Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wiaczesław Rybakow
‹Grawilot „Cesarzewicz”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGrawilot „Cesarzewicz”
Tytuł oryginalnyГравилет „Цесаревич”
Data wydania28 października 2004
Autor
PrzekładZbigniew Landowski
Wydawca Książka i Wiedza
ISBN83-05-13361-3
Format248s. 145×205mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bajka o dobrych komunistach i wielkiej Rosji carów
[Wiaczesław Rybakow „Grawilot „Cesarzewicz”” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jaki byłby świat, w którym nie doszłoby do obu wojen światowych i wybuchu rewolucji październikowej? Świat, w którym ludzie nie byliby wobec siebie agresywni i wszyscy (a w każdym razie zdecydowana większość) troszczyliby się o dobro bliźniego? Czy Matuszka Rosja dobrze opiekowałaby się swoimi poddanymi, również tymi z Księstwa Warszawskiego? Jedną z możliwych wersji wydarzeń opisuje Wiaczesław Rybakow w powieści „Grawilot »Cesarzewicz«”.

Marek Pawelec

Bajka o dobrych komunistach i wielkiej Rosji carów
[Wiaczesław Rybakow „Grawilot „Cesarzewicz”” - recenzja]

Jaki byłby świat, w którym nie doszłoby do obu wojen światowych i wybuchu rewolucji październikowej? Świat, w którym ludzie nie byliby wobec siebie agresywni i wszyscy (a w każdym razie zdecydowana większość) troszczyliby się o dobro bliźniego? Czy Matuszka Rosja dobrze opiekowałaby się swoimi poddanymi, również tymi z Księstwa Warszawskiego? Jedną z możliwych wersji wydarzeń opisuje Wiaczesław Rybakow w powieści „Grawilot »Cesarzewicz«”.

Wiaczesław Rybakow
‹Grawilot „Cesarzewicz”›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGrawilot „Cesarzewicz”
Tytuł oryginalnyГравилет „Цесаревич”
Data wydania28 października 2004
Autor
PrzekładZbigniew Landowski
Wydawca Książka i Wiedza
ISBN83-05-13361-3
Format248s. 145×205mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zapewne jestem wyjątkiem, ale przez ostatnie parę lat, mimo coraz liczniej pojawiających się na naszym rynku dzieł pisarzy zza wschodniej granicy, jakoś skutecznie udawało mi się ich unikać. „Grawilot »Cesarzewicz«” jest pierwszą przeczytaną przeze mnie rosyjską powieścią sf, jeśli oczywiście nie liczyć Strugackich, Bułyczowa czy staroci wydawanych jeszcze w czasach socjalistycznych.
Muszę przyznać, że książka spodobała mi się i sięgnę po niej po następne. Jest inna od zalewającej nasz rynek amerykańskiej masówki. Autor zupełnie inaczej patrzy na świat, co innego widzi, innymi słowami to opisuje. Być może wyważam otwarte drzwi – jeśli ktoś czytał inne powieści i opowiadania rosyjskie, być może już to zauważył, o ile jest to cecha „narodowa”, a nie coś charakterystycznego dla Rybakowa.
Przede wszystkim rzuciły mi się w oczy zupełnie odmienne gramatyka i słownictwo. Oczywiście tłumaczenie powinno zniwelować odmienną gramatykę języka oryginału, jednak nie do końca się to w tym przypadku udało i w tekście widać sporo rusycyzmów, zdarzają się i zdania przełożone chyba słowo w słowo. Rosyjska dusza – wiele razy słyszałem to określenie, ale dopiero w trakcie lektury „Grawilotu” zacząłem je rozumieć i dostrzegać w sposobie opisywania emocji i zachowań bohatera. Takie opisy nie są możliwe u Anglosasów, a i u nas byłyby raczej wyjątkowe.
O czym jest ta książka? Jak dowiadujemy się z okładki, przedstawia historię alternatywną, w której nie było ostatnich wojen światowych ani rewolucji październikowej. Idealny świat, w którym wyznawca religii komunistycznej, książę z urodzenia pracujący jako pułkownik kontrwywiadu prowadzi śledztwo w sprawie potwornej zbrodni, w wyniku której zginął następca tronu Rosji. Zbrodni na tyle niewiarygodnej, że nawet pracownicy bezpieki badający sprawę długo nie mogą uwierzyć, że nie był to wypadek. W trakcie śledztwa bohater odkrywa mroczną tajemnicę… Muszę przyznać, że fabuła jest wciągająca, a sam pomysł intrygi ciekawy i pod koniec trudno było mi się oderwać. Rozwiązanie – nie mogę powiedzieć, że pomysł autora jest wyjątkowo oryginalny, ale trzeba przyznać, że oferuje ciekawe podejście. Historię urozmaicają też zmagania bohatera z żoną i kochanką – czasem irytując, czasem bawiąc.
Jednak tym, co w książce urzekło mnie chyba najbardziej, są przebijające przez nią rosyjskie realia. Czasem szokujące, przeważnie zabawne. Oto wspaniały, pokojowy świat wielkiej Rosji. Niewielkie miasto, w którym widok pijaka na ławce w parku jest czymś szokującym. I okazuje się, że w mieście tym jest siedem „punktów pomocy dla uzależnionych i izb wytrzeźwień”, a tego obrzydliwego pijaka sprawnie zgarnia wyszkolona ekipa. Książę, szykując sobie mocną kawę, sypie do szklanki aż cztery jej łyżeczki. Ten sam arystokrata z rozkoszą po dłuższej nieobecności w domu bierze prysznic w wannie. Ot, drobiazgi, ale przebija przez nie rzeczywistość bynajmniej nie powieściowa.
Intrygujące jest też, że przez całą książkę w tle przewija się Polska. Ważną rolę odgrywa powstanie styczniowe. Ktoś salutuje po polsku. Wspomina się polskie wiersze. Niepokoi myśl o polskim nacjonalizmie. I to wszystko w świecie, w którym od dobrych dwustu lat Polska jako państwo nie istnieje. Czy Rosjanie mają wobec nas jakieś kompleksy?
koniec
28 stycznia 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten okrutny XX wiek: Pokonani, ale nie zwyciężeni
Sebastian Chosiński

12 V 2021

19 kwietnia przypadła kolejna rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. I z tej właśnie okazji wydawnictwo MG opublikowało nową powieść historyczną Roberta Żółtka – „Ogień i pył. Ostatnia wiosna Mordechaja Anielewicza”, która jest niemal kronikarską, choć przedstawioną w formie beletrystycznej, relacją z przebiegu tego skazanego od samego początku na klęskę zrywu.

więcej »

Prawda ukryta pod powierzchnią
Marcin Mroziuk

11 V 2021

Wbrew znanemu powiedzeniu „Zimne wody Wenisany” spokojnie można byłoby ocenić po okładce, bo krótka powieść Linor Goralik jest równie zachwycająca jak przepiękne rysunki Rocha Urbaniaka. Szkoda tylko, że to zaledwie początek tej fantastycznej historii, a wewnątrz nie ma już żadnych ilustracji.

więcej »

Toksyczne upojenie
Joanna Kapica-Curzytek

10 V 2021

„Dziewczyna z poczty”, ostatni utwór Stefana Zweiga, opublikowany kilkadziesiąt lat po jego śmierci, to wnikliwy psychologiczny portret młodej kobiety. W ubogie, skromne życie Christine wkracza niespodziewanie luksus i bogactwo, zmieniając ją na zawsze.

więcej »

Polecamy

Uwięzieni w słowach

Na rubieżach rzeczywistości:

Uwięzieni w słowach
— Marcin Knyszyński

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Klapa „Ramzesa Wielkiego”
— Marek Pawelec

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.