Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Granice nauki: U progu genowej (r)ewolucji
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Inżynieria genetyczna u progu nowej ery” pod red. Andrzeja Zimniaka

Grog

Granice nauki: U progu genowej (r)ewolucji
[ - recenzja]

„Inżynieria genetyczna u progu nowej ery” pod red. Andrzeja Zimniaka
Andrzeja Zimniaka fantastom przypominać czy przedstawiać nie należy. Każdy wie, co on zacz… Pisarz i naukowiec; opowiadania fantastyczne (nominacja do Nagrody Zajdla 1995); od zgoła dwóch lat lekko o nauce w Feniksie. Nieczęsty to przypadek, by pisarz fantasta parał się zarazem i popularyzacją nauki w dziwnych czasach fantastyki prawie „odnaukowionej”.
Mało kto jednak wie, że Andrzej Zimniak jest redaktorem „Inżynierii genetycznej u progu nowej ery”, zbioru popularnonaukowych artykułów różnych autorów na tytułowy temat, wydanej przez Centrum Upowszechniania Nauki PAN w serii „Problemy naukowe współczesności”. Jest to oczywiście rzecz o inżynierii genetycznej, i naprawdę u samego progu nowej ery, albowiem z początkiem bieżącego roku rozpoznaniem genomu ludzkiego1) o próg ten potykają się niewielkie na szczęście partie zawartości tomu. Jeśli się weźmie podczas lektury odpowiednią poprawkę (oto jak odkrycia naukowe ubiegają aktualność informacyjną edycji wydawniczych o genetyce), to pozycję tę z powodzeniem polecić można jako popularny, wielostronny i wieloaspektowy przegląd obecnej wiedzy o stanie manipulacji genetycznych tudzież nadziejach i zagrożeniach, jakie z sobą niosą, autorstwa polskich uczonych, które podsumowuje we wprowadzeniu w tematykę Redaktor.
Także mało kto wie, iż manipulacje genetyczne, szczególnie transgeniczne, nie są wynalazkiem człowieka, ale Natury, która czyniła to o wiele wcześniej zanim się podjął tego człowiek. Właśnie od naturalnych procesów transgenizacji rozpoczyna się pierwszy cykl prezentowanych artykułów, by przeszedłszy przez zarys rozpoznania genomów prostych organizmów zaprezentować „ulepszone”, pozageniczne (tzn. genomy gatunków z wplecionymi genami gatunków innych) rośliny i zwierzęta i ich znaczenia dla… gospodarki, z kulminacją w klonowaniu zwierząt (i człowieka). Tu zawartość przeglądowa stanu inżynierii genetycznej łamie się wywiadem Redaktora z Marcinem Ryszkiewiczem (biolog, autor wielu znanych i głośnych popularnych pozycji ewolucjonistycznych i nie tylko) o ewolucji losowej i (r)ewolucji ukierunkowanej manipulacjami genetycznymi, by w części drugiej zaprezentować cykl artukułów o aspektach etycznych tychże zabiegów. Mamy więc moralne konsekwencje odkryć molekularnych, za i przeciw dotyczące konsekwencji poznania genomu człowieka, teologiczne (sic!) aspekty „grzebania” w genomie i robienia za Boga, kontrowersje etyczne począwszy od ingerencji w genetykę populacji ludzkiej aż po klonowanie człowieka, czy legislacyjne aspekty inżynierii genetycznej, których prawne regulacje postęp w biogenetyce dosłownie wymusza, wraz z deklaracjami i przykładami uregulowań prawnych w tej dziedzinie.
Dla wielbicieli fantastyki clou pozycji będą zapewne literackie i filmowe przykłady ilustrujące genetyczne gwałty zadawane Naturze, widoczne w twórczości literackiej Ursuli K. Le Guin, H. G. Wellsa, S. Lema, M. Parowskiego, J. Haldemana, A. Olina i innych autorów, w komiksach, w obrazach „Park jurajski” czy „Obcy”. Dla tegoż choćby artykułu czytelnicy fantastyki powinni sięgnąć po tę pozycję popularną, by poznawszy stan biogenetyki móc na rzetelnych podstawach wnioskować o jej konsekwencjach, tych realnych, i odróżniać je od para-rzeczywistych. Zwłaszcza, że redaktorem, który dobrał i złożył różne artykuły w logiczną (jak bodajże genom) sekwencję, jest nie kto inny, jak pisarz fantastyki i pracownik naukowy jednocześnie, czyli fantastyczny „gen” w naukowym „genomie”.
Warto zapoznać się z początkami nowej ery początków inżynierii genetycznej, szczególnie gdy klonowanie to jeszcze sposób tworzenia niedokładnych kopii oryginału metodą prób i błędów, a kto wie czy nie w jakiejś kolejnej generacji sterowanych komputerami IVF-czipów „produkujących” embriony2).
koniec
1 lipca 2001
1) O genomie ludzkim patrz w „Miłe końca (poznawania genomu) początki” w poprzednich edycjach Esensji.
2) New Scientist, nr 2292

Grog, VII.2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Pamflet na środowisko filmowe
Sebastian Chosiński

21 I 2022

Barbara Gordon – jedna z najlepszych autorek peerelowskich „powieści milicyjnych” – była doskonałą obserwatorką. Jak mało które z jej koleżanek bądź kolegów po fachu potrafiła podglądać rzeczywistość. Dlatego jej książki mają tak dobrą podbudowę obyczajową. Nie inaczej jest w „Ćmach”, których bohaterami są artyści z różnych dziedzin: reżyserzy, aktorzy, pisarze, tancerka i scenografka. Obstawiajcie, kto zginie!

więcej »

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
Sebastian Chosiński

20 I 2022

Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

więcej »

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.