalistyczny, religijny czy świecki, agresywny wobec otoczenia czy pokojowy. Rosenberg przystępnie pisze również o ewolucji judaizmu i stopniowo doprowadza swoje rozważania do roku 1948, kiedy to Izrael ogłosił niepodległość. Nie pomija oczywiście rozpoczętego kilkadziesiąt lat wcześniej oddolnego zasiedlania Palestyny przez żydowskich imigrantów. W książce obszernie opisany jest ruch kibucowy i walka zbrojna, a wreszcie krystalizowanie się nowego państwa.
Okładkę książki zdobi zdjęcie wykonane przez Roberta Capę, przedstawiające żydowskiego rolnika walczącego z oporną kamienistą glebą. Fotografia doskonale ilustruje syjonistyczny kult pracy fizycznej – element ideologii, który umożliwił szybkie przystosowanie trudnych bliskowschodnich terenów do w miarę wygodnego życia. Działo się to w latach 50. i 60. ubiegłego wieku w erze, kiedy to, jak pisze Rosenberg, Izrael był niezwykle silnie zideologizowanym państwem. To zapewne jeden z ostatnich przykładów z ery nowożytnej, gdy setki tysięcy ludzi dobrowolnie poświęciły swoje życie, aby zbudować infrastrukturę nowoczesnego kraju. Każdy, kto odwiedził Izrael, znając historię państwa, musiał w pewnym momencie zdać sobie sprawę z ogromu pracy, jaka została wykonana, aby półpustynne państwo nadawało się do zamieszkania i mogło się rozwijać.
Jest też w książce Rosenberga rozdział tak symptomatyczny, że muszę uznać tę część publikacji za najważniejszą. Mniej więcej w połowie książki Rosenberg (który okres nastoletni spędził w Izraelu, potem z niego wyjechał) opisuje, jak z niemałym wysiłkiem i przy pomocy służb dyplomatycznych udaje mu się odnaleźć kilka osób, z którymi uczył się w szkole. Okazuje się, że spotkanie po latach (zwłaszcza z najbliższym kolegą Szimim, który w międzyczasie stał się ortodoksem) jest dla uczestników okazją do tego, aby przeanalizować, co stało się z Izraelem. Przypominają mi się w tym momencie wszystkie „spotkania po latach”, w których sam uczestniczyłem. Nigdy nie padło podczas nich ani jedno zdanie o tym, co stało się z Polską w ciągu 20 czy 25 lat po odzyskaniu niepodległości. Dominowały zupełnie inne tematy: kto gdzie pracuje, ile ma dzieci, jakiej nieruchomości się dorobił. Wysnuwam z tego prosty wniosek: polskie poczucie wspólnoty mocno kuleje, przynajmniej w porównaniu z izraelskim.
Być może w tym tkwi tajemnica żywotności Izraela – państwa znajdującego się od dekad w skrajnie trudnej sytuacji geopolitycznej. I choć nic nie usprawiedliwia grzechów Izraela, nie umiem uciec od myśli, że kraj ten istnieje właśnie dlatego, że gotowość do przemocy ma wpisana w swoją doktrynę polityczną, a sąsiedzi o tym wiedzą. Na ten temat jednak już Göran Rosenberg już się nie wypowiada. Bez wątpienia jednak napisał książkę kanoniczną, kompleksowo odnoszącą się do historii Żydów. „Kraj utracony” nie narzuca żadnej opinii, w zamian daje bardzo obszerny materiał do przemyśleń.
koniec
22 czerwca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Diamenty to nie wszystko
Marcin Mroziuk

6 VI 2020

W „Zagadce Diamentowej Doliny” bohaterów „Kronik Archeo” czeka kolejna daleka wyprawa, a ich przygody niejednokrotnie mogą przyprawić czytelników o palpitację serca. Krótko mówiąc, Agnieszka Stelmaszyk znowu nie zawodzi fanów swej twórczości.

więcej »

Szwy rzeczywistości
Dawid Kantor

5 VI 2020

„Opowiadania bizarne” Olgi Tokarczuk są zbiorem krótkich tekstów zróżnicowanych pod względem klimatu, tematyki, a nawet ciężaru gatunkowego. Łączy je jednak unikatowe spojrzenie autorki na rzeczywistość i towarzyszące czytelnikowi podczas lektury wrażenie… bizarności.

więcej »

PRL w kryminale: Downar jak komisarz Maigret
Sebastian Chosiński

4 VI 2020

Gdy w 1975 roku wydawnictwo Iskry opublikowało kryminał Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego „Koty Leokadii Kościelnej”, mało kto wiedział, że powieść ta ma już swoje lata i pierwotnie ukazała się dekadę wcześniej na łamach jednej z regionalnych gazet. Tym samym chronologicznie była jedenastą „powieścią milicyjną”, w której jako jeden z głównych bohaterów pojawił się Stefan Downar.

więcej »

Polecamy

Myślę, ale czy jestem?

Na rubieżach rzeczywistości:

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.