Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Nick Hornby
‹Funny Girl›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFunny Girl
Tytuł oryginalnyFunny Girl
Data wydania4 listopada 2015
Autor
PrzekładMagdalena Koziej
Wydawca Albatros
ISBN978-83-7985-275-8
FormatePub, Mobipocket
Cena29,90
Gatunekobyczajowa
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dzieje pewnego sitcomu
[Nick Hornby „Funny Girl” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nick Hornby, specjalista od opowieści o współczesnych ludziach, wciąż nie potrafiących dorosnąć, tym razem zabiera czytelnika w lata 60. by opowiedzieć o pewnym komediowym show i jego twórcach.

Konrad Wągrowski

Dzieje pewnego sitcomu
[Nick Hornby „Funny Girl” - recenzja]

Nick Hornby, specjalista od opowieści o współczesnych ludziach, wciąż nie potrafiących dorosnąć, tym razem zabiera czytelnika w lata 60. by opowiedzieć o pewnym komediowym show i jego twórcach.
Dziękujemy sklepowi Virtualo.pl za udostępnienie e-booka (mobi) na potrzeby niniejszej recenzji.

Nick Hornby
‹Funny Girl›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFunny Girl
Tytuł oryginalnyFunny Girl
Data wydania4 listopada 2015
Autor
PrzekładMagdalena Koziej
Wydawca Albatros
ISBN978-83-7985-275-8
FormatePub, Mobipocket
Cena29,90
Gatunekobyczajowa
Zobacz czytniki w
Skąpiec.pl
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Anglia, rok 1964. Barbara Parker jest niekwestionowaną pięknością, ma jednak pewien życiowy problem – otóż mieszka w prowincjonalnym Blackpool, w którym nawet dla takich dziewczyn jak ona nie ma specjalnie dobrych perspektyw. Dlatego też, mimo otrzymania tytułu Miss Blackpool, Barbara postanawia się go zrzec. Po prostu – uhonorowanie wiąże się z koniecznością spędzenia kolejnego roku w rodzinnym miasteczku i spełnianiu obowiązków królowej piękności. A Barbara nie chce zostać w Blackpool ani chwili dłużej. Rezygnuje z korony i wsiada do pociągu do Londynu.
Jak łatwo się domyślić, Londyn nie wita jej z otwartymi rękami – a przynajmniej nie od razu. Skazana na towarzystwo zgryźliwej współlokatorki, szuka swej szansy w szeroko pojętej rozrywce. Ma pierwsze złe doświadczenia w charakterze „dziewczyny do towarzystwa”, ale ma też nieco szczęścia. Poznaje agenta teatralnego, wyraźnie nią zafascynowanego (choć starającego się pozostać wiernym swej małżonce), który daje Barbarze klucze do świata teatru i telewizji. Bo kilku nieudanych przesłuchaniach Barbara, która przybiera lepiej brzmiący pseudonim sceniczny Sophie Straw, trafia wreszcie na casting do mającego wkrótce powstać serialu komediowego „Szczęście małżeńskie?” i na spotkaniu z reżyserem i parą scenarzystów robi furorę. Twórcy sitcomu, będący pod wrażeniem dziewczyny, postanawiają zmienić założenia swego scenariusza i przerobić postać głównej bohaterki, aby bardziej pasowała do Sophie. Wymyślają więc, że będzie pochodziła… z Blackpool, a na imię będzie miała… Barbara. Zmieniają też tytuł serialu. W ten sposób Sophie Straw rozpoczyna pracę jako odtwórczyni głównej roli w serii opowiadającej o małżeńskich perypetiach nie do końca dobranej pary (on – liberał, pracujący w administracji państwowej, ona – konserwatywna dziewczyna z prowincji), zatytułowanej „Barbara (i Jim)”.
Nick Hornby ma duży talent do produkowania lekkich w formie, ale niegłupich, pełnych celnych spostrzeżeń obyczajowych bestsellerów. Książek, dodajmy, mocno osadzonych w szeroko pojętej współczesnej kulturze popularnej, najczęściej wykorzystując nawiązania do muzyki. Na tym tle prezentuje swych bohaterów – niedoskonałych, niespecjalnie szczęśliwych, ale też nie jakoś dramatycznie nieszczęśliwych, czasem śmiesznych, nierzadko niedojrzałych i żałosnych, ale godnych współczucia i w jakimś tam stopniu sympatycznych. Ich losy najczęściej służą autorowi udowadnianiu tezy, że nie ma sensu życia brać zbyt serio, wciąż roztrząsać niewykorzystane szanse i błędne decyzje, lecz należy godzić się z tym, co przyniósł los. „Funny Girl” powiela część z tych schematów, pozostając jednak przy tym w dorobku Hornby’ego pozycją wyjątkową. Po pierwsze dlatego, że tym razem autor przenosi fabułę ze współczesności w lata 60, po drugie – ponieważ Hornby’ego wydają się tu bardziej interesować nie ludzie, lecz czasy. To właśnie telewizja lat 60. jest w gruncie rzeczy głównym bohaterem powieści.
Hornby’emu udaje się uchwycić pewien szczególny moment, gdy kształtowała się ta forma brytyjskiej telewizji, która w latach 70. i 80. podbije świat. To czasu jeszcze sprzed Monty Pythona i wysypu ciekawych, przeraźliwie zabawnych, ale też inteligentnych produkcji rozrywkowych. To wciąż czasy, w którym telewizja rywalizuje z radiem, czasy, gdy odcinki seriali nagrywane są na żywo z publicznością w studio. Hornby tak autentycznie maluje realia fikcyjnego sitcomu, przeplatając zresztą wymyślonych bohaterów i fakty z prawdziwymi osobami i zdarzeniami, że czytelnik nie jest w stanie odróżnić, gdzie kończy się fikcja, a zaczyna prawda i odruchowo szuka w Internecie informacji o produkcji „Barbary (i Jima)”. Jednocześnie Hornby, który jest przecież także scenarzystą, tak ciekawie opisuje fabuły odcinków swej wymyślonej serii, że ma się ochotę kupić gdzieś DVD z tą nigdy w rzeczywistości nie powstałą telewizyjną produkcją. Autor wplata też w swą opowieść dużo faktów słabiej rozpoznawalnych dla polskiego czytelnika – nawiązań do autentycznych postaci (w tym ówczesnego premiera), autentycznych dzieł tamtych czasów, których tytuły są dla brytyjskiego czytelnika z pewnością bardzo znajome, ale w nas nie budzą sentymentalnych wspomnień. Na tym poziomie obcy czytelnik nie będzie w stanie odebrać tej historii, dla nas pozostaje sama pozbawiona nostalgicznej otoczki dowcipna opowieść o brytyjskiej telewizji i osobach, które ją współtworzyły – ale i tak warto się z nią zapoznać, bo lektura jest – jak zwykle u Hornby’ego – dużą przyjemnością.
Napisałem, że ważniejsze są czasy niż ludzie, ale to nie znaczy, że bohaterowie książki nie są warci uwagi. Barbary/Sophie trudno nie polubić – jest bezpretensjonalną, czasem i bezpruderyjną, szczerą, energiczną dziewczyną, zdobywającą ludzi najpierw swą urodą, następnie charakterem. Odtwarzający rolę serialowego Jima wzięty aktor Clive to typowy bohater Hornby’ego – nieco żałosny, nieco irytujący, aktor z ambicjami, bez szans na ich realizację. Towarzyszy mu Dennis – zdradzany przez żonę, beznadziejnie zakochany w Sophie producent show. Świetnie wypada para gejów-scenarzystów. Jeden, pragnący akceptacji dla swego życia, odważnie dążący do osiągnięcia swych celów, drugi, żyjący w fikcyjnym małżeństwie, ale na swój sposób w nim szczęśliwy. Lata 60. to też czas zmiany w prawnym statusie homoseksualistów w Wielkiej Brytanii i ten wątek nie zostaje w powieści pominięty.
Zajmująca opowieść, barwna sceneria, ciekawi bohaterowie, świetne dialogi – ale też i nieco refleksji. Jej z kolei służy finał książki – przeniesienie akcji w nasze czasy, kilkadziesiąt lat później i spojrzenie z dystansu na show, na lata 60., no i oczywiście na losy bohaterów – kim byli, kim się stali, jak potoczyły się ich losy. Ładne podsumowanie nostalgicznej opowieści.
koniec
27 grudnia 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Puste postumenty
Marcin Mroziuk

18 I 2022

W Warszawie jest wprawdzie mnóstwo okazałych monumentów i skromniejszych rzeźb, ale na co dzień mieszkańcy mijają je obojętnie, a co gorsza niewiele wiedzą nawet o tych będących turystycznymi atrakcjami. W „Śledztwie inspektora Mątwy” Małgorzata Strękowska-Zaremba przedstawia zupełnie zwariowaną historię, która uświadamia młodym czytelnikom, ile stolica straciłaby bez pomników Syreny czy Szczęśliwego Psa.

więcej »

Łowcy, zbieracze, wędrowcy
Joanna Kapica-Curzytek

16 I 2022

Koczownicy? W Stanach Zjednoczonych? W dzisiejszych czasach? Jest ich więcej niż sądzimy. I wędrują po kraju z powodów zupełnie innych, niż byśmy sobie wyobrażali. Reportaż „Nomadland” opisuje ich losy, przynosząc także gorzką refleksję o tym, że przewidywalny, bezpieczny świat to miraż.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Wygrane i przegrane bitwy
Miłosz Cybowski

15 I 2022

W drugiej części „Czasu Hitlera” Frank McDonough bierze się za obfitujący w wydarzenia okres, jakim były lata 1940-45. Choć na temat II wojny światowej napisano już wiele, autor prezentuje nieco świeżego spojrzenia na to burzliwe pięciolecie. Książkę czyta się dobrze, ale niekiedy można odnieść wrażenie, że całość stanowi zwykły zapis historii tego konfliktu.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Autoportret z futbolówką
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta: Wrzesień 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Muzyka, internet i ich troje
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Najważniejsza ze wszystkich spraw nieważnych
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.