Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Karuzela

Esensja.pl
Esensja.pl
„Stryjeńska. Diabli nadali” Angeliki Kuźniak to lektura nie tylko dla osób zainteresowanych malarką. Opowieść o nietuzinkowej osobowości żyjącej w burzliwych czasach stanowi ciekawą lekturę.

Angelika Kuźniak
‹Stryjeńska. Diabli nadali›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStryjeńska. Diabli nadali
Data wydania16 grudnia 2015
Autor
Wydawca Czarne
SeriaBiografie (Czarne)
ISBN978-83-8049-179-3
Format344s. 133×215mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekbiograficzna / wywiad / wspomnienia, non-fiction
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 38,47 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 36,43 zł
Wyszukaj w
Zobacz w
Historia życia i twórczości Zofii Stryjeńskiej to rzecz ciekawa i zgrabnie napisana. Choć to literatura faktu, oparta o rozliczne źródła, dokumenty oraz wywiady z krewnymi artystki, „Diabli nadali” czyta się jak dobrą beletrystykę. Przyznam, że początkowo narracja w trzeciej osobie czasu teraźniejszego nieco mnie dziwiła w książce biograficznej. Ale ma to swój cel, nadaje opowieści o Stryjeńskiej tempo i werwę.
Malarka pozostawiła po sobie liczne pamiętniki, listy i notatki. Angelika Kuźniak z wyczuciem wplata w narrację fragmenty wypowiedzi artystki. A że Stryjeńska była osobą błyskotliwą, wykształconą i piszącą charakterystycznym, barwnym stylem, cytaty te stanowią ogromny walor książki. W „Diabli nadali” pojawiają się też wspomnienia innych osób, najczęściej dotyczące malarki, ale też pokazujące wydarzenia, w których uczestniczyła, z innej perspektywy, lub też zarysowujące tło historyczne. Kuźniak cytuje też recenzje prac Stryjeńskiej, rozmawia z panią krytyk sztuki. W książce znalazły się również fragmenty dokumentów oraz informacje pozyskane w rozmowie z rodziną malarki.
Wydaje się, iż autorka nie podchodziła do informacji zawartych w pamiętniku Stryjeńskiej bezkrytycznie. Opisywane w nim wydarzenia bywają kwestionowane, lub też opatrywane komentarzem wskazującym na sprzeczności lub wspominającym o tym, o czym sama artystka nie pisała (zwłaszcza nie chwaliła się tym, że domagała się pieniędzy od swoich dorosłych dzieci, którymi nie zajmowała się, kiedy były małe). Całość sprawia wrażenie płynnej, wartkiej narracji i to pozwala się domyślać, ile pracy zostało włożone, by taki właśnie efekt osiągnąć.
„Diabli nadali” wciąga i budzi emocje. Może się okazać lekturą bolesną. Żal dzieci malarki, zaniedbanych i wychowywanych głównie przez ciotkę oraz dalszych krewnych. Od czasu do czasu Stryjeńska poświęcała im nieco myśli, egzaltowanymi słowy zapewniając o wielkiej miłości tudzież znaczeniu posiadania potomstwa. To jednak nie przekładało się na codzienne życie. Od czasu do czasu artystka usprawiedliwiała się równie wzniośle, pisząc o poświęceniu rodziny na „Ołtarzu Sztuki”. Dziwi niezadowolenie z córki, którą malarka zdawała się konsekwentnie ignorować do czasu, aż ta dorosła.
Smutno czytać o tym, jak wielki sukces, także finansowy, Stryjeńska zaprzepaściła. Malarka prowadziła życie zgodne ze stereotypowymi przekonaniami na temat osób przynależących do bohemy artystycznej – gdy miała pieniądze, balowała (zwłaszcza za młodu), kupowała futra, sypiała w hotelach. Gdy się kończyły, zastawiała swoje prace, meble, ubrania, rozpaczliwie miotała się w poszukiwaniu zleceń, pożyczała, błagała.
Pozostaje jeszcze kwestia problemów psychicznych artystki. Kuźniak stara się oddać to rozedrganie, podąża zawikłanymi kolejami życia swojej bohaterki. I oto jest – portret malarki, okiełznany, lecz nie uładzony chaos. Stryjeńska jawi się na nim jako osoba pełna sprzeczności, rozchwiana, ale też zdeterminowana (za młodu zwłaszcza), swobodnie podróżująca po Europie, bardzo zdolna, inteligentna, szalona. Chwilami wychodzi na jaw jej hipokryzja (np. gdy krytykuje hipisów, ocenia partnerów swoich dzieci, czy narzeka, że jej córka pije i pali), czasem zaś zdumiewa trzeźwe i zdystansowane spojrzenie malarki na jej otoczenie, politykę, czy wreszcie siebie samą. Dziwi to, że z jednej strony artystka zachwycała się słowiańskimi bogami do tego stopnia, że marzyła się jej poświęcona im świątynia, z drugiej zaś potrafiła po sześć razy w miesiącu dawać na mszę, modlić się żarliwie, czy pisać do córki o absolutnej konieczności zawierania ślubu kościelnego.
Stryjeńska przedstawiona na kartach „Diabli nadali” jest wiarygodna, ludzka. W pewien sposób jednak pozostaje też poza zrozumieniem czytelnika. Choć to akurat dobrze – sądzę, że ten, kto potrafiłby ją prawdziwie zrozumieć, miałby spore szanse podzielić jej los, a tego nikomu nie życzę.
W książce Kuźniak znajduje się także trochę zdjęć malarki, jej znajomych i krewnych, a także kartek z pamiętnika oraz dokumentów. Są też reprodukcje – obrazy, szkice, projekty. Materiał ilustracyjny niewątpliwie wzbogaca treść, aż szkoda, że nie ma go więcej.
koniec
18 stycznia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Konfliktów nigdy za wiele
Katarzyna Piekarz

20 II 2018

Nancy Kress kolejny raz zabiera nas w podróż do Zielnika. Ludność próbująca się dostosować do nowych warunków życia, będzie musiała zmierzyć się nie tylko z zagrożeniem ze strony obcych, ale również konfliktami pojawiającymi się wewnątrz grupy.

więcej »

W pasiastej czapce w zębach gór
Beatrycze Nowicka

19 II 2018

Opowieść himalaisty, czyli „Spod zamarzniętych powiek” Adama Bieleckiego oraz Dominika Szczepańskiego to wartościowa pozycja – dla wielbicieli gór i nie tylko.

więcej »

Tajemnica brzydszej siostry
Marcin Mroziuk

18 II 2018

Zaginięcie dziewiętnastolatki w rezerwacie Nautauga, podejrzenie padające na weterana wojny w Iraku i brak jednoznacznych dowodów zbrodni – to mógłby być świetny początek rasowego kryminału czy thrillera. Mimo że właśnie taki jest punkt wyjścia fabuły „Kartaginy”, to Joyce Carol Oates stworzyła tutaj opowieść nieco innego rodzaju, ale która jest jednak nie mniej wciągająca niż dobry dreszczowiec.

więcej »

Polecamy

Bohaterowie

Po trzy:

Bohaterowie
— Beatrycze Nowicka

Ludzie w książkach żyją
— Beatrycze Nowicka

Niedocenione
— Beatrycze Nowicka

Inne strony świata
— Beatrycze Nowicka

I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Transfuzje duszy
— Beatrycze Nowicka

Tropem jednorożca
— Beatrycze Nowicka

Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Za Stumilowym Lasem i Doliną Muminków
— Beatrycze Nowicka

Blask jasnych łun
— Beatrycze Nowicka

Zobacz też

Tegoż twórcy

Naznaczona
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż autora

W pasiastej czapce w zębach gór
— Beatrycze Nowicka

Śmierć gra w kości
— Beatrycze Nowicka

Baśnie dla dorosłych
— Beatrycze Nowicka

Dwoje na tropie
— Beatrycze Nowicka

August, przyjazny potwór
— Beatrycze Nowicka

Lód, gniew i entropia
— Beatrycze Nowicka

O czym szepczą liście kukurydzy
— Beatrycze Nowicka

Koń i wieża
— Beatrycze Nowicka

Statek pluszowy
— Beatrycze Nowicka

Ciemni coś ci jaśni
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.