Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

H.P. Lovecraft
‹Droga do szaleństwa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDroga do szaleństwa
Tytuł oryginalnyThe Road to Madness
Data wydania24 sierpnia 2004
Autor
PrzekładRobert P. Lipski
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN83-7298-568-5
Format485s. 135×205mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Droga do sławy
[H.P. Lovecraft „Droga do szaleństwa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Twórczość żyjącego na przełomie poprzednich dwóch wieków H.P. Lovecrafta inspiruje coraz to nowych pisarzy. Niektórzy z nich osiągnęli już zasłużoną sławę, dołączając do grona uznawanych klasyków literatury grozy i horroru. „Droga do szaleństwa” ukazuje proces cyzelowania stylu mistrza pradawnej, przedwiecznej makabry. Nie czytać w mroku i samotności!

Wojciech Gołąbowski

Droga do sławy
[H.P. Lovecraft „Droga do szaleństwa” - recenzja]

Twórczość żyjącego na przełomie poprzednich dwóch wieków H.P. Lovecrafta inspiruje coraz to nowych pisarzy. Niektórzy z nich osiągnęli już zasłużoną sławę, dołączając do grona uznawanych klasyków literatury grozy i horroru. „Droga do szaleństwa” ukazuje proces cyzelowania stylu mistrza pradawnej, przedwiecznej makabry. Nie czytać w mroku i samotności!

H.P. Lovecraft
‹Droga do szaleństwa›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDroga do szaleństwa
Tytuł oryginalnyThe Road to Madness
Data wydania24 sierpnia 2004
Autor
PrzekładRobert P. Lipski
Wydawca Zysk i S-ka
ISBN83-7298-568-5
Format485s. 135×205mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Czytając prozę pisarzy-amatorów, a zwłaszcza zupełnie początkujących młodych pisarzy, daje się zauważyć pewne cechy wspólne ich twórczości. Przeważnie bowiem w pierwszych, najczęściej nieporadnych dziełach, obecne są: fantasmagoryczne opisy sennych widziadeł i zdarzeń następujących po sobie bez udziału logiki, motywy biblijne na czele z alternatywnymi przedstawieniami wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat oraz aż nazbyt widoczne zafascynowanie klasykami literatury, filmu i gier. Niezmiernie rzadko zdarza się, by pierwsze duże dzieło pisarza było uznawane za lepsze od wszystkich spisanych później (jak to miało miejsce choćby w przypadku Alistaira MacLeana).
Z Howardem Phillipsem Lovecraftem nie było inaczej. Jego wczesne utwory nie były tak udane jak późniejsze, talent nie rozbłysnął jaskrawo już na początku. „Droga do szaleństwa”, kompilacja opracowana w połowie XX wieku, pozwala prześledzić rozwój jego warsztatu pisarskiego. 29 opowiadań powstałych na przestrzeni niemal całego czterdziestosiedmioletniego życia pisarza (pierwsze powstały, gdy miał ledwo kilkanaście lat), choć spisane podobnym językiem i stylem, różni się poziomem wciągania czytelnika w fascynujący świat plugawych przedwiecznych tajemnic.
Sporo tekstów, zwłaszcza tych z początków pisarskiej twórczości Lovecrafta, ma zbliżoną strukturę – groza czy też niepokój narasta w nich powoli, głównie w narratorze (rzadko kiedy potrafiącym przenieść swe wrażenia i emocje na współczesnego czytelnika), doprowadzając do wybuchu w finałowym akapicie, często w ostatnim zdaniu opowiadania. O późniejszej dojrzałości pisarza świadczyć może ciekawy tekst „Nienazwane”, w którym sam tenże schemat wykpił. Krótki ten tekst przez większą część czasu lektury wydaje się być publicystyką, a nie beletrystyką; zapisem rozmowy Lovecrafta-pisarza ze znajomym dyrektorem liceum. Dopiero końcówka utworu – chwyt stosowany współcześnie coraz częściej – przewraca historię do góry nogami, powodujący konieczność ponownej lektury z bogatszą wiedzą o bohaterach czy tle fabularnym. Nim to jednak następuje, narrator, tożsamy z pisarzem, wyznaje:
„Ciągnął [ów dyrektor – przyp. WG], że moje ciągłe i dość dziecinne monologi o tym, co niepoznawalne, zdawały się tylko potwierdzać mą niską pozycją jako autora marnych opowieści grozy. Zbyt usilnie (mówił) pragnąłem kończyć własne opowiadania obrazami lub dźwiękami paraliżującymi wszelkie poczynania bohaterów i pozostawić ich pozbawionych resztek odwagi, słów, czynów, wreszcie świadków mogących racjonalnie opowiedzieć o tym, co im się tak naprawdę przydarzyło.”
Publicystyczne konotacje twórczości odnaleźć można także w utworze „On”, w którym narrator w poszukiwaniu natchnienia udaje się do Nowego Jorku. Opis przygnębiających dzielnic wielkiego miasta, które zatraciło gdzieś urok Starego Miasta (porównywanego ze Starym Paryżem i Starym Londynem), ludności je zamieszkującej i atmosfery wybitnie niesprzyjającej artystom nasuwa pytanie o źródło tej wizji – czyż mogła powstać bez rzeczywistego pobytu Lovecrafta w Nowym Jorku?
A skoro mowa o poezji – „Droga do szaleństwa” przedstawia nam H.P. Lovecrafta również jako poetę. Krótkie poetyckie wstawki można znaleźć w wielu jego tekstach (jak choćby w „Koszmarze w Red Hook”, gdzie wiersz stanowi treść bluźnierczego rytuału), natomiast pełny rozkwit talentu można podziwiać (lub nie – zależnie od indywidualnej wrażliwości poetyckiej Czytelnika) w poemacie „Nathicana” stanowiącym osobny fragment „Drogi…”.
Ale poezja i publicystyczne eksperymenty stanowią jedynie wąski wycinek zebranej w „Drodze do szaleństwa” przebogatej twórczości pisarza. Jej zasadniczą częścią są przejmujące opowiadania: od „Bestii w jaskini” po „Złego duchownego”. Zamieszczono tu również niektóre najsłynniejsze opowiadania, takie jak „Dagon”, „Reanimator” i „W górach szaleństwa”. Całość okraszono intrygującymi grafikami twórcy przedstawianego również w Esensji, kryjącego się pod pseudonimem Zalibarek. Emocji i wrażeń nie zabraknie więc raczej czytelnikowi spragnionemu dawki klasycznej grozy, tym zaś, którzy dotąd nie mieli okazji się z nią zetknąć, książkę polecam szczególnie.
koniec
18 stycznia 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

PRL w kryminale: Striptizerka Mariola bez strusiego pióra
Sebastian Chosiński

22 X 2021

W „Damie ze strusim piórem” – kolejnej „powieści milicyjnej” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowanej w serii „Ewa wzywa 07…” – jest to wszystko, co decydowało o sensacyjności dzieła w drugiej połowie lat 80. XX wieku. Mamy więc zdradzającego męża i striptizerkę z „Kongresowej”, cenne dzieło sztuki i tajemniczą zbrodnię. A na finał szaleńczy pościg ulicami Warszawy.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kolaboracja z Przedwiecznymi
— Jarosław Loretz

Podróż do świata grozy
— Katarzyna Piekarz

Kot jest dla arystokraty, pies dla chłopa
— Paweł Micnas

Słodkich snów
— Michał Foerster

Nie taki diabeł straszny
— Daniel Markiewicz

Necronomicon w domu i zagrodzie
— Wojciech Gołąbowski

Groza częściowo zwietrzała
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
— Wojciech Gołąbowski

Klasycy rocka ostrzegają
— Wojciech Gołąbowski

Ale czemu szaleńca?
— Wojciech Gołąbowski

Biografia kadrami ilustrowana
— Wojciech Gołąbowski

Niesamowita księga
— Wojciech Gołąbowski

Odwagi!
— Wojciech Gołąbowski

To kto w końcu wygrał?
— Wojciech Gołąbowski

Wszystko, a nawet więcej
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.