Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Robert M. Wegner
‹Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Data wydania6 maja 2015
Autor
Wydawca Powergraph
CyklOpowieści z meekhańskiego pogranicza
SeriaFantastyka
ISBN978-83-64384-24-0
Format702s. 140×210mm; oprawa twarda
Cena49,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 45,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Poszerzenie pola walki
[Robert M. Wegner „Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Robert Wegner w opowiadaniach oraz pierwszym tomie sagi przygotował pod literacką uprawę rozległe terytoria meekhańskich pograniczy. „Pamięć wszystkich słów” nie podąża jednak w stronę stolicy Imperium, a wręcz przeciwnie – daleko poza jego granice, naturalne i nadnaturalne.

Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
[Robert M. Wegner „Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza” - recenzja]

Robert Wegner w opowiadaniach oraz pierwszym tomie sagi przygotował pod literacką uprawę rozległe terytoria meekhańskich pograniczy. „Pamięć wszystkich słów” nie podąża jednak w stronę stolicy Imperium, a wręcz przeciwnie – daleko poza jego granice, naturalne i nadnaturalne.

Robert M. Wegner
‹Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
90,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Data wydania6 maja 2015
Autor
Wydawca Powergraph
CyklOpowieści z meekhańskiego pogranicza
SeriaFantastyka
ISBN978-83-64384-24-0
Format702s. 140×210mm; oprawa twarda
Cena49,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 45,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wielka bitwa Se-Kohlandczyków z wozakami Verdanno na północno-wschodnich granicach Meekhanu (opisana w Niebie ze stali) odbiła się głośnym echem nie tylko w polityce, ale także w metafizyce. Bogowie, półbogowie, prawie-bogowie – wszyscy zaczynają coraz mocniej ingerować w świat śmiertelników. A reguły tego zakazujące? Cóż, reguły można nagiąć – zwłaszcza gdy Eyfra, Pani Losu, włącza się do gry.
Uniwersum sagi rozrosło się już na tyle, że autor zdecydował się iść śladem George’a R.R. Martina i dzielić tomy na opowieści poświęcone kilku jedynie postaciom. Pamięć wszystkich słów powraca do bohaterów, którzy odegrali dużą rolę w opowiadaniach o Meekhanie, natomiast w pierwszym tomie powieściowym znaleźli się poza kadrem. To Yatech – wykluczony z issaramskiej wspólnoty wojownik, służący obecnie tajemniczej Kanayoness; jego siostra Deana, pielgrzymująca na dalekie Południe i niespodziewanie wplątana w niebezpieczną polityczną grę; opętany okruchem boga i szukający wyzwolenia złodziej Altsin. Oczywiście wydarzenia z innych regionów tego świata, reperkusje działań generała Laskolnyka, Kailean czy porucznika Kennetha-lyw-Darawyta znajdują się w fabule, a postacie te pojawiają się w epilogu. Jednak Pamięć… skupia się na tej trójce młodych wyrzutków – każde z nich bowiem od czegoś ucieka, borykając się z przeszkodami w obcych i nowych dla siebie środowiskach.
Ponadto tym razem Wegner kładzie nacisk na historię i teologię uniwersum, poszerza perspektywę o zamierzchłe dzieje Wojen Bogów i daje sygnał, że Meekhan stanie się areną zmagań decydujących o losie całej ludzkości, a także innych ras istot inteligentnych. Ten historyczny oddech, szczątkowe opisy krwawych bojów sprzed tysiącleci, ruiny ukrywające się pod zielenią – to wszystko nadaje Pamięci wszystkich słów prawdziwie epicki rozmach. Alea właśnie zostają iacta.
Czym ten cykl różni się od innych, zalewających rynek sag i serii fantasy? Nie ma, zdaje się, jednoznacznej odpowiedzi na tak zadane pytanie. Bo przecież: groźni pustynni wojownicy z zestawem surowych reguł? Było (choćby Diuna). Jeden lud podzielony przez schizmę na wrogie odłamy? Było (choćby Koło Czasu). Kolorowa banda nieustraszonych wojaków? Było, oj, jak wiele razy było (przykładowo Czarna Kompania). Bogowie wtrącający się w losy świata (Wegner nie lubi porównywania do Eriksona, więc niech będą… mity greckie). Także aluzje co do możliwej technologiczno-magicznej przeszłości świata (znowu Koło Czasu). A jednak Robert Wegner sprawia, że różne klisze, zdawałoby się już przeżute do niestrawności, układają się w barwny i ciekawy obraz. Może to wynik jego poważnego (czyli serio, bo nie chodzi o poważny ton) podejścia do literatury, przejawiającego się w nieunikaniu patosu i wielkich uczuć? Jedynym minusem, momentami odczuwalnym w lekturze, jest nagromadzenie niekoniecznie potrzebnych obcoświatowych nazw i imion (afraagra, talhery, czaardan). Takie zabiegi uwiarygadniają świat, dają posmak obcości i egzotyki, jednak od czasu do czasu sprawiają trudność, wybijają z lektury.
Autor potrafi zaciekawić losami swych postaci, poddawanych ciężkim próbom – syndrom „jeszcze jednej strony” jest przy lekturze Pamięci wszystkich słów zjawiskiem dotkliwym. Zamieszanie jest spore, możliwe konsekwencje wyborów i czynów – liczne i epickich rozmiarów – a biorąc pod uwagę słowa wygłoszone na tegorocznym Pyrkonie („nie jestem nawet w połowie swoich planów”), należy liczyć się z możliwością ujęcia sagi w nawet dziesięcioksięgu. Czy to możliwe? Oczywiście, wszak Wegner nawet nie zbliżył się jeszcze do samego Meekhanu, jego starej i nowej stolicy, historii tego nowego gracza, który na arenie światowej jest przecież jedynie w miarę skutecznym nuworyszem. Byle nie trzeba było tak długo czekać na kolejne tomy.
koniec
9 maja 2015

Komentarze

11 V 2015   17:15:51

"Byle nie trzeba było tak długo czekać na kolejne tomy" - przynajmniej dostajemy książki ciekawe, które zasługują na wielkie uznanie, bo są napisane tak, że czytelnik widzi różnicę między Wegnerem, a Jakubem Ćwiekiem piszącym słabą książkę co kwartał. Oczekiwanie na książki Wegnera zawsze jest wynagrodzone literaturą najwyższej próby.

11 V 2015   21:32:18

Bruce... Bruce, you have failed me.

11 V 2015   22:10:30

To tak jak Ty czytelników "cykli" o szulerach i Crossie...

31 VII 2015   14:38:27

Jak dla mnie, ta część jakoś tak nie mogła "wystartować". Kołowała, kołowała ale nie mogła oderwać się od ziemi. Może za bardzo poszatkowane te dwa wątki?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Most donikąd
Joanna Kapica-Curzytek

21 IX 2019

Trzynaście lat wyczekiwaliśmy na nową powieść Markusa Zusaka. „Gliniany most” mocno jednak rozczarowuje.

więcej »

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Lipiec 2015
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nihil novi
— Beatrycze Nowicka

Meekhańska księga walecznych
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Tegoż autora

W krzywym zwierciadle: Europejskie wakacje Pająka
— Michał Kubalski

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Czego oczy nie widziały
— Michał Kubalski

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Mniejsze zło
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.