Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Karpiński
‹Maria i Paul. Miłość geniuszy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaria i Paul. Miłość geniuszy
Data wydania18 marca 2015
Autor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-64700-96-5
Format372s. 130×197mm
Cena34,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nareszcie pełnowymiarowy portret
[Maciej Karpiński „Maria i Paul. Miłość geniuszy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Maria i Paul” Macieja Karpińskiego udowadnia nam, jak bardzo można się pomylić twierdząc, że o życiu Marii Skłodowskiej-Curie wiadomo absolutnie wszystko.

Joanna Kapica-Curzytek

Nareszcie pełnowymiarowy portret
[Maciej Karpiński „Maria i Paul. Miłość geniuszy” - recenzja]

„Maria i Paul” Macieja Karpińskiego udowadnia nam, jak bardzo można się pomylić twierdząc, że o życiu Marii Skłodowskiej-Curie wiadomo absolutnie wszystko.

Maciej Karpiński
‹Maria i Paul. Miłość geniuszy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMaria i Paul. Miłość geniuszy
Data wydania18 marca 2015
Autor
Wydawca Marginesy
ISBN978-83-64700-96-5
Format372s. 130×197mm
Cena34,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, obyczajowa
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Historia powstania tej książki jest bardzo interesująca. Maciej Karpiński przez wiele lat pracował nad scenariuszem filmowym opartym na wątkach biografii Marii Skłodowskiej-Curie. Ale nawet i tutaj, zgodnie zresztą z decyzją innych osób z zespołu filmowego, zabrakło miejsca na ważny epizod w życiu uczonej – pozamałżeński romans. Film nie powstał, jednak autor zdecydował się zająć tym „osieroconym” wątkiem.
Jest to więc istotne wypełnienie „białej plamy” w biografii naszej wielkiej rodaczki. Większość najważniejszych książek – autorów zarówno polskich, jak i zagranicznych – o Marii Skłodowskiej-Curie całkowicie przemilcza jej związek z Paulem Langevinem. Nawet wnikliwa biografia „z pierwszej ręki” córki Ewy Curie nie wspomina o tym prawie nic, jeśli nie liczyć mocno zawoalowanej i trudnej do rozszyfrowania aluzji. Można powiedzieć, że to wydarzenie z życia słynnej uczonej zostało całkowicie wyparte – przez wszystkich.
„Maria i Paul” nie jest jednak biografią, ale powieścią. Znakomitym pomysłem jest ciekawy i zaskakujący zabieg stylistyczny autora, by narratorem uczynić Jeana Perrina, fizyka, przyjaciela zarówno państwa Curie jak i Paula Langevina. Historia zyskuje przez to osobisty, pełen empatii wydźwięk, a zarazem daje nam tutaj szczególnie ważny wnikliwy i wewnętrzny wgląd w rozgrywające się dramatyczne wydarzenia.
Przypomnijmy je w skrócie – tuż po tragicznej śmierci Paula Curie w wypadku, Maria odnajduje uczuciowe porozumienie z Paulem Langevinem, kolegą-naukowcem, którego znała od lat. Łączy ich silna intelektualna więź, nie brak także pasji i namiętności. Tyle, że Langevin jest żonaty, ma czwórkę dzieci. To w tamtych czasach wystarczyło, aby oboje skazać na śmierć społeczną. Jak się okaże, opinia publiczna nie miała litości zwłaszcza wobec Marii – bo kobiecie, w dodatku cudzoziemce, wolno było o wiele mniej.
We Francji rozpętało się z tego powodu prawdziwe piekło, podszyte nacjonalistyczną i antysemicką histerią. Sprawa romansu wybitnych naukowców została przedstawiona jako żydowski atak na „wielką Francję”. Atak „kliki ciemnej, głównie semickiej i hugonockiej, która swą wrogość i stronniczość ukrywa pod płaszczykiem znakomitych dzieł, bądź pozornie naukowych kłamstw”, jak ówcześnie pisano. Trzeba też pamiętać, że ta awantura miała miejsce kilka lat po zakończeniu sprawy Dreyfusa, żydowskiego oficera, niesłusznie oskarżonego o zdradę Francji, później oczyszczonego z zarzutów. Przez Francję przetoczyła się burza kłamstw i oszczerstw pod adresem niewinnego wojskowego.
Nie będzie przesadą stwierdzić, że afera z udziałem Marii Skłodowskiej-Curie i Paula Langevina nazywana była „nową sprawą Dreyfusa”. Polską uczoną chciano wydalić z kraju, protestowano przed jej domem, w prasie wydano na nią wyrok skazujący, jako na tę, która niszczy prawdziwą francuską rodzinę, odbierając ojca bezbronnym dzieciom. Gazety prześcigały się w manipulacjach, przekraczając wszelkie granice: nawet z wypadku Paula Curie próbowano zrobić samobójstwo – rzekomo miałby to uczynić, zrozpaczony zdradami żony.
Podczas apogeum ataków na Marię, wydarzyła się rzecz bez precedensu: przyznano jej po raz drugi nagrodę Nobla. Nikt wcześniej nie dostąpił takiego wyróżnienia. We Francji, zamiast skupić się na doniosłości jej naukowych dokonań, osądzono: w TAKICH okolicznościach absolutnie nie wypada, aby uczona jechała do Sztokholmu i osobiście odebrała nagrodę. Co na to ona sama? „Oczywiście, że pojadę, bo między moją pracą naukową a życiem prywatnym nie ma żadnego związku”. Nie ugięła się też przed presją opinii publicznej, by wyjechała z Francji: „nie dam im tej satysfakcji”. Na uwagę zasługuje też fakt, że Maria doświadczyła daleko idącej pomocy i zrozumienia ze strony swoich przyjaciół, szczególnie z kręgu nauki, także Jeana Perrina i jego rodziny. Nie dopuścili do tego, aby Marię oficjalnie wezwano do opuszczenia kraju. Albert Einstein napisał do niej list, pełen słów wsparcia i otuchy.
Siła charakteru Marii została w powieści przeciwstawiona słabości jej kochanka, Paula. Nie ulega wątpliwości, że jego małżeństwo już było rozbite, zanim zaczął się jego związek z Marią. Jego żona Jeanne nie mogła bardziej się od niego różnić. Pozbawiona intelektualnych horyzontów, absolutnie nie ceniła jego pracy naukowej ani dokonań. Langevin stale słyszał od niej wyrzuty, że „w przemyśle zarobiłby większe pieniądze”, był też ofiarą fizycznej przemocy ze strony Jeanne. Czy można się dziwić, że duszący się w domowym piekle Paul próbował znaleźć ukojenie i oparcie w Marii, która przecież rozumiała go doskonale jak nikt inny? A jednak nie potrafił otwarcie sprzeciwić się bezwzględności żony, która posunęła się nawet do wykradzenia prywatnych listów Marii do niego i opublikowania ich w prasie.
Czy była to – dostrzegana zresztą przez Marię – słabość Paula? Czy może było po prostu tak, te dramatyczne wydarzenia rozgrywały się w okowach ówczesnych obyczajów, gdzie rozwód był skandalem i skazywał na społeczny ostracyzm? To dlatego za cenę hipokryzji ważniejsza była ochrona trwałości „prawdziwej rodziny”. Dziś, z perspektywy czasu jesteśmy w stanie dostrzec ten dramat, a także doskonale rozpoznać mechanizmy rządzące eskalowaniem atmosfery sensacji przez media. To dlatego wtedy widziano tylko nieszczęście żony i dzieci, którym „przybłęda z Polski” odbiera męża i ojca.
Książka Macieja Karpińskiego napisana jest pięknym, budzącym emocje językiem. I choć koncentruje się głównie na wątku romansu Marii Skłodowskiej-Curie i Paula Langevina, jest jak najdalsza od atmosfery „magla” i brukowca. Trzeba z uznaniem podkreślić, że autor zadbał też o to, aby przypomnieć nam wszystkie najważniejsze szczegóły z prywatnego i naukowego życia uczonej. Komponują się w powieść pełną głębi i literackiej urody. Dopiero teraz uzyskujemy pełnowymiarowy portret Marii Skłodowskiej-Curie, bez niepotrzebnych przemilczeń. Często powtarzane stwierdzenie, że była kobietą wyprzedzającą swoje czasy nabiera w „Marii i Paulu” całkiem nowego wymiaru i nareszcie w pełni je rozumiemy.
koniec
3 kwietnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak szmirus ze szmirusem
Joanna Kapica-Curzytek

27 V 2020

Raptularz, dziennik, łże-dziennik – tak właśnie nazywał autor tom swoich zapisków wydanych pod tytułem „Kalendarz i klepsydra”. To bez wątpienia coś więcej, a to „coś” okazuje się w dodatku zaskakująco aktualne.

więcej »

Krótko o książkach: Świat na opak
Miłosz Cybowski

26 V 2020

Nominowany do Hugo i nagrodzony BSFA „Odwrócony świat” Chrostophera Priesta to solidna porcja fantastyki w stylu retro, która jednocześnie zadaje jak najbardziej aktualne pytania o naszą percepcję rzeczywistości.

więcej »

Algorytm jest sztuką?
Joanna Kapica-Curzytek

25 V 2020

Technologie cyfrowe rozwijają się nader dynamicznie i w wielu dziedzinach naszej działalności ułatwiają życie. A co z twórczością artystyczną, do tej pory zarezerwowaną dla ludzi? „Kod kreatywności” przekonuje, że i tutaj algorytmy zaczynają mieć wiele do powiedzenia.

więcej »

Polecamy

Wszyscy jesteśmy androidami

Na rubieżach rzeczywistości:

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Jak szmirus ze szmirusem
— Joanna Kapica-Curzytek

Algorytm jest sztuką?
— Joanna Kapica-Curzytek

Dźwięki spełnionych marzeń
— Joanna Kapica-Curzytek

Dla swoich bliskich
— Joanna Kapica-Curzytek

Podźwignąć podupadłe miasto
— Joanna Kapica-Curzytek

Usos y costumbres
— Joanna Kapica-Curzytek

Niepozbawiona uroku narracja
— Joanna Kapica-Curzytek

Humanista i polityk
— Joanna Kapica-Curzytek

Badaczka i aktywistka
— Joanna Kapica-Curzytek

Między tradycją a nowoczesnością
— Joanna Kapica-Curzytek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.