Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

‹Wielka księga ekstremalnego SF. Tom 1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka księga ekstremalnego SF. Tom 1
Tytuł oryginalnyThe Mammoth Book of Extreme Science Fiction
Data wydania8 kwietnia 2011
PrzekładMarcin Mortka
RedakcjaMike Ashley
Wydawca Fabryka Słów
CyklWielka księga ekstremalnego SF
ISBN978-83-7574-327-2
Format440s. 125×195mm
Cena37,80
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Fantastyczne antologie: Podróże – część pierwsza
[„Wielka księga ekstremalnego SF. Tom 1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wielka księga ekstremalnego SF” to zbiór opowiadań-ciekawostek. Bywa interesująco, choć można by się spodziewać jeszcze większej różnorodności. Bardzo często też pomysły przyćmiewają bohaterów, a niektóre rozwiązania mogą budzić ambiwalentne odczucia.

Beatrycze Nowicka

Fantastyczne antologie: Podróże – część pierwsza
[„Wielka księga ekstremalnego SF. Tom 1” - recenzja]

„Wielka księga ekstremalnego SF” to zbiór opowiadań-ciekawostek. Bywa interesująco, choć można by się spodziewać jeszcze większej różnorodności. Bardzo często też pomysły przyćmiewają bohaterów, a niektóre rozwiązania mogą budzić ambiwalentne odczucia.

‹Wielka księga ekstremalnego SF. Tom 1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka księga ekstremalnego SF. Tom 1
Tytuł oryginalnyThe Mammoth Book of Extreme Science Fiction
Data wydania8 kwietnia 2011
PrzekładMarcin Mortka
RedakcjaMike Ashley
Wydawca Fabryka Słów
CyklWielka księga ekstremalnego SF
ISBN978-83-7574-327-2
Format440s. 125×195mm
Cena37,80
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
O ile w „Wielkiej księdze science fiction” dominowały utwory starsze, w „Wielkiej księdze ekstremalnego SF” przeważają opowiadania z końca XX i początku XXI wieku (choć upodobanie redaktora do tekstów sprzed lat wielu i tu znajdzie swój wyraz). Dzięki temu książka stanowi swego rodzaju dopełnienie poprzedniej antologii. Choć przyznam, że „Wielka księga science fiction” podobała mi się bardziej, chyba ze względu na dominujący tam „pierwiastek ludzki”. Było w niej więcej opowiadań, które poruszały emocjonalnie. Oczywiście to też kwestia założeń – „ekstremalne SF” kojarzy się z utworami, gdzie nacisk został położony na koncept. Choć po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że jest tej „ekstremalności” mniej, niż można by się spodziewać. Głównymi bohaterami zawsze są ludzie lub ich potomkowie (gwoli ścisłości w jednym utworze protagonista na początku jedynie uważa się za człowieka). W znaczącej podgrupie opowiadań duże znaczenie odgrywa też ludzka fizjologia, co bywa miejscami bardziej odpychające niż intrygujące.
Polskie wydanie „Wielkiej księgi…” zostało podzielone na dwie części, zawierające odpowiednio dziesięć i dziewięć opowiadań. Odpowiedzialny za selekcję tekstów Mike Ashley zaznacza we wstępie, że uporządkował je zgodnie ze wzrastającą „dziwnością”, choć to akurat pojęcie mocno subiektywne.
Antologię otwierają „Anomalie” (2001) Gregory’ego Benforda, opowiadanie konsekwentne i przyjemne w lekturze, ze zgrabnie zarysowanym pomysłem. Uwagę zwraca nutka humoru oraz postać stolarza a zarazem astronoma amatora, odkrywającego nietypowe zachowanie się Księżyca.
„…I tak oto obiad uciekł razem z łyżką” (2003) Paula Di Filippo wzbudziło we mnie mieszane uczucia. Ciekawe jest zestawienie przeważnie lekkiego, humorystycznego tonu, ze zdecydowanie mniej wesołą „podszewką” opisywanego świata – powszechną inwigilacją obywateli i niebezpieczeństwem płynącym ze strony „inteligentnych” sprzętów domowych. Jednakże seks z odkurzaczem… Choć internetowe plotki głoszą, że już teraz ludzie miewają tego rodzaju zapędy. Sceny dziwacznego seksu, również z udziałem sprzętów domowych, tym razem będących urządzeniami wyjścia dla postludzkiej istoty pojawiają się też w „Kwiatach od Alicji” (2003) Cory’ego Doctorowa i Charlesa Strossa. Zapewne znajdą się czytelnicy, którzy uznają je za zabawne, w wyżej podpisanej obydwa opowiadania nie wzbudziły jednak szczególnego entuzjazmu.
Dla odmiany Lawerence Person w „Wariantach Zmartwychwstania” (1998) opowiada o naukowcach, próbujących zaprząc najnowocześniejszą technologię do wyjaśnienia boskości Chrystusa. Mike Ashley chwali autora za „nieoczekiwane zakończenie”, tyle że akurat finał „Wariantów…” jest jedynym sensownym. Na plus warto policzyć przekonującą kreację bohaterów.
„Zagadka Pacyfiku” (2006) Stephena Baxtera to kolejny przykład utworu, gdzie pomysł główny to odmienna topologia. Ziemia, na której żyją bohaterowie opowiadania, wcale nie jest kulista. Niemożność przepłynięcia Pacyfiku zmieniła historię świata, między innymi przebieg drugiej wojny światowej. Tematem „Zagadki…” jest wyprawa w nieznane, całość wydaje się lekko stylizowana na fantastykę spod znaku Verne’a.
„Działo Merlina” (2000) Alastaira Reynoldsa i „Hoop Benzol” (2006) Roberta Reeda zostały napisane w konwencji space opery. Czyta się je przyjemnie, choć wielkich zaskoczeń i wzruszeń nie ma. U Reynoldsa uwagę zwraca tytułowe działo, strzelające czarnymi dziurami oraz jego pierwotne zastosowanie. Opowiadanie Reeda z kolei budzi pewną nostalgię za starymi serialami SF, w których pojawiały się tabuny rozmaitych ras obcych.
„Wodny świat” (1994) Stephena L. Gilleta i Jerry’ego Oltiona to z kolei klasyczna w stylu historia z gatunku „grupka kosmonautów musi poradzić sobie z awarią”. Wprawdzie owi kosmonauci dysponują nanotechnologią, jednak fabuła jest mało odkrywcza. Choć warto zauważyć, że jest to chlubny wyjątek, gdzie nano ma swoje ograniczenia a nie jest cud-sposobem na wszystko.
Ciekawym utworem jest „Śmierć w ziemi obiecanej” (1995) Pat Cadigan, o pani detektyw próbującej rozwiązać zagadkę morderstwa nastolatka, fana wirtualnej rzeczywistości. W dzisiejszych czasach wielkiej popularności gier MMO, po premierach „Matrixa” i „Incepcji” przedstawiane przez Cadigan pomysły robią zapewne mniejsze wrażenie, niż w roku premiery opowiadania, niemniej „Śmierć…” jest jednym z bardziej klimatycznych utworów zbioru.
„Długi pościg” (2002) Geoffreya A. Landisa powstał po „Diasporze” Egana, więc pomysł na „zdigitalizowaną” ludzkość, potrafiącą dowolnie przekształcać swoje nowe umysły nie wydaje się już tak odkrywczy. Fabuła jest prosta, lecz główna bohaterka budzi przynajmniej odrobinę empatii, a tytułowy rozpisany na setki lat pościg przez Kosmos, w którym udział biorą niewielkie obiekty mieszczące umysły niegdyś „zeskanowane” z ludzi okazał się całkiem intrygującym pomysłem.
Pierwszy tom antologii nie jest może książką, którą koniecznie warto poznać, można jednak znaleźć w niej nieco ciekawych koncepcji i kilka przyjemnych w lekturze opowiadań.
koniec
7 kwietnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sześć światów Hain: Świat piąty
Miłosz Cybowski

15 VI 2021

„Słowo »las« znaczy »świat«” Ursuli Le Guin jest najbardziej pesymistyczną historią spośród wszystkich powieści z cyklu. Bo choć ostatecznie mieszkańcy porośniętej gęstym lasem planety zdołali wywalczyć wolność, to ich świat nigdy nie będzie taki sam.

więcej »

Nieuleczalna dusza, słaby duch
Sebastian Chosiński

14 VI 2021

Kiedy pisał swoją najsłynniejszą powieść – dystopię „My” – nie było jeszcze dyktatur Józefa Stalina czy Adolfa Hitlera. Nie było totalitarnych Państw Jedynych, których władze starały się podporządkować sobie obywateli i kontrolować ich całe życie. One miały nadejść dopiero dekadę później, ale Jewgienij Zamiatin przewidział ich istnienie i opisał je, zanim się pojawiły.

więcej »

Jeszcze nowsza teoria wszystkiego
Miłosz Cybowski

13 VI 2021

„Przestrzeń kwantowa” Jima Baggota to spojrzenie na pracę badawczą i życiowe losy dwóch twórców pętlowej grawitacji kwantowej: Lee Smolina i Carla Rovellego. Autor zgrabnie i przystępnie prezentuje dokonania naukowe związane z dziedziną, która stanowi „najważniejszy problem naukowy naszej epoki”.

więcej »

Polecamy

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie

W podziemnym kręgu:

Niektórzy po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Mechaniczne żurawie
— Beatrycze Nowicka

Obce dzieci
— Beatrycze Nowicka

Dwadzieścia lat później
— Beatrycze Nowicka

Zmęczenie materiału
— Beatrycze Nowicka

Pewna ścieżka
— Beatrycze Nowicka

Przechadzka
— Beatrycze Nowicka

Między nadzieją a rozpaczą
— Beatrycze Nowicka

Względność wrażeń
— Beatrycze Nowicka

Rezonanse
— Beatrycze Nowicka

Ciężkie życie seks-zabawek
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Śląskie śledztwa i nie tylko
— Beatrycze Nowicka

Pokaz slajdów
— Beatrycze Nowicka

Sałatka grecka (zawiera GMO)
— Beatrycze Nowicka

Sześć światów Hain: Świat czwarty – Powrót na Zimę
— Miłosz Cybowski, Beatrycze Nowicka

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
— Beatrycze Nowicka

Poczytajmy o ogrodach
— Beatrycze Nowicka

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Trochę barw
— Beatrycze Nowicka

Questy poboczne
— Beatrycze Nowicka

Nie tylko na Święta
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.