Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

María Dueñas
‹Olvido znaczy zapomnienie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOlvido znaczy zapomnienie
Tytuł oryginalnyMisión olvido
Data wydania16 kwietnia 2014
Autor
PrzekładKatarzyna Okrasko
Wydawca Muza
ISBN978-83-7758-681-5
Format432s. 155×235mm
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Hiszpanka w Ameryce
[María Dueñas „Olvido znaczy zapomnienie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Autorka sięga po konwencję dosyć rzadko u nas wydawanej powieści akademickiej. Prowadzone przez główną bohaterkę na uczelni badania przynoszą ze sobą tajemnicę do rozwiązania i konieczność zmierzenia się z niełatwą przeszłością.

Joanna Kapica-Curzytek

Hiszpanka w Ameryce
[María Dueñas „Olvido znaczy zapomnienie” - recenzja]

Autorka sięga po konwencję dosyć rzadko u nas wydawanej powieści akademickiej. Prowadzone przez główną bohaterkę na uczelni badania przynoszą ze sobą tajemnicę do rozwiązania i konieczność zmierzenia się z niełatwą przeszłością.

María Dueñas
‹Olvido znaczy zapomnienie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOlvido znaczy zapomnienie
Tytuł oryginalnyMisión olvido
Data wydania16 kwietnia 2014
Autor
PrzekładKatarzyna Okrasko
Wydawca Muza
ISBN978-83-7758-681-5
Format432s. 155×235mm
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Doktor filologii na hiszpańskim uniwersytecie Blanca Perea właśnie znalazła się na zakręcie swojego życia. Rozpadła się jej rodzina: mąż zostawił ją dla młodszej kobiety, a dwaj dorośli synowie już od dawna mają własne życie. Zamiast poddawać się rezygnacji, Blanca próbuje dojść do siebie i scalić swój świat na nowo. Pomaga jej w tym wyjazd na stypendium do USA. Jej zadaniem jest uporządkowanie archiwum tragicznie zmarłego profesora Andersa Fontany, zajmującego się literaturą hiszpańską, a także iberyjskimi korzeniami i historią kalifornijskiego miasta Santa Cecilia.
Co ciekawe, nie dowiemy się zbyt wiele o przeszłości Andersa Fontany, jego postać pozostaje przez cały czas tajemnicza. Maria Dueňas buduje drugą płaszczyznę czasową, by opowiedzieć o młodości innego profesora z Kalifornii. Równolegle toczy się zatem opowieść o Amerykaninie, który odwiedza Hiszpanię kilkadziesiąt lat temu. Autorce znakomicie udało się pokazać klimat tego kraju, podnoszącego się po drugiej wojnie światowej; obraz hiszpańskiej prowincji jest bardzo wyrazisty i wiele wnosi do naszej wiedzy o nie zawsze znanej (i łatwej!) przeszłości tego kraju, w którym nie wszystkie nazwiska pisarzy można było wypowiadać głośno. Być może autorka mogłaby sobie darować zbyt drobiazgowy i szczegółowy opis przygotowań do ślubu, możliwego dzięki wysiłkom amerykańskiej społeczności zamieszkującej w Hiszpanii, ale na szczęście całą tę scenę ratuje duża dawka zawartego tu poczucia humoru.
Hiszpańska pani doktor gorliwie podchodzi do swojej pracy i skrupulatnie wykonuje swoje obowiązki związane z katalogowaniem archiwum. Z biegiem czasu coraz bardziej staje się jasne, że Blanca została wciągnięta w wir emocjonalnych rozgrywek, toczących się na uczelni właściwie jeszcze za życia profesora Fontany. Bohaterka książki została postawiona przed trudnym zadaniem. Po pierwsze, projekt, nad którym pracuje, jest ważny dla niej samej, bo pozwala nabrać dystansu wobec własnego rozbitego życia. Po drugie, musi także liczyć się z tym, że patrzą jej na ręce gospodarze, z których każdy ma swoją własną prawdę o doktorze Fontanie. Ten spór, jak się wydaje, jest chyba trochę za bardzo rozdmuchany, a poczucie żalu bohaterki – niewspółmierne do tego, co rzeczywiście się wydarzyło. Wreszcie, archiwum doktora Fontany kryje także zagadkę ważną dla lokalnej społeczności. Narasta napięcie, a rozwiązanie tajemnicy okazuje się także oczyszczające dla samej Blanki i jej relacji z pracownikami goszczącej ją uczelni.
Marii Dueňas nie udało się uniknąć w niektórych scenach specyficznej egzaltacji, charakterystycznej raczej dla powieści młodzieżowych, obraz uczelnianego życia też chyba jest nieco sielankowy. Ale z drugiej strony, książka na pewno nie rozczarowuje, „Olvido…” czyta się dobrze, a niewątpliwą zaletą tej powieści są ciekawe informacje o Hiszpanii oraz niebanalnie ujęte spotkania kultur Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dostajemy powieść, która pozostawia nas z wiarą w ludzi i w to, że po burzach jest szansa na to, że w życiu zagości słońce.
koniec
21 lipca 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Pod podszewką historii
— Joanna Kapica-Curzytek

Powieść jak wino
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
— Joanna Kapica-Curzytek

Na wysokich obrotach
— Joanna Kapica-Curzytek

Mistrz przewrotnego humoru
— Joanna Kapica-Curzytek

Nowa wielka powieść latynoamerykańska
— Joanna Kapica-Curzytek

Szukać należy sercem
— Joanna Kapica-Curzytek

Z perspektywy osobistej
— Joanna Kapica-Curzytek

Najmłodsze i najsłodsze
— Joanna Kapica-Curzytek

Nikt nie dostrzega drzew
— Joanna Kapica-Curzytek

Osobność, samotność…
— Joanna Kapica-Curzytek

Morderstwo w sekcji klarnetów
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.