Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Matthew Kneale
‹Drobne występki w czasach obfitości›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrobne występki w czasach obfitości
Tytuł oryginalnySmall Crimes in an Age of Abundance
Data wydania23 listopada 2015
Autor
PrzekładMichał Alenowicz
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-936653-9-6
Format288s.
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Odmienne stany moralności
[Matthew Kneale „Drobne występki w czasach obfitości” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Mające premierę dwa miesiące temu „Drobne występki w czasach obfitości” to druga dostępna w naszym języku pozycja Matthew Kneale’a. Można już pokusić się o stwierdzenie, że pomysł zaszczepienia prozy Brytyjczyka na nasz grunt był trafiony.

Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
[Matthew Kneale „Drobne występki w czasach obfitości” - recenzja]

Mające premierę dwa miesiące temu „Drobne występki w czasach obfitości” to druga dostępna w naszym języku pozycja Matthew Kneale’a. Można już pokusić się o stwierdzenie, że pomysł zaszczepienia prozy Brytyjczyka na nasz grunt był trafiony.

Matthew Kneale
‹Drobne występki w czasach obfitości›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDrobne występki w czasach obfitości
Tytuł oryginalnySmall Crimes in an Age of Abundance
Data wydania23 listopada 2015
Autor
PrzekładMichał Alenowicz
Wydawca Wiatr od morza
ISBN978-83-936653-9-6
Format288s.
Cena39,99
Gatunekobyczajowa
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Wydany oryginalnie pięć lat po „Anglikach na pokładzie” zbiór udowadnia biegłość warsztatową autora i, niestety, ujawnia też przy okazji jego chyba największą wadę. Kneale to zdecydowanie pisarz elastyczny, dopasowujący się do swoich pomysłów, ale niemający (tym razem) do zaoferowania zbyt wiele ponad to. Kwestią sporną pozostaje jedynie odpowiedź na pytanie: mało to czy dużo?
W „Anglikach…” autor pomieścił aż 21 narratorów. Tutaj mamy dwanaście opowiadań powiązanych ze sobą na różne sposoby – pewnie dałoby się je pogrupować w wielu konfiguracjach, co jednak dla poniższych rozważań nie jest specjalnie istotne. Ważny jest za to fakt, że Kneale ponownie imponuje sprawnością literacką, jaka pozwala czytelnikowi przejść przez zbiór z szybkością błyskawicy.
Tylko czy to rzeczywiście dobrze? Brytyjczyk zdecydował się na mało wyrafinowany styl, na pierwszym planie stawiając postępki bohaterów (ale już nie tychże bohaterów głębię, co również w kontekście całości tomu wydaje się zabiegiem zrozumiałym). Oczywiście rzecz jest prosta do wytłumaczenia. Tym, co w „Drobnych występkach…” interesuje autora, są ludzkie postawy, a także (lub może: przede wszystkim) to, jak są one oceniane. W pierwszej kolejności przez nich samych, w drugiej – przez otoczenie, co można rozbić jeszcze na dwie kolejne kategorie, mianowicie ocenę innych bohaterów oraz czytelników.
Tak oto otrzymujemy dwanaście przykładów zachowań egzemplifikujących a to ludzkie wady, a to próby realizacji pragnień czy ucieczki przed lękami. Raz pobrzmiewa w nich ton przypowieści, raz literackiej wprawki, raz zarysu większej całości, sprowadzonej tu jednak do kilkudziesięciu stron. Przy czym cały sztafaż, jak już zostało wspomniane, podporządkowany jest fabule, zwłaszcza jej przejrzystości. Tak by puenta wybrzmiała może nawet nie tyle zdecydowanie, co po prostu wyraźnie. Zagubić się w tej literaturze nie sposób, ale – co gorsza – nie sposób też, by zapisała się w pamięci zręcznym porównaniem, konstrukcją bohatera czy wyjątkowością opisu. Co, rzecz jasna, jest świadomym wyborem pisarza, nie zmienia to jednak faktu, że może być poczytane za wadę tomu.
Na pewno za to udało się autorowi osiągnąć niezbędny tutaj poziom wiarygodności. Przyjęte założenie, czyli dwanaście sproblematyzowanych miniatur, jest niewątpliwie przedsięwzięciem ryzykownym, bo rzecz dotyczy problematyki moralności, co zawsze rodzi obawę o popadnięcie w śmieszność czy egzaltację w kreowaniu konkretnych sytuacji. W większości wypadków realizacja wspomnianych założeń nie budzi niepotrzebnych zgrzytów, zwłaszcza w fabułkach dłuższych, gdy jest czas na rozwinięcie pomysłu. Nieco słabiej wypada to w opowiadaniach objętościowo najmniejszych. Ich poziom bywa różny, szczególnie jeśli na niewielkiej przestrzeni Kneale próbował pomieścić zbyt wiele (tak stało się na przykład w tekście, który na kilkunastu stroniczkach pokazuje małżeństwo bohaterów jako sinusoidę).
Siłą „Drobnych występków…” pozostaje natomiast łatwość odniesienia wielu sytuacji do własnych doświadczeń odbiorcy. Uniwersalność opisywanych tu mechanizmów pozwala wyprowadzić ich funkcje daleko poza ramy literatury i chociaż przeważnie zżymam się na używanie w recenzjach określeń typu „każdy czytelnik może z lektury wynieść coś dla siebie”, akurat w tym wypadku ma ono dobre uzasadnienie. Kneale w mocno przyswajalny sposób pokazuje nam zależności rządzące ludzką psychiką, a przyglądanie się tej ostatniej nigdy nie powinno być czasem straconym.
koniec
23 stycznia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uśmiech towarzyszki Kamli
Anna Nieznaj

24 II 2021

Polityczny esej połączony z reportażem z partyzanckiego przemarszu to w wykonaniu prozaiczki światowej klasy broń niezwykle niebezpieczna. Arundhati Roy w „Indiach rozdartych” wrzuca czytelnika w sam środek krwawego konfliktu, opisanego z liryczną pasją.

więcej »

Ten okrutny XX wiek: Pięścią w Armię Czerwoną!
Sebastian Chosiński

23 II 2021

Drugi tom powieści Romana Orwid-Bulicza, „Jeśli jutro wojna…” jest bezpośrednią kontynuacją tego, co autor przedstawił w pierwszym. Z punktu widzenia współczesnego czytelnika, to dzieło historyczne, ale dla autora było pisaną niemal na gorąco – zaledwie kilka lat po zaistniałych wydarzeniach – kroniką czasów instalowania rządów komunistycznych w powojennej Polsce.

więcej »

Co pisarzowi w duszy gra
Marcin Mroziuk

22 II 2021

W „Pierwszej osobie liczby pojedynczej” znajdziemy zarówno opowiadania wykorzystujące wspomnienia Harukiego Murakamiego związane z czasami jego młodości, jak i charakterystyczne dla twórczości japońskiego pisarza wydarzenia, które nie dają się do końca zamknąć w realiach znanego nam świata. Dla wielu osób będzie to całkiem interesująca lektura, ale nie da się ukryć, że w dorobku tego autora jest sporo bardziej udanych pozycji.

więcej »

Polecamy

Lęk i odraza w Kalifornii

Na rubieżach rzeczywistości:

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wszyscy tłumacze na pokład!
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Okruchy po Kerezie, czyli zrób to sam
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.