Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

David Gemmell
‹Król poza bramą›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKról poza bramą
Tytuł oryginalnyThe King Beyond the Gate
Data wydania16 listopada 2010
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki, Barbara Kamińska
Wydawca Mystery
CyklSaga Drenajów
ISBN978-83-7719-008-1
Format420s. 125×205mm
Cena32,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Życie jest farsą odgrywaną przez głupców a oto jeden z nich, który mówi - dość
[David Gemmell „Król poza bramą” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Królu poza bramą” widać zarówno niedostatki warsztatowe, jak i zapowiedź tego, co w przyszłości będzie stanowić atuty prozy Davida Gemmella. Rzecz raczej dla fanów pisarza.

Beatrycze Nowicka

Życie jest farsą odgrywaną przez głupców a oto jeden z nich, który mówi - dość
[David Gemmell „Król poza bramą” - recenzja]

W „Królu poza bramą” widać zarówno niedostatki warsztatowe, jak i zapowiedź tego, co w przyszłości będzie stanowić atuty prozy Davida Gemmella. Rzecz raczej dla fanów pisarza.

David Gemmell
‹Król poza bramą›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKról poza bramą
Tytuł oryginalnyThe King Beyond the Gate
Data wydania16 listopada 2010
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki, Barbara Kamińska
Wydawca Mystery
CyklSaga Drenajów
ISBN978-83-7719-008-1
Format420s. 125×205mm
Cena32,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 28,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Król poza bramą” jest drugim tomem cyklu o Drenajach i zarazem drugą z opublikowanych książek Davida Gemmella. Przy całej mojej sympatii dla autora, muszę napisać, że spośród jego powieści przeczytanych przeze mnie do tej pory tę uważam za najsłabszą. Widać, że warsztat pisarza dopiero się kształtuje.
Charakterystyczna dla prozy Anglika jest duża oszczędność środków wyrazu, co czasami bywa wadą. W późniejszych utworach Gemmell bardziej starał się o to, by nakreślić realia świata, nieco więcej uwagi poświęcał też swoim postaciom. „Król poza bramą” jest pod tym względem bardzo surowy, chwilami sprawia wrażenie raczej szkieletu powieści czy podstawy scenariusza. Zwłaszcza dialogi wydają się ubogie – postaci mówią tylko to, co jest potrzebne dla rozwoju akcji, nakreślenia ich charakterystyk czy przedstawienia sytuacji świata. Przez to ich rozmowy nierzadko wypadają sztucznie. Również opisy są dosyć skąpe. Zdarza się, że taki lakoniczny ton przydaje danej scenie wyrazistości (jak choćby w scenie śmieci żony Tenaki Khana), zwykle jednak pozostawia wrażenie niedosytu i nie wykorzystanego potencjału.
Najgorzej ze wszystkiego prezentuje się główny przeciwnik bohaterów – ten na kartach powieści pojawia się jedynie dwukrotnie (i na krótko), przez co jest ledwie obecny. Jego mroczni pomagierzy wypadają blado i schematycznie. O tym, że w Drenanie dzieje się źle, czytelnik dowiaduje się przede wszystkim z rozmów bohaterów, co jest kiepskim rozwiązaniem jak na powieść, której tematem są bohaterowie występujący przeciwko złemu władcy i jego rządom terroru. Ciekawy pomysł na Spojonych nie doczekał się odpowiednio barwnej realizacji – ludzie-bestie pojawiają się jedynie sporadycznie.
Po lekturze kilku książek Gemmella muszę też stwierdzić, że dość często się on powtarza. Pewne pomysły (np. powołanie rycerzy), sceny (jak bohaterska śmierć w obronie dzieci), typy bohaterów (morderca z zamiłowaniem do ogrodnictwa, młody człowiek, odnajdujący w sobie odwagę, skrzywdzony weteran, silna, pragmatyczna kobieta z ludu) czy wreszcie poglądy (w dodatku wygłaszane podobnymi słowami w zbliżonych okolicznościach pojawiają się wielokrotnie. Nie polecałabym czytania powieści autora „Legendy” w niewielkich odstępach czasu.
Jest jednak w „Królu…” coś, co bardzo lubię – pewna ostrość spojrzenia. O ile umiejętności pisarskie można rozwinąć, to zdolności dostrzegania okruchów prawdy o życiu i ludziach już się nauczyć nie można. Pozwolę sobie na kilka cytatów, które przypadły mi do gustu: „[Scaler] był człowiekiem religijnym. Bogów postrzegał jako zgrzybiałych Starców (…) nieustannie płatających ludzkości figle w kosmicznie złym guście”, „Jestem obcy. Nie musisz przede mną udawać ani kłamać. Tylko przed przyjaciółmi potrzebujesz maski. (…) – Przecież tylko wśród przyjaciół można czuć się swobodnie. – Z obcymi jest łatwiej, gdyż dotykają twego życia tylko przez chwilę. Nie rozczarujesz ich, bo niczego im nie zawdzięczasz i niczego od ciebie nie oczekują. Przyjaciół łatwiej zranić, bo oczekują od ciebie wszystkiego”, „Jakie to dziwne stworzenia – kobiety. Zakochują się w mężczyźnie a potem starają się go zmienić. Najczęściej im się to udaje, po czym resztę życia spędzają, zastanawiając się, jak mogły poślubić takiego nudnego konformistę”, „wszystko co mam, to ja sam i szacunek do samego siebie.”
Jeśli chodzi o tłumaczenie, zasadniczo jest ono poprawne, choć zdarza się kilka dość rażących błędów w postaci niewłaściwych przypadków. Wydaje mi się też, że niektóre nazwy własne (zwłaszcza te związane z Nadirami), lepiej brzmiałyby przetłumaczone na polski. Tymczasem nie dość, że np. nazwy plemion pozostają po angielsku, to jeszcze tłumacz odmienia je, dodając polskie końcówki np. Wolfsheadów, co brzmi dość pokracznie. Wilczogłowi, czy Wilcze Łby moim zdaniem brzmieliby o wiele lepiej.
Czytelnikom rozpoczynającym znajomość z twórczością Gemmella radziłabym sięgnąć po jego późniejsze powieści. Choć jeśli ktoś zdążył już polubić książki angielskiego pisarza, może śmiało sięgnąć po „Króla poza bramą”.
koniec
16 września 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Ptak, Garbaty, Grabarz i Lala
Sebastian Chosiński

21 XI 2019

To było pierwsze wznowienie – po długim okresie milczenia – prozy kryminalnej Jacka Wołowskiego. Wydawnictwo Wielki Sen, powiązane z Klubem MOrd, sięgnęło przed sześciu laty po dwa tak zwane „gazetowce”, które wcześniej nie miały wydań książkowych: „Karierę porucznika Chudego” oraz „Uwaga, wszystkie radiowozy!”. Aż dziw, że żadne z nich nie doczekało się ekranizacja w ramach serialu „07 zgłoś się”…

więcej »

Prawda to nie towar w sklepie
Beatrycze Nowicka

20 XI 2019

Dla czytelników chcących zrozumieć zjawisko antropogenicznych zmian klimatycznych i nie bojących się wysiłku intelektualnego „Nauka o klimacie” stanowi lekturę obowiązkową.

więcej »

Krótko o książkach: Życie snem
Miłosz Cybowski

19 XI 2019

O „Wurcie” pisaliśmy już dwukrotnie. Od premiery oryginalnej, anglojęzycznej wersji tej powieści minęło już ponad dwadzieścia pięć lat. Czy to znaczy, że książka Noona jest niczym więcej niż leciwą ramotką?

więcej »

Polecamy

„I Have a Dream”

Na rubieżach rzeczywistości:

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

O co warto walczyć
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Narodziny legendy
— Beatrycze Nowicka

Drobne kamyki wrzucone w wir wielkiej historii
— Dariusz Wawer

Demitologizacja Troi
— Maciej Dzierżek

Tegoż autora

Prawda to nie towar w sklepie
— Beatrycze Nowicka

Środkowy rozdział
— Beatrycze Nowicka

Przesilenia
— Beatrycze Nowicka

Jak dziewczyna o nieskończonych rzęsach ratowała magię
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa, magia i afery szpiegowskie
— Beatrycze Nowicka

Wszystko za Nangę
— Beatrycze Nowicka

Miasto zawieszone w powietrzu
— Beatrycze Nowicka

Nietrwałe wizje
— Beatrycze Nowicka

Tam, gdzie spadają anioły
— Beatrycze Nowicka

Ciężar ambicji
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.