Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Stefan Grabiński
‹Salamandra›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSalamandra
Data wydania28 czerwca 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-69-9
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekgroza / horror
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie tylko dla piromanów
[Stefan Grabiński „Salamandra”, Stefan Grabiński „Księga ognia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Księdze ognia” i „Salamandrze” Grabiński bierze na warsztat ogień, starając się nadać temu żywiołowi potencjalnie wiele różnych znaczeń. I udaje mu się ta sztuka, nawet jeżeli te dzieła do najwybitniejszych nie należą.

Miłosz Cybowski

Nie tylko dla piromanów
[Stefan Grabiński „Salamandra”, Stefan Grabiński „Księga ognia” - recenzja]

W „Księdze ognia” i „Salamandrze” Grabiński bierze na warsztat ogień, starając się nadać temu żywiołowi potencjalnie wiele różnych znaczeń. I udaje mu się ta sztuka, nawet jeżeli te dzieła do najwybitniejszych nie należą.

Stefan Grabiński
‹Salamandra›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSalamandra
Data wydania28 czerwca 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-69-9
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekgroza / horror
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Być może w „Salamandrze” poza samym tytułem zbyt wiele ognia (rzeczywistego) nie ma, historia jednak krąży wokół całkiem gorącego romansu głównego bohatera (Tomasza) z tajemniczą kobietą. Niestety, relacje między wszystkimi występującymi w książce postaciami nie należą w tej powieści do najlepiej przedstawionych – do tego stopnia, że czasami naprawdę musimy się zastanowić, dlaczego bohater w tak kłopotliwą relację się w ogóle wplątał. Podobnie rzecz się ma z jego kontaktami z nie mniej tajemniczym Wieruszem. Skąd w prawie-że-zaręczonym mężczyźnie tyle chęci do dziwnych romansów i jeszcze dziwniejszych, przesiąkniętych okultyzmem i czarną magią, eksperymentów?
Grabiński bardzo zgrabnie unika oskarżeń o niedopracowanie bohaterów i fabuły końcowym zwrotem akcji (którego, znając twórczość tego pisarza, można było się spodziewać), ale dowodzi on tylko tego, że pomysł na powieść może jakiś był, ale wykonanie przerosło możliwości autora. Podobnie rzecz się miała w przypadku „Cienia Bafometa”, choć tam autor uciekł się do przedstawienia luźno powiązanych ze sobą epizodów. Tutaj natomiast dostajemy całkiem spójną historię niepotrzebnie rozbudowaną do rozmiarów powieści. Nawet jeśli poszczególne epizody ze sobą nieźle współgrają, to jednak główny wątek, oparty na próbach odpędzenia złej i tajemniczej femme fatale przy użyciu całego szeregu magicznych rytuałów, nie prezentuje się nadzwyczaj pociągająco.
Nie ma natomiast wątpliwości co do jednego: Grabiński był uważnym studentem wszelkiej maści dzieł z pogranicza okultyzmu, spirytyzmu i pochodnych dziedzin, czego dowodził już niejednokrotnie. W „Salamandrze”, poprzez wprowadzenie do fabuły postaci Wilusza, praktykującego maga znającego prawie że wszystkie najważniejsze dzieła, autor ma wreszcie możliwość w nieco bardziej bezpośredni sposób podzielić się z czytelnikiem swoją wiedzą.
• • •

Stefan Grabiński
‹Księga ognia›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsięga ognia
Data wydania11 marca 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-37-8
FormatePub, Mobipocket, PDF
Gatunekerotyka, groza / horror
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Strażacy, ogniomistrze, kominiarze i wielu innych bohaterów przewija się przez karty „Księgi ognia”, zbiorze opowiadań, w którym Grabiński przekonująco dowodzi że czego jak czego, ale pomysłów mu z pewnością nie brakuje. Faktem jest, że zarówno pod względem stylu, jak i wdzięku, zawarte w tu historie nie dorównują opowieściom kolejowym. Z drugiej jednak strony sama różnorodność interpretacji tytułowego żywiołu czyni tę książkę w pewnym sensie wyjątkową. Od iście swojskiej przypowieści kominiarskiej aż po przesyconą zoroastryzmem historię pewnego domu dla umysłowo chorych – Grabiński odnajduje się w niemal każdej możliwej sytuacji.
Różnorodność ta okazuje się jednak zarówno mocną, jak i słabą stroną „Księgi ognia”. Jednym z nieodpartych wrażeń, jakie zostawia po sobie lektura, jest przeświadczenie o tym, że Grabiński jak gdyby na siłę chciał nam udowodnić, że pomysłów mu nie brakuje i że o ogniu można pisać na wiele różnych sposobów. I rzeczywiście – można, ale ze względu na specyfikę żywiołu, prawie wszystko kończy się pożarem. Rzecz jasna autora interesują zwykle jego przyczyny, prawie zawsze silnie związane z całym szeregiem barwnych bohaterów. Mamy więc zarówno dzielnych strażaków („Czerwona Magda”, „Zemsta żywiołaków”), jak i doświadczonych kominiarzy („Biały Wyrak”) oraz ludzi z ogniem mających nieco mniej do czynienia (choć wciąż ulegających jego magnetyzmowi, jak w „Pożarowisku” czy „Płomiennych godach”).
Grabiński nie byłby sobą, gdyby przedstawione opowiadania pozbawione były wątków nadprzyrodzonych, jednak dla kogoś, kto miał już okazję bliżej poznać twórczość tego autora, żaden z nich nie będzie zaskoczeniem. Jedynie „Płomienne gody”, przedstawiające nietypową historię obyczajową wypadają z tego schematu, co zresztą wychodzi im całkiem na dobre. W „Gebrach”, bardzo bezpośrednio nawiązujących do zoroastryzmu, rzecz się ma podobnie, ale wszystko jak gdyby zostało podporządkowane chęci autora do pokazania nam, jak dobrze się zna na bliskowschodnich wierzeniach. Owszem, podobnie było we wspomnianej wyżej „Salamandrze”, tam jednak cały ów wątek „edukacyjny” został wpleciony w dłuższą historię, podczas gdy tutaj zdaje się on przesłaniać całą właściwą treść opowiadania.
Ani w „Salamandrze”, ani w „Księdze ognia” Grabiński nie wykracza poza tak typowe i tak charakterystyczne dla siebie schematy tworzenia opowieści nadprzyrodzonych. Nie sprawia to, że mamy tu do czynienia z książkami złymi – raczej takimi, które dość ciężko zniosły próbę czasu.
koniec
9 listopada 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dwadzieścia jeden ról
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2022

Czy „Rewolucja niebieska. Powieść o Mikołaju Koperniku” jest rzeczywiście powieścią? Ten bez wątpienia pięknie napisany utwór sprawdziłby się o wiele lepiej jako esej biograficzny lub historyczny.

więcej »

Perły ze skazą: Sąd – sądem, ale sprawiedliwość…
Sebastian Chosiński

25 I 2022

Gdy odchodzi stary świat i rodzi się nowy, zawsze dochodzi do konfliktów – niekiedy politycznych, niekiedy etycznych. W „Sądzie” Władimira Tiendriakowa – niewielkiej powieści, którą można uznać za majstersztyk prozy psychologicznej – oba te aspekty wzajemnie się przenikają. I z tego powodu ze zdwojoną siłą uderzają w kręgosłup moralny starego myśliwego Siemiona Tietierina.

więcej »

Mała Esensja: Wszystkie bziki Julka
Marcin Mroziuk

24 I 2022

W „Moim bracie czarodzieju” młodzi czytelnicy mogą poznać Juliana Tuwima od dość nietypowej strony. Nie dość bowiem, że Anna Czerwińska-Rydel skupiła się tutaj na przedstawieniu dzieciństwa przyszłego poety, to na dodatek narratorką uczyniła jego młodszą siostrę Irenę.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Maj 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Jak zwykle to co zwykle
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Kwiecień 2014
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady

Duchy i zapomniane wyspy
— Miłosz Cybowski

Miał pociąg do pociągów
— Miłosz Cybowski

Powieści i opowiastki
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Luty 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Diabeł jest pozytywistą
— Mieszko B. Wandowicz

Tegoż autora

Niealgorytmiczny umysł
— Miłosz Cybowski

Nekromanci kontratakują
— Miłosz Cybowski

Jesteśmy tylko nośnikami
— Miłosz Cybowski

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
— Miłosz Cybowski

Hannibal ante portas
— Miłosz Cybowski

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
— Miłosz Cybowski

Polowanie na czarownice
— Miłosz Cybowski

Postapokaliptyczna klasyka
— Miłosz Cybowski

Wiele stron o zemście i zabijaniu
— Miłosz Cybowski

Ostatni bastion ludzkości
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.