Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Kazimierz Kyrcz Jr
‹Podwójna pętla›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPodwójna pętla
Data wydania2 listopada 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-92-7
FormatePub, Mobipocket
Gatunekgroza / horror
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ni to, ni owo
[Kazimierz Kyrcz Jr „Podwójna pętla” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wprawdzie „Podwójna pętla” znalazła się w oferowanym przez BookRage pakiecie „Oblicza grozy”, ale można odnieść wrażenie, że głównym celem Kazimierza Kyrcza Jr. niekoniecznie było wywołanie strachu u czytelników. Niestety ta wyprawa twórcy horrorów na nowe terytoria literackie nie do końca jest udana.

Marcin Mroziuk

Ni to, ni owo
[Kazimierz Kyrcz Jr „Podwójna pętla” - recenzja]

Wprawdzie „Podwójna pętla” znalazła się w oferowanym przez BookRage pakiecie „Oblicza grozy”, ale można odnieść wrażenie, że głównym celem Kazimierza Kyrcza Jr. niekoniecznie było wywołanie strachu u czytelników. Niestety ta wyprawa twórcy horrorów na nowe terytoria literackie nie do końca jest udana.

Kazimierz Kyrcz Jr
‹Podwójna pętla›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPodwójna pętla
Data wydania2 listopada 2014
Autor
Wydawca BookRage
ISBN978-83-64416-92-7
FormatePub, Mobipocket
Gatunekgroza / horror
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nieszczęśliwe wypadki, samobójstwa czy zabójstwa czasem po prostu się zdarzają, ale główny bohater „Podwójnej pętli” w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że liczba takich zdarzeń w kręgu jego znajomych nagle niepokojąco wzrosła. Kolejna śmiertelna ofiara okazuje się zaś dla komisarza Mateusza Bednarskiego ostatecznym dowodem na to, że ta czarna seria nie jest jedynie wytworem jego wyobraźni. W dodatku dochodzi do wniosku, że jeśli sam nie odkryje tożsamości sprawcy, to wkrótce straci kolejne bliskie osoby, a na domiar złego stanie się głównym podejrzanym…
W „Podwójnej pętli” nie brakuje więc trupów, ale to nie intryga kryminalna (chociaż dość przyzwoicie skonstruowana) czy pojawiające się w tle historii elementy grozy mają decydujący wpływ na odbiór powieści przez czytelników. Kazimierz Kyrcz Jr starał się bowiem realistycznie nakreślić dzień powszedni swego bohatera, nie szczędząc na to miejsca oraz konsekwentnie korzystając z narracji pierwszoosobowej. Możemy wiec obserwować, jak Mateusz Bednarski zmaga się z nikomu niepotrzebną papierkową robotą (wszelakie formularze i sprawozdania są wszak najważniejsze w pracy policji…) i próbuje wytrzymać presję ze strony przełożonego, który nie bez powodu jest nazywany przez podwładnych Wampirem. Równie przygnębiający jest obraz czasu wolnego bohatera – główną jego rozrywką jest picie z kumplami przy każdej okazji, a życie uczuciowe policjanta po rozwodzie też nie wygląda różowo. To wszystko wystarcza, żeby Mateusz Bednarski zdobył sympatię czytelników, ale to zdecydowanie za mało do tego, żeby uznać „Podwójną pętlę” za prawdziwą powieść policyjną. Autor nie odkrywa bowiem przed nami sekretów policyjnej kuchni, nie poznajemy metod prowadzenia dochodzenia, zbierania dowodów czy przesłuchiwania świadków. Przy naprawdę niewielkich zmianach większość scen rozgrywających się w policyjnej komendzie mogłaby więc rozgrywać się na przykład w jakiejś korporacji – tam też nie brakuje przecież beznadziejnie nudnych zadań do wykonania czy szefów mobbingujących pracowników. Przy bliższym spojrzeniu okazuje się więc, że realizm tła obyczajowego powieści jest niestety dość powierzchowny.
Kolejne strony „Podwójnej pętli” pochłania się naprawdę błyskawicznie, ale po skończonej lekturze można mieć ambiwalentne odczucia. Jak na powieść grozy fabuła jest tutaj zdecydowanie za mało przerażająca, dobry kryminał to też nie jest, gdyż zakończenie następuje jednak zbyt nagle, a z kolei w stosunku do utworu z głównego nurtu można by mieć większe wymagania choćby odnośnie nakreślenia naprawdę przekonujących wizerunków psychologicznych postaci. Mimo to „Podwójna pętla” zapewne spodoba się części czytelników, w szczególności jeśli przypadnie im do gustu język narratora, który stylizowany jest na pełną luzu mowę potoczną.
koniec
14 listopada 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Marcin Knyszyński

27 II 2021

Wydawnictwo IX zebrało pięć starszych opowiadań Dawida Kaina, dołożyło dwa zupełnie nowe i wydało „Wszystkie grzechy korporacji Somnium”. Skromna, mała książeczka – ale niech nie zwiodą was jej niepozorne gabaryty. Wszystkie dotychczas czytane przeze mnie powieści autora („Oczy pełne szumu”, „Fobia” i „Ostatni prorok”) dotykały podobnego zagadnienia – kłopotu zwanego „istnieniem”. Tak, dokładnie – coś, co jest absolutnie podstawowe, niezbywalne i konieczne (choć tu można się spierać na szczycie (...)

więcej »

PRL w kryminale: Zielarz, przemytnik i arabski kochanek
Sebastian Chosiński

26 II 2021

Na początku lat 80. XX wieku aktywność literacka Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego zaczęła wyhamowywać. Raz, że pisarz był już w wieku, w którym większość mężczyzn w Polsce Ludowej znajdowała się na emeryturze. Dwa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją polityczną malała popularność „powieści milicyjnych”. Drukowany na łamach prasy „Czwarty klucz” był jedynym premierowym tekstem pisarza, jaki ukazał się w gorącym 1981 roku.

więcej »

O świecie, którego już nie ma
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Był starszym bratem laureata literackiej Nagrody Nobla za 1978 rok. Isaak Bashevis Singer uważał zresztą Izraela Joszuę za swego mentora. Są krytycy, którzy uważają, że talentem starszy z Singerów przewyższał tego, który później zdobył światowy rozgłos. Niestety, zmarł, mając zaledwie pięćdziesiąt lat. Ale i tak pozostawił kilka dzieł, które można uznać za prozatorskie arcydzieła. Wydany po raz pierwszy w języku polskim przed paroma tygodniami zbiór opowiadań „Perły” był jego książkowym (...)

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy


— Kazimierz Kyrcz Jr

Trójkąt bermudzki
— Kazimierz Kyrcz Jr

Tegoż autora

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

W poszukiwaniu własnej przyszłości
— Marcin Mroziuk

Gawęda o Lolku
— Marcin Mroziuk

Kiedy budzą się demony
— Marcin Mroziuk

Przeszłość zawsze powraca
— Marcin Mroziuk

Grunt to umieć kombinować
— Marcin Mroziuk

Co w śląskiej duszy gra
— Marcin Mroziuk

Druga wyprawa po złote runo
— Marcin Mroziuk

Narodziny i upadek piekła kobiet
— Marcin Mroziuk

Przyszłość w służbie przeszłości
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.