Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Sierpień 2014
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Miłosz Cybowski [70%]
Kresowi znowu się udało napisać ciekawą powieść fantasy, która bardzo ładnie komponuje się z poprzednimi odsłonami jego „Księgi Całości”. Po pewnym spadku formy zaprezentowanym w „Grombelardzkiej legendzie” (która bardziej niż powieścią była zbiorem luźno powiązanych ze sobą historii rozgrywających się w głównej mierze w tytułowej górzystej krainie), Kres wraca do bardziej jednolitej narracji. Miejscem akcji tym razem jest Dartan, podupadłe królestwo, które przez długie wieki cieszyło się niezależnością – aż do armektańskiego podboju i uczynienia zeń jednej z prowincji Wiecznego Cesarstwa. Prowincji najważniejszej i wywierającej na zdobywców bardzo duży wpływ, lecz wciąż miejsca o drugorzędnym znaczeniu. Mimo dość długiego, leniwego wręcz zawiązania akcji, Kres nie po raz pierwszy opisuje wydarzenia mające zachwiać dotychczasowym porządkiem świata. Zdecydowanie mniej tu natomiast Szerni i magii, bo jedyny mędrzec-Przyjęty okazuje się nie tyle czarodziejem, co zwykłym historykiem, a potencjalny wpływ tej niezrozumiałej energii unoszącej się nad światem pojawia się bardzo sporadycznie. Można by nawet powiedzieć, że autor do końca nie mógł się zdecydować, jaką rolę mają te nieznane siły pełnić w jego powieści: po początkowych dość silnych akcentach przechodzą one na dalszy plan, by ostatecznie całkowicie zniknąć (pomimo dość dwuznacznego epilogu). Jest to jednocześnie książka głównie o ludziach, a nawet więcej: głównie o kobietach. Ale czy to już literatura kobieca? Nie do końca, bo kłótnie obrażalskich panien są równoważone, a niekiedy całkowicie przesłaniane przez wielką politykę oraz, co u Kresa najbardziej charakterystyczne, wielkie kampanie militarne (będące głównym elementem służącym wprowadzaniu koszmarnych dłużyzn). Najciekawsze wydaje się jednak to, że wojna zaprezentowana nam jest z perspektywy obu stron i w obu przypadkach mamy do czynienia z postaciami, którym warto kibicować, a realizm kolejnych potyczek i kampanii wojennych nie faworyzuje żadnej ze stron. Na koniec spostrzeżenie w sprawie całego cyklu: z kolejnymi tomami odnosi się wrażenie, że Kres za cel postawił sobie opowiedzieć historię Szereru i upadku Wiecznego Cesarstwa. Jednak po lekturze „Pani Dobrego Znaku” odniosłem wrażenie, że świat stworzony na kartach tego cyklu jest pozbawiony głębi. Owszem, są koty i sępy, jest unosząca się nad wszystkim Szerń ze swoimi pasmami i wstęgami, ale mimo to historia taka jak ta mogłaby mieć miejsce w dowolnym nibylandzie i nic by na tym nie straciła.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Miłosz Cybowski [80%]
O oryginalnym wydaniu podróżniczych historii Waugha miałem okazję już pisać. Z ciekawości sięgnąłem jednak po ich polskie wydanie i nie mogę powiedzieć, bym się rozczarował. W przypadku tych opowieści podróżniczych nawet powtórka z rozrywki pozostaje rozrywką, a proza Waugha należy do tych, do której miło jest wracać. Co więcej, polskie tłumaczenie (nawet jeśli w pewnych miejscach nie oddaje pełnej ironii oryginału) sprawia, że czyta się „Daleko stąd” łatwo i przyjemnie (książka oparta jest na wydanym w 1931 „Remote people”, podczas gdy „When the Going Was Good” z 1946 stanowiło wybór fragmentów z tej i trzech innych książek dokonany przez samego Waugha). W tym wydaniu znalazło się miejsce na dwie powiązane ze sobą historie: jedną z nich jest wizyta autora w Abisynii na koronacji Halje Syllasje, a drugą próba powrotu stamtąd, która wiedzie Waugha przez Afrykę Wschodnią, Kenię, Kongo Belgijskie aż do RPA. Jest to praktycznie rzecz biorąc jedna całość pełna krytycznych komentarzy pod adresem każdego, kogo mógł na swojej drodze napotkać ten dystyngowany angielski globtroter. Na szczęście dla Waugha, często krytykowanego za jego przesadny katolicyzm, który zaczął być widoczny w jego książkach w drugiej połowie lat 30., historie przedstawione w „Daleko stąd” są wolne od tej religijności (będącej chociażby kluczowym elementem jego „Powrotu do Brideshead”), mamy tu więc możliwość poznać twórczość tego autora w jej czystej, wczesnej i swobodnej formie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jacek Jaciubek [80%]
Witkowski kupił mnie już pierwszy zdaniami, tym zabawnym wyobrażeniem pakujących za kratami więźniów, na których mięśniach pobierają nauki studenci awuefu. A dalej jest jeszcze lepiej. "Drwal" to stylistyczny przekładaniec pisany w dość (może nawet bardzo) luźnej formie, językowo potoczny, a jednocześnie manieryczny. Pozorowany w większej partii na zapis obserwacji bezpośrednich, notowany na gorąco, bez zbędnych późniejszych poprawek, reporterskie mięso. Witkowski potrafi zgrywać erudytę, potrafi też erudytą zwyczajnie być, ma poczucie humoru, które mnie bawi i ciekawe spostrzeżenia. Bywa dosadny i ostry, ale nie przekracza pewnej granicy. Zrzyna z innych autorów, choćby z Gombrowicza, ale to zrzynanie przychodzi mu tak naturalnie, że zdaje się raczej cichym hołdem i wskazaniem własnych literackich inspiracji, niż pożyczaniem pomysłów. Witkowski przejawia też zaskakujący talent do fascynującego pisania o niczym. Bo fabuła "Drwala" to taki grubo ciosany (chyba przez tytułową postać) kołek, z którego autor tu coś wytnie, tam poprawi, nie wiedząc chyba do czego go to ostatecznie doprowadzi. A przynajmniej takie sprawia przez mniej więcej połowę lektury wrażenie, bo koniec końców jakoś się te wątki zazębiają. A więc wygląda to tak: piszący prozę facet, lub mówiąc Witkowskim ciota (alter ego autora), z tych, co to bywa na okładkach "Gali", a czasem i w telewizorze, wyjeżdża do listopadowych Międzyzdrojów, gdzie tylko wiatr po ulicach hula. Zamieszkuje w starej leśniczówce u tajemniczego i niedostępnego Roberta, próbując jednocześnie czegoś więcej się o nim dowiedzieć. Przy tym szuka natchnienia, słucha, rozmawia, szwenda się po okolicy. Dużo śpi, narkotyzuje swoje zestresowane ciało, jada raz lepiej, raz gorzej, odświeża stare znajomości (mój ulubiony fragment z Krewetką), no i przemyśliwa. Wreszcie trafia na ślady starych tajemnic, powiązań biznesu z polityką, niewyjaśnionych śmierci, ukrytych tożsamości i chcąc nie chcąc ląduje w bagnie. Rys kryminalny jest wyraźny, ale ostatecznie Witkowskiemu wychodzi tradycyjnie obyczajówka, w której zresztą on sam, jako autor, narrator i główny bohater, jest postacią centralną. Autoironia graniczy tu z ekshibicjonizmem, ale stanowi o wartości "Drwala", bo Witkowski pisze bardzo świadomie, doskonale panuje nad słowem, ma niewyparzony język, talent do opowiadania i czyta się jego prozę świetnie. I tylko jednego nie rozumiem - skąd to uczucie do małomiasteczkowego luja?
koniec
« 1 2
31 sierpnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
Miłosz Cybowski

18 X 2021

Do popularyzacji nauki niezbędne są dwie rzeczy: dogłębna znajomość tematu oraz umiejętność przystępnego pisania o nim. O ile tego pierwszego Rebecce Wragg Sykes nie sposób odmówić, to już w drugiej kwestii „Krewniacy” pozostawiają nieco do życzenia.

więcej »

Człowiek
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2021

Czy wydarzenia rozgrywające się w XII wieku mogą obudzić zainteresowanie nas, współczesnych czytelników? Po lekturze „Czerwonych tarcz” nie brakuje refleksji dotyczących naszych czasów, a także mechanizmów władzy i politycznych układów.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Michaśka na tropie
— Klara Łabacz

Zmierzch Prawa Sępów
— Adam Mizerski

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Górska kraina deszczu, niepowodzeń, sępów i złych kobiet
— Beatrycze Nowicka

Gdzie uczciwość to grzech śmiertelny
— Beatrycze Nowicka

Pod niebem Szereru
— Beatrycze Nowicka

Jeszcze nowsza teoria wszystkiego
— Miłosz Cybowski

W stronę komedii
— Joanna Kapica-Curzytek

To tylko zwyczajny kupiec
— Joanna Kapica-Curzytek

Europa, której nie było?
— Joanna Kapica-Curzytek

Dama w czasach popkultury
— Daniel Markiewicz

Powieść dla nieprzystosowanych
— Daniel Markiewicz

Henry James w pigułce
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

Niebo będzie już inne
— Joanna Kapica-Curzytek

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
— Miłosz Cybowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Cudzego nie znacie: Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Kto wygra?
— Miłosz Cybowski

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Niczym w zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.