Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Gillian Flynn
‹Zaginiona dziewczyna›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZaginiona dziewczyna
Tytuł oryginalnyGone Girl
Data wydania14 stycznia 2015
Autor
PrzekładMagdalena Koziej
Wydawca Burda Książki
ISBN978-83-7778-942-1
Format135×196mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Manipulacja doskonała – i co z tego?
[Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Zaginiona dziewczyna” to nie tylko thriller, ale także powieść psychologiczna. Jakie są granice manipulacji drugą osobą?

Joanna Kapica-Curzytek

Manipulacja doskonała – i co z tego?
[Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna” - recenzja]

„Zaginiona dziewczyna” to nie tylko thriller, ale także powieść psychologiczna. Jakie są granice manipulacji drugą osobą?

Gillian Flynn
‹Zaginiona dziewczyna›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZaginiona dziewczyna
Tytuł oryginalnyGone Girl
Data wydania14 stycznia 2015
Autor
PrzekładMagdalena Koziej
Wydawca Burda Książki
ISBN978-83-7778-942-1
Format135×196mm
Cena29,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nick i Amy. Zdrowi, piękni i w miarę bogaci. Choć oboje mają problemy ze stałą pracą, nie muszą się tym zbytnio przejmować. Mają oszczędności i inne źródła utrzymania. Jak na nasze realia – czego chcieć więcej? Gdy zaczynamy czytać tę powieść, niemal im zazdrościmy – Nick i Amy są ze sobą bezgranicznie szczęśliwi. Po co więc pisać o nich powieść, skoro już Lew Tołstoj zwrócił uwagę, że wszystkie szczęśliwe rodziny (w wydaniu współczesnym – także pary) są do siebie podobne?
A jak to szczęście wygląda z perspektywy samych bohaterów? Co mają na ten temat do powiedzenia? Gillian Flynn prowadzi narrację równolegle na dwa głosy, dzięki czemu mamy okazję poznać punkt widzenia Amy i Nicka. Dzięki temu możemy wyrobić sobie o nich własną opinię, zdecydować, po czyjej stronie jesteśmy i komu przyznajemy rację. Jako czytelnicy podejmujemy powieściową grę autorki – wszystko bierzemy za dobrą monetę, staramy się w miarę rozwoju akcji poukładać wydarzenia i je ocenić, próbujemy odgadnąć, w którą stronę potoczy się dalszy ciąg.
I nagle, niespodziewanie dla siebie, zdajemy sobie sprawę, że ulegamy manipulacji. Tracimy punkty oparcia, przestajemy się orientować w tym, co jest prawdą, a co nie. Jacy są naprawdę bohaterowie tej powieści i co naprawdę się wydarzyło? Nagle nic nie jest oczywiste, Gillian Flynn gubi tropy i dezorientuje. Tak, również trochę przeraża, przypominając powszechne przekonanie: „Ludzie chcą wierzyć, że znają innych ludzi. Rodzice chcą wierzyć, że znają swoje dzieci. Żony chcą wierzyć, ze znają swoich mężów”. Małżeństwo Amy i Nicka dostaje się także pod obstrzał mediów – co dodatkowo pogłębia grozę sytuacji.
W „Zaginionej dziewczynie” chodzi więc o niemożliwą do wyznaczenia granicę poznania drugiej osoby – nawet jeśli jest nam bardzo bliska. Mamy różne twarze, nosimy maski, a prawdą jest także to, że nie znamy samych siebie. Ale jest też i drugi istotny temat: jak daleko można się posunąć w manipulacjach drugą osobą, by wpływać na jej zachowanie i myślenie? Powieść Gillian Flynn to portret manipulacji doskonałej – inni to słabe marionetki, trzeba tylko odpowiednio pociągać za sznurki i uzyskamy to, co chcemy.
Niestety dosyć misternie utkana intryga „Zaginionej dziewczyny” jest nie do końca przekonująca, by nie powiedzieć – mało życiowa. Oczywiście częściowo jest to usprawiedliwione konwencją książki (w końcu thrillery są nieraz mocno oderwane od rzeczywistości – i przez to bardzo dobre). Ale w którymś momencie zaczynamy już mieć dosyć postaci, która idealnie przewiduje każdy ruch, każde działanie, finezyjnie i bez pudła zabezpiecza się na wszelkie możliwe sposoby, by ci, którzy tropią – odczytali dany ślad tak, a nie inaczej, pomyśleli to, a nie co innego. Nagromadzenie wszystkich tych detali jest takie, że w pewnym momencie odczuwamy przesyt. Za dużo wszystkiego. Przecież nawet wytrawni szachiści nie są w stanie bezbłędnie przewidzieć przebiegu całej partii. Tych koronkowych manipulacji i łańcuchów zdarzeń jest po prostu tak wiele, że zamiast coraz szybciej przewracać strony, zmęczeni, czytamy coraz wolniej i z coraz mniejszą przyjemnością.
Rozczarowujące jest też zakończenie „Zaginionej dziewczyny”. Na tyle, że trudno nie zadać pytania: właściwie po co ta książka została napisana? Oczywiście odpowiedź może brzmieć – po nic, to lektura wyłącznie dla rozrywki. Ale jest całkiem sporo powieści pisanych wyłącznie dla relaksu, które – po pierwsze, aż tak nie rozczarowują, a po drugie – jednak pomagają nam przemyśleć jakiś aspekt rzeczywistości, sprawić, że dowiemy się czegoś nowego. Pod tym względem powieść Gillian Flynn nie wnosi niczego szczególnego. Jedyne, co mocniej zapada w pamięć to swoiste ostrzeżenie: uważaj, twoja ukochana osoba może nagle okazać się potworem, a życiowa sielanka może zmienić się w koszmar nie do zniesienia. Także wtedy, gdy w twoje prywatne życie wkroczą media. To jednak trochę mało jak na powieść z czołowych miejsc list bestsellerów, książkę, wokół której jest tyle medialnego szumu.
koniec
27 stycznia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Złe miejsce do życia
— Dominika Cirocka

Tegoż autora

Chopin – globalny fenomen
— Joanna Kapica-Curzytek

Coś pozytywnego
— Joanna Kapica-Curzytek

Niebo będzie już inne
— Joanna Kapica-Curzytek

Człowiek
— Joanna Kapica-Curzytek

Naprawdę długo mieliśmy szczęście
— Joanna Kapica-Curzytek

Kwestia sposobu postrzegania
— Joanna Kapica-Curzytek

Niczym w zwierciadle
— Joanna Kapica-Curzytek

Przebić szklany sufit
— Joanna Kapica-Curzytek

Aby wysiłek przyniósł owoce
— Joanna Kapica-Curzytek

Ciesz się każdą chwilą
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.