Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Joyce Carol Oates
‹Tatulo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTatulo
Tytuł oryginalnyDaddy Love
Data wydania7 maja 2014
Autor
PrzekładŁukasz Witczak
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-0917-2
Format284s. 123×194mm
Cena39,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tatulo się tobą zaopiekuje
[Joyce Carol Oates „Tatulo” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tatulo” to bardzo amerykańska w duchu powieść. Historia pedofila i mordercy porywającego małych chłopców i więżącego ich na swojej farmie dobrze współgra z przekazem medialnym i popkulturowym, jaki płynie do nas z drugiej strony Oceanu Atlantyckiego.

Jacek Jaciubek

Tatulo się tobą zaopiekuje
[Joyce Carol Oates „Tatulo” - recenzja]

„Tatulo” to bardzo amerykańska w duchu powieść. Historia pedofila i mordercy porywającego małych chłopców i więżącego ich na swojej farmie dobrze współgra z przekazem medialnym i popkulturowym, jaki płynie do nas z drugiej strony Oceanu Atlantyckiego.

Joyce Carol Oates
‹Tatulo›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTatulo
Tytuł oryginalnyDaddy Love
Data wydania7 maja 2014
Autor
PrzekładŁukasz Witczak
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-280-0917-2
Format284s. 123×194mm
Cena39,90
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Gdzie, jak nie w Ameryce, najłatwiej się ukryć? Na terenie jakiego kraju grasowała rekordowa liczba seryjnych morderców? W jakim miejscu do najwyższych należą statystyki zabójstw, porwań, strzelanin? Nie dziwi więc specjalnie fabuła powieści Oates, bo chyba większość z nas jest przekonana, że porwania i przetrzymywanie ofiar przez gwałcicieli i morderców muszą być tam również na porządku dziennym. Zrąb fabularny jednej z ostatnich książek amerykańskiej pisarki prezentuje się następująco: oto pięcioletni Robbie, dorastający w przeciętnej rodzinie, zostaje pewnego dnia wyrwany z objęć matki i uprowadzony na parkingu przed wielkim centrum handlowym. Dinah, próbując rozpaczliwie ratować syna, trafia pod koła samochodu oprawcy i zostaje kaleką. Złoczyńca zapada się pod ziemię, policja nie potrafi wpaść na żaden trop.
W podobny sposób mogłaby zaczynać się kopa innych książek i filmów rozmaitych podgatunków. Autorka zbudowała oprawę nad wyraz stereotypową, na co składa się: wymagająca rehabilitacji Dinah, będąca wspaniałym materiałem do wzruszeń, oraz jej wredna teściowa i szukający szczęścia na boku mąż, pedofil-zabójca podszywający się pod pastora jakiejś dziwacznej odnogi kościoła protestanckiego i żyjący na opuszczonej farmie, typowe małe miasteczka, jakich w Stanach jest chyba z milion. Zakończenia, przynoszącego w coś w rodzaju happy endu, również nie powstydziłyby się inne dzieła ze świata amerykańskiej pop-rozrywki. Materiał do obróbki wybrała zatem Oates jakby pierwszy z brzegu, wprost z czołowych stron gazetowego szmatławca. Z tym że u niej miałkie historyjki stawiające sobie za jedyny cel wycisnąć łzy z oczu wzruszonych gospodyń domowych, cukierkowate zakończenia, czarno-biali bohaterowie, te wszystkie obrazki, których – zasypywani produktami amerykańskiego przemysłu – doświadczaliśmy już setki razy, zmieniają się w kipiący od emocji kocioł pełen wywaru z grozy. Przynajmniej tak jest zazwyczaj. Bo „Tatulo”, choć mógł być powieścią znakomitą, jest tylko, a może aż, niezły.
Historia toczy się dwutorowo: raz obserwujemy próbującą poukładać swoje życie od nowa Dinah, to znów poznajemy los jej uprowadzonego syna i jego nowego opiekuna. Ten wyjątkowo bezczelny mężczyzna od lat prowadzi przestępczy proceder bez żadnych konsekwencji. Porywa kolejnych chłopców, a gdy po latach mu się nudzą – uśmierca ich. Dorabia jako kaznodzieja, zaś liczne podróże z tym związane ułatwiają mu „pracę”. Swoich podopiecznych poddaje intensywnej tresurze, szkoląc ich jak psy, gwałcąc, torturując, zmuszając do pracy i wdrukowując w nich nowe wspomnienia. I właśnie ten aspekt książki jest zdecydowanie najciekawszy, ale też najbrutalniejszy. Robbie, ochrzczony teraz biblijnym mianem podobnie jak jego poprzednicy, chodzi do szkoły i prowadzi normalne życie, przynajmniej tak wygląda to z zewnątrz – i tak przez całych sześć lat. To, co w powieści szokuje najmocniej, co sprawia, że zapada ona w pamięć, to właśnie analiza więzi, jaka łączy oprawcę z ofiarą. Poddany wieloaspektowemu procesowi chłopiec staje się zwierzęciem, posłusznym rozkazom, łasym na pochwały i karnym. Jego życie zostaje sprowadzone do bodźców i odpowiednich reakcji na nie. Gdy wreszcie ucieka, robi to nie dlatego, że tęskni za prawdziwą rodziną, ale ze zwykłego, prymitywnego strachu przed śmiercią. To zjawisko jest trudne do zrozumienia i zaakceptowania, kontrowersyjny – bo jak to możliwe, że mając wcześniej dziesiątki szans na ucieczkę, ofiara jej nie podejmuje? A nawet nie odczuwa potrzeby ucieczki? To właśnie Oates próbuje wyjaśnić w powieści.
Mimo wszystko odnosi się wrażenie, że autorka włożyła w tę powieść mniej serca niż zwykle. Aby z tak dość oklepanego materiału wycisnąć coś nowego, niespotykanego, należało chyba wysilić się bardziej. Brak oryginalności jest głównym zarzutem wobec „Tatula” – bo choć powtarzalność motywów jest dopuszczalna i całkowicie zrozumiała, to już przedstawienie ich w sposób pozbawiony odkrywczości – nie, a przynajmniej nie do końca. Są tu fragmenty dobre, nawet bardzo dobre (przede wszystkim psychologiczny rzut oka wgłąb umysłu maltretowanego chłopca, na co poważyliby się tylko najodważniejsi pisarze), ale czasem pisarka prześlizguje się po temacie, jakby nie chciała wejść w opisywaną historię naprawdę głęboko, jak to miało miejsce choćby w omawianym na naszych łamach zbiorze „Sourland” . Większość zamieszczonych tam opowiadań, znacznie przecież skromniejszych objętościowo, aż dusiła czytelnika nadmiarem emocji podanych w sposób, który zapadał w pamięć na długo. „Tatulo” takiego śladu nie zostawia. Nawet w najmocniejszych momentach.
To wszystko nie znaczy jednak, że jest to powieść nieudana. Oates na szczęście pisze w tak hipnotyzujący sposób, zahaczając o mrok czający się w duszy ludzkiej (nawet zdjęcie pisarki na okładce budzi we mnie uczucie niepewności), że od jej prozy nie można się łatwo oderwać. Tym razem jednak spod jej pióra nie wydostało się dzieło wyjątkowe, choć fani twórczości Amerykanki mogą mieć na ten temat inne zdanie. Mnie w każdym razie, jakkolwiek dwuznacznie to zabrzmi, „Tatulo” nie zaspokoił.
koniec
3 stycznia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sen o słodkiej Francji
Beatrycze Nowicka

7 XII 2021

Tym razem nietypowo – słów kilka o powieści obyczajowej czyli „Madame” Antoniego Libery.

więcej »

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Tajemnica brzydszej siostry
— Marcin Mroziuk

Joyce Carol King
— Konrad Wągrowski

Strach się bać
— Jacek Jaciubek

Esensja czyta: Grudzień 2011
— Artur Chruściel, Joanna Kapica-Curzytek, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Bilet do ziemi obiecanej
— Monika Twardowska-Wągrowska, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Relacja zza kulis
— Wiktoria Skurnowicz

Bluesowa trylogia
— Michał Hernes

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
— Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.