Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Grudzień 2015
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2

Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2015
[ - recenzja]

Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Miłosz Cybowski [70%]
Co do jednego nie ma wątpliwości: „Czarny Horyzont” Tomasza Kołodziejczaka pozostawia bardzo duży niedosyt. Książkę czyta się szybko i nawet poczucie, że mamy do czynienia z fabułą, która wystarczyłaby raptem na jedno, może dwa opowiadania, nie psuje przyjemności z lektury. Braki i sztampę fabularną wypełnia bowiem Kołodziejczak konkretami związanymi z unikatowym światem, na poły swojskim (wszak po raz kolejny Polska stanowi centrum akcji), na poły obcym. I nawet jeśli, jak słusznie zauważył Konrad Wągrowski, miraż magii i techniki nie stanowi już żadnego novum w powieściach fantastycznych, a wyraźny podział świata na tych dobrych i tych złych może nieco razić, to jednak uniwersum stworzone na kartach „Czarnego Horyzontu” jest po prostu ciekawe i wciągające. Owszem, niektóre wątki obecne już wcześniej w twórczości Kołodziejczaka się powtarzają (ciekawe, do jakiego stopnia podobieństwo obcych z dylogii „Dominium Solarnego” i barlogów z „Czarnego Horyzontu” to celowy zabieg), a miejscami autor popada w odrobinę niepasujący do całości ton (rozmowa o totalitaryzmie), ale warto przymknąć na te drobiazgi oczy.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [80%]
Jeśli szukacie dobrej książki historycznej, z pewnością nie możecie pominąć znakomitego i poruszającego mimo dość ascetycznej formy „Dzikiego kontynentu”, opowieści o w sumie mało opisanych i omawianych czasach – pierwszych miesiącach po II wojnie światowej. Myśląc o tych czasach przychodzi nam na myśl odbudowa kraju, przejmowanie władzy przez komunistów, a w kontekście krajów zachodnich – powrót do normalności. Tymczasem Keith Lowe doskonale dokumentuje, że był to czas dużo trudniejszy, dużo bardziej złożony i bardziej dramatyczny, niż nam się wydaje. Precyzyjnie punktuje wszystkie problemy powojennej Europy. Zaczyna od zniszczeń materialnych – co dla nas istotne, za główny, wprowadzający do książki przykład podaje Warszawę, zestawiając jej przedwojenną wizję z powojennymi realiami. Obszerny fragment poświęca ofiarom idącym w dziesiątki milionów. Pisze o panującym głodzie, o upadku moralnym wynikającym ze zniszczeń wojennych. Zauważa, że do domów powróciło miliony ludzi, którzy niedawno zabijali innych, nierzadko w sposób niezbyt zgodny z żołnierskim honorem, dręczeni wojennymi wspomnieniami, wyrzutami sumienia, bądź po prostu pozbawieni już barier moralnych – to nie mogło pozostać bez wpływu na powojenną sytuację społeczną. Obszerny rozdział poświęca odwetowi na agresorach, na kolaborantach, nie negując przyczyn takich wydarzeń, ale też zaznaczając ich destrukcyjny charakter. Pisze dużo o ciągnących się po wojnie czystkach etnicznych, wciąż dotyczących Żydów, ale nie zapomina również o relacjach polsko-ukraińskich. I znów – nie opowiada się po żadnej ze stron, jasno precyzuje przyczyny takich a nie innych konfliktów, przytacza wojenne przyczyny (np. masakrę wołyńską), ale też ukazuje cały dramatyzm, tragedię i cierpienia nierzadko ludzi niewinnych. Ostatni rozdział potwierdza wojnom domowym i przejmowaniu władzy przez komunistów – obszerniej pisze o Grecji i Rumunii, nieco mniej tym razem o Polsce, choć oczywiście nie pomija tego tematu. Książka jest solidnie udokumentowana (bibliografia liczy kilkaset pozycji), nie uderza w żadne emocjonalne tony, pozostaje precyzyjnym, konkretnym, a przy tym niesamowicie wstrząsającym zapisem dramatu tamtych czasów.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jacek Jaciubek [50%]
„Nocny pociąg do Lizbony” to w głównej mierze mały traktat filozoficzny, rzecz poświęcona życiu pewnej niezwykłej (fikcyjnej) osobistości, której losy rekonstruuje z mozołem główny bohater – podstarzały nauczyciel starożytnych języków, człowiek o niezwykłej pamięci, posiadający ogromną wiedzę, ale żyjący z nosem w księgach. Jego historia zaczyna się interesująco: pewnego ranka spotyka na moście piękną nieznajomą, która rzuca na niego nieświadomie urok. Konserwatywny nauczyciel, żyjący z niezachwianą rutyną od kilkudziesięciu lat, dzięki tej króciutkiej znajomości porzuca dotychczasowe życie i wyjeżdża do Portugalii, by szukać śladów pozostałych po autorze książki przypadkowo znalezionej w księgarni. Do tego momentu jest ciekawie, później także bywa, ale sedno książki stanowią przemyślenia i obserwacje dotyczące różnych aspektów ludzkiego życia i osobowości, wielopoziomowe analizy pewnych zachowań. Główny bohater szuka śladów życia dawno zmarłego autora, studiuje jego jedyną książkę, a ze skrawków składa sobie kompletny obraz człowieka. Dlaczego to robi? Trudno wytłumaczyć. Jest u Merciera niemało interesujących przemyśleń na temat natury człowieka, ale autor najwyraźniej zapomniał, że słowo jest tylko jednym ze składników książki, a dobrą literaturę tworzą w równej mierze niebanalne, wciągające, intrygujące opowieści – tego elementu w jego powieści zabrakło. Akcja jest przyczynkowa i sztuczna, mnóstwo tu uproszczeń i dziwnych narracyjnych przeskoków (jakim cudem na przykład Mundus odnajduje grób Prado na cmentarzu zaraz po przybyciu do Portugalii?), zbyt łatwo i szybko odbywa się rekonstrukcja życia zmarłego, ale najgorsze, że całość jest momentami śmiertelnie nudna. Wydaje się, że Mercier powinien się mocniej opowiedzieć albo po stronie filozofii, albo po stronie literatury – bo z połączenia obu wyszło dzieło tyleż wartościowe, co niestrawne. I tylko szkoda tych skłaniających do rozmyślań fragmentów, które giną w ogólnie niemrawej powieści.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Anna Kańtoch [80%]
Książka na tyle „inna” od tego, co w większości zalega na księgarskich półkach, że bardzo trudno ją oceniać. Będzie więc po łebkach i trochę chaotycznie – opowieść jest bardzo statyczna, jak seria impresjonistycznych obrazów (to zaleta, nie wada). Styl oryginalny, dobrze oddający osobowość narratora, choć akurat powtórzenia to chwyt dość często przez Wita Szostaka stosowany. Tu tych powtórzeń jest dużo, nie wiem, czy nie troszkę za dużo, bo bywały momenty, kiedy zamiast rejestrować treść, skupiałam się na samym rytmie zdań (ale może to zamierzony efekt? Zakładam, że tak). Emocje… Tu miałam największy problem, bo jak na powieść, gdzie właśnie emocje powinny być (chyba?) najważniejsze, „Wróżenie z wnętrzności” nie robi aż tak wielkiego wrażenia. Znaczy, robi, powieść zdecydowanie mi się podobała, ale nie aż tak bardzo, żebym miała pamiętać ją przez lata. Ale może to też było zamierzone? Możliwe, że „Wróżenie z wnętrzności” właśnie takie miało być: inne, piękne, trochę ulotne. Tak czy inaczej warto przeczytać.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Konrad Wągrowski [80%]
Główne pytanie na dziś nie brzmi, czy warto czytać książę Andy’ego Weira, ale czy warto ją czytać po obejrzeniu filmu Ridleya Scotta – zakładam bowiem, że w takiej sytuacje są rzesze fanów fantastyki, którzy nie mieli okazji zapoznać się z „Marsjaninem” przed premierą filmu. Niech żałują, bo książka Weira – przy wszystkich swych wadach – jest z pewnością jedną z ciekawszych pozycji literackiej SF w ostatnich latach. Wszyscy chyba znają jej niesamowitą historię – od publikacji na blogu, poprzez wydanego własnym sumptem e-booka, poprzez pełne wydanie papierowe, aż po sprzedaż praw do ekranizacji. Losy „Marsjanina” są niezwykłe, ale chyba celnie pokazują tęsknotę fanów za klasyczną fantastyką, pełną elementu naukowego, osadzoną w realiach, dotykającą tematów podróży kosmicznych, eksploracji Układu Słonecznego, pełną optymizmu i wiary w człowieka w duchu Juliusza Verne’a. Czegoś, o czym fantastyka zdawała się zapomnieć. I nie jest ważne, że nie wszystkie dialogi w książce są w pełni naturalne, że Weir nie jest tytanem pióra. Ważne, że potrafi wykreować sympatycznych bohaterów, których losami się przejmiemy, ważne, że książka jest dowcipna, naukowo kształcąca (mimo pewnych drobnych uproszczeń) i nie można się od niej oderwać (przetestowane na czytelnikach o rozpiętości wiekowej od lat ośmiu do siedemdziesięciu pięciu). Wracając jednak do wstępnego pytania – czy warto po książkę sięgnąć po filmie? Cóż, chyba warto, mimo tego, że oba dzieła są fabularnie bardzo zbliżone. Film gubi nieco humoru książki, jest mniej precyzyjny w prezentowaniu naukowych podstaw działać Marka Watneya, pomija też niektóre wątki. Niespodzianek nie będzie (zwłaszcza zwrot akcji z kosmicznym manewrem nie jest już zaskoczeniem), ale chyba warto przeżyć to jeszcze raz. Czy oglądać film po lekturze książki? Oczywiście – przecież wizualna warstwa „Marsjanina” Scotta to jeden z głównych atutów filmu. A jeśli nie czytaliśmy książki i nie oglądaliśmy filmu, po co sięgnąć w pierwszej kolejności. Cóż, nadal kolejność „najpierw książka, potem film” wydaje się być najbardziej słuszna.
koniec
« 1 2
31 grudnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Gwiazdy i piwo
Marcin Mroziuk

16 X 2021

W „Wędrując po niebie z Janem Heweliuszem” Anna Czerwińska-Rydel nie tylko w przystępny sposób przybliża młodym czytelnikom postać gdańskiego uczonego, ale również pozwala im poznać podstawowe informacje z zakresu astronomii. Lekturę dzieciom uprzyjemniają też znakomite ilustracje Asi Gwis.

więcej »

PRL w kryminale: Skradziony samochód z niespodziewanym bagażem
Sebastian Chosiński

15 X 2021

Kradzieże samochodów stały się prawdziwą plagą w Polsce dopiero w latach 90. XX wieku, ale już dekadę wcześniej nie brakowało – zwłaszcza w dużych miastach – zorganizowanych grup, które polowały na wybrane marki. Ten właśnie proceder Danuta Frey(-Majewska) traktuje jako punkt wyjścia fabuły „Fiata z placu Teatralnego” – kolejnej jej mikropowieści wydanej w serii „Ewa wzywa 07…”.

więcej »

Cudzego nie znacie: Krew ojców
Miłosz Cybowski

14 X 2021

„Ceremony of Ashes” Jaysona Roberta Ducharme’ego to krótka nowela o zemście. Taka, w której brak szczęśliwych zbiegów okoliczności i happy endu.

więcej »

Polecamy

Zawsze szach, nigdy mat

Stulecie Stanisława Lema:

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Kolejne ratowanie świata
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Luty 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Powieść o uciekaniu
— Mieszko B. Wandowicz

Elfy lubią oglądać westerny
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż autora

Cudzego nie znacie: Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Kto wygra?
— Miłosz Cybowski

Polowanie na czarownice
— Miłosz Cybowski

Do księgarni marsz: Październik 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

10 naj… : Zwierzęta
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o książkach: Koty, słowa, literatura
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Droga wojownika
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Ludzki wódz
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.