Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Sebastià Alzamora
‹Bestie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestie
Tytuł oryginalnyCrim de sang
Data wydania22 października 2014
Autor
PrzekładRozalya Sasor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-64700-24-8
Format272s. 135×210mm
Cena34,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Skąd zło?
[Sebastià Alzamora „Bestie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Bestie” łączą w sobie to, co w literaturze najmroczniejsze: thriller, kryminał i powieść gotycką i zaglądają do najciemniejszych zakamarków duszy człowieka.

Joanna Kapica-Curzytek

Skąd zło?
[Sebastià Alzamora „Bestie” - recenzja]

„Bestie” łączą w sobie to, co w literaturze najmroczniejsze: thriller, kryminał i powieść gotycką i zaglądają do najciemniejszych zakamarków duszy człowieka.

Sebastià Alzamora
‹Bestie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBestie
Tytuł oryginalnyCrim de sang
Data wydania22 października 2014
Autor
PrzekładRozalya Sasor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-64700-24-8
Format272s. 135×210mm
Cena34,90
Gatunekhistoryczna, kryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W ostatnim czasie ukazało się w Hiszpanii wiele powieści, osadzonych w realiach wojny domowej. Konflikt, zakończony zwycięstwem nacjonalistów, zapoczątkował długoletnią erę reżimu generała Franco. Po czterdziestu latach od jego upadku, nadal dokonuje się w hiszpańskiej literaturze rozliczenie z tym dramatycznym rozdziałem historii kraju. Są tu dobrze widoczni pisarze katalońscy, by wspomnieć znanego u nas Jaume Cabré i jego „Głosy Pamano”. Teraz dostajemy zupełnie inną w klimacie i tematyce powieść Sebastià Alzamora. „Bestie” zostały wyróżnione nagrodą Premi Sant Jordi, jednym z najważniejszych wyróżnień dla powieściopisarzy tworzących w języku katalońskim.
Akcja książki rozgrywa się w Barcelonie podczas wojny domowej. Był to okres prześladowań religijnych, wręcz „antyklerykalnych orgii”, podczas których masowo ginęli księża, zakonnicy i zakonnice. Nawet do dzisiaj, po tylu latach, trudno oszacować skalę tych mordów oraz stopień ich okrucieństwa. Nie wszystko jeszcze zostało ujawnione, nie do oszacowania jest także rozmiar strat materialnych związanych z rabowaniem kościołów i klasztorów.
Pewnego dnia na jednej z ulic Barcelony ginie na ulicy ksiądz oraz mały chłopiec. Podjęte przez inspektora Muñoza śledztwo wykazuje, że śmierć w obu tych przypadkach została zadana w nietypowy sposób. Z niedowierzaniem śledczy dochodzą do wniosku, że w mieście musi grasować wampir. Czy to żywa istota czy też może „coś” stworzone ręką człowieka? A może istnieje poza materialnym wymiarem? Jeśli tak – to gdzie przebywa? Alegoria zawarta w powieści daje nam wiele do myślenia.
Podczas gdy traci życie ksiądz, biskup Barcelony don Gabriel Perrugoría ledwie uchodzi z życiem tylnymi drzwiami swojego pałacu biskupiego. Trafia do Manuela Escorzy, „grubej ryby” w mieście, a z jego pomocą – do klauzurowego klasztoru sióstr kapucynek, którego przełożoną jest siostra Escorzy. Tam don Gabriel może się dobrze ukryć, choć klasztor w czasach wojennego ognia w każdej chwili może przestać być bezpiecznym schronieniem. Poza tym jego obecność zmienia życie trzynastoletniej nowicjuszki, siostry Concepció, poszukującej łączności z Bogiem poprzez muzykę.
Alzamora przedstawia nam w swojej książce całą galerię postaci zarażonych złem. Pospolitych drani i wyrafinowanych cyników. Oślepionych władzą i przekraczających jej granice. Choć „Bestie” to powieść popularna i nie aspiruje do tego, by uchodzić za traktat filozoficzny – przywodzi na myśl jedno z ważniejszych pytań ludzkości: skąd w człowieku bierze się zło? Rozważając odpowiedź na to pytanie, w powieści możemy dostrzec trzy rodzaje zła, jakby prosto zaczerpnięte z rozprawy filozoficznej Leibniza. Złem metafizycznym była dla tego filozofa niedoskonałość człowieka. Każdy bohater książki Alzamory to bohater charakterystyczny, obdarzony indywidualnymi cechami, dziwactwami, wadami, a w ich portretach nie brak także elementów tragikomicznych. Jest w „Bestiach” obraz dwóch pozostałych kategorii z Leibnizowskiej teodycei: ludzkiego cierpienia i grzechu. Przejmujące jest zakończenie książki, nie tylko symboliczne, jeśli potrafimy sobie tylko wyobrazić, do jakich okrucieństw dochodziło podczas wojny domowej w Hiszpanii.
Z pewnością dla polskiego czytelnika realia tego wydarzenia historycznego mogą być nieco oddalone i nie budzące głębszych emocji, ale trzeba przyznać, że wizja świata opisana w „Bestiach” Sebastià Alzamory budzi grozę. Przede wszystkim dlatego, że cała historia ludzkości jest – niestety – mroczną historią zła tkwiącego w człowieku. Literatura przekonuje nas, że jest ono w każdej chwili gotowe wyjść na powierzchnię i zawładnąć naszą naturą.
koniec
6 lutego 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zbrodnie w stylu retro: Inspektor Żbik z Policji Państwowej
Sebastian Chosiński

18 I 2021

Adam Nasielski był jednym z najpopularniejszych i najpłodniejszych autorów książek kryminalnych i sensacyjnych w okresie międzywojennym. Kolejne jego dzieła rozchodziły się na pniu, a wykreowany przez niego bohater – inspektor Bernard Żbik z Centrali Służby Śledczej – na kilka lat zawładnął wyobraźnią Polaków. Po raz pierwszy pojawił się w wydanej w 1933 roku powieści „Alibi”.

więcej »

Trochę barw
Beatrycze Nowicka

17 I 2021

„Księga magii” czyli antologia siedemnastu opowiadań fantasy pod redakcją Gardnera Dozoisa może nie zachwyca, ale zapewnia kilka wieczorów całkiem przyjemnej lektury.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Okupacyjny kryminał z wątkiem szpiegowskim
Sebastian Chosiński

16 I 2021

Choć przed dwoma laty ukazało się w Polsce klubowe wydanie jednej z jego „powieści detektywistycznych”, Roman Orwid-Bulicz jest w kraju praktycznie nieznany. Działalność literacką rozpoczął bowiem dopiero po drugiej wojnie światowej jako autor… emigracyjny. Wydana w 1947 roku w Monachium – i od tamtej pory niewznawiana – powieść „Dolary… Dlaczego czyste?” zamyka trylogię, której bohaterem jest przedwojenny komisarz Policji Państwowej o nazwisku Śliwiński.

więcej »

Polecamy

Las oblany słonecznym blaskiem

Na rubieżach rzeczywistości:

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Siła rodzinnych więzi
— Joanna Kapica-Curzytek

Poza oklepane stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepowtarzalny koloryt
— Joanna Kapica-Curzytek

Wiele twarzy Meryl Streep
— Joanna Kapica-Curzytek

Wyprawa pełna odkryć i zaskoczeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Czas magii
— Joanna Kapica-Curzytek

Rodzina
— Joanna Kapica-Curzytek

Dramat bycia „nikim”
— Joanna Kapica-Curzytek

Prawo do szczęścia
— Joanna Kapica-Curzytek

Drobne akty życzliwości
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.